Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Maigret i starsza pani›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i starsza pani
Tytuł oryginalnyMaigret et la vieille dame
Data wydania1968
Autor
PrzekładRoman Chrząstowski
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format186s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Przeczytaj to jeszcze raz: Ociężały komisarz myśli dwa razy szybciej
[Georges Simenon „Maigret i starsza pani” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jules Maigret mógłby pierwsze dni września spędzić spokojnie w Paryżu. Interwencja polityka wysokiego szczebla sprawia jednak, że opuszcza Quai des Orfèvres i wyrusza do nadmorskiego Étretat, aby rozwikłać sprawę tajemniczej śmierci młodej służącej. Choć całkiem prawdopodobne, że to wcale nie ona była docelową ofiarą. Przed takim właśnie problemem Georges Simenon stawia komisarza w powieści „Maigret i starsza pani”.

Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: Ociężały komisarz myśli dwa razy szybciej
[Georges Simenon „Maigret i starsza pani” - recenzja]

Jules Maigret mógłby pierwsze dni września spędzić spokojnie w Paryżu. Interwencja polityka wysokiego szczebla sprawia jednak, że opuszcza Quai des Orfèvres i wyrusza do nadmorskiego Étretat, aby rozwikłać sprawę tajemniczej śmierci młodej służącej. Choć całkiem prawdopodobne, że to wcale nie ona była docelową ofiarą. Przed takim właśnie problemem Georges Simenon stawia komisarza w powieści „Maigret i starsza pani”.

