Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Anna Kańtoch
‹Lato utraconych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLato utraconych
Data wydania2 czerwca 2021
Autor
Wydawca Marginesy
CyklKrystyna Lesińska
ISBN978-83-66863-10-1
Format400s. 135×210mm
Cena42,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Rodzinne tragedie
[Anna Kańtoch „Lato utraconych” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugie spotkanie z Krystyną Lesińską okazuje się zaskakujące pod wieloma względami. Nie dość bowiem, że akcja „Lata utraconych” toczy się prawie dwie dekady wcześniej niż zasadniczy wątek „Wiosny zaginionych”, to jeszcze główna bohaterka powieści Anny Kańtoch musi zmierzyć się z wyjątkowo skomplikowaną zagadką kryminalną, w której fałszywych tropów zdecydowanie nie brakuje.

Marcin Mroziuk

Rodzinne tragedie
[Anna Kańtoch „Lato utraconych” - recenzja]

Drugie spotkanie z Krystyną Lesińską okazuje się zaskakujące pod wieloma względami. Nie dość bowiem, że akcja „Lata utraconych” toczy się prawie dwie dekady wcześniej niż zasadniczy wątek „Wiosny zaginionych”, to jeszcze główna bohaterka powieści Anny Kańtoch musi zmierzyć się z wyjątkowo skomplikowaną zagadką kryminalną, w której fałszywych tropów zdecydowanie nie brakuje.

Anna Kańtoch
‹Lato utraconych›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLato utraconych
Data wydania2 czerwca 2021
Autor
Wydawca Marginesy
CyklKrystyna Lesińska
ISBN978-83-66863-10-1
Format400s. 135×210mm
Cena42,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Niewątpliwie pewnym rozczarowaniem może być natomiast to, że prawie nic nie wyjaśnia się w sprawie, która nurtuje czytelników po przeczytaniu pierwszej części trylogii. Cóż z tego, że Krystyna wraca kilka razy myślami do zagadkowego zaginięcia swego brata w trakcie studenckiej wyprawy w Tatry w 1963 roku, a nawet wybiera się do Zakopanego i Murowańca (oczywiście przy okazji prowadzonego śledztwa), jeśli nie odkrywa tam żadnych nowych faktów związanych z pobytem Romka. Pozostaje nam mieć nadzieję, że w kolejnym tomie ta historia zyska satysfakcjonujące zakończenie, a na razie możemy się emocjonować perypetiami głównej bohaterki w trakcie dochodzenia prowadzonego jeszcze pod koniec ubiegłego wieku.
Warto zaznaczyć, że Anna Kańtoch włożyła sporo wysiłku, by w „Lecie utraconych” sportretować Lesińską w nieco odmienny sposób niż w uhonorowanej Nagrodą Wielkiego Kalibru „Wiośnie zaginionych”. Oczywiste jest przecież, że bohaterka w 1999 roku miała jeszcze znacznie mniejszy bagaż doświadczeń, a policjantka w czynnej służbie koncentrowała się na innych rzeczach niż mająca dużo wolnego czasu emerytka. Okazuje się też, że w tamtym okresie praca była dla niej swoistą odskocznią od osobistej tragedii, gdyż jeszcze nie do końca doszła do wewnętrznej równowagi po niedawnej nagłej śmierci męża.
Trzeba zaś przyznać, że krwawa zbrodnia, do której dochodzi w starej leśniczówce niedaleko Rudnika z jednej strony może budzić przerażenie, a z drugiej stanowi wyzwanie dla śledczych zdolności Krystyny i współpracującego z nią – dobrze już znanego czytelnikom z poprzedniej części – Wojtka Chodury. Jak łatwo się domyślić, relacje miedzy tą parą policjantów też wyglądają odmiennie niż w „Wiośnie zaginionych”, gdyż tutaj Lesińska jest niekwestionowaną szefową, a w dodatku jej przeczucia zazwyczaj się sprawdzają. Nie oznacza to jednak, że nigdy się nie myli czy w ogóle nie popełnia błędów, ale właśnie dzięki temu jest ona niezwykle przekonującą postacią.
W każdym razie wraz z główną bohaterką zachodzimy w głowę, co naprawdę wydarzyło się tego feralnego dnia w położonym w głębi lasu Pogańskim Młynie. Czemu dobrze sytuowana pięcioosobowa rodzina wybrała na letni wypoczynek takie odludzie zamiast wyjazdu do Egiptu czy Tunezji? Kto i czemu zabił czworo z nich i ciężko ranił nastoletniego chłopca, pozostawiając na miejscu narzędzie zbrodni, tyle że bez jakichkolwiek odcisków palców? Te pytania to dopiero początek wątpliwości pojawiających się w tej sprawie, którą dodatkowo komplikują okoliczności związane z jedynym ocalałym z tej tragedii. Otóż okazuje się, że Kuba całkiem niedawno wrócił do domu po tym, jak zniknął bez śladu przed kilkunastu laty nieopodal Murowańca. A jakby tego było mało, niewiele brakowało, aby został skazany za spowodowanie śmierci swej porywaczki! Już z tego powodu mógłby stać się głównym podejrzanym, tylko jak wyjaśnić zadane mu rany i brak śladów krwi na odcinku między nim a porzuconym na trawniku nożem, którym zadano ciosy ofiarom?
W „Lecie utraconych” będziemy więc świadkami wyjątkowo skomplikowanego dochodzenia, którego prowadzenia nie ułatwia ani zainteresowanie mediów, ani świadkowie niemówiący policji całej prawdy. Nie powinno więc nikogo dziwić, że w tych warunkach śledztwo nie zawsze zmierza we właściwym kierunku, a odkrycie tożsamości i motywów mordercy wymaga czasu. Wszystko to zaś sprawia, że kolejne strony powieści pochłaniamy z wypiekami na twarzy i z niecierpliwością będziemy czekać na ostatnią część tej trylogii.
koniec
31 lipca 2021

