Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Danuta Frey-Majewska
‹Dom, w którym straszy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDom, w którym straszy
Data wydania1989
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
ISBN83-207-1146-0
Format48s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

PRL w kryminale: Duchy i trupy
[Danuta Frey-Majewska „Dom, w którym straszy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomiędzy 1985 a 1989 rokiem Danuta Frey(-Majewska) opublikowała w kultowej serii „powieści milicyjnych” „Ewa wzywa 07…” cztery teksty. Ten czwarty – „Dom, w którym straszy” – okazał się jednocześnie ostatnim w historii. Nie było to, niestety, zbyt godne pożegnanie.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Duchy i trupy
[Danuta Frey-Majewska „Dom, w którym straszy” - recenzja]

Pomiędzy 1985 a 1989 rokiem Danuta Frey(-Majewska) opublikowała w kultowej serii „powieści milicyjnych” „Ewa wzywa 07…” cztery teksty. Ten czwarty – „Dom, w którym straszy” – okazał się jednocześnie ostatnim w historii. Nie było to, niestety, zbyt godne pożegnanie.

Danuta Frey-Majewska
‹Dom, w którym straszy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDom, w którym straszy
Data wydania1989
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
ISBN83-207-1146-0
Format48s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W latach 80. XX wieku, kiedy starzy mistrzowie „powieści milicyjnej” albo zmarli (jak Jerzy Edigey), albo przez sytuację zostali przymuszeni do przejścia na wcześniejszą emeryturę i pisania już tylko do szuflady (vide Zygmunt Zeydler-Zborowski), ich miejsce zajęli autorzy wcześniej pozostający w cieniu. To nie przypadek, że w tej samej dekadzie wybili się Danuta Frey(-Majewska), która na swój moment czekała od końca lat 60., oraz Albert Wojt. Ta pierwsza „zawłaszczyła” sobie przede wszystkim serię Iskier „Ewa wzywa 07…”, w której w ciągu niespełna dwudziestu lat opublikowała aż osiem mikropowieści kryminalnych: „Maskę śmierci” (1971), „Pensjonat pod «Złotym Lwem»” (1973), „Ostrze noża” (1977), „Hotel «Kormoran»” (1979), „Fiata z placu Teatralnego” (1985), „Damę ze strusim piórem” (1987), „Zabawa w chowanego” (1988) oraz „Dom, w którym straszy” (1989). Ta ostatnia, nosząca numer 146., co warto podkreślić, zamknęła ten kultowy dla peerelowskiej literatury popularnej cykl.
Kiedy się ukazała w sprzedaży, Polska Ludowa dogorywała. Frey(-Majewska), mając tego pełną świadomość, nie wyeksponowała więc roli Milicji Obywatelskiej. To już nie był ten moment dziejowy, by kreować na współczesnego herosa jakiegoś odpowiednika komiksowego kapitana Żbika. Co nie zmienia faktu, że główną postacią jest funkcjonariusz MO, chociaż, co intrygujące, nie dowiadujemy się nawet, w jakim stopniu. Warto dodać jeszcze, że pomimo potężnego kryzysu ekonomicznego, jaki dotknął również państwową poligrafię, „Dom…” ukazał się w niebotycznym, jak na dzisiejsze warunki, nakładzie 150 tysięcy egzemplarzy. Ale też pamiętajmy, że mamy do czynienia nie z książką w najklasyczniejszym rozumieniu tego słowa, lecz rozprowadzanym głównie poprzez kioski Ruchu zeszytem.
Pierwszym bohaterem, jakiego poznajemy, jest Piotr Walczak – Polak, który na paszporcie konsularnym przyjeżdża do kraju z Wiednia. Jego porsche na austriackiej rejestracji robi w Warszawie (i nie tylko) spore wrażenie. Co go sprowadza? Interesy. Zajmuje się handlem dziełami sztuki. W stolicy ma spotkać się z niejakim Kazimierzem Zychem. Tyle że Zych nie przychodzi do wyznaczonej kawiarni o umówionej godzinie. Kiedy Walczak dzwoni do niego, przeprasza i umawia się z nim na wieczór w miejscu, które powinno być bezpieczne – w starym, niewykończonym domu jednorodzinnym na wylocie z Warszawy w kierunku Marek. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w tym miejscu straszy, więc starają się tam nie kręcić. Miejsce może i jest bezpieczne, ale jednocześnie sprzyjające pokątnym i nie zawsze uczciwym interesom. Dość powiedzieć, że Piotr znajduje trupa mężczyzny (z przestrzeloną piersią), po czym sam dostaje mocny cios w głowę.
Kiedy odzyskuje przytomność, ucieka – dosłownie w ostatniej chwili, ponieważ w drodze do Warszawy mija samochody milicyjne. Widocznie ktoś powiadomił służby, mając nadzieję, że „przyszyje” nieboszczyka Walczakowi. Straciwszy ważny kontakt, marszand musi działać po omacku, udaje się więc do turystycznego śląskiego Górska, gdzie podobno są osoby mające na sprzedaż cenne wyroby ze srebra. Miasteczko znane jest zresztą z tego, że przed dwoma laty dokonano tam zuchwałej kradzieży z kościoła (zniknęła między innymi cenna figurka świętej Barbary), o jaką oskarżono miejscowego organistę, który miał po dokonanym przestępstwie zniknąć. Przyjazd Walczaka do Górska wywołuje poruszenie, tym większe, gdy roznosi się, jaki jest rzeczywisty cel jego wizyty. Nie trzeba wtedy długo czekać na pojawienie się osób, które chętnie zrobiłyby „srebrny interes” z austriackim Polakiem. Tylko czy on może zaufać tym ludziom?
Mikropowieść Frey(-Majewskiej) ma prostą konstrukcję. Mimo pozornego skomplikowania fabuły, najpóźniej od drugiego rozdziału można domyśleć się, co jest grane. Istotne staje się jedynie pytanie, kogo autorka postawi po drugiej stronie barykady? Czyli kto okaże się głównym szwarccharakterem? Cóż, fajerwerków raczej nie należy się spodziewać. Wszak Górsk to, mimo posiadania domu wypoczynkowego dla aktorów, zapomniana przez Boga mieścina, gdzie bardziej należy spodziewać się brutalnych rzezimieszków, nie zaś demonicznych szefów gangu. Ale w końcu nawet w takich miejscach popełnia się przestępstwa, ba! trafiają się nawet morderstwa. Gorzej, że to wszystko – w wykonaniu pisarki – jest mało ekscytujące. Jak letnia zupa, która gdy człowiek głodny zje, ale swoich kubków smakowych nią nie połechta. W serii „Ewa wzywa 07…” nieczęsto trafiały się świetne teksty i ten na pewno do nich nie należy!
koniec
18 lutego 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Ani śmiać się, ani płakać…
Sebastian Chosiński

