Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Jacek Dehnel
‹Młodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMłodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu
Data wydania13 lutego 2013
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7747-802-8
Format288s. oprawa twarda
Cena44,90
Gatuneknon‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tylko dla kulturystów
[Jacek Dehnel „Młodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Statystyki są nieubłagane: w naszym kraju poziom czytelnictwa jest mniej niż średni. Ci, którzy (jeszcze) przyznają się do tego, że dużo czytają – uchodzą za oderwanych od życia dziwaków. Na przekór temu Jacek Dehnel dzieli się z nami radością, która towarzyszy bliskim spotkaniom z książkami. Czyta, szpera na Allegro i w antykwariatach, zgłębia historie zapomnianych tytułów, dociera do niezwykłych znalezisk między kartami woluminów. Opowiada nam również jak to jest, gdy książki się pisze, wydaje i spotyka ze swoimi czytelnikami.

Joanna Kapica-Curzytek

Tylko dla kulturystów
[Jacek Dehnel „Młodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu” - recenzja]

Statystyki są nieubłagane: w naszym kraju poziom czytelnictwa jest mniej niż średni. Ci, którzy (jeszcze) przyznają się do tego, że dużo czytają – uchodzą za oderwanych od życia dziwaków. Na przekór temu Jacek Dehnel dzieli się z nami radością, która towarzyszy bliskim spotkaniom z książkami. Czyta, szpera na Allegro i w antykwariatach, zgłębia historie zapomnianych tytułów, dociera do niezwykłych znalezisk między kartami woluminów. Opowiada nam również jak to jest, gdy książki się pisze, wydaje i spotyka ze swoimi czytelnikami.

Jacek Dehnel
‹Młodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMłodszy księgowy. Felietony o książkach, czytaniu i pisaniu
Data wydania13 lutego 2013
Autor
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7747-802-8
Format288s. oprawa twarda
Cena44,90
Gatuneknon‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jednym słowem, mamy tutaj całą prozę życia osoby intensywnie czytającej i piszącej. Jacek Dehnel, jak większość ludzi dzielących te dwie pasje, musi stale walczyć z powszechnym przekonaniem, że literaturoznawstwo jest już dzisiaj nikomu niepotrzebne. „Po cóż grzebać się w pożółkłych książkach, skoro prawdziwe życie jest gdzie indziej…”. Jest polityka, tyle bieżących wydarzeń, mnóstwo czasu pochłania jeszcze bycie w internetowej sieci. To wszystko prawda, mówi Dehnel, ale klucze interpretacyjne do tego świata – dodajmy, chaotycznego i często niezrozumiałego – leżą w książkach!
„Młodszy księgowy” to zbiór felietonów Jacka Dehnela, drukowanych dobrych kilka lat temu w serwisie Wirtualna Polska i nadal dostępnych na jej stronach. Na ten temat nie ma od wydawcy żadnej notki, co ma sprawiać wrażenie, że otrzymujemy do czytania wytwór nowy i pierwszej świeżości. Tymczasem jest to, jak mawiają Austriacy, „kalter Kaffee”, produkt z recyklingu, co skłoniło nas do obniżenia wartości esensyjnego ekstraktu.
Dobry poziom tej kolekcji tekstów Dehnela jest jednak bezdyskusyjny. Finezyjnie, z wdziękiem i poczuciem humoru autor oprowadza nas po labiryncie książkowego życia, pełnym alejek, zakrętów, ślepych uliczek i skrzyżowań. Jak twierdzi, czuje się przy tym jak „irytujący sekciarz”, który sam doznał wielkiego szczęścia i spełnienia, a teraz dzwoni namolnie do drzwi i przekonuje innych „do życia wiecznego”, czyli do książek i czytania. Zdaje sobie doskonale sprawę, że jego głos jest głosem wołającego na puszczy, ale… chyba jednocześnie nie przestaje mieć nadziei, że jego teksty czytają osoby myślące podobnie.
Dehnel pisze o sobie, że jest „kulturystą”, oczywiście miłośnikiem nie ćwiczeń w siłowni, ale – szeroko pojętej kultury. Jest niezbicie przekonany, że źródłem lepszej jakości życia we wszystkich aspektach jest znajomość kultury i aktywne w niej uczestnictwo. Podziela pogląd, że polska kultura jest zagrożona, jednak – jego zdaniem – wcale nie ze strony zalewających nas „obcych” (kulturowo i etnicznie). Dehnel jest zdania, że największym zagrożeniem dla naszej kultury jest nasza własna umysłowa i edukacyjna abnegacja. Nic dodać, nic ująć.
Doskonałe są penetracje autora – nazwijmy to – okolic literatury i bibliofilskiej pasji. Wzruszający jest „Sztambuszek” z 1917 roku, w którym możemy przeczytać cytowane wpisy do pamiętników dziewiętnastoletniej wtedy krewnej autora. Zabawna (i jakże pouczająca!) jest lektura katalogu wysyłkowego artykułów erotycznych sprzed ponad stu lat. W felietonie „Tytani w obrazach” (moim ulubionym) autor analizuje fenomen literackiego klanu Grzeszczyków, wydających aforyzmy, poezje, epopeje, a nawet monumentalne prace historyczne. Dzieła są tak wybitne, że… nie zasługują nawet na obecność w katalogu Biblioteki Narodowej.
W felietonach Dehnela pulsuje bujne i bogate życie okołoksiążkowe. Są refleksje z wyjazdów na targi książki i ze spotkań z czytelnikami. Jest wspomnienie lektur podczas dziecięcego chorowania, a także krytyka jakości tłumaczenia (na przykładzie książki Hollinghursta). Autor podejmuje nawet próbę rozwiązania odwiecznego problemu, gdy książek jest dużo, a metrów kwadratowych mieszkania – za mało. Są refleksje na temat pakowania książek podczas przeprowadzki. Nie brak również odniesień autora do bieżących wydarzeń w kraju i na świecie. Wszystko to pisane frazą potoczystą, soczystą, pełną humoru i inteligentnych skojarzeń.
To wszystko docenią właśnie „kulturyści”, zanurzeni w ulotny i niematerialny świat piękna i wartości estetycznych. Warto zwrócić uwagę na świetny felieton „Dodawanie jabłuszek”, w którym autor zdecydowanie protestuje przeciwko traktowaniu literatury wyłącznie jako formy rozrywki, relaksu, „narzędzia do masażu”. Literatura – podkreśla Dehnel – to narzędzie pracy, i to wcale nie dla pisarzy czy redaktorów, ale dla wszystkich. Chodzi o pracę nad samym sobą, dążenie do intelektualnego rozwoju, poszerzania horyzontów i radzenia sobie z życiowymi wątpliwościami i dylematami. Literatura pozwala nam lepiej poznać samych siebie. A także umożliwia nam „włączenie myślenia” – by w prawdziwym życiu zachowywać czujność, czegoś nie przegapić i nie sknocić. Po to, by nie przegrać całego życia.
koniec
26 marca 2013

