Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Edward Brooke-Hitching
‹Złoty atlas›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłoty atlas
Tytuł oryginalnyThe Golden Atlas
Data wydania27 listopada 2018
Autor
PrzekładJanusz Szczepański
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-401-6
Format256s. 189×246s. oprawa twarda
Cena69,—
Gatunekalbum / atlas, leksykon / poradnik
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tęskniąc do białych plam
[Edward Brooke-Hitching „Złoty atlas” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Złoty Atlas” to fascynująca opowieść o eksploracji świata, począwszy od starożytności, a na dwudziestowiecznym odkrywaniu Antarktyki kończąc.

Sławomir Grabowski

Tęskniąc do białych plam
[Edward Brooke-Hitching „Złoty atlas” - recenzja]

„Złoty Atlas” to fascynująca opowieść o eksploracji świata, począwszy od starożytności, a na dwudziestowiecznym odkrywaniu Antarktyki kończąc.

Edward Brooke-Hitching
‹Złoty atlas›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłoty atlas
Tytuł oryginalnyThe Golden Atlas
Data wydania27 listopada 2018
Autor
PrzekładJanusz Szczepański
Wydawca Rebis
ISBN978-83-8062-401-6
Format256s. 189×246s. oprawa twarda
Cena69,—
Gatunekalbum / atlas, leksykon / poradnik
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Krzysztof Kolumb, Marco Polo, Ferdynand Magellan, James Cook czy Alexander von Humboldt – nie trzeba być Wojciechem Cejrowskim czy Beatą Pawlikowską, by czuć podziw wobec tych postaci. Świat dziś zmalał okrutnie, samochody, porty lotnicze i Google Maps zminiaturyzowały go ostatecznie, a z kosmicznej perspektywy Ziemia to tylko mała błękitna kropka – niemniej wszyscy tęsknimy do czasów „eksploracji heroicznej”, kiedy technika nie ułatwiała podróżowania tak jak dzisiaj i kiedy świat jawił się jako niezmierzony i pełen tajemnic. Ale i dziś, w czasach masowej turystyki, książki podróżnicze, te bardziej „survivalowe”, cieszą się sporym wzięciem.
Brytyjczyk Edward Brooke-Hitching, członek Królewskiego Towarzystwa Geograficznego i zapalony mapofil, po dobrze przyjętym „Atlasie lądów niebyłych” proponuje nam kolejną erudycyjną wycieczkę po zapomnianych krainach kartografii. Tym razem z mitycznych wyżyn schodzimy na Ziemię, choć znajdziemy w książce wzmianki np. o El Dorado czy królestwie Księdza Jana. Wbrew tytułowi, książka nie jest tradycyjnym atlasem, tylko wydawnictwem albumowym, gdzie na pierwszym miejscu jest historia eksploracji – mapy i ilustracje, choć w imponującej ilości, pełnią tu funkcję służebną wobec tekstu. Znajdziemy w niej mnóstwo zapomnianych pereł kartografii – przykładem mapa Niderlandów z XVII wieku w kształcie „lwa belgijskiego” holenderskiego kartografa Claesa Janszoona Visshera.
Udokumentowana eksploracja zaczyna się w książce od starożytnego Egiptu i wypraw niejakiego Harchufa (ok. XXIII w. p.n.e.), a kończy na dwudziestowiecznej wyprawie antarktycznej Ernesta Shackletona na pokładzie Endurance. Zmieniały się motywacje podróżników – dawniej była to rywalizacja mocarstw (i jednostek) o nowe bogactwa i terytoria, były i zapędy misjonarskie, chęć przygody, wreszcie bezczelne piractwo. Mniej więcej od czasów Oświecenia przybierała na znaczeniu motywacja czysto naukowa. Czy wszystko zostało odkryte? Spokojnie, przypomina autor, zbadaliśmy dopiero jakieś 5 % oceanów… o takim drobiazgu jak kosmos nie wspominając.
Wielu prezentowanych w książce odkrywców uległo zapomnieniu – Juan Ponce de León, William Dampier, Adolf Nordenskiöld, William Edward Parry – choć mieli oni swoje pięć minut sławy i bywali wręcz bohaterami narodowymi. Nic dziwnego, bo odkrycia geograficzne służyły gospodarczo imperiom Portugalii i Hiszpanii, potem Francji i – zwłaszcza – Wielkiej Brytanii. Tej ostatniej przysłużył się Francis Drake łupiący Hiszpanów, a także James Cook, któremu w 1797 Encyclopaedia Brittanica poświęciła 39 stron (Kolumbowi – 3, Magellanowi – 2… akapity). Zresztą, nie tylko mocarstwa odkrywały Nowy Świat czy szukały szlaku do Indii, ale też ponadnarodowe korporacje – handlująca z Orientem Holenderska Kampania Wschodnioindyjska (VOC) zazdrośnie strzegła własnych map przed potencjalną konkurencją. VOC do dziś pozostaje najwyżej ocenianą firmą w dziejach światowego biznesu, według obecnych norm wyceniana jest na 7 bilionów dolarów – dla porównania, Apple to „zaledwie” 750 miliardów.
Książka czasem wychodzi poza europocentryczny (czy wręcz anglocentryczny) punkt widzenia – trochę miejsca autor poświęca eksploracjom arabskim, chińskim czy rosyjskim, ciekawa jest obserwacja „niezachodnich” map. Robi wrażenie rozmach floty chińskiego admirała Zhenga He z XV wieku – przy jego okrętach Titanic wygląda jak karzełek. Zaskakuje fakt, że wyprawa eksploracyjna na Syberię miała miejsce dopiero w czasach Piotra I. Oczywiście, eksploracja świata to nie tylko przygoda – Brooke-Hitching pisze też o mrocznej stronie kolonializmu (np. zagładzie imperium Inków). Być może za mało – ale w końcu nie o tym jest ta książka.
Lew belgijski<br/>Źródło: Wikipedia
Lew belgijski
Źródło: Wikipedia
„Złoty Atlas” to też historia błędów, nieporozumień, nieudanych wypraw, które przetarły szlaki następcom. Ryzyko, jakie podejmowano, może wydawać się szalone – problemem był klimat, sztormy, choroby (szkorbut) czy tubylcy (nie wszędzie tak pokojowi jak w Australii). Pionierskie wyprawy wydają się wręcz bardziej ryzykowne niż dwudziestowieczne loty na Księżyc. Brooke-Hitching pisze o zaginionej ekspedycji Johna Franklina w połowie XIX wieku – niedawno mieliśmy okazję obejrzeć „Terror”, serial na podstawie prozy Dana Simmonsa, poświęcony tej historii. Materiałem na powieść czy film jest też historia Jeanne Baret, prekursorki XIX-wiecznych podróżniczek. Baret wiek wcześniej brała udział w ekspedycji naukowej Louisa Antoine’a de Bougainville’a i opłynęła świat, ale uczyniła to… przebrana za mężczyznę.
Fascynująca, trochę nostalgiczna książka, która starszym przypomni czasy zaczytywania się w przygodach Tomka Wilmowskiego czy „W pustyni w puszczy” Sienkiewicza. Dla młodszych będzie relacją z innego świata, który już nie wróci.
koniec
22 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Matka królów
Joanna Kapica-Curzytek

