Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Ed Brubaker, Dale Eaglesham, Butch Guice, Luke Ross
‹Kapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2022
RysunkiButch Guice, Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Luke Ross, Dale Eaglesham
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklKapitan Ameryka, Marvel Classic
ISBN9788328154377
Format480s. 170x260mm
Cena199,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Każdy chce nosić tarczę
[Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Ed Brubaker, Dale Eaglesham, Butch Guice, Luke Ross „Kapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Proces Kapitana Ameryki”, czyli siódmy tom zbiorczego wydania przygód najbardziej amerykańskiego superbohatera na świecie, to pozycja dla tych, którzy lubią wszystko, co duże i grube. A to za sprawą blisko 500 stron przesyconych akcją.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Każdy chce nosić tarczę
[Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Ed Brubaker, Dale Eaglesham, Butch Guice, Luke Ross „Kapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki” - recenzja]

„Proces Kapitana Ameryki”, czyli siódmy tom zbiorczego wydania przygód najbardziej amerykańskiego superbohatera na świecie, to pozycja dla tych, którzy lubią wszystko, co duże i grube. A to za sprawą blisko 500 stron przesyconych akcją.

Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Ed Brubaker, Dale Eaglesham, Butch Guice, Luke Ross
‹Kapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapitan Ameryka #7: Proces Kapitana Ameryki
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2022
RysunkiButch Guice, Daniel Acuña, Mitch Breitweiser, Luke Ross, Dale Eaglesham
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklKapitan Ameryka, Marvel Classic
ISBN9788328154377
Format480s. 170x260mm
Cena199,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wspominam o objętości, ponieważ generalnie wydania „Kapitana Ameryki” w ramach „Marvel Classic” nie przekraczają 300 stron. Różnica jest więc zauważalna. Fabularnie też jest grubo, ponieważ na kartach komiksu spotkamy czterech różnych Kapitanów. Z czego trzech rości sobie prawa do tarczy z gwiazdą, zaś tym jedynym, który chciałby się z nią rozstać jest Steve Rogers. Ale po kolei.
Choć tytuł omawianej pozycji wprost sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z procesem, tak naprawdę zajmuje on tylko końcową część tomu. Dotyczy oczywiście Bucky′ego, który pozostał Kapitanem Ameryką, pomimo powrotu do świata żywych oryginału. Świat dowiedział się bowiem, że wcześniej był on Zimowym Żołnierzem, czyli radzieckim zabójcą na zlecenie. W efekcie zmuszony został stanąć przed sądem.
Zanim jednak do tego doszło, najpierw Bucky, Czarna Wdowa, Steve Rogers i Falcon zmuszeni są stawić czoła Williamowi Burnside′owi, szaleńcowi, który jeszcze w latach 50. postanowił zostać Kapitanem Ameryką. Jego metody okazały się jednak aż nazbyt radykalne. Chwilę później herosi muszą walczyć z baronem Zemo, a następnie Steve Rogers odkrywa, że wnuk profesora Erskine′a, twórcy serum superżołnierza, zrekonstruował jego formułę i ma zamiar przehandlować ją na czarnym rynku.
Jak zatem widać, dzieje się sporo. Czasem nawet za dużo, zwłaszcza, że Ed Brubaker przyzwyczaił nas do mroczniejszych scenariuszy z elementami thrillera. Poza tym pojawienie się kolejnych wcieleń Kapitana zaczyna być już męczące. Rozumiem nawiązanie do historii, ale co za dużo, to niezdrowo. Zwłaszcza, że dopiero co wrócił Rogers, który namaścił Bucky′ego na swego następcę.
Najgorzej jednak wypada wątek z surowicą. Nie tylko jest wtórny i sprawia wrażenie wymyślonego na poczekaniu, to jeszcze funkcjonuje całkowicie w oderwaniu od głównej fabuły. Związane jest to z tym, że nie pochodzi, jak reszta, z głównej serii „Captain America”, a czteroodcinkowego tytułu „Steve Rogers: Super-soldier”, będącego częścią eventu „Heroic Age”, mającego posprzątać zamieszanie związane z rządami Normana Osborna i jego H.A.M.M.E.R.
Na szczęście sam proces, a także prowadzące do niego spotkanie z baronem Zemo utrzymuje poziom wcześniejszych skryptów Brubakera. Wciąż imponuje mi, jak sprawnie rozwija swoją wizję przygód Kapitana Ameryki. Choć wskrzeszenie Bucky′ego wydawało się głupim i niepotrzebnym pomysłem, należy przyznać, że postać ta jest poprowadzona wzorowo. Tu nie ma miejsca na przypadki. Całość jest skrupulatnie przemyślana, a rozwój dawnego Zimowego Żołnierza przeprowadzony został bardzo konsekwentnie. Tytułowy proces stanowi logiczną kontynuację wydarzeń, których jesteśmy od dłuższego czasu świadkami.
Ponieważ mamy do czynienia z kompilacją różnych tytułów, nie ma mowy o jednolitej szacie graficznej. Zasadniczo trudno mówić o jednoznacznych artystycznych wpadkach, ale rysownicy nie prezentują równego poziomu. Najgorzej radzi sobie Dale Eaglesham w zeszytach „Steve Rogers: Super-soldier”. To przykład prostej, wygładzonej kreski z dolnych rejestrów średniej Marvela. Tradycyjnie, najlepiej wypada Mitch Breitweiser ze swoimi mrocznymi i szczegółowymi pracami, choć po piętach depcze mu Luke Ross, który również pokazał klasę. Natomiast zagadkę stanowi Butch Guice, który autentycznie potrafi zabłysnąć pełnymi polotu kadrami, ale trafiają mu się również całe strony robione w pośpiechu na odczepnego.
„Proces Kapitana Ameryki” nie stanowi najlepszej części cyklu scenariuszy Eda Brubakera, ale też nie jest tak zły, by należało wyprzeć go z pamięci. Pomimo słabszych momentów, zawiera też kilka ciekawych zeszytów, udowadniając, że bohater ubrany we flagę Stanów Zjednoczonych nie musi być tylko patetyczną parodią patriotyzmu na pokaz. W sumie więc jest to bardzo sprawna kontynuacja wcześniejszych wątków, a to, że nie wszystkie jej elementy są równie ekscytujące można zrzucić na karb imponującej objętości.
koniec
1 kwietnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przygody małych króliczków
Maciej Jasiński

