Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Michael Allred, Gary Amano, Neil Gaiman, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss, Michael Zulli
‹Koniec Światów›

Sandman: Koniec Światów
EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec Światów
Tytuł oryginalnySandman: World’s End
Scenariusz
Data wydania5 czerwca 2006
RysunkiMichael Zulli, Michael Allred, Gary Amano, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss
PrzekładPaulina Braiter
KolorDanny Vozzo
Wydawca Egmont
CyklSandman
ISBN-1083-237-3154-3
Format168s. 170×260mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Końca początek
[Michael Allred, Gary Amano, Neil Gaiman, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss, Michael Zulli „Koniec Światów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Odłóżmy na bok postać Sandmana. Nie mówmy też o jego rodzeństwie, chyba że się przyplącze po drodze. Co nam zostanie? Opowieści. Dużo opowieści. Opowieści w opowieściach, a te w innych opowieściach. Świetnych opowieściach snutych w gospodzie w „Końcu światów”.

Wojciech Gołąbowski

Końca początek
[Michael Allred, Gary Amano, Neil Gaiman, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss, Michael Zulli „Koniec Światów” - recenzja]

Odłóżmy na bok postać Sandmana. Nie mówmy też o jego rodzeństwie, chyba że się przyplącze po drodze. Co nam zostanie? Opowieści. Dużo opowieści. Opowieści w opowieściach, a te w innych opowieściach. Świetnych opowieściach snutych w gospodzie w „Końcu światów”.

Michael Allred, Gary Amano, Neil Gaiman, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss, Michael Zulli
‹Koniec Światów›

Sandman: Koniec Światów
EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoniec Światów
Tytuł oryginalnySandman: World’s End
Scenariusz
Data wydania5 czerwca 2006
RysunkiMichael Zulli, Michael Allred, Gary Amano, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, John Watkiss
PrzekładPaulina Braiter
KolorDanny Vozzo
Wydawca Egmont
CyklSandman
ISBN-1083-237-3154-3
Format168s. 170×260mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Brant Tucker, wyruszając ze swą znajomą z pracy, Charlene Money, w podróż autem do Chicago, raczej nie spodziewał się burzy śnieżnej w środku czerwca. Ale też trudno się spodziewać takich rzeczy. Podobnie jak tego, że w efekcie gwałtownego spotkania z drzewem trafi się do gospody na końcu światów, gdzie napotka się przedstawicieli innych niż ludzkiego gatunków, wysłucha garści niesamowitych historii, a na koniec ujrzy zadziwiające, niezapomniane zjawisko…
Nie, takich rzeczy nikt się nie spodziewa (w żadnej erze), toteż gdy nagle się przytrafiają, pozostaje w nich świadomie uczestniczyć. Młodzieniec wsłuchuje się więc w opowieść o dwóch miastach, a może tylko o jednym, które akurat śni… Wraz z elfem Cluracanem odwiedza miasto Aurelia… Pływa wraz z chłopcem okrętowym Jimem na „Wiedźmie morskiej”, rozmawiając z Hobem Gadlingiem i bojąc się ogromnego węża morskiego (przy okazji słuchając też zawartej w jego historii hinduskiej opowieści o owocu życia)… Poznaje (w kolejnej opowieści) dzieje Preza Rickarda, najmłodszego prezydenta Stanów Zjednoczonych w jednej z wersji światów, w których istnieje USA.
Aż wreszcie przychodzi czas opowieści nekropolity Petrefaksa. Opowieści o przeróżnych zwyczajach pogrzebowych z tego i nie z tego świata. Opowieści o żegnaniu tych, co odchodzą. Opowieści, której bohaterowie snują swe własne opowieści, a w nich występują bohaterowie, którym zdarza się też coś opowiedzieć.
A gdy już przez to przebrniemy, nieco oszołomieni, czeka nas jeszcze opowieść, będąca brakiem opowieści, a jednocześnie zarzutem padającym pod adresem wszystkich historii, które tu padły. I wielkie, niezapomniane widowisko, stanowiące nieuchronne następstwo przyczyny owego spotkania w gospodzie na końcu światów. Przyczyna wywołująca burzę rzeczywistości nie jest wyjaśniona do końca, acz można się jej domyślać – podanych jest wiele wskazówek.
W owych opowieściach w opowieściach w opowieściach ukrytych (bądź podanych wprost na tacy) jest tyle kruczków, odwołań do innych dzieł światowej literatury, komiksu, filmu i innych form kultury, że wyliczanie, wynajdywanie wszystkich mogłoby stanowić niezłą zabawę dla grona fanów na co najmniej kilka miesięcy. Nie będę tu udawał wszechwiedzącego erudyty, nie będę też myszkował po sieci w poszukiwaniu tego, co znaleźli inni; owe smaczki są wszakże smaczkami, a nie głównym daniem historii. Wspomnę tylko to, co napisano we wstępie: „gdy narrator opowieści morskiej ucieka z domu, najpierw wsiada na pokład statku «Duch Whitby». Oczywiście nazwa ta odwołuje się do «Draculi» Brama Stokera” (w miasteczku Whitby Dracula schodzi na brytyjski ląd – przyp. WG). Dodam tu jeszcze, że to właśnie w Whitby powstał okręt, którym James Cook wyruszył na swą słynną wyprawę. A przy okazji – wstęp do albumu napisał sam Stephen King.
Historie są opowiadane przez przedstawicieli różnych gatunków, światów i czasów. Naturalnym jest więc, że są też rysowane w różny sposób. Neil Gaiman wspomina w posłowiu, że powstawały „pod konkretnego rysownika”, że ich dotychczasowe prace ułatwiały mu wyobrażenie nowej opowieści. Nie spodziewajmy się więc jednolitej warstwy graficznej albumu złożonego z sześciu zeszytów. Opowieść może, ba!, na pewno nas zaskoczy, cóż dopiero jej wizualizacja. Nie twierdzę, że każda z tych wizualizacji, z technik rysowania komiksów przypadnie czytelnikowi do gustu. Niemniej przyznać trzeba, że dobrze oddają istotę każdej historii.
„Koniec światów” jest trzecią od końca częścią cyklu o Sandmanie. Jednocześnie jest zapowiedzią, początkiem końca cyklu. Dwie ostatnie opowieści („The Kindly Ones” oraz „The Wake”), wedle informacji znalezionych w sieci każą nam na nowo przeczytać cały cykl, wgłębiając się we wszystkie detale. Wszystko ma bowiem zostać wyjaśnione, rozwiązane, powiedziane, zakończone. Na razie jednak cieszmy się końca początkiem.
koniec
13 lipca 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2024

