Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Neil Gaiman, Dave McKean
‹Mr Punch›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMr Punch
Tytuł oryginalnyMr Punch
Scenariusz
Data wydania2008
RysunkiDave McKean
Wydawca Taurus Media
Format96s. 220×295mm
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Niepokojące przedstawienie
[Neil Gaiman, Dave McKean „Mr Punch” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ten komiks jest jak misternie rzucony urok, który oplata Cię pomalutku, gdy nie zdajesz sobie z tego sprawy, by w końcu uderzyć z pełną mocą. „The Comical Tragedy or Tragical Comedy of Mr. Punch” wydaje się nudnawy, usypia czytelnika nadmiarem werbalnej narracji, by zaskoczyć niesamowitym zakończeniem…

Daniel Gizicki

Niepokojące przedstawienie
[Neil Gaiman, Dave McKean „Mr Punch” - recenzja]

Ten komiks jest jak misternie rzucony urok, który oplata Cię pomalutku, gdy nie zdajesz sobie z tego sprawy, by w końcu uderzyć z pełną mocą. „The Comical Tragedy or Tragical Comedy of Mr. Punch” wydaje się nudnawy, usypia czytelnika nadmiarem werbalnej narracji, by zaskoczyć niesamowitym zakończeniem…

Neil Gaiman, Dave McKean
‹Mr Punch›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMr Punch
Tytuł oryginalnyMr Punch
Scenariusz
Data wydania2008
RysunkiDave McKean
Wydawca Taurus Media
Format96s. 220×295mm
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Nie przepadam za twórczością hołubionego u nas Neila Gaimana. „Wilki w ścianach”, „Amerykańscy bogowie” – przeczytałem bez większej ekscytacji. „Koralina” mi się podobała. Nie udało mi się dotrzeć nawet do połowy „Nigdziebądź”. „Sandmana” sobie darowałem po pierwszym tomie. „1602” to jeden z większych gniotów, z jakim miałem okazję obcować. Wszystkie „Stwory nocy”, „Księgi Magii” i inne wydane u nas komiksy sobie odpuściłem, podobnie jak książki. Ale w zeszłe wakacje dostałem w prezencie „Mr. Punch” i jak to u mnie bywa, właśnie przeczytałem (w sumie dość szybko – nie minął nawet rok). Komiks ten został wydany w Anglii przez specjalizujące się w literaturze dziecięcej i młodzieżowej wydawnictwo Bloomsbury (tak, to ci od „Harry’ego Pottera”), ja bym go jednak dziecku nie dał. Bo jest dość trudny, a poza tym, cóż, momentami po prostu okropny (co jest w pełni zamierzone).
Już na samym początku lektury drażniąca mnie literacka maniera scenarzysty nastawiła mnie do komiksu negatywnie. Wypowiadane przez narratora opisy miejsc i wydarzeń, tłumaczenie tego, co jest na obrazkach, bądź dopowiadanie do nich itd. – strasznie dużo zbędnego trzepania ozorem. Jestem zwolennikiem komiksów, które jednak opowiadają przede wszystkim obrazem, a narracja werbalna „płynie” po nieco innych torach. Ale że Gaiman jest pisarzem – to pisze, i to dużo. Być może ta historia lepiej sprawdziłaby się jako opowiadanie z ilustracjami, a nie jako komiks.
Dominantą w tej opowieści jest kontrast. Gaiman przeciwstawia dziecięce domysły i wspomnienia spojrzeniu na te same sprawy osoby dorosłej. Zestawia świat przedstawienia „Punch and Judy” ze światem „rzeczywistym”. McKean zaś stawia fotografie koszmarnych kukiełek w opozycji do lekkich i dopracowanych rysunków. Ale te kontrasty okazują się być jedynie grą pozorów, bo w prawdziwym świecie brzydota miesza się z pięknem, tacy Punchowie spacerują beztrosko po ulicach, a wspomnienia przeplatają się z bardziej precyzyjnymi informacjami. A co to za pomysł z wkomponowaniem w fabułę przestawienia kukiełkowego? No cóż, Gaiman zagrał tą kartą świadomie i umiejętnie…
Reasumując: mimo że drażnią mnie niedoskonałości tego komiksu, to jednak zrobił on na mnie duże wrażenie. Gaiman usypiał mnie słowotokiem, by zaskoczyć puentą. Cwaniaczek. A McKean jak zwykle w wysokiej formie. Ponoć ten komiks ma się u nas kiedyś ukazać. Mag się przymierzał, teraz ponoć przymierza się do niego wydawnictwo Taurus Media… Jak będzie? Zobaczymy. Myślę jednak, że jest to dzieło warte uwagi.
koniec
16 lipca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ta, która ocaliła tysiące
Agata Włodarczyk

11 VIII 2022

Historia Ireny dobiega końca na wielu płaszczyznach: bohaterka kończy swoje przemówienie, sadzi drzewo w dolinie Jerozolimy, opuszcza tereny Jad Waszem, a wkrótce i Izrael, wracając do komunistycznej Polski. Zostało jednak jeszcze kilka istotnych kwestii, o których trzeba było wspomnieć.

więcej »

Notatki z podróży
Agata Włodarczyk

10 VIII 2022

Nie każdy, kto mieszkał w obcym kraju, potrafi o nim pisać bez uprzedzeń, uciekać od porównań, celebrować inność i jednocześnie przedstawiać ją jako coś normalnego. Davidowi Camposowi w „Kassumai” się to udało.

więcej »

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
Maciej Jasiński

9 VIII 2022

Kajtek i Koko w swą kosmiczną podróż wyruszyli 29 kwietnia 1968 roku na łamach „Wieczoru Wybrzeża”, by zakończyć ją ponad cztery lata później, 31 lipca 1972 roku. Ukazało się w sumie niemal 1300 pasków. Rozpoczęte w 2018 roku nowe wydanie w postaci liczących po około 100 stron albumów, właśnie doczekało się finału. W trzy lata wydawnictwu Egmont udało się doprowadzić do końca tę najdłuższą historię, jaką stworzył Janusz Christa.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pięć minut
— Marcin Knyszyński

Wyrwać się z niewoli
— Paweł Ciołkiewicz

Ostatnie takie wariatkowo
— Sebastian Chosiński

Kot z ludzką twarzą
— Jarosław Loretz

Gaimańska fantazja
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Letnie dni
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Wojny robotów
— Daniel Gizicki

Dla fanów Naruto
— Daniel Gizicki

Uwaga, kiepścizna!
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.