Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Marcin Mortka
‹Listy lorda Bathursta›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułListy lorda Bathursta
Data wydania29 marca 2013
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN978-83-7574-797-3
Format408s. 125×195mm
Cena34,90
Gatunekhistoryczna
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ahoj marynarzu!
[Marcin Mortka „Listy lorda Bathursta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Listach lorda Bathursta” Marcin Mortka po raz kolejny powraca do tematyki znanej jego fanom z „Karaibskiej krucjaty” – rejsy po słonych wodach, tajemnicza misja, morskie bitwy i korsarze.

Magdalena Kubasiewicz

Ahoj marynarzu!
[Marcin Mortka „Listy lorda Bathursta” - recenzja]

W „Listach lorda Bathursta” Marcin Mortka po raz kolejny powraca do tematyki znanej jego fanom z „Karaibskiej krucjaty” – rejsy po słonych wodach, tajemnicza misja, morskie bitwy i korsarze.

Marcin Mortka
‹Listy lorda Bathursta›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułListy lorda Bathursta
Data wydania29 marca 2013
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN978-83-7574-797-3
Format408s. 125×195mm
Cena34,90
Gatunekhistoryczna
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Peter Doggs zostaje ocalony przed śmiercią przez wpływowego lorda Bathursta. Ten oczywiście nie udzielił mu pomocy bezinteresownie: Doggs w zamian za ratunek ma zostać kapitanem okrętu (często zmieniającego miano oraz banderę) i popłynąć na nim by wypełnić misję… No właśnie, jaką? O tym lord Petera już nie poinformował, za to by zapewnić sobie lojalność niezbyt chętnego do wypełniania poleceń mężczyzny nie omieszkał roztoczyć przed nim wizji tego, co spotka Emily, córkę Doggsa, w przypadku niesubordynacji. A oczekiwania Bathursta są spore: pan kapitan będzie musiał stoczyć niejedną walkę, pozwalać na działania, które uważa za niemoralne (chociaż nie jest przecież aniołem), kłamać i podążać za irracjonalnymi rozkazami.
Czytelnik podczas lektury raczej nie będzie się nudził, bo na kartach książki dzieje się wiele. Bitwy morskie, potyczki na lądzie, próby rozgryzienia i pokrzyżowania planów Bathursta, rozgrywki pomiędzy oficerami, z których każdy ma własne powody, by pomagać lordowi, wojna będąca tłem dla wydarzeń. Wartka akcja to jedna z największych zalet powieści. Kolejną są szczegółowe i realistyczne opisy życia na morzu. Niewiele we mnie z wilka morskiego, więc trudno mi oceniać czy autor gdzieś nie popełnił jakiegoś błędu, jednak opisy walk, ćwiczeń i innych poczynań marynarzy dla laika, którym jestem, przedstawiają się bardzo dobrze.
Ponadto Mortka od czasów „Karaibskiej krucjaty” zdążył poczynić pewne postępy. Wprawdzie sama fabuła tamtej morskiej dylogii (zagubiona pośród mórz wyspa umarłych piratów, uwięzione dusze) przypadła mi do gustu bardziej niż „Listów lorda Bathursta”, to ta druga pozycja została sprawniej napisana, a bohater – choć trochę przypominający Williama O’Connora – lepiej skonstruowany. Tym razem nie pojawiają się też żadne irytujące wątki (jak cały romans Williama i Manueli z „Karaibskiej krucjaty”).
Lektura wymaga jednak znacznego zawieszenia niewiary. Zbyt wiele tutaj przypadków, cudownych zbiegów okoliczności, zdawania się na łut szczęścia. Nie kupiłam też do końca powodów, dla których lord do realizacji swoich planów wybrał właśnie Petera i resztę kompanii. Poza tym żaden z nich (może oprócz jednego) nie był idiotą, dlaczego więc jedynie Doggsowi przyszło do głowy, że Bathurst może nie dotrzymać złożonych obietnic? Rozumiem, że dla pewnych rzeczy człowiek wiele zrobi, ale żeby kilku wykształconych mężczyzn nie wpadło na to, że po pierwsze po wykonaniu misji nie będą lordowi potrzebni, po drugie pewne rzeczy mogą pozostawać poza jego możliwościami? Pomimo tych mankamentów „Listy lorda Bathursta” to pozycja doskonała dla osób zainteresowanych powieściami z wartką akcją, piratami i historią w tle.
koniec
31 marca 2013

Komentarze

02 IV 2013   14:00:53

Przy okazji się zapytam - czy ktoś może wie, czy i - jeśli tak to kiedy - ukaże się kolejny tom cyklu o Madsie Voortenie?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Mała Esensja: Powrót trudny w dwójnasób
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Zdziwniej i zdziwniej
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Perypetie szkolne i ogrodowe
— Marcin Mroziuk

Krótko o książkach: Miasteczko Nonstead
— Jarosław Loretz

Ostrze przeznaczenia
— Beatrycze Nowicka

Grzechot kości
— Beatrycze Nowicka

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Nie będzie Wiking pluł nam w twarz
— Michał Foerster

Ponure spojrzenie pirackiej papugi
— Ewa Pawelec

Któż nie chciał być piratem?
— Ewa Pawelec

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.