Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Wariatka Maigreta›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWariatka Maigreta
Tytuł oryginalnyLa Folle de Maigret
Data wydania1976
Autor
PrzekładMaria Ochab
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format168s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Przeczytaj to jeszcze raz: Gdy starsza pani prosi o pomoc…
[Georges Simenon „Wariatka Maigreta”, Georges Simenon „Wariatka Maigreta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
A co Wy zrobilibyście, gdyby pewnego dnia przyszła do Was starowinka i pożaliła się, że pod jej nieobecność w mieszkaniu ktoś przegląda kąty i rusza przedmioty? Nic nie zabiera, tylko nieznacznie przestawia to i owo. Podwładny Maigreta uznaje, że to po prostu wariatka, a sam komisarz jest skłonny przyznać mu rację. Jednak tylko do czasu, gdy żaląca się policji kobieta zostaje zamordowana. W taki właśnie sposób Georges Simenon otwiera „Wariatkę Maigreta”.

Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: Gdy starsza pani prosi o pomoc…
[Georges Simenon „Wariatka Maigreta”, Georges Simenon „Wariatka Maigreta” - recenzja]

A co Wy zrobilibyście, gdyby pewnego dnia przyszła do Was starowinka i pożaliła się, że pod jej nieobecność w mieszkaniu ktoś przegląda kąty i rusza przedmioty? Nic nie zabiera, tylko nieznacznie przestawia to i owo. Podwładny Maigreta uznaje, że to po prostu wariatka, a sam komisarz jest skłonny przyznać mu rację. Jednak tylko do czasu, gdy żaląca się policji kobieta zostaje zamordowana. W taki właśnie sposób Georges Simenon otwiera „Wariatkę Maigreta”.

Georges Simenon
‹Wariatka Maigreta›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWariatka Maigreta
Tytuł oryginalnyLa Folle de Maigret
Data wydania1976
Autor
PrzekładMaria Ochab
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format168s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Georges Simenon był – jak wielu artystów – wyjątkowo niespokojnym duchem. Po opuszczeniu ojczystej Belgii i rodzinnego Liège często zmieniał miejsce zamieszkania. Po ponad dwóch dekadach spędzonych we Francji wraz z końcem drugiej wojny światowej przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, skąd wrócił nad Sekwanę i Loarę (a konkretnie to na Lazurowe Wybrzeże) dopiero po dziesięciu latach. Długo tam jednak nie wysiedział i ostatecznie osiadł w szwajcarskim kantonie Vaud – najpierw w Échandens (1957-1963), a następnie w nieodległym Épalinges, gdzie pozostał do śmierci (choć ta dopadła go 4 września 1989 roku w lozańskim hotelu Beau-Rivage Palace). Gdziekolwiek by jednak nie przebywał, zawsze na kartach powieści wracał w jedno miejsce i do jednego bohatera: na Quai des Orfèvres (czyli Nabrzeże Złotników 36) do komisarza Jules’a Maigreta.
„Wariatka Maigreta” jest jedną z ostatnich – siedemdziesiątą drugą według chronologii, a więc czwartą od końca – powieścią z legendarnym paryskim policjantem w roli głównej. Belg napisał ją w Épalinges w ciągu, co było u niego normą, tygodnia – pomiędzy 1 a 7 maja 1970 roku. Pięć miesięcy później w dwudziestu trzech odcinkach mogli przeczytać ją czytelnicy dziennika „Le Figaro”, natomiast w wersji książkowej ukazała się krótko po druku prasowym – w drugiej połowie listopada 1970 roku (tradycyjnie nakładem paryskiej oficyny Presses de la Cité, która na Simenonie zbiła prawdziwą fortunę). Nierzadko bywało tak, że autor umieszczał akcję w czasie, w którym pisał powieść – i tak jest również w tym przypadku. Chociaż konkretne daty nie padają, można wyliczyć, że fabuła „Wariatki…” zamyka się w ośmiu majowych dniach. W tym czasie, chcąc domknąć śledztwo, komisarz na jeden dzień opuszcza nawet Paryż, udając się na południe Francji – do Tulonu.
Książka zaczyna się bardzo niepozornie. Otóż od kilku dni pod siedzibę policji kryminalnej przy Quai des Orfèvres przychodzi staruszka. Bardzo zależy jej na tym, aby spotkać się z komisarzem Maigretem, jak podkreśla – w bardzo ważnej sprawie osobistej. Ba! sprawie życia i śmierci. Maigret nie traktuje tego poważnie; ma przecież mnóstwo zajęć służbowych i kompletny brak czasu na prywatne rozmowy. Z uwagi na wiek kobiety – osiemdziesiąt sześć lat! – prosi o zorientowanie się w sprawie jednego ze swoich inspektorów, Lapointe’a. Ten, chociaż podchodzi do petentki z szacunkiem, nie ma wątpliwości i taką też „diagnozę” przekazuje przełożonemu – to… wariatka. Dlaczego? Otóż pani Léontine Antoine de Caramé (Antoine to nazwisko po pierwszym, a Caramé po drugim zmarłym mężu) wydaje się, że mniej więcej od dwóch tygodni ktoś wchodzi pod jej nieobecność do mieszkania. Skąd to wie? Ponieważ przedmioty zmieniają swoje miejsce.
Na dodatek staruszka ma pewność, że kiedy chodzi na zakupy, a popołudniami na odpoczynek do parku – ktoś ją śledzi. Tyle że nic jej, jak dotąd, nie ukradziono; wyrazistych dowodów włamania także brak. Z punktu widzenia policji nie ma o co zahaczyć się, aby wszcząć jakiekolwiek postępowanie. Kobieta nie daje jednak za wygraną i kolejnego dnia czeka pod prezydium policji, aż Maigret opuści miejsce pracy, by udać się do domu. Zagadnięty przez nią bezpośrednio komisarz nie ma śmiałości odmówić i obiecuje, że gdy tylko znajdzie trochę wolnego czasu, odwiedzi ją w jej mieszkaniu. Ten moment nadchodzi dwa dni później. Detektyw rzeczywiście udaje się do Léontine Antoine de Caramé, ale już nie po to, aby z nią porozmawiać, lecz rozpocząć śledztwo w sprawie zabójstwa. Jak się bowiem okazało, poprzedniego wieczoru staruszka została uduszona.

