Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Parowski
‹Twarzą ku ziemi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTwarzą ku ziemi
Data wydania22 kwietnia 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-52-1
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekfantastyka
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Redaktora Parowskiego przygody z dystopią
[Maciej Parowski „Twarzą ku ziemi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Twarzą ku ziemi” to pierwsza powieść Macieja Parowskiego, wieloletniego naczelnego „Fantastyki”. Jego książka wpisuje się, jak sam stwierdza, w nurt socjologicznej fantastyki końca lat 70. ubiegłego wieku, tuż obok Zajdla, Oramusa i Wnuka-Lipińskiego. Ale czy po tylu dekadach od publikacji potrafi jeszcze zaciekawić?

Miłosz Cybowski

Redaktora Parowskiego przygody z dystopią
[Maciej Parowski „Twarzą ku ziemi” - recenzja]

„Twarzą ku ziemi” to pierwsza powieść Macieja Parowskiego, wieloletniego naczelnego „Fantastyki”. Jego książka wpisuje się, jak sam stwierdza, w nurt socjologicznej fantastyki końca lat 70. ubiegłego wieku, tuż obok Zajdla, Oramusa i Wnuka-Lipińskiego. Ale czy po tylu dekadach od publikacji potrafi jeszcze zaciekawić?

Maciej Parowski
‹Twarzą ku ziemi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTwarzą ku ziemi
Data wydania22 kwietnia 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-52-1
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekfantastyka
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Parowski oferuje nam opowieść o Neucie, konformistycznym urzędniku, wiodącym swoje nudne i monotonne życie do momentu, aż odkrywa tajemnicę. Ale to odkrycie i szukanie prawdy wcale nie prowadzi go ani do więzienia, ani do żadnego obozu pracy, ani tym bardziej przed pluton egzekucyjny. Nie, Neut, jako kłopotliwy, ale w gruncie rzeczy stosunkowo niegroźny szarak, zostaje przez System potraktowany zaskakująco ulgowo. Zamiast go raz a dobrze uciszyć, postanawia on bowiem ugłaskać naszego bohatera. W końcu zaciągając nie byle jaki dług wdzięczności u kierownictwa, Neut będzie musiał czuć, że wszystko zależy od jego współpracy z Systemem. I mimo pewnych zrywów, bohater pozostaje konformistą od początku do końca, podoba mu się to wyjątkowe traktowanie, a przy tym po prostu brak mu jakiejś silniejszej motywacji do działania. Tym różni się od przypadkiem napotkanego Greya, że tamten ma przynajmniej swój pomysł, swoją ideę, której stara się trzymać. Neut ma tylko zakrwawioną chusteczkę i potwierdzone przez jednego tylko biologa informacje o tajemnicy.
Jak przyznaje sam Parowski, spośród wielu podobnych powieści o człowieku dociekającym prawdy o Systemie, to jego „Twarzą ku ziemi” ma najbliżej do Orwellowskiego „Roku 1984”. Zainteresowanych odsyłam do autorskiego posłowia, my zaś przyjrzyjmy się bliżej dystopijnej rzeczywistości, w której miota się bohater Parowskiego. Nie ma tutaj Wielkiego Brata, a cały System jest czymś silnie niezdefiniowanym i bezimiennym. Tak naprawdę nie wiemy zbyt wiele na temat metod, którymi się posługuje i dopiero sama końcówka wyjaśnia bardzo wiele niedostrzegalnych wcześniej niuansów. Jest też wielkie miasto (a właściwie wiele różnych miast, lecz ten wątek nie zostaje w żaden konkretny sposób rozwinięty), współczesny szary moloch pełen podobnych do siebie budynków, osiedli mieszkaniowych, biurowców. Jest też MIASTO, enklawa, do której dostęp mają tylko wybrani (czyli ci, którzy zapisali się w kolejce do oglądania go), a w której przedstawiono różne rarytasy z przeszłości.
Parowski przedstawia nam życie szarego obywatela, który powoli zaczyna odkrywać prawdę o świecie. Ale w Neucie nie ma zbyt wiele ciekawości, nie jest on człowiekiem goniącym za sensacją i, na dobrą sprawę, samo posiadanie tego kawałka zakrwawionego materiału by mu w zupełności wystarczyło. Jednak okoliczności wciąż pchają go naprzód, niemal zmuszając go do ciągłego zadawania pytań, których jednak sam wolałby uniknąć i nie znać na nie odpowiedzi. Tak jest w przypadku wyprawy do MIASTA i spotkania z miejscową dziewczyną, tak jest podczas podróży do Odkrywki i rozmów z Greyem, tak jest wreszcie pod koniec przy dyskusjach z byłym szefem Pionu B.
To właśnie w tych ostatnich rozmowach wychodzi na jaw to, czego czytelnik mógł domyślić się już wcześniej: że cały porządek społeczny z takim trudem utrzymywany przez tych na górze zaczyna się powoli sypać. Neut i ciągłe próby ugłaskania go doskonale tę słabość pokazują. Wydaje się jednak, że ów powolny rozpad (którego przecież nie doświadczamy widząc jedynie jego efekty) nie stanowi tak do końca sedna powieści.
Zamiast tego Parowski uderza w kilka nieco innych tonów. Jednym z nich jest ponura krytyka sztuki współczesnej, będąca opowieścią samą w sobie, bo wyprawa Neuta do Odkrywki fabularnie istnieje w pewnym dość mocnym oderwaniu od całej reszty. Ponadto mamy też niewesołą, nawet jeśli dość pobieżną prezentację futurystycznego społeczeństwa, w którym prominentną rolę pełni seks (co prawda ze względu na machinacje Systemu, ale nikt zdaje się nad tym głębiej nie zastanawiać). Wreszcie mamy tu mały (bo brak jakiegokolwiek wyraźnego zagrożenia) dramat Neuta, postaci tak bezbarwnej, tak konformistycznej, tak gotowej do ustępstw i chętnej do powrotu do poprzedniego życia, że aż nie sposób mu nie współczuć. I tu istotna jest ostatnia scena, w której bohater jak gdyby całkowicie się siebie wyrzekał, rezygnując z własnej niezależności, podporządkowując się bezpowrotnie i, co ważniejsze, dobrowolnie Systemowi.
I choć książkę czyta się dobrze, nie wzbudza ona zbyt wielu emocji i wydaje się odrobinę za długa jak na treści, które usiłuje nam przekazać. Nie jest to jednak, co piszę z niejakim uznaniem, książka przegadana. Podobnie jak w przypadku opowiadań o Enkelu Zimniaka, „Twarzą ku ziemi” Parowskiego nie przetrwała najlepiej próby czasu. Być może analiza książki w szerszym kontekście fantastyki naukowej lat 70. pozwoliłoby na lepiej ocenić jej faktyczne znaczenie, ale to zadanie wykonał już sam autor w posłowiu. Co pozostaje dzisiejszemu czytelnikowi? Chyba tylko docenić trud redaktorów z Bookrage i samą inicjatywę.
koniec
15 maja 2014