Komentarze

29 III 2013   10:56:04

Głos wołającego na puszczy...

04 IV 2013   21:18:45

Mnie sie "Ksiegowy" srednio podoba. Czasem dowcipny, owszem, ale glownie fikusny jakis, slodkawo-erudycyjny.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Szereg niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zdarzeń
Joanna Kapica-Curzytek

21 IV 2024

„Pingwiny cesarskie” jest ciekawym zapisem realizowania naukowej pasji oraz refleksją na temat piękna i różnorodności życia na naszej planecie.

więcej »

PRL w kryminale: Biały Kapitan ze Śródmieścia
Sebastian Chosiński

19 IV 2024

Oficer MO Szczęsny, co sugeruje już zresztą samo nazwisko, to prawdziwe dziecko szczęścia. Po śledztwie opisanym w swej debiutanckiej „powieści milicyjnej” Anna Kłodzińska postanowiła uhonorować go awansem na kapitana i przenosinami do Komendy Miejskiej. Tym samym powinien się też zmienić format prowadzonych przez niego spraw. I rzeczywiście! W „Złotej bransolecie” na jego drodze staje wyjątkowo podstępny bandyta.

więcej »

Mała Esensja: Trudne początki naszej państwowości
Marcin Mroziuk

18 IV 2024

W dziesięciu opowiadań tworzących „Piastowskie orły” autorzy nie tylko przybliżają kluczowe momenty z panowania pierwszej polskiej dynastii władców, lecz również ukazują realia codziennego życia w tamtej epoce. Co ważne, czynią to w atrakcyjny dla młodych czytelników sposób.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2013
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Strażniczka pamięci
— Marek Remiszewski

Tegoż autora

Szereg niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zdarzeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Superwizja
— Joanna Kapica-Curzytek

Destrukcyjne układy
— Joanna Kapica-Curzytek

Jeszcze jeden dzień bliżej naszego zwycięstwa
— Joanna Kapica-Curzytek

Wspierać rozwój
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak w operze
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie wierzyć w nieprawdę
— Joanna Kapica-Curzytek

Smuga cienia
— Joanna Kapica-Curzytek

Bieg codziennego, zwykłego życia
— Joanna Kapica-Curzytek

Oblicza strachu
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.