Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Sean Chen, Dale Eaglesham, Neil Edwards, Adi Granov, Jonathan Hickman
‹Fantastyczna Czwórka #1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczna Czwórka #1
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2021
RysunkiNeil Edwards, Sean Chen, Dale Eaglesham, Adi Granov
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Egmont
CyklFantastyczna Czwórka
ISBN9788328152243
Format384s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Akurat dla fanów superhero
[Sean Chen, Dale Eaglesham, Neil Edwards, Adi Granov, Jonathan Hickman „Fantastyczna Czwórka #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie da się ukryć, że Fantastyczna Czwórka nie należy do grup najpopularniejszych bohaterów wśród fanów trykociarzy. „Fantastyczna Czwórka”, zbierająca stosunkowo świeże historie od Jonathana Hickmana (oryginalnie składające się na niego zeszyty ukazywały się w latach 2009–2010) może nieco zmienić odbiór F4 w Polsce.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

Akurat dla fanów superhero
[Sean Chen, Dale Eaglesham, Neil Edwards, Adi Granov, Jonathan Hickman „Fantastyczna Czwórka #1” - recenzja]

Nie da się ukryć, że Fantastyczna Czwórka nie należy do grup najpopularniejszych bohaterów wśród fanów trykociarzy. „Fantastyczna Czwórka”, zbierająca stosunkowo świeże historie od Jonathana Hickmana (oryginalnie składające się na niego zeszyty ukazywały się w latach 2009–2010) może nieco zmienić odbiór F4 w Polsce.

