Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean Dufaux, Martin Jamar
‹Dwie maski›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwie maski
Scenariusz
Data wydania22 lutego 2024
RysunkiMartin Jamar
PrzekładJakub Syty
KolorMartin Jamar, Bertrand Denoulet
Wydawca Lost In Time
ISBN9788367270663
Format312s. 215x290 mm
Cena155,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Napoleon i jego cień
[Jean Dufaux, Martin Jamar „Dwie maski” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy jeśli założymy, że Napoleon Bonaparte był siłą Yang, to gdzieś istniała odpowiadająca mu siła Yin? Odpowiedź na to pytanie przynoszą "Dwie maski", spory objętościowo album wydany przez Lost in Time.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Napoleon i jego cień
[Jean Dufaux, Martin Jamar „Dwie maski” - recenzja]

Czy jeśli założymy, że Napoleon Bonaparte był siłą Yang, to gdzieś istniała odpowiadająca mu siła Yin? Odpowiedź na to pytanie przynoszą "Dwie maski", spory objętościowo album wydany przez Lost in Time.

Jean Dufaux, Martin Jamar
‹Dwie maski›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwie maski
Scenariusz
Data wydania22 lutego 2024
RysunkiMartin Jamar
PrzekładJakub Syty
KolorMartin Jamar, Bertrand Denoulet
Wydawca Lost In Time
ISBN9788367270663
Format312s. 215x290 mm
Cena155,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Francuzi dość długo musieli czekać na zakończenie cyklu "Dwie maski". Zaczął się ukazywać w 2004 r., a zakończył dopiero w roku 2013 na szóstym tomie. My mamy to szczęście, że wydawnictwo Lost in Time postanowiło nie rozmieniać się na drobne, tylko z marszu postawiło na formułę integrala, w związku z czym w jednym, opasłym albumie otrzymaliśmy od razu komplet odcinków. Choć w zasadzie każdy tom opowiada odrębną historię, to jednak główni bohaterowie pozostają niezmienni, a część wątków notorycznie powraca, tworząc intrygującą alternatywną historię okresu napoleońskiego.
Główną postacią serii jest Drętwa, złodziejaszek, oszust i przywódca jednej z grup przestępczych działających w Paryżu na przełomie XVIII i XIX wieku. Ponieważ dobrze orientuje się w półświatku, dostaje zlecenie od samego Pierwszego Konsula Napoleona Bonaparte, odnalezienie pewnego cennego przedmiotu, który mu skradziono. Oczywiście jest to jedna z tych ofert, których się nie odrzuca. W efekcie Drętwa zostaje wplątany na dłużej w dworskie zawirowania, których kluczowymi postaciami są zmierzający do mianowania się cesarzem Napoleon i nowy król paryskiego podziemia, niejaki Mrówka, będący łudząco podobny do Pierwszego Konsula.
Za scenariusz komiksu odpowiada dobrze znany polskim czytelnikom Jean Dufaux, twórca takich serii, jak "Skarga Utraconych Ziem", "Dżinn", "Barakuda", "Murena" czy niedawno wydani "Łupieżcy Imperiów". Jego specjalnością są opowieści głęboko osadzone w realiach historycznych, ale traktujące autentyczne wydarzenia i postacie w sposób bardzo swobodny. Tak jest również w przypadku "Dwóch masek". Wiemy dokładnie, kiedy rozgrywa się akcja, następują najważniejsze wydarzenia, których uczą na lekcjach historii, ale ich przebieg lub powody, dla których się wydarzyły, są już wymysłem twórcy. I to się świetnie sprawdza, zwłaszcza że Dufaux podszedł do tematu w bardzo kreatywny sposób, nie przeginając w swojej wizji.
Oczywiście centralną postacią cyklu jest Drętwa, którego nie sposób nie lubić, ale sporo miejsca poświęcono także Napoleonowi. Cała idea tytułowych masek opiera się na założeniu, że jest on światłym władcą, który zmierza po koronę, ale jednocześnie istnieje jego mroczny odpowiednik, który ukrywając się w cieniu, staje się coraz znaczniejszą figurą przestępczego Paryża. Pomysł jest ciekawy i z miejsca chwyta czytelnika, ale mam wrażenie, że mimo wszystko w finale nie wybrzmiał odpowiednio mocno, pozostawiając sporo niedopowiedzeń. Szkoda, zwłaszcza że inne intrygi zostały od początku do końca nieźle pomyślane.
Choć zdecydowana większość wydarzeń jest osnuta w mrocznym klimacie, to jednak scenarzysta wplótł garść scen humorystycznych. Dotyczą one ukazania w karykaturalny sposób możnowładców, jako ludzi kompletnie oderwanych od rzeczywistości. Zostali zestawieni z postaciami z nizin społecznych, które twardo stąpają po ziemi. Nietrudno się domyślić, do której grupy scenarzysta pała większą sympatią. Co ciekawe, im bliżej finału, tym elementów prześmiewczych pojawia się coraz więcej.
Kawał dobrej roboty w tworzeniu klimatu ery napoleońskiej wykonuje także rysownik Martin Jamar. Choć posiada specyficzną kreskę, ciosaną grubymi konturami, trzeba przyznać, że doskonale uchwycił brudne zaułki mniej reprezentacyjnych fragmentów Paryża. Ale nie tylko, ponieważ z równą, godną podziwu szczegółowością, prezentuje bogate rezydencje i wnętrza apartamentów Napoleona. Nie mogę się jednak przekonać do tego, w jaki sposób portretuje postacie. Są one bardzo statyczne, a czasem mają karykaturalne, nienaturalne wyrazy twarzy. Na szczęście można się do tego przyzwyczaić.
Co tu dużo mówić, "Dwie maski" to solidna lektura, posiadająca własny klimat, wciągającą fabułę i pełnokrwiste postacie. Do tego zostały bardzo starannie wydane. Ponadto, co jest ich niewątpliwym atutem, prezentują Napoleona, jako zdecydowanego, charyzmatycznego męża stanu, a nie zwichrowanego neurotyka, jak to miało miejsce w niedawnym filmie Ridleya Scotta.
koniec
11 maja 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kto tu jest potworem?
Paweł Ciołkiewicz

