Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Georges Simenon
‹Rozterka komisarza Maigret›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozterka komisarza Maigret
Tytuł oryginalnyMaigret hésite
Data wydania1971
Autor
PrzekładAnna Gettlich
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format166s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Przeczytaj to jeszcze raz: A jeśli jednak nikt nie zginie…
[Georges Simenon „Rozterka komisarza Maigret” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Co ma zrobić policjant, kiedy dowiaduje się, że może zostać popełnione morderstwo? Ale tak naprawdę nie wiadomo jeszcze, kiedy i gdzie. Czyje życie jest zagrożone ani kto tej osobie zagraża. Na dodatek nie ma wcale stuprocentowej pewności, że tak w ogóle stanie. W tym kontekście łatwo zrozumieć, dlaczego powieści z taką fabułą Georges Simenon nadał tytuł „Rozterka komisarza Maigret”.

Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: A jeśli jednak nikt nie zginie…
[Georges Simenon „Rozterka komisarza Maigret” - recenzja]

Co ma zrobić policjant, kiedy dowiaduje się, że może zostać popełnione morderstwo? Ale tak naprawdę nie wiadomo jeszcze, kiedy i gdzie. Czyje życie jest zagrożone ani kto tej osobie zagraża. Na dodatek nie ma wcale stuprocentowej pewności, że tak w ogóle stanie. W tym kontekście łatwo zrozumieć, dlaczego powieści z taką fabułą Georges Simenon nadał tytuł „Rozterka komisarza Maigret”.

