Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Anna Kańtoch
‹Wiosna zaginionych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiosna zaginionych
Data wydania30 września 2020
Autor
Wydawca Marginesy
CyklWiosna zaginionych
ISBN978-83-66335-85-1
Format400s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przeszłość zawsze powraca
[Anna Kańtoch „Wiosna zaginionych” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Wiośnie zaginionych” z niekłamanym zainteresowaniem obserwujemy, jak główna bohaterka próbuje rozwikłać dwie skomplikowane zagadki kryminalne. Okazuje się, że mają one ważny wspólny element, chociaż są związane z wydarzeniami, które dzieli kilkadziesiąt lat. Na razie poznamy jednak wyjaśnienie tylko jednej z tych spraw – ale w sumie nie powinno nas nawet specjalnie dziwić, bo powieść jest zaledwie początkiem zaplanowanej przez Annę Kańtoch trylogii.

Marcin Mroziuk

Przeszłość zawsze powraca
[Anna Kańtoch „Wiosna zaginionych” - recenzja]

W „Wiośnie zaginionych” z niekłamanym zainteresowaniem obserwujemy, jak główna bohaterka próbuje rozwikłać dwie skomplikowane zagadki kryminalne. Okazuje się, że mają one ważny wspólny element, chociaż są związane z wydarzeniami, które dzieli kilkadziesiąt lat. Na razie poznamy jednak wyjaśnienie tylko jednej z tych spraw – ale w sumie nie powinno nas nawet specjalnie dziwić, bo powieść jest zaledwie początkiem zaplanowanej przez Annę Kańtoch trylogii.

Anna Kańtoch
‹Wiosna zaginionych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiosna zaginionych
Data wydania30 września 2020
Autor
Wydawca Marginesy
CyklWiosna zaginionych
ISBN978-83-66335-85-1
Format400s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Trzeba przyznać, że postać emerytowanej katowickiej policjantki Krystyny Lesińskiej potrafi zaintrygować czytelników już od pierwszych stron książki. Jasne jest, że starsza pani nie tylko nie ma zamiaru dać wejść sobie na głowę dzieciom i wnukom, ale najwyraźniej wciąż jest przesiąknięta nawykami nabytymi w trakcie swej służby. Nie chodzi tylko o to, że zamiast pichcić niedzielne obiadki dla całej rodziny, woli żywić się gotowymi daniami do odgrzania. Wykorzystując swój wygląd niepozornej staruszki i kontakty ze swymi rówieśniczkami (w tym rodowitymi Ślązaczkami, wiec pojawią się w książce dialogi z elementami gwarowymi), łatwo zdobywa też informacje o tym, co dzieje się w okolicy, i w efekcie nie umknie jej żadne dziwne zdarzenie. Mimo swego wieku nie ma również oporów przed korzystaniem z nowych technologii, chociaż na przykład wciąż woli Gadu-Gadu niż nowsze komunikatory. Jednocześnie widzimy, że kobieta nie potrafi się uwolnić od myśli o wydarzeniach sprzed pół wieku, kiedy w trakcie tatrzańskiej wycieczki pięciorga studentów troje zginęło, a jeden – brat Krystyny, Romek – zaginął bez śladu.
Nie jesteśmy więc zaskoczeni, że kiedy główna bohaterka przypadkowo spotyka w sklepie jedynego ocalałego z tamtej wyprawy, uznaje to za niepowtarzalną okazję do wyjaśnienia, co się naprawdę wydarzyło przed laty. Wprawdzie Jackowi nie udowodniono wtedy żadnej winy, ale poważne wątpliwości budziło nie tylko to, że sam wrócił z gór bez poważniejszych obrażeń. Podejrzane było bowiem duże opóźnienie, z jakim zawiadomił służby ratownicze o kłopotach swoich kolegów.
Krystyna Lesińska najpierw przystępuje do obserwacji Jacka Kotulaka. Szybko odkryje, że pod zmienionym nazwiskiem wiedzie on całkiem dostatnie, spokojne życie w zadbanej jednopiętrowej willi w katowickiej dzielnicy Janów. Wygląda na to, że starszy pan nie narzeka na brak pieniędzy i nikt poza główną bohaterką nie zna jego przeszłości.
Była policjantka decyduje się wreszcie na konfrontację z kolegą swego zaginionego brata, ale wtedy los spłata jej złośliwego figla. Kiedy późnym wieczorem wtargnie do jego willi, nie będzie miała szansy na wydobycie jakichkolwiek informacji od mężczyzny (nawet uciekając się do gróźb czy przemocy – co poważnie brała pod uwagę). Na miejscu znajduje bowiem zwłoki – a Lesińska z kolei nie ma wcale ochoty stać się główną podejrzaną w sprawie o morderstwo. Nie oznacza to jednak, że będzie trzymać się z daleka od tej sprawy. Otóż dzięki temu, że dochodzenie prowadzi jej dawny współpracownik, emerytka nie tylko zyskuje dostęp do ustaleń policji, ale nawet nieoficjalnie pomaga w śledztwie. Można by powiedzieć, że jest ona takim swoistym koniem trojańskim, ale nie mamy też wątpliwości, że bez jej udziału śledczym nie udałoby się rozwikłać tej sprawy.
W miarę rozwoju wydarzeń przekonamy się też, że Jacek Kotulak miał znacznie więcej sekretów niż można było się początkowo spodziewać, a świat bywa naprawdę mały, szczególnie gdy m.in. dzięki Facebookowi można dość łatwo zweryfikować, kto kogo zna. Autorka zaś stopniowo uchyla przed czytelnikami rąbka tajemnicy, umiejętnie budując przy tym napięcie i zaskakując nas nagłymi zwrotami akcji. Nie brakuje tutaj bowiem fałszywych tropów, a to co wydaje się już ustalone na sto procent, nabiera zupełnie nowego znaczenia w połączeniu z innymi faktami. Zaletą powieści są też przekonująco nakreślone portrety psychologiczne zarówno głównych bohaterów, jak i postaci drugoplanowych, a znajdziemy wśród nich zarówno przedstawicieli starszego pokolenia (są to nie tylko Krystyna i Jacek), jak i osoby jeszcze całkiem młode (na uwagę zasługuje choćby aspirant Szymon Gryga ze swoimi perypetiami uczuciowymi). Wszystko to sprawia, że od lektury „Wiosny zaginionych” rzeczywiście trudno oderwać się, a czytelnicy będą również z niecierpliwością czekać na ciąg dalszy tej historii.
koniec
13 stycznia 2021