Georges Simenon
‹Wariatka Maigreta›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWariatka Maigreta
Tytuł oryginalnyLa Folle de Maigret
Data wydania14 sierpnia 2001
Autor
PrzekładMaria Ochab
Wydawca L&L
CyklKomisarz Maigret
ISBN83-88595-31-8
Format167s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dla Maigreta – zawsze bardzo empatycznego, często nawet wobec przestępców – to nadzwyczaj dramatyczna okoliczność. Ma ogromne wyrzuty sumienia, że zbagatelizował sprawę, uznając opowieści wiekowej kobiety za rojenia „wariatki”. A jednak to właśnie ona miała rację i zapłaciła za opieszałość i nieufność policji najwyższą cenę. Przyglądając się życiu pani Antoine de Caramé, komisarz nie znajduje żadnego motywu zbrodni. Gdyby coś z jej mieszkania skradziono, sprawa wydawałaby się oczywista, ale pieniądze ani kosztowności nie zostały tknięte (inna sprawa, że nie było ich aż tak dużo). Rozmowy z najbliższymi krewnymi Léontine – pięćdziesięciosześcioletnią Angèle Loutte, siostrzenicą zarabiającą na życie jako masażystka, oraz jej synem Billym, gitarzystą w zespole rockowym (sic!) – także niczego nie wyjaśniają. Poza tym że ich kontakty były sporadyczne i na pewno nie podszyte obopólną sympatią.
Maigret nie ma wątpliwości, że staruszka zginęła, ponieważ – ku zaskoczeniu mordercy – wróciła tego dnia do domu wcześniej i przyłapała go na plądrowaniu mieszkania. Ale dopóki komisarz nie wyjaśni, czego szukał napastnik, trudno będzie mu wytypować sprawcę. Z czasem dochodzi do wniosku, że skoro nie można wskazać motywu współczesnego, to może należy go poszukać w przeszłości. Może śmierć pani Antoine de Caramé ma związek z którymś z jej dwóch mężów? To pcha dochodzenie na nowy tor, ale wcale nie przynosi pożądanego skutku… Georges Simenon niejednokrotnie już stawiał swojego ulubionego bohatera w takiej sytuacji – zdawałoby się, bez wyjścia. I za każdym razem w logicznie uzasadniony sposób podsuwał mu rozwiązanie zagadki. Choć trafniej byłoby stwierdzić: za każdym razem Maigret, łącząc fakty, niekiedy nawet drobne i do siebie nieprzystające, znajdował w końcu odpowiedni klucz.
W „Wariatce…” dzieje się tak samo. Wgłębiając się coraz bardziej w życie ofiary, rozmawiając z osobami, które ją znały (po prawdzie to nie ma ich zbyt wiele), komisarz znajduje wreszcie punkt zaczepienia. Coś, co może wyprowadzić go na manowce, ale – z drugiej strony – może okazać się tym upragnionym, właściwym tropem. Dochodzenie prowadzone przez Maigreta – z pomocą wiernych mu inspektorów: Lapointe’a, Lucasa, Torrence’a – Simenon wykorzystuje oczywiście do tworzenia wyrazistych portretów psychologicznych zaplątanych w tragiczną sprawę postaci. Do każdego podchodzi ze zrozumieniem i szacunkiem, nie epatuje naturalistycznym okrucieństwem, ale też niczego nie wygładza. Po raz kolejny pokazuje ludzi, którym w życiu nie wyszło. Którzy, nie zawsze z własnej winy, znaleźli się na życiowym zakręcie. Którzy, źle potraktowani przez innych, długo chowają w sobie urazy, a z czasem nie potrafią poradzić sobie z wyhodowaną na tym gruncie niechęcią.
Na swój sposób każda osoba związana ze śmiercią Léontine Antoine de Caramé jest ofiarą. Każda też ponosi karę, niekiedy niewspółmierną do winy. Maigret – w dużej mierze za sprawą swej małżonki – wykazuje się w „Wariatce…” jeszcze większą empatią, niż miało to miejsce w wielu innych powieściach. Do tego stopnia, że pochyla się nawet nad mordercą, chcąc ocalić go przed jeszcze straszniejszym losem, niż więzienie. W książce tej Simenon zdradza też kilka ciekawych szczegółów dotyczących początków kariery słynnego policjanta. Z „Niepokojów komisarza Maigreta” (1953) wiemy, że początkowo przez cztery semestry studiował on medycynę w Nantes, dopiero potem przeniósł się na prawo. A kiedy w końcu trafił na Quai des Orfèvres, musiał zacząć od służby w drogówce (całe dwa lata!), po czym zajmował się ochroną dworców i domów towarowych. Kto by się spodziewał, prawda?
W Polsce „Wariatkę…” wydano sześć lat po premierze francuskiej – to jest w 1976 roku – w czytelnikowskiej serii „Z jamnikiem” (w tłumaczeniu Marii Ochab). Filmowcy sięgali po nią niezbyt chętnie. Dość powiedzieć, że doczekała się jedynie dwóch ekranizacji telewizyjnych: francuskiej w 1975 roku (w komisarza wcielił się w niej Jean Richard) i brytyjskiej, choć kręconej w Budapeszcie, siedemnaście lat później (z Michaelem Gambonem w roli głównej).
koniec
31 sierpnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Z tego cyklu

