Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Ryan Ottley, Humberto Ramos, Nick Spencer, Kev Walker
‹Amazing Spider-Man #5: Za kulisami›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmazing Spider-Man #5: Za kulisami
Scenariusz
Data wydania7 września 2022
RysunkiHumberto Ramos, Ryan Ottley, Kev Walker
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklAmazing Spider-Man, Spider-Man, Marvel Fresh
ISBN9788328154278
Format156s. 167x255mm
Cena59,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Spider mem
[Ryan Ottley, Humberto Ramos, Nick Spencer, Kev Walker „Amazing Spider-Man #5: Za kulisami” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy łatwo stać się swoim własnym memem? W przypadku Spider-Mana bardzo. Wystarczy zajrzeć do „Za kulisami”, piątego albumu z serii „Amazing Spider-Man” publikowanego w ramach linii Marvel Fresh.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Spider mem
[Ryan Ottley, Humberto Ramos, Nick Spencer, Kev Walker „Amazing Spider-Man #5: Za kulisami” - recenzja]

Czy łatwo stać się swoim własnym memem? W przypadku Spider-Mana bardzo. Wystarczy zajrzeć do „Za kulisami”, piątego albumu z serii „Amazing Spider-Man” publikowanego w ramach linii Marvel Fresh.

Ryan Ottley, Humberto Ramos, Nick Spencer, Kev Walker
‹Amazing Spider-Man #5: Za kulisami›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmazing Spider-Man #5: Za kulisami
Scenariusz
Data wydania7 września 2022
RysunkiHumberto Ramos, Ryan Ottley, Kev Walker
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklAmazing Spider-Man, Spider-Man, Marvel Fresh
ISBN9788328154278
Format156s. 167x255mm
Cena59,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Od czasu ostatniego restartu numeracji, główną serię poświęconą Spider-Manowi nadzoruje scenarzysta Nick Spencer. Jego zadaniem był powrót do korzeni. Nie bawił się więc w robienie z Parkera milionera i tworzenie spisków na skalę globalną. Chodziło raczej o to, by nasz bohater znów stał się postacią lokalną, która wymienia się ciosami ze swoim malowniczym zestawem wrogów, jak Kraven, Mysterio czy Rhino. Cel ten ze wszech miar został osiągnięty i w sumie należy temu przyklasną. Gdyby nie jeden szczegół… Otóż scenarzysta lubi bawić się formą, traktując superbohaterskość z przymrużeniem oka.
W efekcie tego Peter Parker przypadkowo zamieszkał z draniem o ksywce Bumerang. Do tego w pewnym momencie zostali najlepszymi kumplami. Razem chodzą do baru dla zamaskowanych przestępców, zaś Mary Jane odwiedza grupę psychoterapeutyczną dla ukochanych osób o podwójnej tożsamości. Wszystko to jest całkiem pomysłowe i zabawne, ale na dłuższą metę powoduje, że seria zamienia się w swoją własną parodię, co negatywnie odbija się na budowaniu napięcia.
W „Za kulisami” sytuacja nie ulega zmianie. Nasz Pajęczak wciąż miesza się w mniejsze lub większe awantury, ale w dużej mierze mają one posmak pastiszowego postmodernizmu. Widać to zwłaszcza w drugiej połowie albumu, kiedy nowy złowieszczy Syndykat próbuje porwać i zamordować Bumeranga. Nie zdradzę wielkiej tajemnicy, że w jego skład wchodzą wyłącznie panie. I to takie, które stanowią feministyczne wersje dobrze znanych superłotrów, takich jak Electro, Scorpion, Dr Octopus, Beetle i Trapster. Już samo to jest dość komiczne. A to jeszcze nie koniec, ponieważ zanim Syndykat zabierze się do działania, najpierw długo omawiana jest kwestia spraw pracowniczych kolejnych członkiń. Na przykład wegańskich potraw czy supernowoczesnego kącika przedszkolnego dla mam superkryminalistek.
Z jednej strony mamy więc wyśmiewanie motywów, zarówno popkulturowych, jak i panujących obecnie trendów, co na pewno doceni każdy fan komiksu, ale z drugiej czyni serię swoim własnym memem. Co innego bowiem jeden parodystyczny zeszyt, czy pojedyncze gagi raz na jakiś czas, ale jeśli jest ich za dużo, to co było inteligentną zgrywą zamienia się w rubaszne heheszkowanie.
Na szczęście więcej poważnych elementów zachowało się w pierwszej części komiksu. Oczywiście tu również nie zabrakło zgrywów, typu Mysterio u psychoanalityka, ale nie przeważają one nad pozostałą materią komiksu. W cieniu krąży nowy, przerażający antagonista, zaś Spider stara się przekonać Lizarda, by wrócił do rodziny. Najlepiej natomiast wypada fragment dotyczący Mary Jane. To ona poświęciła całą swoją karierę, by być u boku Petera i nie jest jej z tym lekko. Zwłaszcza, że dawna koleżanka z branży zaprasza ją na swój tryumfalny występ sceniczny. W tym wątku Nick Spencer w bardzo dobrych proporcjach dobrał elementy poważniejsze (załamana kariera MJ), parodystyczne (spektakl okazał się być musicalem poświęconym superbohaterom) i sarkastyczne, skierowane w stronę współczesnych trendów (subskrybenci relacji na żywo z porwania gwiazdy mają zdecydować, czy lepiej ją zabić, czy wziąć za nią okup). Gdyby wszystkie zeszyty były tak umiejętnie skonstruowane, nie miałbym żadnych uwag.
Również warstwa graficzna podzielona jest na część bardziej udaną i mniej, mimo, że dwaj główni rysownicy prezentują dość podobny styl. Oczywiście te lepsze fragmenty należą do Ryana Ottleya, który zaczyna coraz bardziej wyrabiać się w rysowaniu Pajączka i nie ma się wrażenia, że podobne kadry widzieliśmy w „Invincible′u”. Niestety jego zamiennik Kev Walker nie dysponuje już taką lekkością ołówka i w porównaniu z Ottleyem wypada topornie. Drażni też fakt, że często ignoruje tło, przez co kadry wydają się puste.
Odbiór „Amazing Spider-Man: Za kulisami” w dużej mierze zależy więc od tego, czego oczekujemy od tej pozycji. Jeśli bezpretensjonalnej zabawy i chwili relaksu, to w zasadzie właśnie to dostajemy. Natomiast jeśli album ten ma stanowić część większej całości, która ma się rozwijać w konkretnym kierunku, a my mamy się w nią zaangażować, to trochę za dużo tu śmieszkowania.
koniec
17 grudnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żywot łajdaka
Marcin Knyszyński

