Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Leo
‹Betelgeza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBetelgeza
Scenariusz
Data wydanialistopad 2009
RysunkiLeo
Wydawca Egmont
CyklSCIENCE FICTION
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Komiksowy mini-Avatar
[Leo „Betelgeza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Odległa planeta, niezwykła, odmienna od ziemskiej biosfera. Kilka dni po obejrzeniu „Avatara”, trudno jest powstrzymać się od skojarzeń z dziełem Camerona. Ale porównanie takie nie ma większego sensu. Dużo więcej wnosi odniesienie do poprzedniego cyklu Leo, „Aldebarana”, i niestety, ale w tym porównaniu „Betelgeza” także przegrywa.

Marcin Osuch

Komiksowy mini-Avatar
[Leo „Betelgeza” - recenzja]

Odległa planeta, niezwykła, odmienna od ziemskiej biosfera. Kilka dni po obejrzeniu „Avatara”, trudno jest powstrzymać się od skojarzeń z dziełem Camerona. Ale porównanie takie nie ma większego sensu. Dużo więcej wnosi odniesienie do poprzedniego cyklu Leo, „Aldebarana”, i niestety, ale w tym porównaniu „Betelgeza” także przegrywa.

Leo
‹Betelgeza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBetelgeza
Scenariusz
Data wydanialistopad 2009
RysunkiLeo
Wydawca Egmont
CyklSCIENCE FICTION
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Nie ujmując nic twórczości Leo, bez cienia wątpliwości stwierdzam, że najlepiej wychodzą mu tytuły. Zarówno Betelgeza jak i Aldebaran, to piękne nazwy odległych gwiazd, które w każdym miłośniku SF powinny budzić dreszczyk emocji. Sięgając po pierwszy cykl oczekiwałem właśnie twardej SF. Dostałem coś zupełnie innego – dramat społeczny przeplatający się z historią młodzieńczego dorastania głównych bohaterów. Fakt, że wszystko rozgrywa się na odległej planecie nie ma większego znaczenia. Czytało się to całkiem dobrze, chociaż całość przypominała raczej rewolucyjną epopeję, rozgrywającą się w którymś z latynoskich krajów. Co zresztą nie powinno bardzo dziwić, bo autor, wychowany w Brazylii rządzonej przez wojskową juntę, zapewne w ten sposób chciał się z reżimem rozliczyć.
Przyznaję, że w przypadku „Betelgezy” wątek ze statkiem kolonizacyjnym wzbudził moje nadzieje na space operę, ale dosyć szybko okazało się, że nic z tego. Pomijając kosmetyczne zmiany, historia porusza się po torze wyznaczonym przez poprzedni cykl. Jest mała społeczność odcięta od, nazwijmy to, głównego nurtu cywilizacyjnego. Społeczność ta dzieli się na dobrych (oczywiście kochających przyrodę) oraz złych (mundurowych, trzymających władzę). Wyprawę do stolicy zastąpiła ekspedycja naukowa, a głowy głównych bohaterów zajmuje przede wszystkim seks. Tego akurat tematu jest zauważalnie więcej niż w „Aldebaranie”, a podejście do niego jest chyba jeszcze bardziej infantylne.
Scenariusz jest poprawny do momentu zawiązania się głównego wątku, czyli wspomnianej ekspedycji naukowej. Później wszystko zaczyna się rozłazić. Rozwiązania podstawowych problemów pojawiają się na zasadzie deus ex machina, a źli okazują się być wcale nie tacy zepsuci. W sumie – trochę za mało napięcia i logiki.
Rysunek Leo w „Betelgezie” jest identyczny jak w „Aldebaranie”, jednak wypada w odbiorze lepiej, ponieważ dominuje w niej przyroda, a ta wychodzi rysownikowi zdecydowanie lepiej niż obrazy cywilizacji.
Lektura „Betelgezy” nie nuży, chwilami nawet wciąga, ale w głowie pozostaje niewiele. Ewentualny zakup na własną odpowiedzialność.
koniec
11 stycznia 2010

Komentarze

10 II 2010   15:33:30

A mnie oba tytuły bardzo przypadły mi do gustu. Trzeba kiedyś odpocząć od mrocznych opowieści, superbohaterów brnących w krwi po kostki i takich tam. Jak na komiks \"społeczny\" bardzo dobry. Pożyczyłam Aldebarana i Betegezę znajomym, którzy na co dzień mało mają do czynienia z komiksem i też ponoć mile spędzili czas przy tej lekturze. Czyli jak zawsze co kto lubi. Mnie odpowiada. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Na Boga! Gdzie Leo spotkał kobietę, która przez tyle lat nosiłaby jedną fryzurę!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka przygodowa: Go east!
Marcin Osuch

28 XI 2021

Można długo dyskutować na temat tego, która powieść Juliusza Verne’a jest najpopularniejsza. Bez wątpienia jednak „W 80 dni dookoła świata” będzie w ścisłej czołówce. A w przeciwieństwie do omawianych wcześniej „Wyspy skarbów” i „Podróży Gulliwera”, jest wielce prawdopodobne, że duża część czytelników Esensji (i nie tylko) ma za sobą lekturę tej książki.

więcej »

Ach, ta Cicca!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 XI 2021

Jedno jest pewne: adnotacja, że trzeci tom serii „Cicca Dum-Dum” (tak, jak poprzednie) jest przeznaczony dla dorosłego czytelnika, nie jest wcale przesadzona. Na każdej stronie znajdziecie tu bowiem porcję większej lub mniejszej pikanterii.

więcej »

Krótko o komiksach: Pod ochroną kruka
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

Magia voodoo, zdolności paranormalne oraz typowe problemy amerykańskiej młodzieży w sympatycznym komiksie dla małych i dużych (ale najlepiej średnich). „Raven” (czyli „Kruk”) to komiks z serii „Młodzi Tytani”, której bohaterami są licealiści obdarzeni jakimś rodzajem supermocy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Brak umiaru szkodzi
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jeszcze bardziej typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Leo do kwadratu
— Marcin Knyszyński

Brak umiaru szkodzi
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Jeszcze bardziej typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Nagich piersi dla młodzieży ciąg dalszy
— Marcin Osuch

Safari z dinozaurami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Nagie piersi dla młodzieży
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Czerwiec-lipiec 2002
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz, Paweł Nurzyński, Witold Tkaczyk, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Piękne „nic”
— Marcin Osuch

Koniec, po prostu
— Marcin Osuch

Bohaterowie nie zawsze wygrywają
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fajne te dodatki, ale…
— Marcin Osuch

Serce Hegemona
— Marcin Osuch

Największy koszmar Garfielda
— Marcin Osuch

Nie tylko dla wychowanych w PRL
— Marcin Osuch

Fotorelacja z wystawy prac Grzegorza Rosińskiego
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.