Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Mercè Rodoreda
‹Rozbite lustro›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozbite lustro
Tytuł oryginalnyMirall trencat
Data wydania24 kwietnia 2024
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-67996-08-2
Format368s. 130×197mm; oprawa twarda
Cena59,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Alchemia
[Mercè Rodoreda „Rozbite lustro” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Rozbite lustro” to saga rodzinna, ale przede wszystkim proza o najwyższych walorach językowych i literackich.

Joanna Kapica-Curzytek

Alchemia
[Mercè Rodoreda „Rozbite lustro” - recenzja]

„Rozbite lustro” to saga rodzinna, ale przede wszystkim proza o najwyższych walorach językowych i literackich.

Mercè Rodoreda
‹Rozbite lustro›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozbite lustro
Tytuł oryginalnyMirall trencat
Data wydania24 kwietnia 2024
Autor
PrzekładAnna Sawicka
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-67996-08-2
Format368s. 130×197mm; oprawa twarda
Cena59,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wspaniale się składa, że katalońska pisarka Mercè Rodoreda (1908-1983) jest u nas odkrywana, bo jej utwory zaliczają się do najwybitniejszych dzieł literatury katalońskiej. Dwa lata temu ukazał się u nas „Diamentowy plac”, po raz pierwszy przetłumaczony z języka oryginału. To przepiękny powieściopisarski hołd złożony cywilnym bohaterom i ofiarom wojen, jak również niebanalna analiza międzyludzkich (głównie małżeńskich) relacji.
To nie pierwsze spotkanie polskiego czytelnika z wyborną prozą rodem z Katalonii. Świetnie znamy u nas Jaume Cabrégo, a tłumaczka jego dzieł Anna Sawicka otrzymała w 2015 roku nagrodę za najlepszy przekład z języka katalońskiego przyznawaną przez Instytutu Ramona Llulla za „Głosy Pamano”. „Rozbite lustro” po polsku to kolejne wybitne translatorskie osiągnięcie Anny Sawickiej; zachwyca i zadziwia precyzją, pięknem i linią melodyczną języka.
„Powieść powstaje przede wszystkim z dużej dawki intuicji, z dodatkiem tego, co nieuchwytne, agonii i zmartwychwstań duszy, uniesień, rozczarowań, pokładów mimowolnych wspomnień… całej tej alchemii”, pisze w posłowiu Mercè Rodoreda. Nie można chyba bardziej trafnie oddać fenomenu „Rozbitego lustra”. Jego istotą jest bowiem próba utrwalenia w słowach tego, co najbardziej ulotne: stanów ludzkiej duszy i egzystencjalnych zmagań z tym, co przynosi życie. Katalońska pisarka zwraca uwagę, że każdy tutaj „(…) zakochuje się, w kim nie powinien, a ten, komu brak miłości, chciałby ją otrzymać za wszelką cenę: na godzinę lub choć na chwilę”. Mało kto wie, że powieść powstała na kanwie niewystawionej sztuki.
W czasie, gdy powstawał ten utwór (lata 1968-1974), Mercè Rodoreda przebywała na emigracji. Wyjechała z ojczyzny w 1939 roku po wybuchu hiszpańskiej wojny domowej. Pisanie „Rozbitego lustra” musiało być dla autorki formą sentymentalnego powrotu do znajomych realiów rodzinnego kraju. Zbiegło się też w czasie z trudnymi czasami w jej prywatnym życiu: śmiercią matki oraz męża, za którego wyszła, mając niespełna 20 lat. Echo osobistych przeżyć jest w powieści doskonale widoczne, nadaje jej głębi i psychologicznej prawdy.
Powieść skupia się na przedstawieniu dramatycznych losów pewnej barcelońskiej rodziny na przełomie XIX i XX wieku. Uboga córka handlarza ryb, która została żoną bogatego arystokraty, Teresa Goday, jest silną i zdecydowaną kobietą, ale to nie wystarczy, by trwałość rodu oparła się próbie czasu i ludzkich charakterów. Utwór Rodoredy to saga rodzinna, ale o złożonej i nie zawsze łatwej w odbiorze, ambitnej literackiej formie. W tym kontekście trochę krzywdzące i mocno spłaszczające wydźwięk „Rozbitego lustra” wydaje mi się porównanie tego utworu do serialu „Downtown Abbey”, jak uczynił to wydawca na czwartej stronie okładki.
Inspiracją dla pisarki byli najwięksi i najbardziej innowacyjni twórcy światowej prozy, wiele ich nazwisk znajdziemy w posłowiu, a „Rozbite lustro” śmiało można postawić na tej samej półce, co ich dzieła. Od strony literackiej – środków wyrazu i stylu – nie jest to takie sobie „czytadełko”, ale proza wybitna, wielowarstwowa, w mistrzowski sposób odmalowująca najbardziej subtelne odcienie ludzkich emocji. „Powieść jest lustrem”, stwierdza w posłowiu Rodoreda, a w jej utworze rozbija się ono na wiele odłamków, w której główna bohaterka „zobaczyła lata swojego życia (…)”. Jeśli więc tę książkę do czegoś porównać, to raczej może do „Buddenbrooków” Tomasza Manna, które w podtytule zresztą mają: „Dzieje upadku rodziny”. Niemiecki noblista pisze jeszcze mocno realistycznie, u katalońskiej pisarki mamy więcej wyrafinowanego symbolizmu i ekspresjonizmu.
Symbole to zresztą najważniejszy literacki trop u Rodoredy. W „Diamentowym placu” były to gołębie. W „Rozbitym lustrze” są wszechobecne kwiaty. To także akcent autobiograficzny; Rodoreda pisze w posłowiu o swoim przywiązaniu do nich. Wyrazista mowa i barwy kwiatów znaczą tu bardzo wiele, to nie tylko tło i elementy scenografii…
Jestem po pierwszej lekturze „Rozbitego lustra”, ale już teraz wiem, że trzeba będzie do tej książki wrócić – i czytać ją najwolniej, jak tylko się da. Jest tu zbyt wiele możliwości interpretacji, zbyt dużo tu literaturoznawczych akcentów i tropów, by wszystkie od razu dostrzec. Piękno, zamknięte w formie tego utworu, ma bardzo wiele odcieni i aby je odkryć i docenić, trzeba się nad tą prozą pochylić i w skupieniu zagłębić. A ponieważ, jak wiemy, „powieść jest lustrem” zobaczymy w niej nadspodziewanie wiele, może także odłamki swojego wnętrza? Całą tę alchemię…
koniec
15 maja 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Perły ze skazą: Co jest ta miłość, „rybia cholera”!
Sebastian Chosiński

