Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean Dufaux, Enrico Marini
‹Drapieżcy IV›

Drapieżcy IV
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrapieżcy IV
Tytuł oryginalnyRapaces IV
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2004
RysunkiEnrico Marini
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklDrapieżcy
ISBN-1083-237-9060-4
Format54s. 210×290mm; oprawa miękka
Cena18,90
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Drapieżcy IV

Ostatnie prawdziwe wampiry
[Jean Dufaux, Enrico Marini „Drapieżcy IV” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jean Dufaux („Skarga Utraconych Ziem”, „Murena”) oraz Enrico Marini („Skorpion”, „Cygan”) to twórcy znani i uznani. Można było zatem sądzić, że ich współpraca doprowadzi do powstania komiksu wyjątkowego. Nadzieje te zdawał się potwierdzać pierwszy tom „Drapieżców” – gotyckiego horroru, którego akcja osadzona została we współczesnym Nowym Jorku.

Sebastian Chosiński

Ostatnie prawdziwe wampiry
[Jean Dufaux, Enrico Marini „Drapieżcy IV” - recenzja]

Jean Dufaux („Skarga Utraconych Ziem”, „Murena”) oraz Enrico Marini („Skorpion”, „Cygan”) to twórcy znani i uznani. Można było zatem sądzić, że ich współpraca doprowadzi do powstania komiksu wyjątkowego. Nadzieje te zdawał się potwierdzać pierwszy tom „Drapieżców” – gotyckiego horroru, którego akcja osadzona została we współczesnym Nowym Jorku.

Jean Dufaux, Enrico Marini
‹Drapieżcy IV›

Drapieżcy IV
EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrapieżcy IV
Tytuł oryginalnyRapaces IV
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2004
RysunkiEnrico Marini
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklDrapieżcy
ISBN-1083-237-9060-4
Format54s. 210×290mm; oprawa miękka
Cena18,90
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Drapieżcy IV
Jean Dufaux („Skarga Utraconych Ziem”, „Murena”) oraz Enrico Marini („Skorpion”, „Cygan”) to twórcy znani i uznani. Można było zatem sądzić, że ich współpraca doprowadzi do powstania komiksu wyjątkowego. Nadzieje te zdawał się potwierdzać pierwszy tom „Drapieżców” – gotyckiego horroru, którego akcja osadzona została we współczesnym Nowym Jorku.
Głównymi bohaterami serii uczynił scenarzysta rodzeństwo wampirów: piękną Camillę oraz niezwykle przystojnego Drago. Dość szybko dowiadujemy się, że zdecydowana większość mieszkańców Nowego Jorku to… wampiry. Na przestrzeni wieków przestały bać się światła dziennego i zaczęły żyć wśród ludzi, stopniowo przejmując nad nimi władzę. Ceną za to przystosowanie okazała się utrata nieśmiertelności, jak również choroba genetyczna, której objaw stanowi torbiel pojawiająca się tuż za prawym uchem. Rodzeństwo wampirów postanowiło zlikwidować zainfekowanych współziomków, uznając ich za niegodnych istnienia. W rozgrywkę pomiędzy wampirami wciągnięci zostali także ludzie, a przede wszystkim porucznik Lenore, prowadząca śledztwo w sprawie zagadkowych morderstw, oraz jej bliski współpracownik - inspektor Spiaggi.
W trzech pierwszych tomach „Drapieżców” akcja zagmatwałasię do tego stopnia, że można było mieć poważne wątpliwości, czy w albumie podsumowującym serię uda się scenarzyście wybrnąć ze wszystkich pozastawianych przez siebie pułapek. Niestety - Dufaux nic nadzwyczaj ekscytującego nie wymyślił. Można nawet odnieść wrażenie, że jedyny cel, jaki sobie postawił, to logiczne doprowadzenie wszystkich wątków do końca – i nic ponadto. Na fajerwerki liczyć więc nie należy. Wzorem wielu innych serii, scenarzysta pozostawił „Drapieżcom” otwarte zakończenie, zapewne z myślą, że uda mu się jeszcze w przyszłości do tematu powrócić.
Znacznie lepiej niż strona literacka prezentuje się aspekt graficzny albumu - mimo, iż styl Mariniego może razić i irytować. Bohaterowie mają nieodmiennie kanciaste twarze, są smukli, wysocy i zawsze wyprostowani, jakby w dzieciństwie połknęli kije. Ten sposób rysowania przypomina nieco mangę. Na szczęście Marini pozostaje również pod wpływem francuskiej klasyki, a jego specyficzny styl zrodził się właśnie jako wypadkowa zachodnioeuropejskiej i japońskiej tradycji komiksu. To połączenie czyni prace Mariniego łatwo rozpoznawalnymi - wystarczy jeden rzut oka na kadr i już wiadomo, kto jest autorem rysunku. Widać poza tym, iż Marini czuje się nieźle w opowieściach grozy, odpowiada mu gotycki klimat opowieści. Dobitnie przekonuje o tym finałowa scena albumu, która rozgrywa się właśnie w zrujnowanym wnętrzu gotyckiej świątyni. Chociażby tylko dla niej warto dotrwać do końca…
koniec
18 marca 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miasto grzechu i występku
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Pojawiająca się w tomie „Port cieni” nastoletnia Milova na tyle przypadła do gustu autorowi „Jeremiaha”, że postanowił postać tę uczynić pierwszoplanową także w kolejnym epizodzie serii. By jednak nie czuła się nieszczęśliwie w otoczeniu samych facetów, tym razem Hermann Huppen przydał jej do towarzystwa koleżankę – tytułową „Elsie z ulicy”.

więcej »

Kacza nostalgia
Maciej Jasiński

22 II 2024

To już finał kolekcji zbierającej kacze komiksy, które stworzył Don Rosa. I więcej nie będzie. W przedmowie autor napisał: „minęło już dziesięć lat, odkąd z własnej woli zrezygnowałem z tej pracy marzeń. Nie może istnieć żaden prosty, pojedynczy powód, dla którego porzuciłbym pracę, o której śniłem w dzieciństwie”. To zapewne przyczyna, dla której dziewiąty i dziesiąty tom są dosłownie przepełnione nostalgią, tęsknotą za młodością i wspomnieniami pięknych czasów.

więcej »

Konflikt pokoleń
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Dla mnie to coraz bardziej niezrozumiałe! Jak można przez tyle lat opowiadać w zasadzie tę samą historię, a jednak wciąż robić to w sposób fabularnie zajmujący i ekscytujący graficznie? Hermannowi Huppenowi udaje się to bez trudu. „Port cieni”, czyli dwudziesta szósta odsłona serii o przygodach Jeremiaha i Kurdy’ego Malloya, ponownie wznosi się na artystyczne wyżyny.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Indiana Catalano
— Marcin Knyszyński

Do pełna!
— Marcin Knyszyński

To nie są rzymskie wakacje
— Marcin Knyszyński

Gotham w akwareli
— Marcin Knyszyński

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Stracone złudzenia Rzymu
— Sebastian Chosiński

Ukąsić Skorpiona!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Miłość, przyjaźń, zdrada, śmierć
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Warusie, szykuj legiony!
— Sebastian Chosiński

…and the Winner is…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.