Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Maigret i zabójca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i zabójca
Tytuł oryginalnyMaigret et le Tueur
Data wydania1 października 2014
Autor
PrzekładBarbara Kałamacka
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-303-1
Format144s. 145×205mm
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Poddaj się sam!
[Georges Simenon „Maigret i zabójca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kryminały Georges’a Simenona często przekraczały granice gatunku, stając się niemal powieściami psychologicznymi. Nie inaczej jest w przypadku wydanego nie tak dawno po raz pierwszy w naszym kraju w edycji książkowej „Maigreta i zabójcy”, w której to powieści słynny komisarz, choć może ująć zbrodniarza w ciągu doby, woli poczekać, aż ten sam odda się w ręce sprawiedliwości.

Sebastian Chosiński

Poddaj się sam!
[Georges Simenon „Maigret i zabójca” - recenzja]

Kryminały Georges’a Simenona często przekraczały granice gatunku, stając się niemal powieściami psychologicznymi. Nie inaczej jest w przypadku wydanego nie tak dawno po raz pierwszy w naszym kraju w edycji książkowej „Maigreta i zabójcy”, w której to powieści słynny komisarz, choć może ująć zbrodniarza w ciągu doby, woli poczekać, aż ten sam odda się w ręce sprawiedliwości.

Georges Simenon
‹Maigret i zabójca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i zabójca
Tytuł oryginalnyMaigret et le Tueur
Data wydania1 października 2014
Autor
PrzekładBarbara Kałamacka
Wydawca C&T
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ układanką
ISBN978-83-7470-303-1
Format144s. 145×205mm
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Z biegiem czasu, w drugiej połowie lat 60. XX wieku, Georges Simenon publikował już coraz mniej. Na początku kariery potrafił w ciągu roku napisać i wydać nawet dziesięć powieści rocznie. Oczywistym było jednak, że takiej średniej nie uda się utrzymać wiecznie. Tym samym wielbiciele komisarza z Paryża musieli być przygotowani na moment, gdy liczba książek z ich ulubionym bohaterem zacznie spadać. Gdy każda kolejna będzie nie codziennością, ale rarytasem. „Maigret i zabójca” pochodzi z tego właśnie okresu. Simenon napisał ją w ciągu tygodnia, pomiędzy 15 a 21 marca 1969 roku, jako mieszkaniec – już od siedmiu lat – szwajcarskiego miasteczka Épalinges (w kantonie Vaud). Pierwodruk miał miejsce latem (w sierpniu) w prasie – w paryskim „Le Figaro”, gdzie kryminał podzielono na dwadzieścia trzy odcinki; wersję książkową wydało natomiast tradycyjnie Presses de la Cité, z którym pisarz związany był nieprzerwanie od 1947 roku. Na polskie tłumaczenie także nie trzeba było długo czekać. Powieść ukazała się dwa lata po napisaniu w trzech regionalnych (gdańskim „Dzienniku Bałtyckim”, „Echu Krakowa” i „Gazecie Zielonogórskiej”) oraz jednym ogólnopolskim („Sztandar Młodych”) piśmie.
Niestety, nie wydano jej wówczas nad Wisłą w formie książkowej (więc liczba czytelników, do których dotarła, była mimo wszystko ograniczona); na tę musieliśmy poczekać do… 2014 roku. Lepiej jednak późno niż wcale. Zasadnicza część akcji „Maigreta i zabójcy” rozgrywa się w ciągu ośmiu dni, na przełomie zimy i wiosny, co jest o tyle istotne, że ostatni paroksyzm odchodzącej pory roku ułatwia popełnienie zbrodni, której tajemnicę komisarz będzie zgłębiał. W niezwykle wietrzną, deszczową i chłodną noc na jednej z ulic Paryża zostaje popełnione morderstwo. Maigret, jak rzadko, ma szczęście pojawić się na miejscu zdarzenia