Georges Simenon
‹Rozterka komisarza Maigret›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozterka komisarza Maigret
Tytuł oryginalnyMaigret hésite
Data wydania1971
Autor
PrzekładAnna Gettlich
Wydawca Czytelnik
CyklKomisarz Maigret
SeriaZ jamnikiem
Format166s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
W ciągu czterdziestu jeden lat – pomiędzy 1931 a 1972 rokiem – Georges Simenon wydał, nie licząc opowiadań, siedemdziesiąt pięć powieści z komisarzem Jules’em Maigretem w roli głównej (do tego należy dodać jeszcze książki spoza serii). Nie brakowało wśród nich dzieł wybitnych, zdarzały się też średnie, zabrakło tylko jednej kategorii tekstów – słabych. Co jest, bez najmniejszych wątpliwości, fenomenem. Prawdopodobnie belgijski prozaik był jedynym, któremu udawało się przez tak długi czas trzymać tak równą i wysoką formę. „Rozterkę komisarza Maigret” napisał w typowym dla siebie, ekspresowym tempie, w ciągu zaledwie tygodnia: pomiędzy 24 a 30 stycznia 1968 roku (mieszkając w szwajcarskim Épalinges). Kilka miesięcy później powieść ujrzała światło dzienne tradycyjnie nakładem paryskiej oficyny Presses de la Cité, z którą Simenon współpracował od zakończenia drugiej wojny światowej, kiedy to zdecydował się na emigrację do Stanów Zjednoczonych.
Opisując tyle, siłą rzeczy, podobnych do siebie historii, Belg musiał kombinować na różne sposoby, aby wymyślać wciąż nowe intrygi i tym samym nie powtarzać się. Czasami jego zabiegi były ryzykowne, jak miało to miejsce chociażby w „Rozterce…”, gdzie trup – zapowiedziany już na pierwszych stronach – długo nie pada i w końcu nawet nie wiadomo, czy padnie. Od talentu pisarza zależało natomiast, czy przyjmując takie rozwiązanie fabularne, uda mu się utrzymać napięcie. Wielu innych twórców kryminałów zapewne w takim starciu by poległo, Simenon wyszedł obronną ręką, mimo że w finale mógł się jednak trochę bardziej postarać. Akcja powieści została skompresowana do zaledwie trzech dni: 4 marca do nadkomisarza (formalnie w tym momencie taki właśnie stopień nosił Maigret) trafia tajemniczy list zapowiadający zbrodnię, a dwa dni później słynnemu policjantowi udaje się aresztować mordercę. Co intrygujące, większość dochodzenia paryski policjant przeprowadza jeszcze przed popełnieniem przestępstwa.
Ale zacznijmy od początku. W dniu, w którym Maigret cieszy się wczesną wiosną, na Quai des Orfèvres, gdzie mieści się siedziba paryskiej policji kryminalnej, przychodzi niecodzienny list. Anonim, którego autor wyrażając wielki szacunek dla pracy komisarza, zapowiada, że może niebawem dojść do morderstwa. Dodaje przy okazji, że jeśli Maigret chce otrzymać kolejny list, powinien dać drobne ogłoszenie w „Le Figaro” bądź „Le Monde”. Wybór gazet jest dla policjanta wskazówką, że może chodzić o osoby z wyższych sfer; jeszcze wyrazistszą przesłanką okazuje się jednak papier wizytowy, na jakim sporządzono tajemniczą epistołę. Jak się bowiem okazuje, w Paryżu są tylko dwa sklepy, w jakich można go kupić. Tym sposobem – po nitce do kłębka – komisarz trafia do domu adwokata Emile’a Parendona, czterdziestosześcioletniego prawnika specjalizującego się w… prawie morskim. Jeszcze tego samego dnia Maigret spotyka się z nim i za jego pozwoleniem zaczyna przyglądać się relacjom panującym w tej niecodziennej rodzinie.
Dla komisarza jest pewne: życie któregoś z domowników (Emile’a, jego bogatej żony, której imienia nie poznajemy, osiemnastoletniej córki Paulette, o trzy lata młodszego od niej syna Jacques) bądź pracowników (sekretarki adwokata Antoinette Vague, aplikanta René Tortu, skryby Juliena Bauda, lokaja Ferdinanda Fauchois, pokojówki Lizy, a może sprzątaczki lub kucharki) jest zagrożone. Zakładając oczywiście, że anonimowy autor listu nie zrobił sobie arcygłupiego żartu. Czy do zbrodni dojdzie – zależy teraz głównie od przenikliwości Maigreta i szczerości osób związanych z rodziną Parendonów. Co do tego ostatniego – można z góry założyć, że nie wszyscy będą mówić prawdę. A na pewno kłamać będzie człowiek, który przymierza się do popełnienia zbrodni. W typowy dla siebie sposób paryski policjant musi wejść w rolę psychologa – „rozebrać” członków rodziny i pracowników na czynniki pierwsze, wyszukać punkty zapalne i odpowiednio wcześnie zareagować. Tyle że zgodnie z prawem nie można nikogo aresztować za samą chęć popełnienia morderstwa.
Cała sprawa jest więc niezwykle delikatna. Zwłaszcza że żona Emile’a pochodzi z bardzo wpływowej rodziny, a jej ojciec, choć już stary i schorowany, wciąż cieszy się wielkim autorytetem we francuskim wymierzę sprawiedliwości. Komisarz zdaje sobie sprawę, że czasu ma bardzo mało, a ręce praktycznie związane. Georges Simenon postawił sobie nadzwyczaj trudne zadanie: zazwyczaj przecież w klasycznych kryminałach jest tak, że policja wkracza do akcji, gdy na arenie wydarzeń pojawia się trup. Jak więc Maigret ma działać, na podstawie jakich procedur, kiedy trupa nie ma i wcale nie wiadomo, czy będzie? Nie mogąc zatem zająć się – wraz ze swoim bohaterem – normalnym śledztwem, belgijski pisarz skupia się na aspektach psychologicznych. Kreśli intrygujące portrety głównych postaci, zarysowuje potencjalne strefy konfliktów, przy okazji pochylając się nad – jak powiedziałby o nich Fiodor Dostojewski – „skrzywdzonymi i poniżonymi”.
„Rozterka komisarza Maigret” doczekała się trzech telewizyjnych ekranizacji. Dwukrotnie brali tę właśnie powieść Simenona na warsztat Francuzi – w 1975 roku (wtedy komisarza zagrał Jean Richard) oraz ćwierć wieku później (kiedy to policjant z Quai des Orfèvres otrzymał twarz Brunona Cremera). Ciekawostką może być jednak fakt, że w 1982 roku powstała radziecka wersja tej historii; wyreżyserował ją Wiaczesław Browkin, a w Maigreta wcielił się – zresztą po raz trzeci w swojej karierze – Boris Tienin. Swoją drogą ciekawe czy Georges Simenon widział którąś z tych adaptacji?
koniec
10 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Z tego cyklu

Kto zamordował Kallego?
— Sebastian Chosiński

Czcij bliźniego swego!
— Sebastian Chosiński

Tak nieprawdopodobne, że aż przerażające
— Sebastian Chosiński

Zetrzeć uśmiech z twarzy niegodziwca
— Sebastian Chosiński

Biali i czarni – bohaterowie i kanalie
— Sebastian Chosiński

Wallander kontra komunistyczni fundamentaliści
— Sebastian Chosiński

Gliniarz po i w trakcie przejść
— Sebastian Chosiński

Eddie, Gino i Tony
— Sebastian Chosiński

Gliniarz na rowerze
— Sebastian Chosiński

Pozornie bez związku, niemal bez trupa
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Klasyka kina radzieckiego: Generalska córka
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Z Mińska do Nowego Jorku
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Moskiewskie zaułki jak Paryż
— Sebastian Chosiński

Komisarz z wyrzutami sumienia
— Sebastian Chosiński

Namiętni Holendrzy
— Sebastian Chosiński

W czterech ścianach
— Sebastian Chosiński

Trudne życie wiejskiego nauczyciela
— Sebastian Chosiński

Dlaczego giną uczciwi ludzie?
— Sebastian Chosiński

Miłość szczęścia nie daje
— Sebastian Chosiński

Tęsknota i rozczarowanie
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.