Georges Simenon
‹Maigret i starsza pani›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaigret i starsza pani
Tytuł oryginalnyMaigret et la vieille dame
Data wydania1968
Autor
PrzekładRoman Chrząstowski
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format186s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Nie tak dawno zachęcałem czytelników „Esensji” do przypomnienia sobie wydanego w Polsce pół wieku temu przez Iskry (w serii „Klub Srebrnego Klucza”) doskonałego kryminału Belga Georges’a Simenona „Niepokoje komisarza Maigreta” (1953). Wspominałem przy tej okazji, że powstał on podczas dziesięcioletniego pobytu pisarza w Stanach Zjednoczonych. Miejsce, w którym autor pracował nad książką (była to farma w Lakeville w stanie Connecticut) dzieliło od powieściowego miejsca akcji, czyli miasteczka Fontenay-le-Comte w Wandei, pięć i pół tysiąca kilometrów. Sporo, prawda? Tyle że nie był to wcale rekord Simenona. Ten został pobity nieco ponad trzy lata wcześniej przy okazji pisania „Maigreta i starszej pani”. Późną jesienią 1949 roku Belg opuścił na kilka tygodni Lakeville, aby wypocząć nad brzegiem Oceanu Spokojnego. Wybrał w tym celu położone w północnej Kalifornii miasto Carmel-by-the-Sea.
Twórca jednego z najsłynniejszych detektywów w dziejach literatury światowej należał jednak do pracoholików i najlepiej odpoczywało mu się wtedy, kiedy… pracował. 29 listopada zasiadł więc ponownie, mimo urlopu, do maszyny i zaczął tworzyć kolejną powieść. Zabrało mu to tym razem naprawdę sporo czasu, bo pisał aż do 8 grudnia, czyli całe dziesięć dni. Podczas gdy zazwyczaj zamykał rzecz w siedmiu, względnie ośmiu. Gotowy maszynopis wysłał oczywiście do Paryża, gdzie z niecierpliwością czekał na niego zaprzyjaźniony z Simenonem właściciel wydawnictwa Presses de la Cité, Duńczyk Sven Nielsen. Co ciekawe, powieść ukazała się w 1950 roku bez wcześniejszej publikacji w prasie, co było w przypadku książek z Maigretem w roli głównej rzadkością. Ale wracając do rzeczy: akcję „Maigreta i starszej pani” belgijski prozaik umieścił w leżącym nad Kanałem La Manche, niedaleko Hawru, normańskim miasteczku Étretat. Ile to kilometrów od Carmel-by-the-Sea? Nie szukajcie. Mniej więcej osiem tysięcy dziewięćset! Zaiste, tęsknota pisarza za Europą musiała być wielka.
Akcja powieści – trzydziestej trzeciej w cyklu z Maigretem – rozgrywa się w ciągu kilku wrześniowych dni (możemy się domyślać, że 1949 roku). Trwa jeszcze wprawdzie kalendarzowe lato, ale wieczory bywają już chłodne. Kiedy we wtorkowy poranek komisarz pojawia się na Quai des Orfèvres, zgłasza się do niego sympatyczna staruszka. Przedstawia się jako Valentine Besson (tłumacz Roman Chrząstowski spolszczył zdecydowaną większość imion), wdowa po farmaceucie Ferdinandzie, który dorobił się swego czasu ogromnego majątku, produkując krem kosmetyczny „Juva”. Zmarł jednak pięć lat temu, przed śmiercią straciwszy w wyniku kryzysu większość pieniędzy. W efekcie, chcąc zabezpieczyć żonę na samotną starość, wystarał się dla niej o dożywotnią wdowią rentę i willę w Étretat. Nie liczył bowiem na to – i wydaje się, że słusznie – że macochą zajmą się dwaj jego synowie z pierwszego małżeństwa, Théo (kawaler i hulaka) oraz Charles (dużo bardziej poukładany, ale myślący głównie o sobie). Z kolei Valentine sama zadbała o to, by nie móc liczyć na wsparcie własnej córki Arlette.
W efekcie rodzinnych animozji i zawirowań od pięciu lat wdowa Besson (gwoli ścisłości Ferdinand był jej drugim mężem) mieszka w Étretat jedynie z dwudziestotrzyletnią służącą Rose Trochu, córką rybaka z pobliskiej wioski Yport. Pasierbów i córkę widuje rzadko; jest tylko jeden dzień w roku, kiedy Valentine odwiedzają wszyscy – to 3 września, dzień jej urodzin. I właśnie tego dnia w nocy – z niedzieli na poniedziałek – ktoś, jak twierdzi, próbował ją zabić. Konkretniej: otruć arszenikiem dodanym do zażywanego przez nią regularnie lekarstwa na sen. Stwierdziwszy jednak, że jest ono zbyt gorzkie, staruszka zrezygnowała z jego wypicia. W nocy ją i śpiącą w willi w pokoju na parterze Arlette obudziły jęki Rose, która właśnie konała w konwulsjach. Valentine doszła do wniosku, że służąca – zapewne z ciekawości – wypiła środek przeznaczony dla niej i z tego powodu umarła. Śledztwo trafiło w ręce inspektora Castainga z Hawru, lecz wdowa Besson postanowiła poprosić o ujęcie mordercy Maigreta.
W tym samym czasie u przełożonego komisarza interweniuje sam minister sprawiedliwości, którego o oddelegowanie Maigreta do Étretat poprosił z kolei Charles Besson, pasierb Valentine i – trochę z przypadku – poseł do parlamentu. O ile staruszce policjant mógłby odmówić, o tyle prośbie szefa, popartej autorytetami ministra i posła – już nie wypada. Chcąc nie chcąc, komisarz wybiera się więc nad morze, by rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci Rose. W miasteczku powoli kończy się sezon turystyczny; za kilkanaście dni zostaną zamknięte hotele i zapadnie ono w sen jesienno-zimowy. Ta atmosfera końca lata udziela się zresztą Maigretowi, który sprawia wrażenie wyjątkowo ociężałego. Nawet inspektor Castaing nie może się nadziwić. To naprawdę jest ten legendarny detektyw, przed którym drżą najwięksi paryscy (i nie tylko) przestępcy? Dochodzenie komisarz prowadzi w typowy dla siebie sposób: rozmawia ze świadkami i osobami, które – jego zdaniem – mogą posiadać istotną w sprawie wiedzę.
Sam od siebie mówi niewiele, nie dzieli się także swoimi spostrzeżeniami, nie rzuca światłych myśli i nie sprawia wrażenia wszystkowiedzącego. Castaing ma pełne prawo czuć zawód. Nie tego spodziewał się po słynnym starszym i wyższym stopniem koledze po fachu. Ale ta pozorna ociężałość Maigreta nikogo nie powinna zmylić. Najważniejsze bowiem dzieje się w jego umyśle. Umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania wniosków, podparte doskonałą znajomością psychiki i „duszy” ludzkiej – prowadzą go, czasami wprawdzie obrzeżami, ale jednak, do wyznaczonego celu. Komisarz sam wychowywał się w niewielkiej miejscowości; zna mentalność mieszkańców małych miasteczek; doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jakie targają nimi emocje. Na dodatek jest wyśmienitym obserwatorem. Mało co umyka jego uwagi. A to, że niekiedy przestępcy go nie doceniają – ostatecznie staje się dla nich poważnym problemem, nie dla niego.
Każda kolejna rozmowa przybliża komisarza do poznania prawdy. Choć to tak naprawdę dopiero połowa sukcesu. Trzeba jeszcze udowodnić mordercy popełnienie zbrodni. A nie jest to wcale takie łatwe, albowiem okazuje się on człowiekiem nadzwyczaj sprytnym i przebiegłym. „Maigret i starsza pani” to powieść tyle kryminalna, co – w przypadku Georges’a Simenona można to uznać za tradycję – psychologiczna. Belgijski pisarz dokonuje w niej wiwisekcji rodziny mieszczańskich dorobkiewiczów, obnaża jej moralną miałkość i chciwość tak wielką, że prowadzącą do morderstwa. A w zasadzie dwóch morderstw, ponieważ pod koniec pada jeszcze jeden trup. Ta ofiara zostaje w pewnym sensie złożona na ołtarzu sprawiedliwości – bez niej trudno byłoby cokolwiek udowodnić. Choć i z nią pewne kwestie wymykają się jednoznacznej ocenie z punktu widzenia obowiązującego prawa.
To jedna z tych książek, które pozostają w głowie na dłużej. Dotarłszy do finału, czytelnik ma prawo – podobnie zresztą jak Maigret – czuć satysfakcję, ale z drugiej strony jest ona, z powodu jakiego wyjawić w recenzji nie można, mocno przytłumiona. Choć z punktu widzenia filmowców „Maigret i starsza pani” to ciekawy kąsek, powieść doczekała się jedynie trzech telewizyjnych (serialowych) adaptacji. Brytyjskiej (1960), francuskiej (1979) i francusko-belgijskiej (1994), w których komisarz ma – odpowiednio – twarz Ruperta Daviesa, Jeana Richarda i Bruno Cremera.
koniec
5 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Z tego cyklu