Komentarze

15 V 2014   10:03:20

Zaraz, jaka pierwsza książka? Chyba: pierwsza powieść, co?

15 V 2014   11:16:27

Słuszna uwaga, poprawione.

16 V 2014   20:45:25

"Być może analiza książki w szerszym kontekście fantastyki naukowej lat 70. pozwoliłoby na lepiej ocenić jej faktyczne znaczenie"

To zdanie troszkę nie trzyma się kupy. :)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Szereg niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zdarzeń
Joanna Kapica-Curzytek

21 IV 2024

„Pingwiny cesarskie” jest ciekawym zapisem realizowania naukowej pasji oraz refleksją na temat piękna i różnorodności życia na naszej planecie.

więcej »

PRL w kryminale: Biały Kapitan ze Śródmieścia
Sebastian Chosiński

19 IV 2024

Oficer MO Szczęsny, co sugeruje już zresztą samo nazwisko, to prawdziwe dziecko szczęścia. Po śledztwie opisanym w swej debiutanckiej „powieści milicyjnej” Anna Kłodzińska postanowiła uhonorować go awansem na kapitana i przenosinami do Komendy Miejskiej. Tym samym powinien się też zmienić format prowadzonych przez niego spraw. I rzeczywiście! W „Złotej bransolecie” na jego drodze staje wyjątkowo podstępny bandyta.

więcej »

Mała Esensja: Trudne początki naszej państwowości
Marcin Mroziuk

18 IV 2024

W dziesięciu opowiadań tworzących „Piastowskie orły” autorzy nie tylko przybliżają kluczowe momenty z panowania pierwszej polskiej dynastii władców, lecz również ukazują realia codziennego życia w tamtej epoce. Co ważne, czynią to w atrakcyjny dla młodych czytelników sposób.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Niezłomny bojownik o komiks
— Konrad Wągrowski

Kochajmy się!
— Michał Foerster

Tegoż autora

Przygody z literaturą
— Miłosz Cybowski

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Jak drzewiej o erpegach rozprawiano
— Miłosz Cybowski

Wojenna matematyka
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.