Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
‹Borgia: Władza i grzech›

Władza i grzech
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładza i grzech
Tytuł oryginalnyBorgia: Le puvouir et l'inceste
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2007
RysunkiMilo Manara
PrzekładNatalia Kreczmar
Wydawca Taurus Media
CyklBorgia
Format56s. 215×290mm; oprawa twarda
Cena34,90
Gatunekhistoryczny
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Władza i grzech

Historia w obrazkach: Papież czy antychryst?
[Alexandro Jodorowsky, Milo Manara „Borgia: Władza i grzech” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy za stworzenie wspólnego dzieła biorą się tacy giganci współczesnego komiksu, jak Alexandro Jodorowsky i Milo Manara, należy oczekiwać produktu najwyższej marki. Tymczasem ich projekt zatytułowany „Borgia”, poświęcony słynnemu hiszpańskiemu kardynałowi, a następnie papieżowi Aleksandrowi VI, nie wyrasta ponad przeciętność. Na dodatek razi wyjątkowo uproszczoną wizją świata.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Papież czy antychryst?
[Alexandro Jodorowsky, Milo Manara „Borgia: Władza i grzech” - recenzja]

Kiedy za stworzenie wspólnego dzieła biorą się tacy giganci współczesnego komiksu, jak Alexandro Jodorowsky i Milo Manara, należy oczekiwać produktu najwyższej marki. Tymczasem ich projekt zatytułowany „Borgia”, poświęcony słynnemu hiszpańskiemu kardynałowi, a następnie papieżowi Aleksandrowi VI, nie wyrasta ponad przeciętność. Na dodatek razi wyjątkowo uproszczoną wizją świata.

Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
‹Borgia: Władza i grzech›

Władza i grzech
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładza i grzech
Tytuł oryginalnyBorgia: Le puvouir et l'inceste
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2007
RysunkiMilo Manara
PrzekładNatalia Kreczmar
Wydawca Taurus Media
CyklBorgia
Format56s. 215×290mm; oprawa twarda
Cena34,90
Gatunekhistoryczny
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Władza i grzech
Wielbiciele twórczości Alexandra Jodorowsky’ego nie mogą ostatnimi czasy narzekać na posuchę. Po „Kaście Metabaronów”, „Tekchonapłanach”, „Megaleksie” i „Incalu” dostali do rąk „Białego Lamę”, „Księżycową gębę” oraz na razie pierwsze dwa tomy serii, której głównym bohaterem jest żyjący na przełomie XV i XVI wieku kataloński kardynał Rodrigo Borgia. Postać to tyleż intrygująca, co odrażająca. Wielką karierę rozpoczął w Rzymie za pontyfikatu Kaliksta III, skądinąd swojego wuja. Miał zaledwie 26 lat, gdy w 1456 roku wuj uczynił go kardynałem, i niespełna 27, gdy został podkanclerzem Kościoła. I choć tytuł ten nie brzmi może zbyt dostojnie, czynił Rodriga drugą po papieżu osobą w hierarchii kościelnej – otrzymał więc olbrzymią władzę. Po śmierci Kaliksta niewiele brakowało, by rodzina Borgiów została wygnana z Rzymu. Rodrigo był jednak graczem politycznym wielkiego formatu i dzięki zdolnościom, które publicznie gloryfikował w „Księciu” jego przyjaciel i sprzymierzeniec Nicollo Machiavelli, zdołał przetrwać rządy kolejnych, nie zawsze mu przychylnych papieży, aż w końcu sam zasiadł na tronie w Stolicy Piotrowej.
Akcja komiksu spółki Jodorowsky-Manara rozpoczyna się w 1492 roku, w ostatnich miesiącach życia papieża Innocentego VIII. Rok to był zaiste niezwykły. Zaczął się od ostatecznego zakończenia rekonkwisty na Półwyspie Pirenejskim i podbicia przez Hiszpanów ostatniego emiratu Maurów – Grenady. Trzy miesiące później hiszpańska para królewska rozpoczęła w swoim kraju prześladowania Żydów, zmuszając ich – pod groźbą wypędzenia bądź śmierci – do przechodzenia na katolicyzm. Nieco później dotarła do Europy wieść o odkryciu przez Krzysztofa Kolumba… Indii, które ostatecznie okazały się Ameryką. Wreszcie w sierpniu 1492 roku Kolegium Kardynalskie wybrało na papieża Rodriga Borgię. Nowy ojciec Kościoła przyjął imię Aleksander VI. Według niektórych historyków był on najgorszym papieżem w dziejach, a jego metody postępowania co do joty przypominały późniejsze o kilka wieków sposoby działania włoskiej mafii. W tym kontekście nie ma się co dziwić, że Jodorowsky – szukając tematu na ciekawy i zarazem kontrowersyjny scenariusz – sięgnął właśnie po tę postać. Nie jest też zaskakujące, że do współpracy zaprosił Milo Manarę, słynącego z prac ociekających seksem i wyuzdaniem. Poza władzą bowiem chyba właśnie seks był największym afrodyzjakiem Aleksandra VI.
Drugi tom serii – „Władza i grzech” – przedstawia pierwsze miesiące pontyfikatu Borgii. Fabularnie nie dzieje się w nim jednak zbyt wiele. Nowy papież stara się podstępem zdobyć zaufanie ludu rzymskiego, pozbyć się najzagorzalszych wrogów politycznych i jednocześnie zabezpieczyć przyszłość licznym nieślubnym dzieciom. Folguje przy tym swoim najbardziej lubieżnym zachciankom, co stwarza ogromne pole do popisu Manarze. Włoski rysownik ma mnóstwo okazji do rysowania tego, co lubi najbardziej – czyli pięknych nagich kobiecych ciał. Oglądamy je w różnych konfiguracjach i – jakkolwiek to zabrzmi – z niemałą przyjemnością. W „Borgii” nie ma bowiem, w przeciwieństwie do mężczyzn, brzydkich kobiet. A córka papieża, słynna Lukrecja, przedstawiona została przez Manarę niemalże jak bogini. Inna sprawa, że dała wiele powodów, by historia zapamiętała ją właśnie jako bohaterkę licznych erotycznych skandali.
Jodorowsky, pisząc scenariusz komiksu, poszedł jednak po linii najmniejszego oporu. Nie przyświecał mu szczytny cel stworzenia dzieła ambitnego, mogącego stać się przyczynkiem do dyskusji nad zepsuciem papiestwa w XV i XVI wieku, która to zgnilizna otworzyła drogę do reformacji i tym samym trwale zmieniła losy świata chrześcijańskiego. Chilijczyk chciał stworzyć dzieło skandalizujące, które zapewniłoby mu jeszcze większy rozgłos i przyniosło odpowiedni dochód. Stąd wybór tematu i odpowiednie poprowadzenie fabuły – w myśl zasady: im więcej krwi i seksu, tym lepiej. I rzeczywiście, nie brakuje w tym komiksie ani jednego, ani drugiego. Dlatego ostrzegam – nie kupujcie go w prezencie swemu młodszemu rodzeństwu. Nie dość, że się zgorszy, to na dodatek zniechęci do obecnie nam panującego papieża Benedykta XVI. Wiedzy też rodzeństwu raczej nie przybędzie, ponieważ wydarzenia historyczne potraktowane zostały przez scenarzystę jedynie pretekstowo. Jodorowsky świadomie wyeksponował to, co w życiu i charakterze Rodriga Borgii było najbardziej obrzydliwe. A przecież nawet na dworze tak zepsutego papieża nie wszystko sprowadzało się jedynie do planowania podstępnych zbrodni i organizowania orgii seksualnych.
Graficznie komiks prezentuje się całkiem przyzwoicie, choć widać – chociażby w porównaniu z wydanym niedawno w Polsce „Indiańskim latem” – że Manara potraktował pracę nad nim jako typową pracę zleconą. Fajerwerków nie ma się więc co spodziewać. Kreska Manary przywodzi tym razem na myśl przede wszystkim francusko-belgijską klasykę, Grzegorza Rosińskiego (sprzed lat), Hermanna, Christiana Denayera czy Williama Vance’a. To jednak wcale nie musi być zarzut – tę historię chyba najlepiej było przedstawić właśnie w taki bardzo klasyczny sposób. Swoją drogą ciekaw jestem niezmiernie, jak uda się włoskiemu rysownikowi oddać słynny – opisany w pamiętnikach papieskiego Mistrza Ceremonii Jana Burcharda – tzw. „bankiet kasztanów”, podczas którego… Oj! Szczegóły chyba sobie jednak daruję, tę recenzję mogą przecież czytać także niepełnoletni. Jeśli zdrowie Jodorowsky’emu dopisze, pewnie w którymś z kolejnych tomów „Borgii” za kilka lat wszystkie tajemnice zostaną wyjawione.
Podsumowując – przeczytać warto, popatrzeć też jest na co. Historii jednak uczyć się z tego komiksu nie powinno. A tym bardziej nie należy kształtować na nim swego światopoglądu religijnego.
koniec
11 maja 2007
PS. Jeśli kogoś bardziej zainteresuje temat podjęty przez Jodorowsky’ego i Manarę, może sięgnąć po wydaną przez Amber przed dwoma laty książkę brytyjskiego historyka Russella Chamberlina pt. „Źli papieże”. Dla pogłębienia wiedzy można też posłużyć się trochę już wiekową, bo ponad trzydziestoletnią biografią Girolamo Savonaroli (postaci także pojawiającej się na kartach komiksu) autorstwa naszego rodaka Adama Ostrowskiego. Kto woli beletrystykę, niech sięgnie po powieść Maria Puza „Rodzina Borgiów”, którą przed rokiem przeniósł na ekran hiszpański reżyser Antonio Hernandez.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Powinno być lepiej
— Sebastian Chosiński

Konkwistadorzy!
— Sebastian Chosiński

Z Kijowa do Algieru
— Sebastian Chosiński

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Orgia u Borgiów
— Paweł Ciołkiewicz

Rządy tłumu tępych idiotów
— Paweł Ciołkiewicz

Od świętości do absurdu
— Aleksander Krukowski

Podążaj za Białym Królikiem
— Paweł Ciołkiewicz

Co za małpa!
— Paweł Ciołkiewicz

Wina i odkupienie
— Paweł Ciołkiewicz

Ciemne strony seksu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bierzcie i… uczcie się miłości
— Sebastian Chosiński

Światło i mrok
— Paweł Ciołkiewicz

Pozory nie zawsze mylą
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.