Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Joe Kelly, Aaron Lopresti, Ed McGuinness
‹Deadpool - Classic #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadpool - Classic #2
Scenariusz
Data wydania5 lipca 2017
RysunkiEd McGuinness, Aaron Lopresti
Wydawca Egmont
CyklDeadpool - Classic, Deadpool
ISBN9788328118577
Format240s. 170x260 mm
Cena79,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co jest doktorku?
[Joe Kelly, Aaron Lopresti, Ed McGuinness „Deadpool - Classic #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
No dobra, przyszła pora na drugi tom „Klasycznego Deadpoola”. Mamy rok 1997 i teraz to niejaki Joe Kelly wymyśla teksty dla „najemnika z nawijką”. Znowu dojdzie do totalnego przegięcia pały, ale nikt chyba nie zakładał, że będzie inaczej.

Marcin Knyszyński

Co jest doktorku?
[Joe Kelly, Aaron Lopresti, Ed McGuinness „Deadpool - Classic #2” - recenzja]

No dobra, przyszła pora na drugi tom „Klasycznego Deadpoola”. Mamy rok 1997 i teraz to niejaki Joe Kelly wymyśla teksty dla „najemnika z nawijką”. Znowu dojdzie do totalnego przegięcia pały, ale nikt chyba nie zakładał, że będzie inaczej.

Joe Kelly, Aaron Lopresti, Ed McGuinness
‹Deadpool - Classic #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadpool - Classic #2
Scenariusz
Data wydania5 lipca 2017
RysunkiEd McGuinness, Aaron Lopresti
Wydawca Egmont
CyklDeadpool - Classic, Deadpool
ISBN9788328118577
Format240s. 170x260 mm
Cena79,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Omawiany dziś album zawiera osiem odcinków trzeciej serii „Deadpoola” (choć wcale nie w takiej numeracji i kolejności, jakich się spodziewamy) i wydania specjalnego „Daredevil/Deadpool Annual ‘97”. Nie znajdziemy tu w ogóle odcinka numer jeden, nie wiem czemu, pewnie był słaby i niepotrzebny. Oto dwie historie z życia najemnika o niewyparzonej gębie – w każdej z nich znaczącą rolę pełni kobieta. Pierwszą Wade Wilson dobrze zna, bo zakrada się w nocy do jej domu i ogląda jak śpi. Drugą dopiero pozna i nie będzie to – jak zwykle – udana relacja. No i cofniemy się do czasów, gdy kobieta trzecia była tą najważniejszą w życiu jeszcze-nie-Deadpoola.
Mistrz zbrodni, bezlitosny Taskmaster, porywa Weasela, kumpla Deadpoola (taki asystent, side-kick, Robin Batmana albo Micro Punishera) a ten razem z piękną, również czującą do niego miętę, Siryn rusza na ratunek. Awantura z Taskmasterem wiedzie naszych bohaterów na spotkanie z doktorem Killebrew (pamiętamy go z tomu pierwszego), „ojcem” Deadpoola i koordynatorem zamkniętego już programu „Broń X”. Naukowiec, „przy którym doktor Mengele to pediatra”, próbuje odkupić swoje winy i pomaga Deadpoolowi w „naprawieniu” jego czynnika gojącego (nie wspomniałem, że Wade Wilson zaczyna nagle tracić wspomnianą umiejętność, a uleczyć go może próbka zielonej, napromieniowanej krwi olbrzyma z okładki?!).
Druga historia rzuca Deadpoola w objęcia innej, skrajnie niebezpiecznej i kompletnie szalonej kobiety o pseudonimie Typhoid Mary. To wariatka o wielu osobowościach, taka w stylu Crazy Jane z „Doom Patrol”, etatowa przeciwniczka Daredevila, która pojawiła się w serii o Deadpoolu po to, aby skonfrontować kłapiącego bez umiaru dziobem najemnika z oszczędnym w słowach i gestach niewidomym Diabłem z Hell’s Kitchen. A między tymi dwiema opowieściami znajdziemy odcinek o numerze -1 (dosłownie „minus jeden”) stanowiący element eventu „Flashback” z maja 1997, który przetoczył się przez wiele innych tytułów Marvela. Deadpool nie był wtedy Deadpoolem, tylko po prostu Wade’em Wilsonem, w którym kochała się niejaka Vanessa Carlysle (patrz: Morena Baccarin z filmowej adaptacji). Włodarze „Broni X” zaczęli właśnie wtedy zaginać na niego parol.
Scenarzysta Joe Kelly naprawdę „czuje” Deadpoola. To on kazał mu łamać czwartą ścianę (z niekoniecznie udanym początkowo skutkiem) co zostało mu do dziś. Deadpool Kelly’ego gada jak najęty – czasami to prawdziwe ściany tekstu, które niestety nie zawsze (śmiem twierdzić, że mniej niż by Kelly chciał, ale może czytam ten komiks dwadzieścia lat za późno) spełniają swoje zadanie, którym było wywoływanie śmiechu u czytającego. Męczące jest to czasami, zmuszające do wybiórczego czytania tego, co ma do powiedzenia najemnik z nawijką – ale na szczęście bez straty dla fabuły. Zresztą nie ma jej tu za bardzo, bo w „Deadpoolu” nie o nią chodzi. Tak samo jak w animowanych filmikach „Looney Tunes” z Królikiem Bugsem, Kaczorem Duffym, czy Kotem Sylwestrem. Tu głównie chodzi o to, aby Deadpool rzucił sucharem w czytelnika, nożem w Daredevila i maślanym spojrzeniem na Siryn. Chociaż widać tu pierwsze próby pogłębienia postaci – w zalewie słowotoku wydobywającego się z zamaskowanych ust Wilsona, wyczuwamy jego wahania, wątpliwości, pechowe zauroczenia, wyrzuty sumienia – czyli po prostu elementy człowieczeństwa. To nadal Królik Bugs, ale z melancholią a nie tylko szaleństwem w oczach. Zresztą kto go tam wie, przecież nosi maskę.
Taki to jest sposób na komiks, który – wbrew pozorom – całkiem nieźle się tu sprawdza. Większość odcinków narysowana została przez Eda McGuinnessa, którego w Polsce kojarzymy z najnowszej serii „Avengers” z „Marvel Fresh”. McGuinness rysował już trochę inaczej niż większość marvelowskich grafików z lat dziewięćdziesiątych, podążających za Jimem Lee, Toddem McFarlane’em czy Robem Liefeldem. Jego kreska jest łagodniejsza, bardziej „cartoonowa” i karykaturalna, taka właśnie idealnie pasująca do – ewentualnego – filmu animowanego. Dobrze to wygląda, takiego Deadpoola chcę oglądać. Czytać też, ale dlatego, że siadam do komiksu świadomy pewnego pomysłu na jego wykonanie i znam ogólne założenia. Trzeci tom „Deadpool Classic” to nadal Kelly i cała zgraja rysowników. Fajnie będzie.
koniec
23 stycznia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kobieta ich bije
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 III 2024

