Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeff Lemire, David Rubin
‹Czarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła
Scenariusz
Data wydania25 lipca 2018
RysunkiDavid Rubin
Wydawca Egmont
CyklCzarny Młot
ISBN9788328135185
Format152s. 170x260 mm
Cena49,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krótko o komiksach: Co tam w Spiral City?
[Jeff Lemire, David Rubin „Czarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Czarnym Młocie. Wydarzeniu” zabrakło jednego odcinka. Tego, w którym Lucy Weber opowiada o swoim dzieciństwie w Spiral City. Jesteśmy po wielkiej wojnie z Antybogiem i tajemniczym zniknięciu zwycięskich superbohaterów z jej tatą na czele. To od tego właśnie epizodu rozpoczyna się spin-off „Czarnego Młota” – „Sherlock Frankenstein i Legion Zła”.

Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Co tam w Spiral City?
[Jeff Lemire, David Rubin „Czarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła” - recenzja]

W „Czarnym Młocie. Wydarzeniu” zabrakło jednego odcinka. Tego, w którym Lucy Weber opowiada o swoim dzieciństwie w Spiral City. Jesteśmy po wielkiej wojnie z Antybogiem i tajemniczym zniknięciu zwycięskich superbohaterów z jej tatą na czele. To od tego właśnie epizodu rozpoczyna się spin-off „Czarnego Młota” – „Sherlock Frankenstein i Legion Zła”.

Jeff Lemire, David Rubin
‹Czarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Młot: Sherlock Frankenstein i legion zła
Scenariusz
Data wydania25 lipca 2018
RysunkiDavid Rubin
Wydawca Egmont
CyklCzarny Młot
ISBN9788328135185
Format152s. 170x260 mm
Cena49,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Lucy Weber dorasta w cieniu straty. Jej ojciec był największym bohaterem, jakiego nosiła Ziemia. Teraz, gdy dziewczyna ma już dwadzieścia lat, postanawia odnaleźć tatę za wszelką cenę. Nawet wbrew temu, co przekazał jej na „nagraniu, na wypadek śmierci” – Lucy nie ma zamiaru zniszczyć dopiero co odnalezionej bazy Czarnego Młota, lecz użyć jej zasobów w swojej niemal niemożliwej misji. Skoro nie można znaleźć ekipy superherosów, usuniętej ze świata w błysku przerażającego światła, to może warto odnaleźć ich największych przeciwników i spróbować zasięgnąć u nich języka. „Nie jest ważne bezpieczeństwo, lecz to, że jestem córką Czarnego Młota!” – mówi Lucy i, wykorzystując swą jedyną supermoc jaką jest jej determinacja, rusza na poszukiwania Sherlocka Frankensteina i członków jego Legionu Zła.
Sherlock Frankenstein to dystyngowany, steampunkowy wariant Lexa Luthora, powstały z konglomeratu Sherlocka Holmesa i potwora Frankensteina – czego akurat łatwo się domyślić (ma nawet asystenta – Igora Watsona!). Niby tytułowa postać, a właściwie nieobecna – niemal do samego końca istnieje tylko w relacjach innych złoczyńców, których po kolei odwiedza Lucy. Jeff Lemire odsuwa na bok akcję dziejącą się na farmie w Rockwood (no w końcu to jest spin-off), aby zająć się córką Czarnego Młota, jedną z najciekawszych bohaterek jakie wymyślił, oraz po to, aby znowu pobawić się w rozbrajający sposób popkulturowymi, głównie komiksowymi, odniesieniami. Czego tu nie ma – szpital-więzienie dla najgorszych przestępców w stylu Azylu Arkham; niejaki Grimjim kojarzący się jednoznacznie z pewnym chudym, niebezpiecznym, zielonowłosym komediantem; hydraulik-potwór z mackami na twarzy o zabawnym, idealnie dopasowanym, pseudonimie; a nawet herosi sprzed Złotej Ery komiksu, zaludniający karty tanich, pulpowych magazynów fantastycznych. Pojawia się też po raz pierwszy nowa ważna postać w uniwersum – Doktor Star, którego smutne dzieje poznamy w kolejnym komiksie.
Rysuje David Rubin – kojarzymy go z jednego epizodu „Wydarzenia”. Ilustrował tam, w bardzo cartoonowym i uproszczonym stylu Srebrnej Ery, psychodeliczne przygody pułkownika Weirda i jego mechanicznej asystentki Talkie-Walkie. To są takie trochę ilustracje z książeczek dla dzieci, ale wypożyczonych z biblioteki funkcjonującej w Krainie Po Drugiej Stronie Lustra – niepokojące, wynaturzone i cały czas infantylne w bardzo dziwny, złowieszczy sposób. Idealne.
Jeff Lemire poszerzył swoje uniwersum, ale nie posunął zbytnio akcji do przodu. O tajemnicy zniknięcia herosów Spiral City wiemy tyle samo, co po przeczytaniu poprzedniego komiksu. Autor chciał podkreślić inne zagadnienie – „degradację” superbohaterstwa do poziomu „zwykłego człowieka”. W poprzednich komiksach widzieliśmy herosów, teraz obserwujemy złoczyńców – połamanych, zmęczonych i zrezygnowanych. Sherlock Frankenstein krzyczy na koniec: „Teraz jest Nowa Era! Era braku superbohaterów i trzeba coś z tym zrobić!”. Lemire pewnie „coś z tym zrobi”.
koniec
17 sierpnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, którego ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Kolejne „Igrzyska Śmierci”
Maciej Jasiński

14 IV 2024

Egmont wydaje równolegle kilka serii z Conanem w roli głównej. W cyklu „Conan Barbarzyńca” mieliśmy do tej pory między innymi całkiem niezłą historię Jasona Aarona zatytułowaną „Życie i śmierć” Conana. Tym razem w albumie zatytułowanym „Tygiel” główny bohater trafia do miasta Garchall w Uttara Kuru i niemal od razu pakuje się w kolejne wielkie kłopoty.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Trykoty w stylu retro i vintage
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Sielanka nigdy nie trwa wiecznie
— Marcin Mroziuk

Zły wampir i nierozgarnięci bohaterowie
— Miłosz Cybowski

NieZjawiskowy spadek formy
— Wojciech Gołąbowski

Bohaterowie, jakich potrzebujemy
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

W pięknym lesie
— Maciej Jasiński

Dlaczego dziupla
— Wojciech Gołąbowski

Legendy miejskie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Conan jakich wielu
— Miłosz Cybowski

Machlojki w zimowej wiosce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Coś tu nie wyszło
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tegoż twórcy

Szklane domy
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Oto koniec znanego nam świata
— Marcin Knyszyński

Po komiks marsz: Kwiecień 2024
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Miecze i sandały
— Marcin Knyszyński

Z rodzynkami, czy bez?
— Marcin Knyszyński

Hola, hola, panie Straczynski!
— Marcin Knyszyński

Żadna dziura nie jest dość głęboka
— Marcin Knyszyński

Uczta ekstremalna
— Marcin Knyszyński

Straczynski Odnowiciel
— Marcin Knyszyński

Niekoniecznie jasno pisane: Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Cztery wywiady, coś tam pomiędzy i pogrzeb
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.