Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Daniel Koziarski, Artur Ruducha
‹Piraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona
Scenariusz
Data wydania29 lipca 2022
RysunkiArtur Ruducha
Wydawca ONGRYS
CyklPiraci z Wysp Szczęśliwych
ISBN9788366603479
Format40s. 214x290 mm
Cena35,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Czasami Van Dam dostaje jednak w kość
[Daniel Koziarski, Artur Ruducha „Piraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po mało rozgarniętym, ale zawsze wychodzącym cało z opresji kapitanie Szpicu tandem autorski Daniel Koziarski (scenariusz) i Artur Ruducha (rysunek) stworzyli kolejnego bohatera, który ma szansę na dłużej zagościć na polskim rynku komiksowym. To kapitan Huk – pirat, który mocno daje się we znaki gubernatorowi Van Damowi. Obaj są głównymi postaciami „Piratów z Wysp Szczęśliwych”.

Sebastian Chosiński

Czasami Van Dam dostaje jednak w kość
[Daniel Koziarski, Artur Ruducha „Piraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona” - recenzja]

Po mało rozgarniętym, ale zawsze wychodzącym cało z opresji kapitanie Szpicu tandem autorski Daniel Koziarski (scenariusz) i Artur Ruducha (rysunek) stworzyli kolejnego bohatera, który ma szansę na dłużej zagościć na polskim rynku komiksowym. To kapitan Huk – pirat, który mocno daje się we znaki gubernatorowi Van Damowi. Obaj są głównymi postaciami „Piratów z Wysp Szczęśliwych”.

Daniel Koziarski, Artur Ruducha
‹Piraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiraci z Wysp Szczęśliwych #1: Podstęp Czarnego Egona
Scenariusz
Data wydania29 lipca 2022
RysunkiArtur Ruducha
Wydawca ONGRYS
CyklPiraci z Wysp Szczęśliwych
ISBN9788366603479
Format40s. 214x290 mm
Cena35,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
O tym, że scenarzysta Daniel Koziarski i rysownik Artur Ruducha lubią dobrą i nieskrępowaną zabawę, wiemy od co najmniej czterech lat, czyli od momentu, kiedy ukazał się w sprzedaży pierwszy epizod „Kapitana Szpica”, komiksowej parodii legendarnego cyklu o Janie Żbiku. W ciągu kolejnych lat zeszytów przybywało, ale przy okazji rosły również ambicje autorów, którzy z czasem postanowili spróbować sił w przedsięwzięciu nieco bardziej rozbudowanym. Efektem okazał się wydany w wakacje pełnowymiarowy (w formacie frankofońskim) komiks „Piraci z Wysp Szczęśliwych”, a w zasadzie jego pierwsza odsłona zatytułowana „Podstęp Czarnego Egona”. Już oba te tytuły świadczą o tym, że raczej nie będzie to opowieść w stylu „Long John Silver” czy „Barakudy”, choć nie mam wątpliwości, że wspomniane cykle w jakimś stopniu inspirowały polskich twórców. Ale nie tylko one! Trudno sobie bowiem wyobrazić, by tworząc swój komiks, nie mieli oni w pamięci również filmowej pentalogii o „Piratach z Karaibów”.
Wyspy Szczęśliwe! Któż nie chciałby żyć w takim miejscu, prawda?! Tylko że nazwa komiksowego archipelagu jest, jak wiele rzeczy w dziełku Koziarskiego i Ruduchy, przekorna. Okupowanymi wyspami rządzi bowiem wyjątkowo twardą ręką gubernator Wiktor Van Dam, mianowany na to stanowisko przez króla Flądrii (sic!) De Billa VII (aż strach pomyśleć, że przed kimś takim musiało na tronie zasiadać sześciu innych De Billi…). Van Dam to zadufany w sobie nierób, który zmuszony jest skupiać się na spełnianiu zachcianek żony Van Damy (uzurpującej sobie prawo do bycia artystką) oraz dorastającej córki Van Damki, na którą pożądliwym wzrokiem spoziera wojskowy komendant, kapitan Bajon. I to wcale nie byłoby takie złe, gdyby jedynymi problemami gubernatora były otaczające go kobiety. Niestety, jest jeszcze niejaki Adam Lord, bardziej znany jako kapitan Huk – pirat, który napada na płynące do Wysp Szczęśliwych statki, by je rabować, a skradzione dobra rozdawać mieszkańcom wysepek, czym zapracowuje sobie na ich wdzięczność. Ale także ośmiesza Van Dama.
Namiestnik archipelagu nie ma więc wyjścia: jeżeli chce jeszcze trochę porządzić, musi rozprawić się w końcu z wrednym piratem i jego pomocnikami. Problem w tym, że kapitan Bajon jest na to zbyt głupi i tchórzliwy. Chociaż czasami jednak miewa dobre pomysły. Jednym z nich jest koncept, aby dogadać się z innym piratem, podstępnym Czarnym Egonem, który za odpowiednią kwotę mógłby zdradzić kamrata i pomóc go pojmać. Widać w tej grupie zawodowej lojalność nie stoi na pierwszym miejscu, skoro Czarny Egon gotowy jest pójść na układ z gubernatorem, licząc na to, że ostatecznie uda mu się wytargować znacznie więcej niż kwota odstępnego za kapitana Huka. Mamy więc w tej potyczce tak naprawdę trzy strony barykady: gubernatora Van Dama, Huka i Czarnego Egona – każdy z nich stara się wykiwać konkurencję, co gwarantuje sporą porcję zaskakujących zwrotów akcji, o jakie zadbał Daniel Koziarski.
Komponując pędzącą na złamanie karku fabułę, scenarzysta nie omieszkał – podobnie zresztą jak robił to w przypadku „Kapitana Szpica” – skorzystać z całej masy popkulturowych nawiązań. Mamy więc mrugnięcie okiem w stronę wielbicieli „Kajka i Kokosza” (vide Dziad Karczemny i jego małżonka Baba Gaja), mamy nawiązanie do najsłynniejszej powieści fantastyczno-przygodowej Juliusza Verne’a „20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi” (pływający batyskafem szalony naukowiec kapitan Meno), a nie dam głowy, czy sam Czarny Egon nie stanowi nawiązania do duńskiej komedii filmowej o „Gangu Olsena”. A to jeszcze nie wszystko. Bez trudu rozpoznacie niemal żywcem zaczerpnięte „cytaty” z „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza (przypomnijcie sobie, jak Danuśka ratowała przed katem Zbyszka z Bogdańca!), a nawet – nie, to nie przejęzyczenie ani błąd merytoryczny – „Kanału” Andrzeja Wajdy.
Jak widać, Koziarski tym razem naprawdę poszedł na całość. Ale, co najistotniejsze, nie przesadził. W tym „szaleństwie” (bo to oczywiście jeszcze nie wszystkie inspiracje) znalazł metodę, która sprawiła, że nie tylko on sam świetnie bawił się w czasie pracy nad scenariuszem, ale przednią zabawę mają również czytelnicy. Kapitalną pracę wykonał także grafik. Artur Ruducha po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko pierwszorzędnym karykaturzystą (od lat pracującym dla gazet), ale i rysownikiem komiksowym, którego powstające teraz dzieła za kilka dekad fani będą wspominać z takim samym sentymentem, z jakim obecni pięćdziesięciolatkowie (i nieco starsi) wspominają wczesne dzieła Tadeusza Baranowskiego. Przede wszystkim ma on już wypracowany niepowtarzalny styl; wystarczy rzut oka na jeden kadr i wiadomo, że to Ruducha. Trzeba chcieć czegoś więcej? Ach… o jednej jeszcze rzeczy muszę wspomnieć, bo ubawiła mnie niemal do łez. Chodzi o „bie-dronkę” (tak właśnie pisaną). Nie zdradzę, o co chodzi, ale jestem pewien, że kiedy dotrzecie do tego miejsca – także roześmiejecie się głośno.
koniec
29 sierpnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uczmy się języków!
Marcin Osuch

