Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Marek Niedźwiecki
‹Lista Przebojów Trójki 1994-2006›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLista Przebojów Trójki 1994-2006
Data wydania17 kwietnia 2007
Autor
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7469-498-8
Format488s. 163×234mm
Cena29,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Muzyczne podróże w czasie
[Marek Niedźwiecki „Lista Przebojów Trójki 1994-2006” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pamiętam doskonale te wieczory, gdy z uchem przy radiu notowałem wyniki Listy Przebojów Programu Trzeciego, z palcem na przycisku, by w odpowiedniej chwili włączyć nagrywanie i nie stracić nawet ułamka piosenki. Książka Marka Niedźwieckiego „Lista Przebojów Trójki…” nie przenosi mnie w te lata, bo odnosi się do czasów późniejszych (od roku 1994), gdy miałem już inne zabawy, ale zawsze miło poczytać o listach, które notował i nagrywał ktoś zupełnie inny…

Konrad Wągrowski

Muzyczne podróże w czasie
[Marek Niedźwiecki „Lista Przebojów Trójki 1994-2006” - recenzja]

Pamiętam doskonale te wieczory, gdy z uchem przy radiu notowałem wyniki Listy Przebojów Programu Trzeciego, z palcem na przycisku, by w odpowiedniej chwili włączyć nagrywanie i nie stracić nawet ułamka piosenki. Książka Marka Niedźwieckiego „Lista Przebojów Trójki…” nie przenosi mnie w te lata, bo odnosi się do czasów późniejszych (od roku 1994), gdy miałem już inne zabawy, ale zawsze miło poczytać o listach, które notował i nagrywał ktoś zupełnie inny…

Marek Niedźwiecki
‹Lista Przebojów Trójki 1994-2006›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLista Przebojów Trójki 1994-2006
Data wydania17 kwietnia 2007
Autor
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7469-498-8
Format488s. 163×234mm
Cena29,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non‑fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
A może wcale nie? Wszak w tych czasach był już Internet, w którym łatwo zapewne było znaleźć wyniki notowań, nie musząc uważać, by nie uronić ani chwili z audycji. Wszystko było zresztą łatwiejsze – czy ktoś z tego okresu może zrozumieć nasze dylematy podczas prób zrozumienia ze słuchu nazw zespołów i tytułów piosenek? Jak się pisze „Irejszer” („Erasure”) a jak „Katin Kru” („Cuttin’ Crew”)? I co to właściwie znaczy „Kerle Złispy” („Careless Whisper”)? To był naprawdę przyspieszony kurs językowy (okej, przez pewien czas wyniki listy drukował „Świat Młodych” – to była nieoceniona pomoc).
Te czasy, moje czasy, o których wspominam, opisane były we wcześniejszej edycji książkowej Listy – nowe wydanie to tom drugi, uzupełnienie tamtej edycji. Znajdujemy w nim pełne wyniki kilkuset notowań w okresie od 1994 do końca 2006 roku, a wszystko ilustrowane krótkimi, ciekawymi komentarzami Marka Niedźwieckiego, umiejscawiającymi konkretne listy w konkretnym czasie – a więc będące małą, skróconą lekcją historii współczesnej. I bardzo dobrze – może ktoś się pokusi kiedyś o napisanie doktoratu na temat wpływu wydarzeń historycznych na muzyczne gusta?
A gusta owe bywają różne, czasem dziwne. Najlepiej widać to chyba w podsumowaniach wieloletnich. Weźmy przykładowo Listę Wszech Czasów z 1200 notowań (marzec 2004). Na czele – „These Are the Days of Our Lives” Queen, utwór znakomity, choć raczej nie aż tak dobry, by honorować go mianem najlepszego w historii Listy. Drugie miejsce zajmuje „Don’t Cry” Guns N’ Roses, ale trzecie to już dla mnie osobiście kuriozum – „Frozen” nawet jak na Madonnę nie jest specjalnie udanym utworem. I dlaczego właściwie najlepszą piosenką Kultu miałaby być niezła, ale bez przesady „Dziewczyna bez zęba na przedzie”? A „Krew Boga”, „Arahja”, „Do Ani”, „Polska”, „Rząd oficjalny”, większość utworów z „Taty Kazika”, „Lewe lewe loff”, „Lewy czerwcowy”? A skąd na Liście Wszech Czasów na wysokich miejscach takie baaardzo przeciętne pozycje jak „Everything I Do, I Do It for You”?
Można to wyjaśnić w prosty sposób – wykonywanie takich podsumowań nie ma po prostu sensu. Przecież ilość punktów według algorytmu Marka Niedźwieckiego (za pierwsze miejsce 20 pkt., za drugie 19, etc.) zależy od tego, jak duża była konkurencja w danym okresie. Może w czasie, gdy „Frozen” święciło triumfy, nie było bardziej wartościowych utworów na liście (akurat w to ciężko mi uwierzyć)? Do tego dochodzą zmiany w samym głosowaniu – najpierw były to kartki pocztowe, potem maile, Internet – wiadomo, że inni ludzie zaczęli oddawać głosy. Podsumowania wszech czasów są więc jak lokata – bez sensu. Każdy zresztą przecież wiedzieć powinien, że utworem wszech czasów był, jest i zawsze będzie „Brothers in Arms” Dire Straits. Niezależnie od tego, co komu z liczenia punktów wyjdzie.
Nie zmienia to jednak faktu, że nad wyraz miło się książkę kartkuje (to chyba najodpowiedniejsze słowo – bo przecież chyba nie da się jej po prostu czytać). To podróż w czasie, pozwalająca połączyć różne piosenki, popularne w danej chwili, z ważnymi wydarzeniami życia osobistego. Można sprawdzić na przykład, co było na topie, gdy samemu kończyło się studia czy brało ślub… To również szansa na przypomnienie sobie o istnieniu dawno zapomnianych już utworów i zachęta do odszukania ich na starych kasetach (o ile mamy je jeszcze na czym odtworzyć) czy w sklepach muzycznych.
A gdy powstanie część obejmująca lata 2007-2018, też chętnie po nią sięgnę.
koniec
4 sierpnia 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: W kamienicy na Złotej
Sebastian Chosiński

