Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

‹Fenix Antologia 5/2019›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFenix Antologia
RedaktorAleksandra Janusz
Numer5/2019
Data wydania29 stycznia 2019
ISSN2545147-2
Cena22,—

Niewrogie przejęcie
[„Fenix Antologia 5/2019” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Fenixa” to wydanie specjalne magazynu „Fenix Antologia”. Chwilowa zmiana tytułu podkreśla prawie wyłącznie kobiecy skład tymczasowej ekipy redakcyjnej – jedynym wyjątkiem, dla zachowania parytetu, jest Marek Oramus z jego stałą rubryką. Prace przebiegały entuzjastycznie i to się czuje: jest to kawał dobrej literackiej roboty.

Anna Nieznaj

Niewrogie przejęcie
[„Fenix Antologia 5/2019” - recenzja]

„Fenixa” to wydanie specjalne magazynu „Fenix Antologia”. Chwilowa zmiana tytułu podkreśla prawie wyłącznie kobiecy skład tymczasowej ekipy redakcyjnej – jedynym wyjątkiem, dla zachowania parytetu, jest Marek Oramus z jego stałą rubryką. Prace przebiegały entuzjastycznie i to się czuje: jest to kawał dobrej literackiej roboty.

‹Fenix Antologia 5/2019›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFenix Antologia
RedaktorAleksandra Janusz
Numer5/2019
Data wydania29 stycznia 2019
ISSN2545147-2
Cena22,—
Redaktorką naczelną „Fenixy” została – na ten jeden numer – Aleksandra Janusz, a jej opowiadanie „Mrówki w Złotych Tarasach” z mojego punktu widzenia rozbiło bank. Jest w tym głęboka niesprawiedliwość w stosunku do pozostałych tekstów, które można w tym wydaniu magazynu przeczytać, bo są one naprawdę ciekawe i jeżeli nie wszystkie, to co najmniej część z nich, zapadnie mi w pamięć. Jednak dla mnie „Fenixa” będzie przede wszystkim miejscem, gdzie swoją premierę miały „Mrówki”.
W czym rzecz? Zasadniczo w klimatycznej postapokalipsie, w warstwie fabuły: dzień jak co dzień wiedźminki polującej na zbuntowane automaty bojowe. W Warszawie. Jak można wywnioskować z tytułu – w Złorasach, które po tym opowiadaniu już nigdy nie będą dla mnie takie same. Sama historia jest dziarska i energiczna, z masą błyskotliwych podsumowań.
Gorzej, że obraz, jaki wyłania się z tych inteligentnych smaczków, mrozi krew w żyłach. To spojrzenie z zewnątrz na naszą, dla bohaterów już historyczną, cywilizację nadmiaru. To, co przeraża, to nie jakieś drastyczności samego opowiadania. Nie, tekst pozostaje przygodowy. Nieprzyjemnym dreszczem powraca w wielokrotnym wspomnieniu po lekturze sama myśl, jak absurdalny jest nasz obecny stan, tu na bogatej północy. Jak kompletnie nie przystaje do żadnego innego etapu w historii ludzi i jak bardzo jesteśmy zależni od dóbr oraz infrastruktury, której tak niedawno nie było, a niewiele brakuje, by już niedługo nie było jej znowu. Po lekturze „Mrówek” idzie się po mieście i nagle widzi to wszystko: i absurd nadmiaru, i kruchość dobrobytu.
„Mrówki w Złotych Tarasach” to świetne opowiadanie, literacko i koncepcyjnie, którego wartość opiera się przede wszystkim na złożonym światotworzeniu, ukrytym dyskretnie pod świętą zasadą literacką „show, don’t tell” i wymagającym współpracy czytelnika przy dekodowaniu niektórych sensów.
W „Fenixie” mamy ponadto pięć innych opowiadań polskich i dwa zagraniczne.
„Nieprzezroczyści” Marty Magdaleny Lasik to historia oparta na interesującym eksperymencie myślowym: świat, w którym ludzie posiedli naukową pewność, że za grzechy płaci się cierpieniem w momencie śmierci. Budują więc skomplikowany system społeczny oparty na pozornym umywaniu rąk od odpowiedzialności, przerzucaniu jej – głównie na ludzi pozostających niżej w hierarchii. Co oczywiście stanowi całkowitą ułudę, bo odpowiedzialność jest przecież ściśle powiązana z władzą.
„A kiedy przyjdzie do ciebie Pan” Katarzyny Rogińskiej to z pozoru fantasy – tylko, że niekoniecznie. Główny zamysł przywiódł mi na myśl opowiadanie Jakuba Nowaka „Amnezjak”, choć sama historia i sposób jej opisania jest w zupełnie innej tonacji: klasycznej fantasy o dziewczynie z nadmorskiej wioski; dziewczynie, którą nawiedził bóg.
„Schronisko” Agnieszki Hałas to krótki tekst z delikatnym mistycznym cieniem. „Papierowe wyspy” Ewy Białołęckiej – humoreska o superbohaterach.
„Dziesięciu ludzi, dziesięć kolorów” Magdaleny Kucenty ma niezły pomysł na bliską przyszłość, z technologicznym manipulowaniem ludzkim umysłem i emocjami, zrealizowany jednak w zbyt poetycki sposób. Plus za chiński system reputacyjny punktujący styl życia obywateli. Powiało niepokojąco światem rzeczywistym.
Oba opowiadania zagraniczne, choć zupełnie odmienne, łączy pewien rodzaj ciepła. „Cisza pod podłogą” Darii Zarubiny jest kameralnie obyczajowa, wydarzenia toczą się wokół rodzinnego konfliktu o podział domu z ogrodem. Gdy dorośli z nieadekwatną furią kłócą się o to, kto rok temu wyzbierał truskawki, cierpią dzieci – i domowik.
„Srebrna Dama i facet po czterdziestce” została napisana przez Megan Lindholm (Robin Hobb) na czterdzieste urodziny męża i była nominowana do Nebuli w 1989 roku. Rozwija typowy motyw pisania, braku pieniędzy, braku weny, zbuntowanej muzy i wynikających stąd dziwnych przypadków, lecz w zaskakująco wdzięczny sposób.
Dział publicystyczny broni się równie mocno jak proza. Najbardziej przypadły mi do gustu teksty Aleksandry Klęczar tym, że w Rzymie wszystko było pełne bogów, oraz – ponownie – Marty Magdaleny Lasik o post-atomowych placach zabaw czyli realnym kontekście stalkerskich opowieści. Ponadto można przeczytać u Anny Łagan o Octavii Butler, u Zuzanny Śliwy o damach Camelotu i w stałej rubryce Marka Oramusa o cyklu „Teatr węży” Agnieszki Hałas. Jest też felieton Pauliny Braiter, lecz wyznam ze wstydem, że choć jest potoczyście napisany, to sens jego tak jakby mi umyka.
Dla podsumowania dodam, że w tej niespodziewanej pracy zbiorowej działały też tłumaczki, redaktorki, korektorki, ilustratorki, a przepiękną ilustrację okładkową wykonała Milena Młynarska, wcześniej autorka między innymi równie udanych okładek do cyklu „Kroniki rozdartego świata” Aleksandry Janusz.
Stąd też mój tytuł o – zdecydowanie – niewrogim przejęciu „Fenixa/y” przez energiczny tymczasowy zespół. Początkowo chciałam umieścić w tytule swoje ukochane „Mrówki w Złotych Tarasach”, jednak byłoby to krzywdzące dla pozostałych opowiadań. Tak więc tylko pozwalam sobie przywołać je ponownie na zakończenie, z jakże dyskretną sugestią, że za rok też będziemy mieli nominacje Zajdlowe.
koniec
19 czerwca 2019