15 IV 2024

Na przestrzeni ostatnich paru lat polscy czytelnicy otrzymali kilka pozycji, których osią były kultury indiańskie Mezoameryki. Dwa lata temu Ongrys wznowił „Hernána Cortésa i podbój Meksyku”, w zeszłym roku Taurus – „Węża i włócznię”. Do klimatów konkwisty nawiązuje także „Ixbunieta” wydawnictwa Komiks i My. Ten zestaw w bardzo udany sposób uzupełnia „Ta, która mówi” oficyny Lost in Time.

więcej »

Kolejne „Igrzyska Śmierci”
Maciej Jasiński

14 IV 2024

Egmont wydaje równolegle kilka serii z Conanem w roli głównej. W cyklu „Conan Barbarzyńca” mieliśmy do tej pory między innymi całkiem niezłą historię Jasona Aarona zatytułowaną „Życie i śmierć” Conana. Tym razem w albumie zatytułowanym „Tygiel” główny bohater trafia do miasta Garchall w Uttara Kuru i niemal od razu pakuje się w kolejne wielkie kłopoty.

więcej »

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 IV 2024

Choć morderstwa Kuby Rozpruwacza były prawdziwe, dziś jego postać owiana jest legendą i stała się jednym z najchętniej wykorzystywanych motywów popkultury. Przejawem tego jest album „Tysiąc twarzy Kuby Rozpruwacza”.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Antypirat w akcji – szybki i wściekły!
— Sebastian Chosiński

Fajnie napić się Koka-Koli
— Sebastian Chosiński

Zabawa dla dorosłego dziecka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czerstwy na szpicy, Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Szpic na tropie
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Płynąć na chmurach
— Sebastian Chosiński

Ptaki wśród chmur
— Sebastian Chosiński

„Czemu mi smutno i czemu najsmutniej…”
— Sebastian Chosiński

Pieśni wędrujące, przydrożne i roztańczone
— Sebastian Chosiński

W kosmosie też znają jazz i hip hop
— Sebastian Chosiński

Od Bacha do Hindemitha
— Sebastian Chosiński

Z widokiem na Manhattan
— Sebastian Chosiński

Duńczyk, który gra po amerykańsku
— Sebastian Chosiński

Awangardowa siła kobiet
— Sebastian Chosiński

Czekając na…
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.