Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Krystyna Siesicka
‹Katarzyna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatarzyna
Data wydania1972
Autor
Wydawca Horyzonty
SeriaPortrety
Format99s.
Gatunekdla dzieci i młodzieży, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Pierwsze miłości PRL-u: Czasami warto mieć u swego boku… rewolucjonistę
[Krystyna Siesicka „Katarzyna” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ma zaledwie szesnaście lat, mieszka w prowincjonalnym peerelowskim miasteczku i nagle staje przed problemami, z jakimi z trudem poradziłyby sobie osoby znacznie od niej starsze. A na dodatek przeżywa pierwszą miłość, nie mając nawet pewności, czy może zaufać chłopakowi, z którym się spotyka. Z takimi dylematami mierzy się Katarzyna – tytułowa bohaterka kolejnej powieści opublikowanej przez Wydawnictwo Harcerskie „Horyzonty” w serii „Portrety”.

Sebastian Chosiński

Pierwsze miłości PRL-u: Czasami warto mieć u swego boku… rewolucjonistę
[Krystyna Siesicka „Katarzyna” - recenzja]

Ma zaledwie szesnaście lat, mieszka w prowincjonalnym peerelowskim miasteczku i nagle staje przed problemami, z jakimi z trudem poradziłyby sobie osoby znacznie od niej starsze. A na dodatek przeżywa pierwszą miłość, nie mając nawet pewności, czy może zaufać chłopakowi, z którym się spotyka. Z takimi dylematami mierzy się Katarzyna – tytułowa bohaterka kolejnej powieści opublikowanej przez Wydawnictwo Harcerskie „Horyzonty” w serii „Portrety”.

