Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Brian Azzarello, Eduardo Risso
‹Batman. Rozbite miasto i inne opowieści›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Rozbite miasto i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania31 października 2018
RysunkiEduardo Risso
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134508
Format240s. 180x275 mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Skoki w bok
[Brian Azzarello, Eduardo Risso „Batman. Rozbite miasto i inne opowieści” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zbiór „Batman. Rozbite miasto i inne opowieści”, wydany w egmontowskim cyklu „DC Deluxe”, zawiera wszystkie komiksy z Batmanem jakie napisał i narysował jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów – Brian Azzarello i Eduardo Risso. Nie są może to najlepsze odcinki „Batmana” jakie zostały wydane, ale warto je poznać – zwłaszcza jeśli znamy historię pewnej walizki z śmiercionośną zawartością.

Marcin Knyszyński

Skoki w bok
[Brian Azzarello, Eduardo Risso „Batman. Rozbite miasto i inne opowieści” - recenzja]

Zbiór „Batman. Rozbite miasto i inne opowieści”, wydany w egmontowskim cyklu „DC Deluxe”, zawiera wszystkie komiksy z Batmanem jakie napisał i narysował jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów – Brian Azzarello i Eduardo Risso. Nie są może to najlepsze odcinki „Batmana” jakie zostały wydane, ale warto je poznać – zwłaszcza jeśli znamy historię pewnej walizki z śmiercionośną zawartością.

Brian Azzarello, Eduardo Risso
‹Batman. Rozbite miasto i inne opowieści›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Rozbite miasto i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania31 października 2018
RysunkiEduardo Risso
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134508
Format240s. 180x275 mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Azzarello i Risso to „100 naboi” – nie ma i nie będzie słynniejszego komiksu autorstwa tej dwójki. To w niej właśnie agent Graves oferował (nie)przypadkowym ludziom rzeczoną walizkę. Estetyka noir, skomplikowana fabuła, zaawansowane szermierki słowne, gangsterski klimat, teorie spiskowe i obłędne rysunki Risso. Obaj panowie zostali zaproszeni do narysowania „Batmana” już na samym początku pracy nad swym najlepszym dziełem – otwierające omawiany dziś zbiór, krótkie, kilkustronicowe, czarno-białe „Blizny” były swego rodzaju przygrywką do tego, co miało nastąpić później. Pod koniec roku 2003, kiedy to „100 naboi” osiągnęło apogeum swej jakości i popularności, Azzarello i Risso zabrali się znowu za człowieka-nietoperza. Tym razem dostali do dyspozycji sześć zeszytów flagowej serii o nazwie „Batman” – numery 620-625 to sześcioczęściowa opowieść, zatytułowana „Rozbite miasto”. Egmont wydał już ją we wrześniu 2007 – teraz przyszła na nią pora w połączeniu z „innymi historiami”.
Elizabeth Lupo, siostra Angela, jednego z najbardziej znanych gangsterów Gotham, zostaje brutalnie zamordowana. Angel Lupo zapada się pod ziemię – Batman rusza zatem na poszukiwania, ścierając się po drodze z takimi personami jak Killer Croc, Pingwin czy Brzuchomówca. Ale to nie wszystko – w mieście pojawiają się „dwaj nowi gracze”, naprawdę potężni przeciwnicy, z którymi Batmanowi nie pójdzie zbyt łatwo. Na domiar złego człowiek-nietoperz trafia na sprawę chłopca, któremu zabito rodziców – powraca trauma z dzieciństwa, pojawia się przemożna potrzeba zadośćuczynienia dziecku, które w jednej chwili straciło cały świat, a wewnętrzne demony wydostają się na zewnątrz. Azzarello napisał rasową, gangsterską opowieść w duchu „100 naboi”, przesyconą noirowym klimatem, brutalnością i dość mroczną psychologią postaci Batmana. Nic nie jest tu takie, jakim się zdaje – czasem aż za bardzo, bo o ile tego rodzaju niejednoznaczności i niedopowiedzenia w „100 nabojach” grały naprawdę znakomicie, tak tutaj ocierają się momentami o autoparodię i czasem są niezbyt zrozumiałe.
Druga ważna „inna opowieść” tego albumu jest nieco lepsza. Trzyczęściowa historia „Batman. Knight of Vengeance” z drugiej połowy 2011 roku powstała już jakiś czas po zakończeniu „100 naboi”. Należy ona do wielkiego wydarzenia, które totalnie odmieniło uniwersum DC Comics – „Flashpoint” (w grudniowym „Niekoniecznie jasno pisane” przyjrzę się temu eventowi dokładnie) wykreował chwilową, alternatywną rzeczywistość DC, w której dobrze znane nam postacie przyjmują inne, zaskakujące role. Jedną rzecz wiemy od razu – Batmanem jest Thomas Wayne, zmagający się z napadami agresji biznesmen, którego syn Bruce został zastrzelony przed laty w Crime Alley. Niejaki Joker porywa dwójkę dzieci prokuratora Harveya Denta i grozi, że je zamorduje – Batman rusza na ratunek. I tu znowu mamy do czynienia z motywem odnawiającej się traumy z przeszłości – tym razem to ojciec, który nie dał rady obronić swego dziecka, postara się ocalić inne. „Flashpoint” był uniwersum „chwilowym”, zamykającym wielką „po-kryzysową” erę w dziejach DC Comics (dwudziestopięciolecie wydawnicze rozciągające się od „Kryzysu na nieskończonych Ziemiach” z 1986 roku do właśnie „Flashpoint” z 2011) – i tu scenarzyści naprawdę zaszaleli. Zobaczycie zresztą sami – postać Jokera w tym uniwersum to, jak to się mówi, prawdziwy sztos!
Ostatnią historią jest „Spadek”, czyli dwanaście stron w formacie gazetowym, wydanych w dwunastu numerach… komiksowej gazety o nazwie „Wednesday Comics”, ukazującej się co środę (a jakże!) przez dwanaście tygodni 2009 roku. Morderstwo, piękna rezydencja, jeszcze piękniejsza kobieta, kryminalna zagadka i… w sumie trochę nuda, nic ciekawego ani godnego uwagi.
Nie jestem fanem „Rozbitego miasta”. Za mało tu Gotham i samego człowieka-nietoperza, za dużo „100 naboi” – może panowie byli zbyt mocno zaangażowani w swój flagowy projekt i nie potrafili się z niego „otrząsnąć”. Za dużo też wewnętrznych monologów, za dużo metafor i gadania – ale przynajmniej rysunki bardzo dobre. Eduardo Risso ma już wyrobioną markę – w „Rozbitym mieście i innych opowieściach” wyjątkowo mocno kojarzy się z Frankiem Millerem z czasów „Sin City”. Odważnie operuje światłocieniem, czernią, bielą, kontrastem – tylko tła czasami trochę zbyt umowne i ubogie. Ale ogólnie – Eduardo Risso jest po prostu sobą i – nadal – wychodzi mu to znakomicie!
Mamy zatem do czynienia z komiksem, który nie spełni oczekiwań, jeśli szuka się tylko wybitnych historii z człowiekiem-nietoperzem. Autorski skok w bok udał się tu tylko raz – w przypadku „Flashpoint”. Trochę szkoda – album nie podnosi poziomu cyklu „DC Deluxe” ale wpisuje się w jakiś sposób w jego kronikarski charakter. Wszak to komplet od Azzarello/Risso.
koniec
20 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2024

