Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jérôme Le Gris, Nicolas Siner
‹Horacio d’Alba (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHoracio d’Alba (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania10 listopada 2021
RysunkiNicolas Siner
PrzekładJakub Syty
Wydawca Lost In Time
ISBN9788396146779
Format184s. 210x297 mm
Cena99,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Prawo silniejszego
[Jérôme Le Gris, Nicolas Siner „Horacio d’Alba (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Lost in Time próbuje odnaleźć się na całkowicie zapchanym polskim rynku komiksowym. Takie tytuły jak „Horacio d’Alba” są zdecydowanie dobrym sposobem na umocnienie się na tych jakże trudnych do zdobycia pozycjach.

Marcin Knyszyński

Prawo silniejszego
[Jérôme Le Gris, Nicolas Siner „Horacio d’Alba (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Wydawnictwo Lost in Time próbuje odnaleźć się na całkowicie zapchanym polskim rynku komiksowym. Takie tytuły jak „Horacio d’Alba” są zdecydowanie dobrym sposobem na umocnienie się na tych jakże trudnych do zdobycia pozycjach.

Jérôme Le Gris, Nicolas Siner
‹Horacio d’Alba (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHoracio d’Alba (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania10 listopada 2021
RysunkiNicolas Siner
PrzekładJakub Syty
Wydawca Lost In Time
ISBN9788396146779
Format184s. 210x297 mm
Cena99,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jesteśmy w Italii w epoce późnego renesansu. Zakończyły się właśnie wielkie wewnętrzne wojny w podzielonych Włoszech, a na ich północy wyrosła fikcyjna Republika Honoru – położona gdzieś na terenach między Mediolanem a Wenecją. Mały kraik, podobnie jak wszystkie inne leżące na ówczesnym Półwyspie Apenińskim drży o swą niepodległość – wszelkie sojusze i okresy względnego pokoju są ulotne i niestabilne. Republika znalazła sposób na utrzymanie przynajmniej spokoju wewnętrznego – wszelkie spory między magnatami, politycznymi frakcjami i rodami rozwiązywane są na zasadzie honorowych pojedynków, które toczą w imieniu interesantów specjalnie wyszkoleni ludzie. „Pojedynkowicze” Republiki wywodzą się z dwóch konkurencyjnych Akademii funkcjonujących według sztywnego kodeksu honorowego.
Tytułowy bohater komiksu, Horacio d’Alba wywodzący się z Akademii Demokratycznej, dostaje się w tryby bezlitosnej historii. Nad Republiką zawisło niebezpieczeństwo podwójnej inwazji – z południa nadciągają siły papieskie, z północy wojska opłacane przez króla Francji. A w senacie Republiki pojawiają się głosy podważające zasadność kultywowania wieloletniej tradycji pojedynków. Co to za sprawiedliwość, która faworyzuje silniejszego fizycznie? Gdzie tu miejsce na cywilizowane sądy? Dlaczego tkwimy w tej barbarzyńskiej, nieludzkiej przeszłości? Gdy całą Republiką targają niepokoje, Horacio uporać się musi też z problemami natury osobistej. Rozdarty między powinnością wobec Akademii, poszanowaniem tradycji, miłością do syna i własnym honorem musi podjąć najtrudniejsze decyzje w życiu.
„Horacio d’Alba” składa się z trzech odcinków, które wydane zostały na rynku frankofońskim na początku poprzedniej dekady. Jérôme Le Gris (scenarzysta) oraz Nicolas Siner (rysownik) byli dziesięć lat temu twórcami bardzo młodymi i jeszcze nieznanymi. Mimo tego stworzyli komiks niezwykle dojrzały, garściami czerpiący z gatunku przygodowo-awanturniczego komiksu historycznego, dostarczając czytelnikowi rzecz inteligentnie napisaną i świetnie narysowaną. Kraj, w którym dzieje się akcja nigdy nie istniał, podobnie jak postacie przewijające się przez karty komiksu – nie przeszkadza to jednak w wiarygodnym przedstawieniu kontekstu historycznego. Wspomniana na początku wielka, dopiero co zakończona wojna, to przecież nic innego jak wojny włoskie, które dobiegły końca w 1559 roku.
Ale to, co tak naprawdę stanowi o jakości komiksu, to świetnie poprowadzona intryga i dobrze skrojone postacie. Mamy polityczne rozgrywki na najwyższym szczeblu, zdradzieckie spiski, straceńczą misję niemożliwą do wykonania, odrobinę romansu, przygodową akcję, dynamiczne sceny walki i bitew i – co ważne – brakuje tu jednoznacznie pozytywnych bohaterów. Bo to właśnie ci niejednoznaczni są przecież najciekawsi. Tu nie ma miejsca na romantycznych i uczciwych herosów, nóż wbije ci w plecy ten, którego nigdy byś o to nie podejrzewał. To właśnie na nich skupia się Le Gris, to właśnie o ich indywidualnych dramatach i trudnych wyborach chce opowiedzieć.
Nicolas Siner rysuje wybornie. Naprawdę przyłożył się do szczegółów i spróbował oddać realia włoskiego renesansu. Tak właściwie, z powodu fikcyjności miejsca akcji mógł sobie trochę poluzować cugli, ale tego nie zrobił. Stroje, wnętrza, architektura – świetnie narysowane. Weźmy choćby fortecę Maggiore, na terenie której toczy się akcja trzeciego odcinka – to akurat jest faktycznie istniejące miejsce, narysowane w komiksie tak, jak rzeczywiście wygląda (szkopuł tylko w tym, że w komiksie leży lekko na południe od Wenecji, a w naszym świecie w Asyżu). Sceny bitew pokazane są również doskonale, wyraźnie widać strony konfliktu i nawet w tak dynamicznych obrazach nie można narzekać na ukazanie detali.
„Horacio d’Alba” jest bardzo dobrym materiałem na film. Smutny i ponury, ponieważ świat, w jakim przyszło żyć bohaterom, sprawia wrażenie dobiegającego końca – upadają nie tylko tradycja i wartości, ale i wszelka nadzieja na poprawę losu i wolność. Nie byłby to jednak film hollywoodzki, ponieważ nie znajdziemy w komiksie ani grama patosu i sztucznego nadęcia. Słowa uznania dla Lost in Time za tę pozycję. To wam się udało!
koniec
17 grudnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nemo podbija stawkę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

