Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Feliks W. Kres
‹Północna granica›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPółnocna granica
Data wydania22 kwietnia 2009
Autor
Wydawca MAG
CyklKsięga Całości
ISBN978-83-7480-128-7
Format384s. 135×205mm
Cena29,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Na granicy dobrego i złego
[Feliks W. Kres „Północna granica” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Feliks W. Kres cieszy się w Polsce sławą drugiego najpopularniejszego, po Andrzeju Sapkowskim, pisarza fantasy – co do tego nie ma dwóch zdań. Czy można też nazwać go jednym z dwóch najlepszych?

Jakub Gałka

Na granicy dobrego i złego
[Feliks W. Kres „Północna granica” - recenzja]

Feliks W. Kres cieszy się w Polsce sławą drugiego najpopularniejszego, po Andrzeju Sapkowskim, pisarza fantasy – co do tego nie ma dwóch zdań. Czy można też nazwać go jednym z dwóch najlepszych?

Feliks W. Kres
‹Północna granica›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPółnocna granica
Data wydania22 kwietnia 2009
Autor
Wydawca MAG
CyklKsięga Całości
ISBN978-83-7480-128-7
Format384s. 135×205mm
Cena29,99
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Niniejsza powieść to poprawione wydanie pierwszych tekstów z cyklu „Księga Całości”, które ukazały się pierwotnie jako opowiadania, później w zbiorze „Prawo sępów”, jeszcze później w książce nazwanej „Północna granica”, by wreszcie w 2000 roku pod tą samą nazwą przybrać ostateczną (?) wersję przykrawaną do kształtu świata, który wynika z pozostałych powieści Kresa. Oczywiście o tej ostatniej, jedynie słusznej wersji jest tu mowa. Właściwe to podejście pisarza czy nie – to już rozsądzą zagorzali fani cyklu, którzy zdecydują, czy warto co jakiś czas zaopatrywać się w te swego rodzaju „wersje reżyserskie” i czy różnice między poszczególnymi wydaniami są istotne. Faktem jest, że opowieści o Szererze, świecie, nad którym panuje Szerń – składająca się z widocznych na niebie pasm istota lub moc, która obdarzyła inteligencją nie tylko ludzi, ale też koty i sępy – spodobały się czytelnikom. Druga z kolei osadzona w tej krainie książka, „Król Bezmiarów”, nagrodzona została w 1992 roku Zajdlem, a kolejne – „Grombelardzka legenda” i „Pani Dobrego Znaku” – odpowiednio SFinksem i Śląkfą.
„Północna granica”, mimo że poprawiana przez autora z blisko dwudziestoletnim stażem (Kres debiutował w 1983 opowiadaniem „Mag” w „Fantastyce”), nie zapowiada jednak przyszłych sukcesów. Samej fabule ciężko co prawda coś zarzucić, może poza brakiem oryginalności: kontynent zwany Szererem zajmuje w większości Cesarstwo Armektańskie, które podbiło prawie wszystkie pozostałe krainy, poza leżącym na północy Alerem, gdzie panuje moc podobna do Szerni, aczkolwiek z gruntu odmienna – przybyła z zewnątrz, ponoć złowroga i odpowiadająca za ułomne stworzenia. Podobnie jak twory Szerni, tak Złoci oraz Srebrni – bardziej lub mniej dziwaczne potwory grasujące po Alerze – nie mogą się zbytnio oddalać od swojej stwórczej mocy (stąd też poza Szererem znajdują się niezbadane morskie Bezmiary). Stacjonujący na północy żołnierze Cesarstwa, którzy dotąd musieli borykać się tylko z pojedynczymi bandami Alerczyków, których jedynym celem było łupienie i palenie, nagle stają przed całą nadciągającą armią. Armią, która, jak się okazuje, niekoniecznie ma w planach mordowanie Armektańczyków, ale przybyła w innym, być może jeszcze groźniejszym celu.
Pomysł na kreację świata jest jak każdy inny w tym gatunku: ani lepszy, ani gorszy. W momencie powstania pewną świeżością tchnęło zapewne podejście Kresa, starającego się pisać fantasy raczej realistyczną, w której nikt nie rzuca na prawo i lewo zaklęciami, a z istnienia mówiących, inteligentnych zwierząt niewiele wynika poza logicznymi implikacjami (koty pełnią rolę idealnych zwiadowców). Na szczęście magia cały czas wisi nad głowami żołnierzy (w przypadku Szerni – wręcz dosłownie), bo, jak się okazuje w drugiej połowie powieści, to tajemnicze rozgrywki między „bogami” są przyczyną całej wojny. W tej drugiej części, dzięki wprowadzeniu jakiejś tajemnicy i napięcia z nią związanego, powieść sporo zyskuje. Wcześniej ograniczała się bowiem do bardzo szczegółowego przedstawiania walk Armektańczyków z Alerczykami – na wiele stron rozciągnięto zaledwie kilka dni akcji, podczas których wojsko maszerowało, maszerowało, a później rozgrywało niewielką bitewkę. Oczywiście na takiej podstawie też można budować historię, czego najlepszym dowodem jest piszący mało magiczną fantasy George R. R. Martin. Jednak Kresowi, przynajmniej temu, który wyziera zza „Północnej granicy”, brakuje do tego wyczucia i chyba jednak odrobiny warsztatu. Jego proza jest szorstka, pozbawiona ozdobników – właściwie to męcząca, co w połączeniu z dość nudną tematyką powoduje konieczność przymuszania się do lektury. Nie sprzyja temu też sztampowa konstrukcja postaci – praktycznie wszyscy bohaterowie ograniczają się do stereotypu twardego wojownika, nawet kobiety i koty, a ich światopogląd zawężony jest do „ja tu tylko walczę”.
A jednak: pod koniec „Północna granica” zaczyna wciągać. Może to kwestia kontrastu, gdy po 200 stronach nudy mimochodem przyzwyczajamy się do postaci i wreszcie zaczyna się dziać wokół nich coś istotnego i dramatycznego. To wystarcza, by nie czuć całkowitego zawodu lekturą. Tych jasnych punktów jest jednak zbyt mało (i pojawiają się zbyt późno), by jakoś szczególnie zachęcić do dalszego poznawania Szereru. Ja, jeśli zdecyduję się zapoznać z tą bardzo istotną przecież dla polskiej fantastyki sagą, to nie z sympatii dla bohaterów i świata, ale z ciekawości, czy obsypane nagrodami kontynuacje prezentują rzeczywiście wyższy poziom.
koniec
8 czerwca 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Femme fatale za kierownicą
Sebastian Chosiński

