Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Carlos Ruiz Zafón
‹Książę Mgły›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsiążę Mgły
Tytuł oryginalnyEl príncipe de la niebla
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładCarlos Marrodán Casas, Katarzyna Okrasko
Wydawca Muza
CyklTrylogia Mgły
ISBN978-83-7495-837-0
Format200s. 132×205mm
Cena26,99
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Książę chaosu
[Carlos Ruiz Zafón „Książę Mgły” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Debiutanckie książki znanych autorów rzadko dorównują ich największym dziełom, lecz bywają ciekawe z innych powodów – czasem odnaleźć można w nich zapowiedź przyszłego talentu, czasem interesująca jest sama odpowiedź na pytanie: jak oni zaczynali? Bywa jednak i tak, że pierwsza powieść słynnego pisarza jest produktem całkowicie przeciętnym, jak to się zdarzyło w przypadku „Księcia Mgły” Carlosa Ruiza Zafóna.

Anna Kańtoch

Książę chaosu
[Carlos Ruiz Zafón „Książę Mgły” - recenzja]

Debiutanckie książki znanych autorów rzadko dorównują ich największym dziełom, lecz bywają ciekawe z innych powodów – czasem odnaleźć można w nich zapowiedź przyszłego talentu, czasem interesująca jest sama odpowiedź na pytanie: jak oni zaczynali? Bywa jednak i tak, że pierwsza powieść słynnego pisarza jest produktem całkowicie przeciętnym, jak to się zdarzyło w przypadku „Księcia Mgły” Carlosa Ruiza Zafóna.

Carlos Ruiz Zafón
‹Książę Mgły›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsiążę Mgły
Tytuł oryginalnyEl príncipe de la niebla
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładCarlos Marrodán Casas, Katarzyna Okrasko
Wydawca Muza
CyklTrylogia Mgły
ISBN978-83-7495-837-0
Format200s. 132×205mm
Cena26,99
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Rzecz jasna, można powiedzieć, że „Książę Mgły” to powieść przeznaczona dla młodzieży, porównywanie go więc z pisanym dla starszego odbiorcy „Cieniem wiatru” (najbardziej znana książka Zafóna) jest niesprawiedliwe. Jednak to nie do końca prawda, bo już np. „Marina”, czwarta w kolejności powieść hiszpańskiego autora, choć również „młodzieżówka”, porównanie znosi lepiej – mimo licznych, nierzadko zabawnych nielogiczności jest w „Marinie” przynajmniej ładnie wykreowany nastrój łagodnej grozy i sentymentalnego „powrotu do dzieciństwa”, co później stanie się wizytówką Zafóna.
Początek „Księcia…” jest klasyczny, lecz obiecujący. Mamy rok 1943, trwa II wojna światowa. Zegarmistrz Carver, pragnąc zapewnić najbliższym bezpieczeństwo, kupuje dom w małej, rybackiej osadzie – i jak łatwo się domyślić, gdy tylko rodzina się wprowadza, w posiadłości zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Niestety, manifestacje sił nadprzyrodzonych są dość chaotyczne, jakby pisarz na chybił trafił powybierał różne „straszne” motywy z filmów i książek, nie dbając o to, by ułożyć je w spójną całość. I tak młodsza córka przygarnia niesamowitego kota (którego wątek zresztą potem znika, jakby autor o nim zapomniał), w ogrodzie ożywają rzeźby, w nocy dzieciom śnią się koszmary, a z szafy wyłażą potwory. Tu jeszcze można argumentować, że działalność diabelska niekoniecznie musi być logiczna czy oryginalna, ale problem w tym, że uczucie déjà vu i przejmującego braku pomysłów towarzyszy czytelnikowi przez cały czas.
Już sama rodzina głównego bohatera jest mocno sztampowa – ojciec, nieco ekscentryczny safanduła, którego córki i syn kochają, ale i traktują z lekkim przymrużeniem oka, łagodna, mądra matka, dzieci, które na co dzień kłócą się, lecz w obliczu niebezpieczeństwa zewrą szeregi – wszystko to przywodzi na myśl puszczane w sobotnie popołudnia filmy familijne. Co więcej, autor w wielu miejscach bardzo ułatwia sobie życie. Weźmy taki wątek: nad brzegiem morza spotykają się mieszkający z rodzicami trzynastolatek i niemal już samodzielny siedemnastolatek, który niedawno otrzymał powołanie do wojska. Pierwszy to wciąż jeszcze dziecko, drugi już właściwie młody mężczyzna. Można by przypuszczać, że różnica wieku i doświadczeń doprowadzi choć do lekkiego tarcia, prawda? Ale nic z tego, chłopcy dogadują się doskonale, jakby byli bliźniętami, które nie rozstają się od urodzenia. A Zafón, z nieznośną manierą wielu autorów powieści młodzieżowych, nadużywa słowa „przyjaciele”, określając w ten sposób osoby, które właśnie się poznały, jakby do nawiązania przyjaźni wystarczyła jedna rozmowa.
Dalej wcale nie jest lepiej, pojawia się bowiem – cóż za niespodzianka – stary, mądry mężczyzna, który dzieciom wytłumaczy, jakie to niesamowite siły grasują w domu. Mniejsza już o kolejne banalne rozwiązanie, ale widać tu, że autor, ustami swego bohatera, serwuje te wyjaśnienia wtedy, gdy mu wygodnie, a nie wtedy, gdy wynikałoby to z jakiejkolwiek logiki. I tak dziadek najpierw jest zaskakująco chętny do rozmowy (trzeba akcję przyśpieszyć), potem ni stąd, ni zowąd dochodzi do wniosku, że „dla dobra dzieci” powinien milczeć (trzeba potrzymać czytelników w napięciu), a wreszcie zdradza wszystkie sekrety (pora książkę kończyć). Dodajmy do tego najbardziej nudny i sztuczny wątek romansowy, jaki zdarzyło mi się widzieć – pomiędzy siostrą głównego bohatera a jego przyjacielem nie ma żadnego „iskrzenia”, a autor z uporem wmawia nam, że to wielka miłość. Dorzućmy wreszcie sceny, w których Zło ujawnia się w całej swej kiczowatej – i nieintencjonalnie zabawnej – okazałości, bo, doprawdy, trudno nie chichotać, gdy czyta się o ścigającym nastolatka aniele z głową klauna.
Dlaczego więc jestem skłonna przyznać książce cztery punkty? Trochę dlatego, że – mimo wszystko – zagadka „co i dlaczego dzieje się w domu” potrafi wciągnąć na tyle, by doczytać do końca, trochę z powodu sympatii do gatunku oraz do autora. A czwarty punkt przyznaję za długość, czy raczej krótkość – czegokolwiek by o „Księciu Mgły” nie powiedzieć, jego lektura przynajmniej nie zabiera wiele czasu.
koniec
31 grudnia 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zapomniani bohaterowie czasów zarazy
Sebastian Chosiński