12 IV 2024

W 1957 roku, na fali październikowej „odwilży”, swój powieściowy debiut opublikowała – dotychczas zajmująca się głównie dziennikarstwem – Anna Kłodzińska (w tym momencie miała już czterdzieści dwa lata). Wtedy nikt jeszcze nie mógł przewidywać, że za sprawą książki „Śledztwo prowadzi porucznik Szczęsny” na literacką scenę wkroczy jedna z najbardziej znanych postaci peerelowskiej literatury kryminalnej.

więcej »

Destrukcyjne układy
Joanna Kapica-Curzytek

11 IV 2024

W czeskiej powieści kryminalnej „Pięć martwych psów” najważniejsze są zwierzęta, i to nie tylko te tytułowe. Zespół śledczych z Ołomuńca musi poradzić sobie z trudnym zadaniem.

więcej »

Jeszcze jeden dzień bliżej naszego zwycięstwa
Joanna Kapica-Curzytek

8 IV 2024

„W mieście wojna” jest czymś więcej niż kroniką oddająca realia życia po agresji Rosji na Ukrainę. To głos wolności, niosący ducha niezłomności i mocny protest przeciwko wojnie.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nigdy nie byłem przebojowy
— Joanna Kapica-Curzytek

„Niedźwiedź” to zwierzę radiowe
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Grudzień 2011
— Artur Chruściel, Joanna Kapica-Curzytek, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kosmiczny redaktor
— Konrad Wągrowski

Statek szalony
— Konrad Wągrowski

Kobieta na szczycie
— Konrad Wągrowski

Przygody Galów za Wielkim Murem
— Konrad Wągrowski

Potwór i cudowna istota
— Konrad Wągrowski

Migające światła
— Konrad Wągrowski

Śladami Hitchcocka
— Konrad Wągrowski

Miliony sześć stóp pod ziemią
— Konrad Wągrowski

Tak bardzo chciałbym (po)zostać kumplem twym
— Konrad Wągrowski

Kac Vegas w Zakopanem
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.