27 V 2024

Jeśli ktoś choćby pobieżnie interesuje się kinem radzieckim, powinien – ba! musi – znać nakręcony przez Grigorija Czuchraja przed niemal siedmioma dekadami słynny miłosny dramat historyczny z czasów wojny domowej w Rosji „Czterdziesty pierwszy”. Powstał on na podstawie noweli Borisa Ławrieniowa, który opisując historię czerwonoarmistki Mariutki i „białego” oficera Goworuchy-Otroka, posiłkował się własnymi przeżyciami na froncie turkiestańskim.

więcej »

Krótko o książkach: Matka królów
Joanna Kapica-Curzytek

26 V 2024

Powieść historyczna „Cecylia” odsłania przed nami mało znane kulisy „wojny dwóch róż”, czyli wojny domowej w Wielkiej Brytanii. Już wtedy, w XV wieku, kraj miał szczęście do silnych, inteligentnych kobiet.

więcej »

Nad piękną i modrą Odrą
Sebastian Chosiński

25 V 2024

To nieprawda, że Marek Krajewski na dobre porzucił postać Eberharda Mocka. Mock powraca bowiem w jego najnowszej powieści – „Słowie honoru”. Jest wprawdzie jedynie postacią epizodyczną, ale bez jego udziału w fabule Edward Popielski miałby bardzo poważne kłopoty. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich części „cyklu szpiegowskiego” z „Łyssym” w roli głównej, akcja rozgrywa się jednak przede wszystkim po drugiej wojnie światowej.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Okrutne piękno egzystencji
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Listopad 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Odtrutka na szkolną traumę
— Joanna Kapica-Curzytek

Fakty i wyobraźnia
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak to dobrze, że nie jesteśmy wszechwiedzący
— Joanna Kapica-Curzytek

Studium utraty
— Joanna Kapica-Curzytek

Szereg niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zdarzeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Superwizja
— Joanna Kapica-Curzytek

Destrukcyjne układy
— Joanna Kapica-Curzytek

Jeszcze jeden dzień bliżej naszego zwycięstwa
— Joanna Kapica-Curzytek

Wspierać rozwój
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak w operze
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.