krótko po nim. Jest zaskoczony zarówno młodym wiekiem ofiary, jak i wściekłością, z jaką pozbawiono ją życia. Świadkowie, którymi jest powracające do domu małżeństwo sklepikarzy, zeznają, że napastnik zaatakował znienacka, wybiegając z ciemności; zadał kilka ciosów nożem i odszedł, po chwili jednak zawrócił i ponownie parokrotnie uderzył. Z taką sytuacją komisarz nigdy wcześniej nie miał do czynienia. Jakież jednak było jego zdziwienie, kiedy odkrył tożsamość zabitego! Okazał się nim dwudziestojednoletni student Antoine Batille, syn bajecznie bogatego i ustosunkowanego producenta perfum.
Kto mógł chcieć pozbawić życia tak młodego i nieszkodliwego, zamkniętego w sobie chłopca? Który wcale nie obnosił się z bogactwem swojej rodziny. Który – wręcz przeciwnie – czuł z tego powodu swoiste zażenowanie. Pewną wskazówką co do motywu zabójcy wydaje się pasja, jakiej Antoine oddawał się w ostatnich miesiącach. Jako student socjologii lubił „badać” ludzi; odwiedzał więc różne miejsca – niekiedy w zakazanych dzielnicach – i na magnetofonie rejestrował głosy. Można się domyślać, że nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Ba! Batille mógł nawet przez przypadek nagrać coś, co było dla kogoś obciążające. Tylko czy to tłumaczy złość, z jaką działał zabójca? Komisarz Maigret ma twardy orzech do zgryzienia. Czuje też presję związaną z pochodzeniem ofiary. Zainteresowana szczegółami śledztwa jest zwłaszcza prasa; wszak ojciec Antoine’a należy do establishmentu. To zainteresowanie gazet policjant stara się zresztą wykorzystać dla dobra dochodzenia; za ich pośrednictwem nawiązuje z napastnikiem swoistą grę psychologiczną.
Na marginesie polowania na zabójcę młodego Batille’a toczy się jeszcze jedno – można rzec: odpryskowe – śledztwo. Niektórzy uważają, że obie sprawy są ze sobą ściśle powiązane, ale Maigret od początku ma co do tego wątpliwości; elementy układanki, choć na upartego pasują do siebie, wykazują pewną fałszywość psychologiczną. Policyjny nos komisarza podpowiada mu, że nie można skupiać się tylko na tym jednym tropie… Jak to często bywa u Simenona, pościg za przestępcą nie jest najważniejszym elementem powieści, a przynajmniej nie „pościg” rozumiany w sensacyjnym znaczeniu tego słowa. Osaczając zbrodniarza, Maigret stara się przede wszystkim jak najwięcej o nim dowiedzieć – dotrzeć do przyczyn jego postępowania i dzięki temu stworzyć sobie jak najpełniejszy i najbardziej wiarygodny jego portret psychologiczny. Dlatego też, mimo nacisków ze strony przełożonych, nie spieszy się – wie bowiem, że czas jest w tym przypadku jego sprzymierzeńcem. Ale żeby mieć tego świadomość, trzeba też posiadać ogromne doświadczenie policyjne! I jednocześnie literackie. Bo tylko pisarz tak doskonale znający realia pracy wydziału dochodzeniowego i orientujący się w zawiłościach ludzkiej psychiki jest w stanie – jak Simenon w „Maigrecie i zabójcy” – pójść na przekór utartym schematom, obowiązującym w tamtych latach w powieściach detektywistycznych.
„Maigret i zabójca” – będący notabene siedemdziesiątą powieścią cyklu – został przeniesiony na ekran dwukrotnie. Obie adaptacje telewizyjne (jako odcinki seriali) miały miejsce w tym samym 1978 roku. Zrobili to Francuzi (co jest rzeczą jak najbardziej oczywistą) oraz… Japończycy, a w komisarza wcielili się – odpowiednio – Jean Richard i Kinya Aikawa. Swoją drogą widok skośnookiego Maigreta musiałby być intrygującym przeżyciem estetycznym.
koniec
5 stycznia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.