1 III 2024

„Zaczęło się w Zakopanem” to pierwsza – z dotychczas znanych – gazetowa „powieść milicyjna” Pawła Borysa Henelta, która nie ukazała się na łamach „Słowa Powszechnego”. I pierwsza, w której jako główny bohater nie pojawia się Wiktor Zaruba, chociaż nie brakuje w niej jego najbliższych współpracowników. Pod nieobecność majora na najważniejszego funkcjonariusza MO wyrasta porucznik Zbigniew Madej.

więcej »

Krótko o książkach: Fenomenalna
Joanna Kapica-Curzytek

28 II 2024

Jakże osobliwa była droga do sławy słynnej francuskiej artystki. Oparta na motywach biograficznych powieść „Sarah Bernhardt. Niezrównana aktorka” kreśli szerokie tło początków jej kariery.

więcej »

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Pod niebem Szereru
— Beatrycze Nowicka

Ciemno, chłodno i do domu daleko
— Miłosz Cybowski

Reportaż fantasy
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż twórcy

Tryby historii
— Beatrycze Nowicka

Górska kraina deszczu, niepowodzeń, sępów i złych kobiet
— Beatrycze Nowicka

Gdzie uczciwość to grzech śmiertelny
— Beatrycze Nowicka

Pod niebem Szereru
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Sierpień 2014
— Miłosz Cybowski, Konrad Wągrowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz

Historia z dawna zapowiadana
— Jakub Gałka

Biegający po górach babochłop
— Miłosz Cybowski

Morskie opowieści o ciekawszej treści
— Miłosz Cybowski

Baba-herod, czyli jeszcze raz to samo proszę
— Jakub Gałka

Piraci na stałym lądzie
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.