Komentarze

14 I 2021   15:39:37

Czytałem, i nawet podobało mi się, ale do momentu odkrycia przez policję szwindlu z nagraniem. Zdziwiło mnie, że ani policja ani starsza Pani nie zadali sobie pytania kto i kiedy zmanipulował nagranie, że tak gładko przeszli nad tym faktem do porządku dziennego. No cóż, może wtedy za szybko poznalibyśmy rozwiązanie zagadki...

15 I 2021   22:13:27

Bardzo, bardzo słaby kryminał. Zagadka współczesna nielogiczna (proszę po przeczytaniu spróbować odtworzyć sobie motywy i postępowanie zamieszanych w sprawę postaci - brak tu jakiegokolwiek sensu), a zagadka z przeszłości ledwie naszkicowana i zupełnie nieabsorbująca (bo przecież finał znamy). Jak na A.K. naprawdę słaby kryminał.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lekkość ruchów okupiona ciężką pracą
Marcin Mroziuk

2 III 2021

Wiele dziewczynek i niektórzy chłopcy marzą o tym, by kiedyś podziwiano ich, gdy będą z gracją tańczyć na scenie. To właśnie dla nich „Mój balet” będzie lekturą nie tylko interesującą, ale również pożyteczną. Aneta Wira-Ostaszyk i Joanna Kończak przedstawiają bowiem wiele informacji, które z jednej strony mogą być przydatne dla młodych czytelników poważnie myślących o karierze baletowej, a z drugiej z pewnością zaciekawią też wielbicieli tańca klasycznego.

więcej »

Mała Esensja: Różnorodny świat zwierząt
Joanna Kapica-Curzytek

1 III 2021

Mała małpka zgubiła swoją mamę. Z pomocą przychodzi motylek. Musi tylko się dowiedzieć, jak mama wygląda.

więcej »

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Z zegarmistrzowską precyzją
— Marcin Mroziuk

Śmierć na plaży
— Marcin Mroziuk

Upalne lato po Czarnobylu
— Anna Nieznaj

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Zło czające się w lesie
— Marcin Mroziuk

Wybrańcy aniołów
— Marcin Mroziuk

Koniec z lekka magiczny
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Lekkość ruchów okupiona ciężką pracą
— Marcin Mroziuk

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

W poszukiwaniu własnej przyszłości
— Marcin Mroziuk

Gawęda o Lolku
— Marcin Mroziuk

Kiedy budzą się demony
— Marcin Mroziuk

Grunt to umieć kombinować
— Marcin Mroziuk

Co w śląskiej duszy gra
— Marcin Mroziuk

Druga wyprawa po złote runo
— Marcin Mroziuk

Narodziny i upadek piekła kobiet
— Marcin Mroziuk

Przyszłość w służbie przeszłości
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.