Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Michel Blanc-Dumont, Laurence Harlé
‹Cartland #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCartland #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania20 lipca 2021
RysunkiMichel Blanc-Dumont
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Elemental
CyklCartland
ISBN978-83-960962-4-1
Format144s. 215x290 mm
Cena99,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Człowiek z wysokiego zamku
[Michel Blanc-Dumont, Laurence Harlé „Cartland #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ostatnie lata na polskim rynku obrodziły w komiksowe opowieści osadzone na Dzikim Zachodzie. Znakomita większość tych pozycji to albumy, które na rynku frankofońskim (bo takie dominują) miały swoją premierę trzydzieści-czterdzieści lat temu. Do nich należy także cykl „Cartland”.

Marcin Osuch

Człowiek z wysokiego zamku
[Michel Blanc-Dumont, Laurence Harlé „Cartland #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Ostatnie lata na polskim rynku obrodziły w komiksowe opowieści osadzone na Dzikim Zachodzie. Znakomita większość tych pozycji to albumy, które na rynku frankofońskim (bo takie dominują) miały swoją premierę trzydzieści-czterdzieści lat temu. Do nich należy także cykl „Cartland”.

Michel Blanc-Dumont, Laurence Harlé
‹Cartland #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCartland #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania20 lipca 2021
RysunkiMichel Blanc-Dumont
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Elemental
CyklCartland
ISBN978-83-960962-4-1
Format144s. 215x290 mm
Cena99,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przez tych kilka lat polscy czytelnicy mieli okazję poznać między innymi pełny cykl „Blueberry” (obecnie Egmont wydaje „Młodość Blueberry’ego”), „Jim Cutlass”, „Buddy Longway”, „Durango” i wiele innych. Wygląda na to, że pogłoski o śmierci westernu jako takiego okazały się przedwczesne, wszak inaczej wydawcy nie marnowaliby swoich pieniędzy na wydawanie czegoś, co się nie sprzedaje. I bardzo dobrze, bo znakomita większość z tych komiksów to ciekawe, sprawnie narysowane historie. Inna sprawa, że często ich autorzy wykorzystują sprawdzone, klasyczne motywy.
W pierwszym tomie przygód Jonathana Cartlanda możemy odnaleźć nawiązania chociażby do filmu „Jeremiah Johnson” z Robertem Redfordem w roli głównej, a to głównie za sprawą śmierci żony głównego bohatera, która w obydwu przypadkach jest Indianką. W tym tomie możemy odnaleźć motywy z „Człowieka zwanego koniem” z Albusem Dumbledore’em… przepraszam, Richardem Harrisem. Trzeba jednak przyznać, że Laurence Harlé, scenarzystka komiksu, mocno skomplikowała swoją historię. W opowieści „Rzeka Wiatru” Cartland nadal, niczym ronin, ima się różnych zadań. Tym razem zostaje zatrudniony przez niejakiego Wilhelma von Kirchenheima. Ten niemiecki arystokrata jest ogarnięty obsesją zbudowania strzelistego zamku na świętych terenach plemienia Czejenów. A żeby jeszcze bardziej skomplikować intrygę, scenarzystka wprowadza Cecilię, powabną żonę hrabiego, trawioną problemami zdrowotnymi.
Historia, na którą składają się dwa oryginalne albumy (poza wspomnianą „Rzeką Wiatru” są to „Palce chaosu”) – muszę przyznać – nie jest łatwa do ogarnięcia dla czytelnika. Cartland, przy kolejnej potyczce, wpada w ręce czerwonoskórych i – oddany jako niewolnik indiańskiej wdowie – wchodzi w dosyć skomplikowane relacje z nią, jej synem i wojownikiem, który go pojmał. W ogarnięciu sytuacji nie pomagają pokręcone indiańskie imiona, powodujące, że nie zawsze wiadomo, o kim mowa.
Trudności z odbiorem dwóch pierwszych części wynagradza nam trzecia, „Silver Canyon”, zamykająca ten album. Tutaj nie znajdziecie pokręconych, europejskich arystokratów z ich szalonymi pomysłami. To porządny western w starym dobrym stylu. Grupa obcych sobie osób wyrusza dyliżansem; znajdziemy wśród nich zwolennika Unii, Południowca, Meksykanina, przemysłowca, matkę z córką i oczywiście Cartlanda. W trakcie podróży ma miejsce wypadek, jeden z woźniców wraca po konie, a podróżni są zmuszeni zatrzymać się na jakiś czas w opuszczonym miasteczku Silver Canyon. Zaczynają się tarcia między podróżnikami, a i samo miejsce nie jest zbyt przyjazne ze względu na brak wody i zwierzyny, którą można by upolować. Sprawę komplikuje się bardziej, bo bardzo możliwe, że wypadek dyliżansu wcale nie był dziełem przypadku. Jest też kilka innych atrakcji, ale ich odkrycie zostawiam czytelnikom, zwłaszcza tym pełnoletnim.
koniec
25 stycznia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 IV 2024

Choć morderstwa Kuby Rozpruwacza były prawdziwe, dziś jego postać owiana jest legendą i stała się jednym z najchętniej wykorzystywanych motywów popkultury. Przejawem tego jest album „Tysiąc twarzy Kuby Rozpruwacza”.

więcej »

Najjaśniejsza gwiazda na naukowym niebie starożytności
Agata Włodarczyk

12 IV 2024

Informacji dotyczących osiągnięć Hypatii nie zachowało się wiele – a jeśli mamy opierać się na tym, co jest nam dostępne, możemy rzec jedno: wielka szkoda! Ta żyjąca w IV n.e. wieku filozofka zdecydowanie zasługuje, by o niej pamiętać.

więcej »

Nowe otwarcie
Maciej Jasiński

11 IV 2024

Wojna Jokera dobiegła końca. Udało się powstrzymać kolejny kataklizm, który mógł doprowadzić do zniszczenia Gotham. Ale miasto i jego mieszkańcy wciąż liżą rany. W Gotham pozostało wiele osób, które popierały Jokera i prowadzoną przez niego wojnę. Pora zatem spróbować posprzątać w mieście i przygotować je na nowe czasy, które nadchodzą.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Broń i pieniądze
— Marcin Osuch

Każda Milady ma swojego D’Artangana
— Marcin Osuch

Na Dzikim Zachodzie bez zmian
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Westman po przejściach
— Marcin Osuch

Tegoż autora

„Szalony Kojot” przez dwie chmury?
— Marcin Osuch

Aparat, góry, człowiek
— Marcin Osuch

Niech prezydent się tym zajmie
— Marcin Osuch

Ratunek czy porwanie?
— Marcin Osuch

Zatrzymane w słowach
— Marcin Osuch

Broń i pieniądze
— Marcin Osuch

Tylko wkrętacza brakuje
— Marcin Osuch

Pożegnanie
— Marcin Osuch

Ten komiks nieco więcej obiecuje niż daje
— Marcin Osuch

Komiksowe pożegnanie
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.