28 V 2022

Czy można dziś opowiedzieć jeszcze ciekawą historię, której bohaterem jest wyeksploatowany przez popkulturę kapitan Nemo? Owszem. Przykładem tego jest „Mobilis in Mobile”, drugi tom serii „Nautilus”.

więcej »

Północ bez gwiazd
Marcin Knyszyński

27 V 2022

„Dni piasku”, wydane ostatnio przez Non Stop Comics, to pierwszy komiks Aimee de Jongh wydany w Polsce. Holenderska scenarzystka i rysowniczka proponuje komiks bardzo spokojny, smutny i prosty – zarówno fabularnie i graficznie.

więcej »

Bombastyczne łowy Kravena
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 V 2022

Zanim zabierzecie się za „Amazing Spider-Man: Ścigany”, najlepiej zrobicie, jeśli przypomnicie sobie kultowe „Ostatnie łowy Kravena”. Obie pozycje sporo bowiem łączy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Północ bez gwiazd
— Marcin Knyszyński

Jodorowsky na pełnej petardzie!
— Marcin Knyszyński

Gęsta zupa
— Marcin Knyszyński

Gdy autor gra w kości
— Marcin Knyszyński

Dziesięć lat wcześniej
— Marcin Knyszyński

Tysiąc lat w przód, czy trzydzieści w tył?
— Marcin Knyszyński

Jak ryba wyjęta z wody
— Marcin Knyszyński

Trzech na trzech
— Marcin Knyszyński

Demony Nowego Jorku
— Marcin Knyszyński

Raz na wodzie, raz pod wodą
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.