Czytając „Krainę Khora” zastanawiałem się, ile lat mogą mieć twórcy tego komiksu. Gdyby byli nastolatkami, powiedziałbym, że dobrze rokują na przyszłość. Gorzej, jeśli okazaliby się starsi…

więcej »

Miasto grzechu i występku
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Pojawiająca się w tomie „Port cieni” nastoletnia Milova na tyle przypadła do gustu autorowi „Jeremiaha”, że postanowił postać tę uczynić pierwszoplanową także w kolejnym epizodzie serii. By jednak nie czuła się nieszczęśliwie w otoczeniu samych facetów, tym razem Hermann Huppen przydał jej do towarzystwa koleżankę – tytułową „Elsie z ulicy”.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Stare, ale jare
— Marcin Knyszyński

Wszędzie i nigdzie
— Marcin Knyszyński

Szaleństwo pana Daredevila
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Silver Who?!
— Marcin Knyszyński

Zakąska przed daniem głównym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O zagrożeniach płynących z chodzenia do teatru
— Tomasz Markiet

Tegoż autora

Zbierając okruchy przeszłości
— Wojciech Gołąbowski

Gdy szukasz własnej drogi
— Wojciech Gołąbowski

Tylko praca dyplomowa, niestety
— Wojciech Gołąbowski

O pożytkach ze zdrowych zębów oraz powrót do Liszkowa
— Wojciech Gołąbowski

Ryzykowny pomysł za sto punktów
— Wojciech Gołąbowski

Niewykorzystany potencjał
— Wojciech Gołąbowski

Nawet jeśli nie wierzysz w duchy, one wierzą w ciebie
— Wojciech Gołąbowski

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.