Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Letnie dni
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Postanowiłem nie czekać na polskich wydawców i gdy tylko nadarzyła się okazja, zakupiłem sobie jeden z komiksów Marcusa Mawila Witzela zatytułowany „Beach Safari”. Twórczość niemieckiego komiksiarza bardzo lubię, a wydane u nas „Bend” i „Możemy zostać przyjaciółmi” bardzo mi smakowały. I ten album też wywołał u mnie podobny stan zadowolenia, choć nie był takim strzałem w czoło z zaskoczenia jak poprzednie dwa.

Daniel Gizicki

Letnie dni
[ - recenzja]

Postanowiłem nie czekać na polskich wydawców i gdy tylko nadarzyła się okazja, zakupiłem sobie jeden z komiksów Marcusa Mawila Witzela zatytułowany „Beach Safari”. Twórczość niemieckiego komiksiarza bardzo lubię, a wydane u nas „Bend” i „Możemy zostać przyjaciółmi” bardzo mi smakowały. I ten album też wywołał u mnie podobny stan zadowolenia, choć nie był takim strzałem w czoło z zaskoczenia jak poprzednie dwa.
Zaczyna się od morskiej burzy. Żywioł szaleje i wyrzuca na brzeg małego królika – Supa Hasi – chyba sztandarowego bohatera wykreowanego przez Mawila. Ten sympatyczny zwierzak błąka się samotnie po plaży, próbując jakoś przeżyć, aż w końcu trafia na trzy kwitnące dziewczęta, które spędzają tam beztroskie wakacje. Królik towarzyszy im więc w surfowaniu, opalaniu się i popijaniu. Jest miło i przyjemnie, jak to na wakacjach, które wkrótce się skończą. Prosta historia.
Jednak „Beach Safari” to komiks o zamykaniu rozdziałów swojego życia i rozpoczynaniu nowych, a przynajmniej ja go tak rozumiem. Cały wstęp, gdy Supa Hasi przemierza burzę, by wylądować na bezludnej (do czasu) plaży, odczytuję jako zasygnalizowanie traum i różnistych kłopotów (pewnie też miłosnych), jakie dopiero co przeżył bohater i od których najwyraźniej uciekł, by odnaleźć się w samotności. W każdym razie pozostawia to za sobą. Natomiast cała akcja z półnagimi surferkami to niewinne próby odreagowania. Zresztą autor zdaje się sugerować, że dziewczyna, do której najbardziej ciągnie królika, jest po podobnych przejściach. Wszystko to ładnie się ze sobą splata i czuć, że Mawil od początku do końca kontroluje historię.
Rysunkowo jest bardzo dobrze. Autor pięknie oddaje przyrodę zarówno spokojną (słoneczne dni na plaży czy oświetlane blaskiem gwiazd drzewa), jak i wzburzoną (sztorm, łamiące się fale). Supa Hasi to postać o bardzo uproszczonym wizerunku, co jednak nie przeszkodziło Mawilowi, by pokazywać go jako pełnego życia bohatera. Bogactwo przedstawień mimiki i ruchu zasługuje na uznanie. No ale nie ma się co oszukiwać, najlepiej wyszły kobitki. Cudne są po prostu!
„Beach Safari” to bardzo dobry, pozytywny i pogodny komiks, posiadający ciekawe drugie dno. Polecam tym, którzy lubią stały, wysoki poziom Mawilowych komiksów. Przyjemna rzecz.
koniec
24 maja 2009
Więcej tekstów Daniela Gizickiego o komiksach i nie tylko znajdziesz tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

To jedzenie robi jedzenie!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

27 II 2024

„Delisie” to trochę fenomen - personifikacje jedzenia narodzone na DeviantArcie autorki rysunków, Magdaleny Kani znanej jako Meago, zdobyły sporą popularność wśród internautów i trafiły w końcu na papier.

więcej »

Dobrze, że to już koniec
Maciej Jasiński

26 II 2024

Cykl „Batman Metal” wydawał mi się projektem o niezbyt dużym potencjale na kontynuację, jednak byłem w błędzie, bo Scott Snyder postanowił to mocno rozbudować. Po drodze do finału mieliśmy w tym świecie jeszcze pięć tomów „Ligi Sprawiedliwości”, album „Wojna totalna: Rok łotrów” oraz dwa tomy „Batman, który się śmieje” i „Batman, który się śmieje: Zarażeni”. Cykl „Death Metal” definitywnie kończy ten tworzony od lat projekt. Czy warto było czekać, aby poznać finał?

więcej »

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Wojny robotów
— Daniel Gizicki

Dla fanów Naruto
— Daniel Gizicki

Uwaga, kiepścizna!
— Daniel Gizicki

Sztuka jest nieśmiertelna!
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.