Czytając „Krainę Khora” zastanawiałem się, ile lat mogą mieć twórcy tego komiksu. Gdyby byli nastolatkami, powiedziałbym, że dobrze rokują na przyszłość. Gorzej, jeśli okazaliby się starsi…

więcej »

Miasto grzechu i występku
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Pojawiająca się w tomie „Port cieni” nastoletnia Milova na tyle przypadła do gustu autorowi „Jeremiaha”, że postanowił postać tę uczynić pierwszoplanową także w kolejnym epizodzie serii. By jednak nie czuła się nieszczęśliwie w otoczeniu samych facetów, tym razem Hermann Huppen przydał jej do towarzystwa koleżankę – tytułową „Elsie z ulicy”.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Sto sucharów
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż twórcy

Tort i świeczki dla Batmana
— Maciej Jasiński

Lono żyje!
— Andrzej Goryl

Jak odłamki granatu
— Maciej Jasiński

El Mariachi Death Metal
— Marcin Knyszyński

Koniec gry
— Paweł Ciołkiewicz

Głowa rodziny
— Paweł Ciołkiewicz

Gambit królewski
— Paweł Ciołkiewicz

Szemrane historie
— Paweł Ciołkiewicz

Agent Graves kule nosi
— Paweł Ciołkiewicz

Demencja gangstera
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Na pograniczu
— Marcin Knyszyński

Buddy comics
— Marcin Knyszyński

Otchłanie papieskiej alkowy
— Marcin Knyszyński

Krakoa, wyspa jak krew czerwona
— Marcin Knyszyński

Zagryzieni w kadrze
— Marcin Knyszyński

Początek koszmaru
— Marcin Knyszyński

Przerost formy nad treścią
— Marcin Knyszyński

Indiana Wayne i starożytna zaraza
— Marcin Knyszyński

Album reprezentatywny
— Marcin Knyszyński

Ku lepszemu
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.