Kto zamordował Kallego?
— Sebastian Chosiński

Czcij bliźniego swego!
— Sebastian Chosiński

Tak nieprawdopodobne, że aż przerażające
— Sebastian Chosiński

Zetrzeć uśmiech z twarzy niegodziwca
— Sebastian Chosiński

Biali i czarni – bohaterowie i kanalie
— Sebastian Chosiński

Wallander kontra komunistyczni fundamentaliści
— Sebastian Chosiński

Gliniarz po i w trakcie przejść
— Sebastian Chosiński

Eddie, Gino i Tony
— Sebastian Chosiński

Gliniarz na rowerze
— Sebastian Chosiński

Pozornie bez związku, niemal bez trupa
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Klasyka kina radzieckiego: Generalska córka
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Z Mińska do Nowego Jorku
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Moskiewskie zaułki jak Paryż
— Sebastian Chosiński

Komisarz z wyrzutami sumienia
— Sebastian Chosiński

Namiętni Holendrzy
— Sebastian Chosiński

W czterech ścianach
— Sebastian Chosiński

Trudne życie wiejskiego nauczyciela
— Sebastian Chosiński

Dlaczego giną uczciwi ludzie?
— Sebastian Chosiński

Miłość szczęścia nie daje
— Sebastian Chosiński

Tęsknota i rozczarowanie
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.