Krasnoludy w Świecie Akwilonu zrzeszają się w pięciu bractwach. Do tej pory poznaliśmy wszystkie, poza jednym – Bractwem Tarczy. Teraz czas to nadrobić w albumie „Tiss z Bractwa Tarczy”.

więcej »

Coraz bardziej wybuchowo
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 II 2024

Takie serie dla młodzieży jak „Amulet” powinny pojawiać się częściej w polskim komiksowie: tematyka świetnie dobrana do grupy wiekowej, mieszczącej się pomiędzy publikacjami dziecięcymi a dla dorosłych, do tego nie udaje, że ma na celu dydaktyzm oraz nie infantylizuje treści.

więcej »

Diabeł tkwi na każdej stronie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

28 II 2024

W ogromnym, ciągle rozbudowywanym portfolio komiksów dziecięcych od Egmontu zwykle znajdziemy pięknie rysowane, zabawne, często mądre tytuły. „Diabełki” do nich nie należą.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

A więc do przodu!
— Andrzej Goryl

Liga w odwrocie
— Andrzej Goryl

Celestianie i pierwsi herosi
— Andrzej Goryl

Cisza przed burzą
— Marcin Knyszyński

I tylko Moon Knighta żal
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zbiórka Avengers i do przodu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wariactwo jakieś
— Marcin Knyszyński

Jeszcze raz, ale inaczej
— Andrzej Goryl

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: Mutanci niepotrzebni
— Andrzej Goryl

Tegoż autora

Na pograniczu
— Marcin Knyszyński

Buddy comics
— Marcin Knyszyński

Otchłanie papieskiej alkowy
— Marcin Knyszyński

Krakoa, wyspa jak krew czerwona
— Marcin Knyszyński

Zagryzieni w kadrze
— Marcin Knyszyński

Początek koszmaru
— Marcin Knyszyński

Przerost formy nad treścią
— Marcin Knyszyński

Indiana Wayne i starożytna zaraza
— Marcin Knyszyński

Album reprezentatywny
— Marcin Knyszyński

Ku lepszemu
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.