Komentarze

19 VI 2019   23:30:00

Opowiadania ok,ale ten felieton Oramusa to jakaś pomyłka....

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nad piękną i modrą Odrą
Sebastian Chosiński

25 V 2024

To nieprawda, że Marek Krajewski na dobre porzucił postać Eberharda Mocka. Mock powraca bowiem w jego najnowszej powieści – „Słowie honoru”. Jest wprawdzie jedynie postacią epizodyczną, ale bez jego udziału w fabule Edward Popielski miałby bardzo poważne kłopoty. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich części „cyklu szpiegowskiego” z „Łyssym” w roli głównej, akcja rozgrywa się jednak przede wszystkim po drugiej wojnie światowej.

więcej »

PRL w kryminale: Polowanie na „towarzysza Bohdana”
Sebastian Chosiński

24 V 2024

Aleksander Ścibor-Rylski napisał „Sprawę Szymka Bielasa” jako „opowieść filmową”, a więc tekst przeznaczony do zekranizowania. W pewnym momencie pojawiły się nawet ku temu szanse. Wyznaczeni zostali reżyserka i główna obsada. Film pełnometrażowy jednak nigdy nie powstał. Pozostała książka – typowy przedstawiciel literackiego socrealizmu.

więcej »

UWAGA, MILICJA!: Jak własowiec, to musi być bydlę
Sebastian Chosiński

20 V 2024

Milicyjna kariera Władysława Kostienki zaczęła się w 1963 roku od powieści „Trzech z wydziału śledczego”. W swoim debiucie pojawił się on jako oficer w stopniu majora, będący podwładnym pułkownika Sadczikowa. Julian Siemionow postawił przed nimi arcytrudne zadanie: mają dopaść i unieszkodliwić grasującą po Moskwie bandę, która napada, kradnie, a nawet zabija. I oczywiście planuje kolejne „skoki”.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Umieranie w śniegu
— Anna Nieznaj

Uśmiech towarzyszki Kamli
— Anna Nieznaj

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pralinka na mroczne czasy
— Anna Nieznaj

Obcy z głębin
— Anna Nieznaj

Prywatne dramaty
— Anna Nieznaj

W niewoli bóstwa i jego skrzydlatych
— Anna Nieznaj

Absolutnie uroczy dżentelmen
— Anna Nieznaj

Groza na rajskich wyspach
— Anna Nieznaj

Wespół w zespół – spojrzenie zza kulis
— Anna Nieznaj

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.