Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Stephen Clarke
‹1000 lat wkurzania Francuzów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1000 lat wkurzania Francuzów
Tytuł oryginalny1000 Years of Annoying the French
Data wydania22 sierpnia 2012
Autor
PrzekładStanisław Kroszczyński
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7747-749-6
Format464s. 153×233mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekhumor / satyra, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Vive la France?
[Stephen Clarke „1000 lat wkurzania Francuzów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Stephen Clarke odrobił lekcję i „1000 lat wkurzania Francuzów” z pewnością będzie miało swój wkład w działania, jakie przywołuje już samym tytułem.

Daniel Markiewicz

Vive la France?
[Stephen Clarke „1000 lat wkurzania Francuzów” - recenzja]

Stephen Clarke odrobił lekcję i „1000 lat wkurzania Francuzów” z pewnością będzie miało swój wkład w działania, jakie przywołuje już samym tytułem.

Stephen Clarke
‹1000 lat wkurzania Francuzów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1000 lat wkurzania Francuzów
Tytuł oryginalny1000 Years of Annoying the French
Data wydania22 sierpnia 2012
Autor
PrzekładStanisław Kroszczyński
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7747-749-6
Format464s. 153×233mm; oprawa twarda, obwoluta
Cena49,90
Gatunekhumor / satyra, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Żeby zrozumieć, co właściwie Clarke robi Francuzom, trzeba by pomyśleć o polskiej wódce, oscypku, wygranej pod Grunwaldem. A następnie wyobrazić sobie, że ktoś nie tylko sugeruje, że wszystko powyższe nie było naszą zasługą, ale jeszcze przedstawia na to dowody. Tak właśnie zrobił autor „M jak merde!” wobec nacji powszechnie uznawanej za arogancką i zarozumiałą. Ale też nacji, z którą krajanie Brytyjczyka Clarke’a od zawsze mają na pieńku.
Autor mottem swojej książki zdaje się czynić cytat z Williama Faulknera: Przeszłość nigdy nie umiera. Właściwie nawet nie jest przeszłością. I właśnie w tej myśli szuka zrozumienia dla szczególnych relacji między Francuzami i Anglikami, w które historyczne zaszłości wkradają się właściwie nieustannie. A skoro tak, warto się przyjrzeć bliżej, jakaż to przeszłość okazuje się tak wielką kością niezgody.
Swoimi poszukiwaniami Clarke rzeczywiście objął całe tysiąclecie, od samego początku próbując udowodnić, że francuscy historiografowie nie do końca trzymają się faktów w swoich opracowaniach. A właściwie nie trzymają się wcale, a jeśli już coś – na przykład przegrana bitwa – jest tak oczywiste, że nie sposób tego zafałszować, dodają od siebie przeróżne usprawiedliwienia. W „1000 latach…” zostają one bezlitośnie wykpione, niejednokrotnie autor nie może wyjść z podziwu, jakież to przeciwności losu złożyły się na porażkę Francuzów i musiały zostać wyryte na upamiętniającej potyczkę tablicy pamiątkowej.
Choć okres zainteresowań pisarza jest rozległy, nieco nużąca może być ich tematyka – opisywane są przede wszystkim zagadnienia związane z wielką polityką i operacjami wojskowymi, choć trzeba Clarke’owi oddać dbałość o wzbogacanie opowieści mniej oczywistymi szczegółami. Dowcip i anegdota są tu bowiem wszechobecne, pozostaje tylko kwestia ich poziomu. Książka jest pod tym względem wyraźnie nierówna, żart wysublimowany przeplata się tutaj z grepsem odpustowym. I tak autor w jednym akapicie potrafi zgrabnie wyszydzić, w opisie działań wojennych Filip sprowadził też muzyków – głównie trębaczy i bębniarzy – aby przestraszyć przeciwnika. Jak widać, już wtedy muzyka francuska budziła w Anglikach grozę, by w drugim posłużyć się sformułowaniami w stylu „denny król”, „puścił w trąbę”. Te niższych lotów wstawki, momentami wręcz frywolne i mało smaczne, wpływają negatywnie na przyjemność obcowania z lekturą. Jako że styl momentami zbliża się do felietonowego (raczej z tych gorszych dokonań gatunku), nie dziwią też uproszczenia w rodzaju zdania odnoszącego się do Joanny d’Arc: Francja zamęczyła swoją przyszłą świętą patronkę za to, że nosiła spodnie. Wszystko oczywiście złożone na ołtarzu dowcipu z kolejnego zdania: niektórzy uznaliby, że tym razem Francuzi mocno przesadzili ze swoim osławionym poczuciem mody.
Z powyższych względów za najmocniejszą stronę „1000 lat…” należy uznać interesujące fakty, które stoją w sprzeczności z naszą (a zapewne również Francuzów) wiedzą o świecie. Autor odkrywa przed czytelnikiem sekrety wielkich bitew, dworskich intryg, ale też przekonuje, że ani bagietka, ani croissant, ani nawet szampan Dom Pérignon rdzennie francuskie nie są. Kolejne czynione przez pisarza demistyfikacje śledzi się dobrze z jeszcze jednego powodu – nie dotyczą przecież naszego kraju, a wbijają mnóstwo mniejszych lub większych szpilek w państwo, którego przywódca kilka lat temu mówił o Polsce, że „straciła dobrą okazję by milczeć”. Clarke również ją stracił, ale to całkiem nieźle, biorąc pod uwagę fakt, że w zamian otrzymaliśmy całkiem frapujące wydawnictwo.
koniec
8 października 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zapomniani bohaterowie czasów zarazy
Sebastian Chosiński

16 VIII 2022

Pisząc w połowie lat 60. ubiegłego wieku „Zarazę” – swój najbardziej znany reportaż, poświęcony epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu – Jerzy Ambroziewicz nie mógł wyjawić najważniejszego, czyli tego, skąd choroba wzięła się w stolicy Dolnego Śląska. Ale i bez tej wiedzy jest to fascynująca lektura. Mimo że to opis wydarzeń sprzed kilku dekad, zdaje się być ponownie – po naszych doświadczeniach z pandemią koronawirusa – bardzo aktualny.

więcej »

Krótko o książkach: Z pandemią w tle
Joanna Kapica-Curzytek

15 VIII 2022

„Fałszywy świadek” to mocny thriller, w którym autorka każe swoim postaciom skonfrontować się z dramatyczną przeszłością. To, co było dawniej, wraca w najmniej spodziewanym momencie i nie da się od tego uciec.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Pomiędzy jednym a drugim kuflem leczniczej wody
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Do Vichy jeździ się po to, aby odpoczywać i popijać lecznicze wody. Skoro tam właśnie Georges Simenon wysłał Maigreta, oznacza to, że z jego organizmem nie jest najlepiej. I nic w tym dziwnego – trzydzieści lat policyjnej pracy musi odbić się na zdrowiu. Po tygodniu pobytu w uzdrowisku policjant z Paryża dowiaduje się o śmierci kobiety, którą codziennie spotykał podczas spacerów. Jak myślicie, wytrzyma czy zaangażuje się w śledztwo?

więcej »

Polecamy

Terapia szokowa

W podziemnym kręgu:

Terapia szokowa
— Marcin Knyszyński

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.