28 V 2024

Była posępna noc czerwcowa 1816 roku. Niebo przecinały błyskawice, a gwałtowny deszcz bębnił w okna. Wnętrze salonu Willi Diodati pozostawało jednak ciepłe i przytulne. Ogień trzaskał w kominku, a na stole pomiędzy talerzami pełnymi wykwintnych potraw stały butelki z winem. Za chwilę miał nastąpić finał zabawy zainicjowanej przez gospodarza. Lord Byron zaproponował mianowicie, by każdy z jego gości stworzył opowieść grozy. Przestronne wnętrza willi niebawem wypełniły opowieści o potworach, (...)

więcej »

Avengers kontra wampiry
Andrzej Goryl

27 V 2024

Seria „Avengers” pisana przez Jasona Aarona („Skalp”, „Bękarty z południa”) nie rozpoczęła się zbyt dobrze, jednak drugi album kierował cykl na właściwy tor i sugerował, że kolejne mogą być lepsze. Teraz dostaliśmy odsłonę trzecią tego komiksu – „Wojnę wampirów”. Zobaczmy, jak wypada.

więcej »

Sztuka istnienia
Marcin Knyszyński

26 V 2024

Kolejna seria inicjatywy „Uniwersum Sandmana” dobiega końca. Lucyfer wyrusza na czwartą, ostatnią przygodę – jak zwykle pełną symboli, metafor i specyficznej artystycznej metody. Duch Neila Gaimana krąży nad kartami komiksu – nie mogło być przecież inaczej.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Demony Paryża
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Niech żyje król!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maska kryjąca twarz mroku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski Kurosawa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Palec z artretyzmem na cynglu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idź do krateru wulkanu Snæfellsjökull…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.