Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 marca 2023
w Esensji w Esensjopedii

Przy herbacie: Bycie szczurem zmienia punkt widzenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Były już ciekawe fanfiki o Snapie, więc dlaczego nie mogłyby być o Malfoyu? Tym razem nie ma tam żadnej Mary Sue, jest za to sporo humoru i niegłupie przemyślenia na temat niechęci między Ślizgonami i Gryfonami.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przy herbacie: Bycie szczurem zmienia punkt widzenia

Były już ciekawe fanfiki o Snapie, więc dlaczego nie mogłyby być o Malfoyu? Tym razem nie ma tam żadnej Mary Sue, jest za to sporo humoru i niegłupie przemyślenia na temat niechęci między Ślizgonami i Gryfonami.
Sporo ostatnio pisałam o, ekhm, niedociągnięciach różnych opowiadań internetowych, przez co czytelnicy tej rubryki mogli nabrać wrażenia, że w sieci – a już szczególnie wśród fanfików – nie ma niczego wartego uwagi z wyjątkiem trzech tytułów wymienionych w „Grzesznych przyjemnościach z pisania”. Pora więc wspomnieć o tekście, który ostatnio szalenie mi się spodobał.
„Draco Malfoy – zdumiewająco skoczny… szczur?” to anglojęzyczny fanfik, profesjonalnie przetłumaczony i zredagowany przez użytkowniczki potterowskiego forum Mirriel. Kojarzy mi się z cyklem „Slytherinada”, którego autorka ciekawie rozwinęła i pogłębiła postać Snape’a, a także kilkorga uczniów z Domu Slytherin. Twórczyni „Zdumiewająco skocznego szczura” wzięła na warsztat inną klasycznie negatywną postać. Draco najczęściej pojawia się w fanfikach jako ukochany Hermiony (ukuto już nawet określenie dla tych tekstów: „Dramiona”) – tu również ten wątek występuje, lecz o wiele ciekawiej zarysowany. Podobnie jak w wielu amerykańskich komediach romantycznych, relacja ewoluuje od obustronnej niechęci do cieplejszych uczuć.
W czwartym tomie cyklu o Harrym młody Malfoy zostaje za karę zmieniony we fretkę, którą Szalonooki Moody obija o podłogę – stąd nawiązanie w tytule. Szczurem staje się zaś po pewnym, można powiedzieć, zamachu w czasie lekcji eliksirów: niewiedza co do osoby sprawcy nadaje opowiadaniu lekko detektywistycznego charakteru. Nasz bohater (dziwnie pisać w ten sposób o Malfoyu…) zostaje adoptowany przez Rona Weasleya i szybko staje się maskotką całego Domu Gryffindor. Daje mu to możliwość przyjrzenia się z bliska życiu konkurencyjnej grupy. Chłopak z przerażeniem stwierdza, że zaczyna mu się tam podobać. Nawet pokój wspólny jest urządzony przytulniej niż ten w ślizgońskich lochach. W dodatku Ron stając w obronie ulubionego zwierzątka ryzykuje pobicie, co sprawia, że Draco stopniowo traci swą starannie wypracowaną pogardę.
Przemiana duchowa Malfoya ukazana jest realistycznie: nie jest to bynajmniej cudowne nawrócenie, lecz długa walka z samym sobą, nie uwieńczona przemianą w miłego chłopca, lecz zaledwie z sukinsyna w uroczego drania. Choć nawet sukinsyństwo jest tu dyskusyjne: autorka od pierwszych akapitów opisuje swego bohatera z taką dozą ciepłego humoru, że nie sposób go nie polubić:
Z drugiej strony, niski wzrost był pożądaną cechą jeśli chodzi o quidditcha. Najlepsi szukający byli drobni i mali, podobnie jak mugole zawodowo jeżdżący na koniach… Dżokery, nie, chwileczkę, to chyba figura w talii kart?
O ile karty w ogóle posiadały talię.
Draco usiłował przemyśleć sprawę jeszcze raz, ale nagle zdał sobie sprawę, że natychmiast potrzebuje kofeiny. Najlepiej dożylnie.
Jestem Malfoyem, pomyślał. Istotą mroku. Wczesny poranek zdecydowanie nie jest moją porą. (…) Mężnie podczołgał się do miejsca, gdzie poprzedniego wieczoru porzucił swoje szaty. Założył różne części garderoby na mniej więcej odpowiednie części ciała, z trudem przyjął postawę właściwą Homo Erectus i powlókł się do drzwi.
Czuł się jak wampir na głodzie, a wyglądał, jakby właśnie wstał z grobu.
Kawa! Muszę… Kawy!
Draco zyskuje także poczucie humoru, seksowność i urok osobisty – cechy, których w oryginale co prawda nie było, ale które autorka fanfika opisała tak przekonująco, że gotowa jestem przysiąc, iż były. Jego zgryźliwe komentarze i monologi (Cóż takiego uczyniłem, aby sobie na to zasłużyć? Hmm, no tak, ale oprócz tego wszystkiego?) – oczywiście niesłyszalne dla innych – stanowią doskonałe źródło humoru, podobnie, jak konsekwentnie prowadzone przez autorkę wątki malfoyowego uzależnienia od kawy oraz regularnych wstrząsów psychicznych Seamusa, sądzącego, że Draco i Rona łączy relacja ukazywana w fanfikach o wdzięcznej, japońskiej nazwie. Sporo humoru kryje się także w samej narracji: Draco posłał Ronowi Mordercze Spojrzenie (opatentowane przez Malfoyów w roku 1783) albo - Jestem pewna, że Draco nie skrzywdziłby nawet muchy – odparła Ginny, po krótkiej konsultacji z innymi, czy Neville Longbottom też się liczy. W tę groteskę autorka zręcznie wplata trzeźwy komentarz Hermiony dotyczący nieustannej wojny między Ślizgonami i Gryfonami, w której żadna ze stron tak naprawdę nie jest bez winy.
W książkach Rowling brakuje mi takiego rozwinięcia przeżyć, uczuć i motywacji postaci drugoplanowych. Oczywiście, gdyby pisarka to zrobiła, tom miałby nie siedem, ale pewnie z siedemnaście tomów. A zresztą... czego tu żałować. Przecież wtedy nie byłoby całej masy naprawdę dobrych tekstów.
koniec
16 października 2011