16 VIII 2022

Pisząc w połowie lat 60. ubiegłego wieku „Zarazę” – swój najbardziej znany reportaż, poświęcony epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu – Jerzy Ambroziewicz nie mógł wyjawić najważniejszego, czyli tego, skąd choroba wzięła się w stolicy Dolnego Śląska. Ale i bez tej wiedzy jest to fascynująca lektura. Mimo że to opis wydarzeń sprzed kilku dekad, zdaje się być ponownie – po naszych doświadczeniach z pandemią koronawirusa – bardzo aktualny.

więcej »

Krótko o książkach: Z pandemią w tle
Joanna Kapica-Curzytek

15 VIII 2022

„Fałszywy świadek” to mocny thriller, w którym autorka każe swoim postaciom skonfrontować się z dramatyczną przeszłością. To, co było dawniej, wraca w najmniej spodziewanym momencie i nie da się od tego uciec.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Pomiędzy jednym a drugim kuflem leczniczej wody
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Do Vichy jeździ się po to, aby odpoczywać i popijać lecznicze wody. Skoro tam właśnie Georges Simenon wysłał Maigreta, oznacza to, że z jego organizmem nie jest najlepiej. I nic w tym dziwnego – trzydzieści lat policyjnej pracy musi odbić się na zdrowiu. Po tygodniu pobytu w uzdrowisku policjant z Paryża dowiaduje się o śmierci kobiety, którą codziennie spotykał podczas spacerów. Jak myślicie, wytrzyma czy zaangażuje się w śledztwo?

więcej »

Polecamy

Terapia szokowa

W podziemnym kręgu:

Terapia szokowa
— Marcin Knyszyński

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Cień dawnej świetności
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Czerwiec 2012
— Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń-luty 2009
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Gra z cieniem
— Jędrzej Burszta

O ważności literatury
— Karolina Rodzaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.