Krystyna Siesicka
‹Katarzyna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatarzyna
Data wydania1972
Autor
Wydawca Horyzonty
SeriaPortrety
Format99s.
Gatunekdla dzieci i młodzieży, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Publikowana przez Wydawnictwo Harcerskie „Horyzonty” seria „Portrety”, na jaką składały się niewielkie objętościowo powieści dla młodzieży (ich wspólnym mianownikiem był fakt, że tytułami były imiona głównych bohaterów), wystartowała w 1971 roku książką Janusza Domagalika „Marek”. Następne były „Agnieszka” i „Łukasz” Krystyny Siesickiej oraz „Artur” Aleksandra Minkowskiego. Jako piąta w kolejności ukazała się trzecia już w cyklu mikropowieść Siesickiej „Katarzyna”. Można by się zastanawiać, skąd ta nadreprezentacja zmarłej przed siedmioma laty warszawskiej pisarskiej. Odpowiedź wydaje się prosta: po pierwsze – ponieważ była to doskonała prozatorka, gwarantująca bardzo wysoki poziom artystyczny, po drugie – zaliczała się wówczas do najpłodniejszych autorek książek dla nastolatków. Od swego debiutu w połowie lat 60. XX wieku wydawała niekiedy nawet po dwie lub trzy pozycje w ciągu roku (w tym omawiane już w tym cyklu „Jezioro Osobliwości”).
Akcja „Katarzyny” – podobnie zresztą jak wspomnianego powyżej „Artura” Minkowskiego – rozgrywa się w niewielkim, powiatowym wprawdzie, ale jednak prowincjonalnym miasteczku, które – dzięki budowanym właśnie zakładom – dopiero będzie miało szansę wybić się ponad ówczesną peerelowską przeciętność. Młodzież miejscowego liceum niewiele ma atrakcji do wyboru – poza samą szkołą (która z definicji atrakcją przecież dla ucznia nie jest) istnieje jedynie biblioteka; gdy nastolatkowie chcieli, aby w dawnej remizie strażackiej utworzono dla nich klub, ktoś z władz zdecydował: „Basta!”. Tytułowa bohaterka, szesnastoletnia Kaśka (niekiedy zwana Kajką) Lipowska, nie jest piątkową uczennicą; z trudem – zwłaszcza z matematyki i fizyki – ciuła pozytywne oceny. Sama o sobie mówi, że jest „szara” i „nijaka”. Urodą bije ją na głowę chociażby Gośka, koleżanka z klasy. A mimo to kręcą się wokół niej chłopacy. Grzegorza wprawdzie trudno liczyć, bo mieszka w tym samym domu i znają się – jak mówi chłopak – „od pieluch”, ale za to…
…zainteresowanie Garibaldiego jest dla niej czymś nowym i zaskakującym. Ksywkę odziedziczoną po włoskim dziewiętnastowiecznym rewolucjoniście nosi Jurek Markiewicz, syn dyrektora budowy zakładów, które mają przenieść miasteczko w XX, a może nawet XXI wiek, chłopak inteligentny i rezolutny. Dla Katarzyny jego umizgi są o tyle zastanawiające, że jeszcze niedawno spotykał się z Gośką. Jak sam jednak mówi, zaczęły go irytować jej zmienne nastroje, więc skierował swą uwagę ku innej dziewczynie. A stało się to zarazem w dobrym, jak i złym momencie. Dobrym, bo Kaśka, pełna kompleksów, wyraźnie potrzebuje uwagi ze strony kogoś innego niż członkowie rodziny; złym, bo właśnie w jej rodzinie zaczęło dziać się źle. Wszystko za sprawą starszej o kilka lat siostry Jolanty, która wbrew nakazom rodziców zdecydowała się wyjechać do Warszawy, aby zostać… modelką w „Modzie Polskiej”. Na dodatek, wyjechawszy w zasadzie bez pieniędzy, wciąż śle do Katarzyny błagalne listy o dosłanie jej kasy. A skąd szesnastolatka ma ją wziąć?
Problemów dostarcza głównej bohaterce również szkoła. A nade wszystko jeden z kolegów, Tadeusz Ostrowski – cwaniak i kombinator, który wojując z matematykiem Krzyczkiewiczem, postanawia wykorzystać przeciwko niemu słabość nauczyciela do alkoholu. Buntuje przeciwko niemu klasę, nie zastanawiając się, z czego wynika załamanie niemłodego już przecież belfra. W aferę niechcący zostają wciągnięci Lipowska i Markiewicz, a cała sprawa staje się dla nich pierwszą poważną próbą. W tej krótkiej powieści Krystyna Siesicka podejmuje mnóstwo wątków, które zapewne były bardzo istotne dla czytelników sprzed pół wieku. Ba! istotne były także dla dzisiejszych nastolatków. Można odnieść wrażenie, że gdyby nieco tylko uwspółcześniono realia, wyposażając uczniów w smartfony, a szkołę w nowoczesne pomoce dydaktyczne – książka wciąż broniłaby się świetnie.
Co oczywiście jest wielką zasługą autorki, doskonale potrafiącej odczytać myśli oraz opisywać przeżycia i emocje młodych ludzi z początku lat 70. (choć sama Siesicka miała w momencie pisania „Katarzyny” – w grudniu 1971 roku – czterdzieści trzy lata). Tytułowa bohaterka, choć jest dziewczyną spokojną i stroniącą od waśni, nagle zostaje wrzucona w samo „oko cyklonu”: z jednej strony chodzi o konflikt pomiędzy jej siostrą a rodzicami, z drugiej – spór między klasowym kolegą a nauczycielem matematyki, z trzeciej – Garibaldi i jego uczucie, które wywołuje w niej nie tylko efekt „motyli w brzuchu”, ale także obawę o to, czy to, co przeżywa, jest prawdą. Sytuacja zmusza ją także do podejmowania decyzji, z którymi niejednokrotnie problem mieliby dorośli, a co dopiero ona – szesnastolatka, która poza rodzinnym miasteczkiem nie widziała jeszcze świata. Ale to ostatnie akurat mogłaby powiedzieć o sobie zdecydowana większość młodzieży (tej spoza wielkich miast) w Polsce Ludowej. I być może dlatego takie właśnie książki, jak „Katarzyna” cieszyły się tak dużym powodzeniem. Bo przecież dziewięćdziesięciotysięczny nakład musiał robić wrażenie!
koniec
6 listopada 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tytus, Balbinka i inni
Marcin Osuch

26 XI 2022

Ten rok był wyjątkowo obfity w zakresie komiksowej publicystyki. Otrzymaliśmy monumentalny „Komiks polski” Adama Ruska, „Każdy komiks jest fantastyczny” nieodżałowanego Macieja Parowskiego, drugi tom „Moich komiksów” Pawła Ciołkiewicza, że przez skromność o Konrada Wągrowskiego i moich więcej »

PRL w kryminale: Tajemniczy pan Robert
Sebastian Chosiński

25 XI 2022

Najpierw była powieść Jerzego Siewierskiego („Spadkobiercy pani Zuzy”), a krótko potem nakręcony na jej podstawie sensacyjny film Pawła Komorowskiego z Ryszardem Filipskim w roli głównej („Brylanty pani Zuzy”). Oba dzieła, choć nie należą do idealnych, na pewno zasługują na uwagę i pochwały. Książka wydaje się zresztą nieco bardziej udana, zwłaszcza gdy czyta się ją po oglądnięciu filmu.

więcej »

Czarownicy żyć nie dopuścisz
Joanna Kapica-Curzytek

24 XI 2022

Akcja historyczno-obyczajowej powieści „Makowa spódnica. Siostry” toczy się w XVII wieku i osnuta jest wokół ówczesnych polowań na czarownice. Niestety, taka była ówczesna smutna rzeczywistość.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.