Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski
‹Wilcze tropy #6: „Szary”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilcze tropy #6: „Szary”
Scenariusz
Data wydania23 listopada 2021
RysunkiKrzysztof Wyrzykowski
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklWilcze tropy
ISBN978-83-8229-273-2
Format40s. 210×297mm
Cena15,—
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Co znaczy współpraca
[Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski „Wilcze tropy #6: „Szary”” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niedawno wydany szósty album cyklu „Wilcze tropy” opowiadający o Antonim Hedzie „Szarym” oznacza, że mimo dłuższej przerwy seria nie wygasła. W dodatku przynosi zapowiedź części siódmej.

Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Co znaczy współpraca
[Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski „Wilcze tropy #6: „Szary”” - recenzja]

Niedawno wydany szósty album cyklu „Wilcze tropy” opowiadający o Antonim Hedzie „Szarym” oznacza, że mimo dłuższej przerwy seria nie wygasła. W dodatku przynosi zapowiedź części siódmej.

Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski
‹Wilcze tropy #6: „Szary”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilcze tropy #6: „Szary”
Scenariusz
Data wydania23 listopada 2021
RysunkiKrzysztof Wyrzykowski
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklWilcze tropy
ISBN978-83-8229-273-2
Format40s. 210×297mm
Cena15,—
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Album wydany przez Instytut Pamięci Narodowej stworzyła para dobranych i dobrze już znanych nam współpracowników; za scenariusz ponownie odpowiada Sławomir Zajączkowski, a za rysunki Krzysztof Wyrzykowski. Po trzydziestu planszach komiksu tradycyjnie możemy zagłębić się we wkładce historycznej, za którą odpowiadają doktorzy Kazimierz Krajewski oraz Tomasz Łabuszewski.
Osiem stron tekstu zilustrowanego archiwalnymi i współczesnymi fotografiami otwiera bardzo ciekawy życiorys Hedy, dość odmienny od innych, „typowych” biografii żołnierzy wyklętych. Urodzony w 1916 roku pragnął kształcić się na księdza, lecz sytuacja rodzinna – liczne młodsze rodzeństwo – zmusiła go do rozpoczęcia pracy zawodowej (pomoc finansowa w utrzymaniu domu). Powołany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w 1937 roku dał się poznać jako dobry organizator i społecznik. We wrześniu następnego roku wrócił do pracy – a gdy rok później rozpętała się wojna, dołączył do pododdziałów jako ochotnik. Uniknąwszy pojmania, w październiku 1939 wrócił w rodzinne strony, gdzie zaczął gromadzić i ukrywać znalezioną na pobojowiskach broń. W kolejnych latach wstępował do różnych organizacji konspiracyjnych (były rozbijane przez Gestapo), bywał aresztowany (przez obie wrogie strony), osadzany – ale i zwalniany (sam też uciekał). Ostatecznie regularną działalność partyzancką rozpoczął w roku 1942, którą – wobec zachowań UB i NKWD – kontynuował po zakończeniu wojny z Niemcami.
Aresztowany w 1948, został skazany na karę śmierci, ale zamienioną ją na dożywocie. Z więzienia został zwolniony na fali odwilży w 1956 roku. Pozostał społecznikiem – współpracował z kardynałem Wyszyńskim, cieszył się dużym uznaniem w środowiskach kombatanckich i ze strony Solidarności. Internowany i więziony podczas stanu wojennego (miał już wtedy 65 lat), w wolnej Polsce pełnił m.in. funkcję komendanta głównego Związku Strzeleckiego. W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński awansował go na generała brygady. Odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych i (pośmiertnie) Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta. Zmarł w 2008 roku w Warszawie, został pochowany w rodzinnym grobie.
W następnym artykule opisano sytuację Okręgu Kieleckiego AK po tym, jak w 1945 roku przyszły rozkazy jego rozwiązania, a później – informacja o amnestii. Jeden z filarów polskich podziemnych sił zbrojnych skurczył się tak gwałtownie, że gdy przyszło go odbudowywać wobec zbrodni i represji komunistycznych, gdzieniegdzie w konspiracji pozostawały już tylko pojedyncze osoby – z czterdziestu tysięcy rok wcześniej. Antoni Heda także pragnął wrócić do cywilnego, rodzinnego życia – ale nie było mu dane. W dużej mierze dzięki jego sławie udało się połączyć luźne, niezależne od siebie (w dodatku niezwiązane już przysięgą) oddziały partyzanckie, na własną rękę prowadzące akcje przeciw UB i NKWD – zwłaszcza odbijania więźniów, najczęściej byłych polskich żołnierzy.