2 XII 2022

Książka „Spadkobiercy pani Zuzy” – bardziej powieść szpiegowsko-sensacyjna niż stricte kryminalna – była doskonałym debiutem Jerzego Siewierskiego w roli beletrysty. Później wiodło mu się już bardzo różnie. Opublikowany w 1976 roku tom opowiadań „Pięć razy morderstwo” był eksperymentem ciekawym, ale dalekim od doskonałości. Na dodatek z kilku zamieszczonych w nim tekstów do „PRL-u w kryminale” pasuje tylko jeden: „Umarli nie składają zeznań”.

więcej »

Pierwsze miłości PRL-u: Wiem, że nic nie wiem, ale i to warto wiedzieć
Sebastian Chosiński

29 XI 2022

„Łukasz” Krystyny Siesickiej ukazał się jako trzecia publikacja w serii „Portrety”. To historia warszawskiego szesnastolatka, który prowadzi swoją własną „wojenkę” z otaczającym go światem, co skazuje go na – częściowo dobrowolne, częściowo wymuszone przez sytuację i rodziców – zesłanie na prowincję. Jego pojawienie się w nowej szkole wywołuje spore zamieszanie, tym bardziej że swoim zachowaniem zdaje się przyciągać kłopoty.

więcej »

Retrospektywa
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2022

„A gdy obejrzysz się za siebie” to niebanalna fabularyzowana biografia wybitnego kolumbijskiego reżysera, a przede wszystkim - refleksja o niełatwej powojennej historii samej Kolumbii.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.