26 V 2024

Powieść historyczna „Cecylia” odsłania przed nami mało znane kulisy „wojny dwóch róż”, czyli wojny domowej w Wielkiej Brytanii. Już wtedy, w XV wieku, kraj miał szczęście do silnych, inteligentnych kobiet.

więcej »

Nad piękną i modrą Odrą
Sebastian Chosiński

25 V 2024

To nieprawda, że Marek Krajewski na dobre porzucił postać Eberharda Mocka. Mock powraca bowiem w jego najnowszej powieści – „Słowie honoru”. Jest wprawdzie jedynie postacią epizodyczną, ale bez jego udziału w fabule Edward Popielski miałby bardzo poważne kłopoty. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich części „cyklu szpiegowskiego” z „Łyssym” w roli głównej, akcja rozgrywa się jednak przede wszystkim po drugiej wojnie światowej.

więcej »

PRL w kryminale: Polowanie na „towarzysza Bohdana”
Sebastian Chosiński

24 V 2024

Aleksander Ścibor-Rylski napisał „Sprawę Szymka Bielasa” jako „opowieść filmową”, a więc tekst przeznaczony do zekranizowania. W pewnym momencie pojawiły się nawet ku temu szanse. Wyznaczeni zostali reżyserka i główna obsada. Film pełnometrażowy jednak nigdy nie powstał. Pozostała książka – typowy przedstawiciel literackiego socrealizmu.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ale czemu szaleńca?
— Wojciech Gołąbowski

Światy zmyślone
— Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kurs na czerwoną gwiazdę
— Sławomir Grabowski

Duch czy Demiurg?
— Sławomir Grabowski

Dwunastoletni czarodziej w okularach
— Sławomir Grabowski

Na promieniu światła
— Sławomir Grabowski

Kłopoty w Poviss
— Sławomir Grabowski

Sztuka wojny w kredzie
— Sławomir Grabowski

Wszyscy jesteśmy Japończykami
— Sławomir Grabowski

Zapętlony Ijon Tichy
— Sławomir Grabowski

Niedoceniane sondy i łaziki
— Sławomir Grabowski

Cthulhu i matematyka
— Sławomir Grabowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.