Komentarze

16 X 2011   20:10:59

O,miły tekst!Fanfik jest uroczy!
Najlepsze było,jak starszy Malfoy brał prozac...

16 X 2011   20:36:45

Darujmy sobie spolszczenia - pairing funkcjonuje jako dramione, a nie dramiona ;)

16 X 2011   21:00:47

"tom miałby nie siedem, ale pewnie z siedemnaście tomów."

Tutaj chyba o cykl chodziło?:)

17 X 2011   10:17:34

Auć, ale głupia pomyłka. #^___^#

17 X 2011   13:46:41

Łaaaa, mój absolutnie ukochany ff! Podpisuję się pod wszystkimi pochwałami wobec niego obiema łapkami.

18 X 2011   17:24:55

Czytałam dawno, dawno temu, świetnie się ubawiłam. Dzięki za przypomnienie.
Chociaż "pewna polska pisarka fantasy" pozostaje u mnie na pierwszym miejscu ;)

18 X 2011   20:46:50

O, tak! Co jakiś czas przypomina mi się Siri odstawiająca na komendzie koncert ryków w obronie Snape'a albo scena z kupnem kotka. I inne też.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Rynsztokowo: No to grzejemy…
Marcin Knyszyński

5 III 2023

Irvine Welsh, Szkot z Edynburga, zadebiutował dokładnie trzydzieści lat temu powieścią opartą bardzo mocno na swoim własnym życiu. Czyli na wspomnieniach z końca lat siedemdziesiątych, kiedy to heroina była „naturalnym elementem jego otoczenia” i sposobem na życie w Leith, jego rodzimej dzielnicy. Powieść ta, napisana po angielsku, szkocku i miejscami twardą miejscową gwarą z Leith, kojarzona jest u nas przede wszystkim z jej kinową ekranizacją. Mocną i nie pozostawiającą obojętnym.

więcej »

Odłóż telefon, sięgnij po książkę
Julia Krawiec

4 III 2023

Otaczają mnie ludzie twierdzący, że nikt już nie czyta tyle co kiedyś. Słysząc takie stwierdzenie raz po raz uświadamiam sobie, jak mało wiedzą oni o dzisiejszej społeczności czytelniczej, która oczywiście jest inna od tej, jaką pamiętają nasi rodzice czy dziadkowie, ale wciąż jest i działa… czasem nawet zbyt skutecznie.

więcej »

Nie przegap: Luty 2023
Esensja

28 II 2023

Może i luty jest najkrótszym miesiącem, ale to nie znaczy że nie było czego recenzować!

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Krótko o filmach: Porozmawiajmy z innym mną
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Po komiks marsz: Listopad 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Coperdzikon
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Thor to imię czy stanowisko?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Znałem twoją babcię
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oko podarowane przez wilka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dżungla w browarze i burza w bramie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Malarka na walizkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Kieślowszczyzna w pelerynce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.