Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

‹Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSkrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki
Tytuł oryginalnyMes plus belles histoires de lutins
Data wydania1 października 2010
PrzekładNatalia Gruszczyńska
Wydawca MAK Verlag
ISBN978-3-939991-83-0
Format112s. 210×290mm; oprawa twarda
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Kroszonka-wydmuszka
[„Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przepięknie wydany i ładnie zilustrowany zbiór „Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki” jest jak wielkanocna ozdoba: śliczna z zewnątrz, ale w środku…

Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Kroszonka-wydmuszka
[„Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki” - recenzja]

Przepięknie wydany i ładnie zilustrowany zbiór „Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki” jest jak wielkanocna ozdoba: śliczna z zewnątrz, ale w środku…

‹Skrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSkrzaty, elfy, krasnoludki oraz inne małe ludki
Tytuł oryginalnyMes plus belles histoires de lutins
Data wydania1 października 2010
PrzekładNatalia Gruszczyńska
Wydawca MAK Verlag
ISBN978-3-939991-83-0
Format112s. 210×290mm; oprawa twarda
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Belgijska antologia (na polski rynek przetłumaczona z języka francuskiego i wydana przez firmę niemiecką) zawiera piętnaście bajek, których wspólnym mianownikiem są bohaterowie bardzo niewielkiego wzrostu. Treści, przy ponad 110 stronach formatu A4, jest jednak niewiele, większość powierzchni zajmują ilustracje. Trzeba przyznać, bardzo ładne… I zupełnie inne niż „filmowa” wręcz okładka. Ciekawe jest jednak, że przy wielu z nich bardzo wyraźna jest faktura płótna – drobna kratka – co każe się zastanawiać, czy w oryginale użyto bardziej wyszukanego papieru.
Opowiadania stoją na bardzo różnym poziomie, niestety z przewagą tych kiepskich. „Leśna szkoła” – pierwszy dzień pierwszoklasisty. Nudny opis nauki liczenia do trzech i niewykorzystany motyw z niesforną (zapewne w młodości) matką. „Pożar w lesie” udany, zarówno w kwestii pomysłu, jak i języka. „Zielony krasnoludek” – pomysł ciekawy, językowo gorzej, ciągła przeplatanka czasu teraźniejszego z przeszłym. „Las tysiąca kwiatów” nie dość, że przejaskrawione, to w jednym fragmencie mocno przypominające kwestię potrzeby truskawek do przyrządzania magicznego napoju Panoramiksa. „Jajko Magdaleny” bardzo dziwne, mało fabularne – lub raczej: mało przyczynowo-skutkowe. „Czapka Rikikiego” chyba najkrótsze i ogólnie o niczym.
„Krasnoludek w kolorze ognia”, choć przewidywalny, jest jednym z ładniejszych tekstów, w dodatku zakończony humorystycznym akcentem. „Sekret Sydonii” znów przeplata czas teraźniejszy z przeszłym, przez co w sumie dość wesoła fabuła wiele traci. „Pola boi się ciemności” jest pierwszym tekstem, gdzie bohaterkami są ludzie, a ściślej: małe dziewczynki. Pomysł na fabułę ciekawy, ale całość opisana bardzo pospiesznie. Bohaterem „Domu skrzatów” w ogóle jest dorosła osoba, same tytułowe postaci przewijają się tylko w narracji. Która jest spisana bardzo dziwnie, czego swoistą kulminacją jest ostatnie zdanie. W „Gałązce” pobrzmiewają echa zarówno Biblii, jak i mitów greckich, niemniej jest fabularnie i ciekawie. W tej opowieści napotykamy bodaj rekord książki – całe pół strony tekstu! „Okruszek” także ma fabułę (którą, mam wrażenie, znam od dawna), ale również sporą dziurę w logice – najpierw krasnoludek nie potrafi nawet unieść ciężkiego klucza, a potem nim posługuje się bez problemu.
„Aleks” jest opowiadaniem dziwnym, bo nijak nie jestem w stanie zrozumieć jego przesłania. Spędzaj czas na zabawach, to skrzaty za ciebie odrobią lekcje? Z „Figlami i psotami” w sumie mam podobnie, choć w tym przypadku chodzi o zabawianie się cudzym kosztem. „Zwyczajny krasnoludek” też jest dość dziwny, mało fabularny – no i mam wrażenie, że hasło „masz serce większe niż dynia” mogłoby zostać lepiej dopasowane do polskiej kultury.
Wspomnianych piętnaście opowiadań spisanych zostało przez 8 autorek, z czego trzy mogą się pochwalić trzema tytułami a jedna dwoma. Ilustratorek było siedem, gdzie jedna opracowała graficznie cztery teksty, dwie po trzy, jedna dwa a pozostałe trzy po jednym. Najładniej wypadły prace Evelyne Duverne oraz Gabrielli de Moor. Szkoda, że na ich poziomie nie znalazły się również ilustrowane nimi teksty.
koniec
11 kwietnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze koty… to znaczy psy – za płoty
Sebastian Chosiński

10 VIII 2022

Choć zdecydowaną większość swoich śledztw komisarz Maigret prowadził w Paryżu, to jednak od czasu do czasu Georges Simenon wysyłał go także na prowincję. W „Żółtym psie” policjantowi ze stolicy przychodzi rozwikłać zagadkę dziwnych i niebezpiecznych zdarzeń rozgrywających się w leżącym nad Atlantykiem miasteczku Concarneau.

więcej »

Krótko o książkach: Siła więzi
Joanna Kapica-Curzytek

9 VIII 2022

„Kufer tajemnic” to powieść obyczajowa osnuta wokół motywu odkrywania rodzinnych tajemnic. Powieść pozwala też dostrzec, jak bardzo w ciągu ostatnich dziesięcioleci zmieniło się życie kobiet.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Kraj strachów dziecinnych
Dawid Kantor

8 VIII 2022

Idąc tropem Stephena Kinga, Dan Simmons w „Letniej nocy” kreśli kameralne amerykańskie miasteczko z dziećmi jako bohaterami i grozą w tle. Autor „Terroru” i tym razem stworzył znakomity horror, choć radykalnie różny od tego zlokalizowanego w lodach Arktyki.

więcej »

Polecamy

Terapia szokowa

W podziemnym kręgu:

Terapia szokowa
— Marcin Knyszyński

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Na moje wąsy!
— Joanna Kapica-Curzytek

Mruczysław Holmes
— Joanna Kapica-Curzytek

Kocioł z balią!
— Joanna Kapica-Curzytek

Wszechmocna sardynko w oleju!
— Joanna Kapica-Curzytek

Ciepło, mimo że zimno
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Młodzi pogromcy przestępców znowu w akcji
— Marcin Mroziuk

Niemożliwe?
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebezpieczne pragnienia
— Marcin Mroziuk

Wszystkie końce świata
— Marcin Mroziuk

Od zmierzchu do świtu
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.