Największej tego typu akcji poświęcono nie tylko trzeci artykuł, ale i cały komiks. W nocy z 3 na 4 sierpnia 1945 roku ponad dwustu żołnierzy niepodległościowych przeprowadziło niezwykle skuteczny atak na więzienie w Kielcach – dużym mieście wojewódzkim, w którym zgromadzone były liczne siły Armii Czerwonej, NKWD, UB i MO. Aby nie było to samobójstwem, jeden z oddziałów rankiem rozpoczął pozorowany atak na odległy o ok. 50 kilometrów Szydłowiec – co zgodnie z oczekiwaniami poskutkowało wyjazdem z Kielc licznych sił wroga. Partyzanci między innymi porozkładali po tamtejszych lasach liczne ładunki wybuchowe (udało im się kiedyś zatrzymać pociąg przewożący amunicję i ponad tonę takich materiałów), po czym wycofali się. Komunistyczne zgrupowania przybyłe na odsiecz przeczesywały pusty las, w którym co rusz gdzieś coś wybuchało.
W tym samym czasie właściwe oddziały Hedy (oraz inne, przydzielone mu do pomocy) najpierw przejęły kilkanaście ciężarówek, a następnie – rozlokowawszy się w różnych miejscach miasta (zabezpieczając garnizony, komendy wojewódzkie i główne arterie komunikacyjne) – przystąpiły do właściwego uderzenia. Spektakularny sukces akcji – odbicie ponad trzystu pięćdziesięciu więźniów płci obojga przy minimalnych stratach własnych (jedna osoba zabita, jedna aresztowana) – odbiły się szerokim echem, wlewając nadzieję w serca na nowo ujarzmianego narodu.
Fabuła komiksu rozpoczyna się w styczniu 1945 roku w Radomiu, gdzie Heda wraz z kompanem obserwują zachowanie Sowietów i podległych im komunistów. Wspominają boje z pochodzącymi z terenów azjatyckich żołnierzami, którzy w niemieckiej niewoli zostali przewerbowani do boju pod czarnymi barwami – oraz sowiecką blokadę wojsk idących na odsiecz powstańczej Warszawie. Następnie na kilku planszach ukazano codzienność UB-eckich więzień i sądów, najczęściej skazujących torturowanych wcześniej Polaków na kary śmierci. Właściwa akcja rozpoczyna się na stronie czternastej i trwa do ostatniej planszy, będące całostronicowym, ładnym podsumowaniem rajdu.
Graficznie komiks nie zaskakuje, mamy do czynienia z kontynuacją stylu z poprzednich albumów. Klasyczne kadrowanie (czasem bez ramek), ładna kreska, rozróżnialne twarze bohaterów – oraz brudne kolory (zieleńsze, gdy zobrazowane są sceny dziejące się w lesie), dobrze oddające nastrój opowieści.
Ciekawostką jest za to udane pokazanie, że niepodległościowa partyzantka nie była bynajmniej monolitem, ślepo posłusznym rozkazom żołnierzy wyższych stopniem. Oraz że nie wszyscy wyzwoleńcy byli z tego obrotu spraw zadowoleni.
koniec
6 stycznia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dobrze, że to już koniec
Maciej Jasiński

26 II 2024

Cykl „Batman Metal” wydawał mi się projektem o niezbyt dużym potencjale na kontynuację, jednak byłem w błędzie, bo Scott Snyder postanowił to mocno rozbudować. Po drodze do finału mieliśmy w tym świecie jeszcze pięć tomów „Ligi Sprawiedliwości”, album „Wojna totalna: Rok łotrów” oraz dwa tomy „Batman, który się śmieje” i „Batman, który się śmieje: Zarażeni”. Cykl „Death Metal” definitywnie kończy ten tworzony od lat projekt. Czy warto było czekać, aby poznać finał?

więcej »

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2024

Czytając „Krainę Khora” zastanawiałem się, ile lat mogą mieć twórcy tego komiksu. Gdyby byli nastolatkami, powiedziałbym, że dobrze rokują na przyszłość. Gorzej, jeśli okazaliby się starsi…

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Powinno być lepiej
— Sebastian Chosiński

Konkwistadorzy!
— Sebastian Chosiński

Z Kijowa do Algieru
— Sebastian Chosiński

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Niezłomności portret niepełny
— Tomasz Nowak

Rower to… wszystko
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.