Kto zamordował Kallego?
— Sebastian Chosiński

Czcij bliźniego swego!
— Sebastian Chosiński

Tak nieprawdopodobne, że aż przerażające
— Sebastian Chosiński

Zetrzeć uśmiech z twarzy niegodziwca
— Sebastian Chosiński

Biali i czarni – bohaterowie i kanalie
— Sebastian Chosiński

Wallander kontra komunistyczni fundamentaliści
— Sebastian Chosiński

Gliniarz po i w trakcie przejść
— Sebastian Chosiński

Eddie, Gino i Tony
— Sebastian Chosiński

Gliniarz na rowerze
— Sebastian Chosiński

Pozornie bez związku, niemal bez trupa
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Klasyka kina radzieckiego: Generalska córka
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Z Mińska do Nowego Jorku
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Moskiewskie zaułki jak Paryż
— Sebastian Chosiński

Komisarz z wyrzutami sumienia
— Sebastian Chosiński

Namiętni Holendrzy
— Sebastian Chosiński

W czterech ścianach
— Sebastian Chosiński

Trudne życie wiejskiego nauczyciela
— Sebastian Chosiński

Dlaczego giną uczciwi ludzie?
— Sebastian Chosiński

Miłość szczęścia nie daje
— Sebastian Chosiński

Tęsknota i rozczarowanie
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.