Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Michał Cetnarowski
‹Bestia najgorsza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestia najgorsza
Data wydania7 kwietnia 2017
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-64384-59-2
Format384s. 135×205mm; oprawa twarda
Cena42,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
[Michał Cetnarowski „Bestia najgorsza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak słusznie zauważyła Magda Kubasiewicz, do serii „Kontrapunkty” wydawnictwa Powergraph trafiają książki wymykające się jednoznacznym klasyfikacjom. Było to niewątpliwie prawdą przy „Pustym niebie”, zaś w przypadku „Bestii najgorszej” Cetnarowskiego nie tylko trudno zawarte w zbiorze historie zaklasyfikować, ale też uczciwie ocenić.

Miłosz Cybowski

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
[Michał Cetnarowski „Bestia najgorsza” - recenzja]

Jak słusznie zauważyła Magda Kubasiewicz, do serii „Kontrapunkty” wydawnictwa Powergraph trafiają książki wymykające się jednoznacznym klasyfikacjom. Było to niewątpliwie prawdą przy „Pustym niebie”, zaś w przypadku „Bestii najgorszej” Cetnarowskiego nie tylko trudno zawarte w zbiorze historie zaklasyfikować, ale też uczciwie ocenić.

Michał Cetnarowski
‹Bestia najgorsza›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestia najgorsza
Data wydania7 kwietnia 2017
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-64384-59-2
Format384s. 135×205mm; oprawa twarda
Cena42,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Myślę, że powinienem nadmienić na samym wstępie, że lektura „Bestii…” była moim pierwszym spotkaniem z prozą Michała Cetnarowskiego, nie byłem więc do końca pewien, czego się spodziewać. Chciałbym napisać, że miło się zaskoczyłem i zawarte w zbiorze opowiadania naprawdę urzekły mnie swoją formą, stylem i jakością, ale… tak nie jest. Być może jestem leniwym czytelnikiem, który lubi przedzierać się przez wielowarstwowe i wielowątkowe akapity i językowe twory tylko wtedy, kiedy rzecz zmierza do jakiegoś jasno określonego celu. Być może – co wydaje mi się rozwiązaniem najprostszym – proza Cetnarowskiego nie jest po prostu dla mnie.
W zbiorze znalazło się sześć bardzo różnych opowiadań, od z lekka nonszalanckiej, tytułowej „Bestii najgorszej”, opowiadającej historię nieuchwytnego polskiego terrorysty, przez wyjątkowo ciężkie w swojej wymowie i stylu „Pustynia rośnie”, na poły zabawne, na poły zniesmaczające „RP Productions”, po chyba najlepsze (a przynajmniej najłatwiejsze w odbiorze) „Strach. Historia rodzinna” i „Żadna na Ziemi rzecz”. I choć styl, w jakim pisze Cetnarowski jest podobny (podobnie ciężki i bogaty) we wszystkich sześciu historiach, to jednak nie możemy narzekać na powielanie tych samych schematów. Od przaśnych opowieści Jana Marii Korwina Pałuby po określone przez wydawcę mianem dostojewszczyzny young adult nastoletnie przygody Zuzanny.
O ile pisać Cetnarowski potrafi, posługuje się językiem niezwykle bogatym i malowniczym, to jednak cierpią jego opowiadania jeśli nie na niedostatek treści (choć i taki zarzut można by wysunąć), to z pewnością na niedostatek jasno określonego celu. Zwrócił już na to uwagę Mieszko Wandowicz w swojej recenzji „Labiryntów”, zwracam teraz uwagę także ja.
Być może, o czym wspominałem wyżej, jestem czytelnikiem, który ma zbyt wysokie wymagania i zbyt niski poziom tolerancji dla tego typu prozy. Rzecz jednak nie w tym, że oczekuję jednoznacznych odpowiedzi, co raczej w miarę konkretnego pomysłu, wyraźnej idei przyświecającej poszczególnym historiom. Tymczasem w przypadku opowiadań Cetnarowskiego można odnieść wrażenie, że autor jak gdyby zagubił się w swoich własnych, sążnistych opisach, a jego opowiadania w gruncie rzeczy prowadzą na manowce. Bowiem jeśli autor miał coś na myśli, to nie zawsze (a raczej rzadko kiedy) jest to oczywiste. Można rzecz jasna doszukiwać się znaczeń w poszczególnych opowiadaniach, rozdziałach czy akapitach, ale do jakiego stopnia to, co tam znajdziemy, będzie wynikiem naszej własnej fantazji czy oczekiwań, a do jakiego faktycznym, przemyślanym sednem przedstawionych historii?
Nadal nie wiadomo, czy ma to być refleksyjna, bogata literacko proza na kształt Raka (bo nawet dawek realizmu magicznego w „Bestii najgorszej” nie brakuje), czy raczej bogate literacko, ale stosunkowo puste wariacje na rozmaite tematy. Osiem lat po publikacji pierwszej książki Cetnarowskiego widać wyraźnie, że autor wciąż nie zbliżył się do rozwiązania dylematu, o którym wspomniał Mieszko Wandowicz.
koniec
18 kwietnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Fenomenalna
Joanna Kapica-Curzytek

28 II 2024

Jakże osobliwa była droga do sławy słynnej francuskiej artystki. Oparta na motywach biograficznych powieść „Sarah Bernhardt. Niezrównana aktorka” kreśli szerokie tło początków jej kariery.

więcej »

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Duch czy Demiurg?
— Sławomir Grabowski

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Pytania Cetnarowskiego
— Paweł Micnas

Do namysłu, do zachwytu, do wzruszeń… ale o czym?
— Mieszko B. Wandowicz

Tegoż autora

Przygody z literaturą
— Miłosz Cybowski

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Jak drzewiej o erpegach rozprawiano
— Miłosz Cybowski

Wojenna matematyka
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.