Komentarze

31 VII 2021   19:34:53

Naprawdę dobry kryminał z sensownym, logicznym zakończeniem. Dużo, dużo lepszy od słabiutkiej "Wiosny...", z nieznanych przyczyn nagrodzonej Kalibrem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Matka królów
Joanna Kapica-Curzytek

26 V 2024

Powieść historyczna „Cecylia” odsłania przed nami mało znane kulisy „wojny dwóch róż”, czyli wojny domowej w Wielkiej Brytanii. Już wtedy, w XV wieku, kraj miał szczęście do silnych, inteligentnych kobiet.

więcej »

Nad piękną i modrą Odrą
Sebastian Chosiński

25 V 2024

To nieprawda, że Marek Krajewski na dobre porzucił postać Eberharda Mocka. Mock powraca bowiem w jego najnowszej powieści – „Słowie honoru”. Jest wprawdzie jedynie postacią epizodyczną, ale bez jego udziału w fabule Edward Popielski miałby bardzo poważne kłopoty. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich części „cyklu szpiegowskiego” z „Łyssym” w roli głównej, akcja rozgrywa się jednak przede wszystkim po drugiej wojnie światowej.

więcej »

PRL w kryminale: Polowanie na „towarzysza Bohdana”
Sebastian Chosiński

24 V 2024

Aleksander Ścibor-Rylski napisał „Sprawę Szymka Bielasa” jako „opowieść filmową”, a więc tekst przeznaczony do zekranizowania. W pewnym momencie pojawiły się nawet ku temu szanse. Wyznaczeni zostali reżyserka i główna obsada. Film pełnometrażowy jednak nigdy nie powstał. Pozostała książka – typowy przedstawiciel literackiego socrealizmu.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Śledztwo po omacku
— Marcin Mroziuk

Koniec, czyli początek
— Marcin Mroziuk

Przeszłość zawsze powraca
— Marcin Mroziuk

Z zegarmistrzowską precyzją
— Marcin Mroziuk

Śmierć na plaży
— Marcin Mroziuk

Upalne lato po Czarnobylu
— Anna Nieznaj

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.