23 IV 2024

„Opowieści z Bukowego Lasu” to kolejna już seria dla dzieci, którą od roku 2021 publikuje wydawnictwo Egmont. Tym razem mamy do czynienia z cyklem przeznaczonym dla najmłodszych czytelników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w świecie komiksu.

więcej »

Impreza się rozkręca
Dagmara Trembicka-Brzozowska

22 IV 2024

Seria duetu Carbone & Gijé fabularnie rozwija się w bardzo ciekawym kierunku - widać to dosłownie z tomu na tom. Autorzy najwyraźniej mają zamiar stworzyć rozbudowaną opowieść fantastyczną z całkiem rozległym światem przedstawionym.

więcej »

Beznadziejna piątka
Marcin Knyszyński

21 IV 2024

Spider-Man to tylko jeden bohater komiksowy, ale posiadający tak rozbudowane własne uniwersum, jak mało który. Nic dziwnego, był to od zawsze pupil samego Stana Lee, ulubieniec czytelników i wydawniczy samograj. Wrogów miał mnóstwo, najwięcej tych występujących kilka razy i często zapominanych, bo przemykających szybko po nawet nie drugim czy trzecim, ale czwartym planie. Dziś czytamy komiks z takimi właśnie kolesiami w rolach głównych.

więcej »

Polecamy

Jedenaście lat Sodomy

Niekoniecznie jasno pisane:

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Gryź, żuj, przełykaj!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Las Vegas Barbariano
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Król w Czerni się zbliża
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Siedemdziesiąt lat minęło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Akurat dla fanów superhero
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do brzegu
— Marcin Knyszyński

Imperium po drugiej stronie lustra
— Tomasz Nowak

Nadchodzą mroczne czasy
— Marcin Knyszyński

Witaj z powrotem, Steve
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Witajcie w świecie Fantastycznej Czwórki!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Idź do krateru wulkanu Snæfellsjökull…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baldwin Trędowaty na tropie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie należy mylić zagubienia się w masie z tkwieniem w gównie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Diabeł rozbiera się u Prady
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.