Sean Chen, Dale Eaglesham, Neil Edwards, Adi Granov, Jonathan Hickman
‹Fantastyczna Czwórka #1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczna Czwórka #1
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2021
RysunkiNeil Edwards, Sean Chen, Dale Eaglesham, Adi Granov
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Egmont
CyklFantastyczna Czwórka
ISBN9788328152243
Format384s. 170x260mm
Cena109,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przede wszystkim to praktycznie pierwszy raz, gdy nasi czytelnicy mogą się lepiej zaznajomić z tą gromadką postaci. Wcześniej pojawiały się pojedyncze albumy choćby w ramach Wielkiej Kolekcji Marvela, w ofercie świętej pamięci TM-Semic też czasami coś się pokazywało – i tyle. Tu mamy kompletną, dłuższą historię, uzupełnioną krótkimi epizodami (niekoniecznie domkniętymi), skupiającą się głównie na Reedzie Richardsie (Mr Fantastic) i… jego dzieciach. Widzicie, akcja „Fantastycznej Czwórki #1” osadzona jest w czasie, w którym Reed i Susan Storm są małżeństwem i mają już dwójkę szkrabów – niezwykłych, trzeba tu dodać. Johnny i The Thing znaleźli się mocno na drugim planie akcji.
A akcji jest sporo. Główna oś fabularna tego albumu oryginalnie zawierała się w krótkiej, pięciozeszytowej serii „Dark Reign” (w polskim wydaniu „Most”) – w której Reed uruchamia międzywymiarowy most, by szukać rozwiązań zapobiegających wojnie między superbohaterami; jego towarzysze broni trafiają przypadkiem do różnych wymiarów i przeżywają tam – z braku lepszego słowa – perypetie; a dzieciaki generalnie bronią domu przed Osbornem. Jeśli mam być szczera, zdecydowanie nie podobała mi się ta część – nie jestem fanką superhero, a już nic nie mierzi mnie bardziej niż zabawy międzywymiarowe w setki wersji Ziemi i postaci z nich pochodzących. Na dodatek chaos, który wprowadziło skakanie trójki z Fantastycznych po wymiarach – pojawiły się nawet wersje Ziemi: piracka i z wojny desantowej! – nie ułatwiał podążania za akcją. Nie jestem też fanką rysunków Seana Chena – są w teorii poprawne, ale autor ma talent do nadawania bohaterom wyjątkowo patetycznych, przeemocjonalizowanych wyrazów twarzy rodem z telenowel.
Całość ratują nieco dzieci, Franklin i Valeria: z jednej strony ich przygody były potraktowane z humorystyczną lekkością, z drugiej – trudno nie polubić tak łebskich małolatów. Gdyby nie one, uznałabym ten wstęp za co najmniej nudny.
Dalej jednak jest lepiej. Dostajemy najpierw przepięknie narysowany (Adi Granov) one shot „A ja biorę ląd”, z Namorem i Doomem w rolach głównych. Potem zaczyna się sekwencja zeszytów, zatytułowana „Rozwiązać wszystko”, nawiązująca do pierwszej części tomu – i chociaż znowu mamy tu międzyświatowe zawirowania, historia jest dużo bardziej spójna i, obok walki, koncentruje się także na kwestiach rodzinnych Reeda. To zdecydowanie lepszy kierunek, czyta się lżej, jest mniej irytujące. Rysunki Dale’a Egleshama są w porządku – nic specjalnego, ale też nie drażnią jak w przypadku Chena. Ot, porządna, superbohaterska fabuła o ratowaniu wszechświata, z fajnymi dzieciakami w tle.
Dalej mamy szereg pojedynczych historii, w których Valeria i Franklin często grają pierwsze skrzypce. Skaczemy po różnych wydarzeniach i zdecydowanie dużo lepiej możemy poznać zarówno Fantastyczną Czwórkę, jak i niezwykłość dzieciaków. Te opowieści często są niejako urwane – kończą się cliffhangerem albo pojedynczą stroną spisanych wyjaśnień – ostatecznie nie przeszkadza to na dłuższą metę. Zwłaszcza że rysunki Neila Edwardsa całkiem cieszą oko: są dynamiczne, proporcjonalne, nic w nich nie uwiera.
Ogółem w albumie „Fantastyczna Czwórka #1” zebrano przekrój opowieści o tych mniej znanych postaciach, na dodatek w kilku różnych odsłonach narracji. Nie są złe, ale mają swoje problemy. Nieciekawa, chaotyczna fabuła „Mostu” to jedno, w trakcie lektury w oko rzuci się też wspomniane marginalizowanie Bena Grimma (The Thing) i Johnny’ego Storma (Żywa Pochodnia). Ben ma ostatecznie swoje pięć minut i zyskuje jakiś śladowy rys charakteru, jednak w przypadku Johnny’ego scenarzysta portretuje go wyłącznie na bazie dwóch cech: pogoni za spódniczkami oraz zazdrości o popularność Spider-Mana. Jest tak płaski, że można by go użyć jako deski do prasowania. Szkoda.
Widziałam recenzje, które oceniały ten komiks bardzo wysoko. Sama jednak nie jestem w stanie dać „Fantastycznej Czwórce” specjalnie dobrej noty – z jednej strony bardzo męczyła mnie lektura z jej chaosem, multiwersum, spłąszczeniem bohaterów; z drugiej, trykociarze są na szarym końcu moich komiksowych upodobań. Nie mogę jednak nie dostrzec zalet tego albumu: świetnie napisane postacie dzieci, Val i Franka, wprowadzenie ponownie niezbyt popularnych bohaterów do Polski, doskonale narysowany one shot z Namorem. Myślę, że osoby zainteresowane bohaterami Marvela będą zadowolone – jeśli jednak nie jesteście fanami, możecie spokojnie ominąć ten album.
Plusy:
  • cudownie bystre, zabawne dzieciaki
  • bliższe poznanie F4
  • kilka niezgorszych, krótszych opowieści
Minusy:
  • potraktowanie Johnny’ego i Bena po macoszemu
  • za dużo międzywymiarowego chaosu
koniec
18 maja 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Życie, życie jest nowelą…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 VI 2024

…która wciąga nas jak rzeka. Tak, nie ukrywam, że czytanie „Giant Days” wciąga. To niewątpliwie zasługa sympatycznych postaci, a też i styl rysowania jest bardzo w moim guście. Czasami mam wrażenie, jakbym oglądała film animowany.

więcej »

Galactus, duchy, demony i halloween
Andrzej Goryl

19 VI 2024

Drugi tom „Doktora Strange’a”, pisanego przez Marka Waida (tym razem wspieranego przy scenariuszach przez Barry’ego Kitsona, Tiniego Howarda i Pornsaka Pichetshote’a), zawiera kilka fabuł. Najdłuższa z nich skupia się wokół postaci Galactusa. Pożeracz Światów został wypchnięty przez pewnego czarownika do dziedziny magii, co skutkuje absolutnym chaosem – jako istota z domeny nauki samą swoją obecnością zaburza równowagę tej części rzeczywistości.

więcej »

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Witajcie w świecie Fantastycznej Czwórki!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Każdy chce nosić tarczę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Uszczęśliwianie na siłę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tony Stark vs. HAL-9000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Przerost kreski nad treścią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Śmierć prawie na Nilu
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Klasyczny Papa Baranowski
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Wielki (nie)zły chaos
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Bestia nie taka znowu straszna
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Zupełnie jak nie trykoty
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Impreza się rozkręca
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

O barwach uprzedzeń
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Cóż za kontrowersyjne treści!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Piękna baja!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Coraz bardziej wybuchowo
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.