29 V 2024

Konwencja noir, zwłaszcza ta klasyczna z akcją osadzoną w pierwszej połowie dwudziestego wieku, ma szczególny popkulturowy potencjał. Twórcy uwielbiają do niej nawiązywać lub się nią inspirować. „Dieter Lumpen” wydany przez Lost in Time robi to wzorcowo, dostarczając jednocześnie sporo nowej, bardzo charakterystycznej, jakości.

więcej »

Kto tu jest potworem?
Paweł Ciołkiewicz

28 V 2024

Była posępna noc czerwcowa 1816 roku. Niebo przecinały błyskawice, a gwałtowny deszcz bębnił w okna. Wnętrze salonu Willi Diodati pozostawało jednak ciepłe i przytulne. Ogień trzaskał w kominku, a na stole pomiędzy talerzami pełnymi wykwintnych potraw stały butelki z winem. Za chwilę miał nastąpić finał zabawy zainicjowanej przez gospodarza. Lord Byron zaproponował mianowicie, by każdy z jego gości stworzył opowieść grozy. Przestronne wnętrza willi niebawem wypełniły opowieści o potworach, (...)

więcej »

Avengers kontra wampiry
Andrzej Goryl

27 V 2024

Seria „Avengers” pisana przez Jasona Aarona („Skalp”, „Bękarty z południa”) nie rozpoczęła się zbyt dobrze, jednak drugi album kierował cykl na właściwy tor i sugerował, że kolejne mogą być lepsze. Teraz dostaliśmy odsłonę trzecią tego komiksu – „Wojnę wampirów”. Zobaczmy, jak wypada.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czy to koniec Spider-mana?
— Agata Włodarczyk

Finał, na jaki czekaliśmy
— Andrzej Goryl

Zbliżając się do finału
— Andrzej Goryl

Szybciej, mocniej, bardziej!
— Andrzej Goryl

Podcast ze Spider-Manem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miszmasz absolutny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Viltrumianie, Angstrom Levy, Dinosaurus i…
— Andrzej Goryl

Bombastyczne łowy Kravena
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez udziwniania
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

So 90’s…
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Niech żyje król!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Napoleon i jego cień
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maska kryjąca twarz mroku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski Kurosawa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Palec z artretyzmem na cynglu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idź do krateru wulkanu Snæfellsjökull…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.