Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Po płytę marsz: Styczeń 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
W tym roku postaram się, by niniejsza rubryka ukazywała się bardziej regularnie niż w zeszłym. Startujemy więc z kopyta i cieszymy z zapowiedzi nowych albumów takich wykonawców jak The xx, Blackfield czy Mike Oldfield.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Styczeń 2017

W tym roku postaram się, by niniejsza rubryka ukazywała się bardziej regularnie niż w zeszłym. Startujemy więc z kopyta i cieszymy z zapowiedzi nowych albumów takich wykonawców jak The xx, Blackfield czy Mike Oldfield.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Brian Eno „Reflection”
Kiedy: 1 stycznia
Nie wiem, czy Brian Eno spodziewał się, że po drodze, wracając z sylwestrowej prywatki, wpadniemy po jego płytę (o ile znajdziemy otwarty sklep muzyczny), ale nie zmienia to faktu, że to właśnie jego propozycją rozpoczynamy rok 2017. Ostatnim krążkiem artysty jest bardzo udany „The Ship” z zeszłego roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dropkick Murphys „11 Short Stories of Pain & Glory”
Kiedy: 6 stycznia
A teraz rozkręcamy na dobre wyjątkowo długi karnawał. Energetyczna punk-folkowa muzyka Dropkick Murphys sprawi, że nie będziecie mogli usiedzieć w miejscu. A że bardziej nadaje się do pogowania niż tańczenia w parze, tym gorzej dla par na parkiecie. Ostatnim wydawnictwem Amerykańskich Celtów jest „Signed and Sealed in Blood” z 2013 roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Sepultura „Machine Messiah”
Kiedy: 13 stycznia
A kiedy już naszym pogowaniem wymieciemy wszystkich z parkietu, będzie miejsce, by prężnie pomachać bujną czupryną. A o odpowiednią oprawę muzyczną oczywiście zadbają Brazylijczycy z Sepultury. Choć wydaje się, że zespół ten najlepsze lata ma już za sobą (skończyły się wraz z dezercją braci Cavalerów), to może jeszcze warto dać mu szansę. Ostatnim wydawnictwem grupy jest koncertówka „Metal Veins – Alive Rock in Rio” z 2014 roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Accept „Restless and Live”
Kiedy: 13 stycznia
Natomiast jeśli ktoś nie lubi uczestniczyć w imprezach, może przekonać się, jak bawią się inni za sprawą nowej koncertówki klasyków heavy metalu z Accept. Dodajmy, że panowie są w wybornej formie, a nowy (wciąż chyba można tak o nim mówić) wokalista Mark Tornillo świetnie sprawdza się jako następca Udo Dirkschneidera. Ostatnim albumem grupy jest „Blind Rage” z 2014 roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
The xx „I See You”
Kiedy: 13 stycznia
Mamy też coś dla tych, którzy nie przepadają za imprezami i najchętniej przeczekaliby karnawał (jak i całą zimę) w domu, owinięci w ciepły koc z kubkiem gorącej herbaty w dłoniach. Muzyka The xx na pewno nie nadaje się na prywatkę (chyba że zblazowanych hipsterów), ale do kontemplacji przy przygaszonym świetle jak najbardziej. Może na poprzednim albumie grupy „Coexist” z 2012 roku było za dużo operowania ciszą, ale osobiście bardzo na „I See You” czekam.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
The Flaming Lips „Oczy mlody”
Kiedy: 13 stycznia
To nie pomyłka – „Oczy mlody” – tak będzie nazywała się nowa płyta The Flaming Lips. Być może ma to związek z polskimi korzeniami Stevena Droza, multiinstrumentalisty, który dołączył do formacji w 1991 roku. W każdym razie na liście utworów można natknąć się na tytuły: „Nigdy nie”, „Do glowy” i „Blisko domu”. Ostatnim wydawnictwem grupy jest „With a Little Help from My Fwends” z coverami utworów The Beatles.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Blackfield „Blackfield V”
Kiedy: 20 stycznia
Jak ten Steven Wilson znajduje na to wszystko czas? Nie dość, że tworzy pod własnym nazwiskiem, remasteruje płyty klasyków, jak King Crimson i Yes, to jeszcze współtworzy różnego rodzaju projekty z innymi. W Blackfield działa głównie z Avivem Geffenem. Co prawda mam wrażenie, że to właśnie on ostatnio przejmuje stery nad projektem, co nie wychodzi całości na dobre, ale jak do tej pory udawało im się utrzymać wysoki poziom. Ostatnio na krążku zatytułowanym (a to niespodzianka) „Blackfield IV” z 2013 roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Nocny Kochanek „Zdrajcy metalu”
Kiedy: 20 stycznia
Wracamy do karnawałowego imprezowania – tym razem z zespołem Nocny Kochanek. Tego od rewelacyjnego utworu „Andżeju” („…jak masz na imię”). Klimat beztroski i niewyszukanego humoru, podanego w bardzo profesjonalny sposób, gwarantowany. Ostatni (a zarazem pierwszy) album Nocnego Kochanka to „Hewi metal” z 2015 r. Aha – by nie było niesmaku, jest jeszcze trochę czasu, więc można z okładki wymazać tego nieszczęsnego Dżordża Majkela…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Mike Oldfield „Return to Ommadawn”
Kiedy: 20 stycznia
Po tym jak Mike Oldfield nagrał trzy części swoich „Dzwonów rurowych”, a także ich wersję symfoniczną i uwspółcześnioną (tę z 2003 roku), musiał chyba uznać, że wyczerpał temat i zabrał się za eksploatowanie kolejnego swego wielkiego dzieła, „Ommadawn” z 1975 roku. „Return…” ma być jego kontynuacją, zbudowaną na podobnych zasadach, czyli ma zawierać dwie długie, wielowątkowe kompozycje trwające ponad dwadzieścia minut każda. Szczerze mówiąc, takiego Mike′a najbardziej mi brakowało. Ostatnim jego albumem jest bardzo udany, choć piosenkowy, „Man on the Rocks” z 2014 roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Annihilator „Triple Threat”
Kiedy: 27 stycznia
I na zakończenie jeszcze jedna koncertówka – kolejnej legendy mocnego grania – Annihilatora. Jak zatem widać, thrash metal trzyma się mocno i nie puszcza. Co prawda, „Triple Threat” wydaje się pozycją dla koneserów, ale dobrego grania nigdy za wiele, zwłaszcza że Kanadyjczycy nie mają zbyt wiele tego typu wydawnictw na koncie. Ostatnim albumem grupy jest „Suicide Society” z 2015 roku.
koniec
12 stycznia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Praga pachnąca kanadyjską żywicą
Sebastian Chosiński

20 IV 2024

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj wspólny album czechosłowackiej Orkiestry Gustava Broma i kanadyjskiego trębacza Maynarda Fergusona.

więcej »

Nie taki krautrock straszny: Nie zadzieraj z Czukayem!
Sebastian Chosiński

15 IV 2024

W latach 1968-1971 życie muzyków Can ogniskowało się wokół pracy. Mieszkając w Schloß Nörvenich, praktycznie nie wychodzili ze studia. To w którymś momencie musiało odbić się na kondycji jeśli nie wszystkich, to przynajmniej niektórych z nich. Pewien kryzys przyszedł wraz z sesją do „Ege Bamyasi” i nie wiadomo, jak by to wszystko się skończyło, gdyby sprawy w swoje ręce nie wziął nadzwyczaj zasadniczy Holger Czukay.

więcej »

Non omnis moriar: Znad Rubikonu do Aszchabadu
Sebastian Chosiński

13 IV 2024

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny longplay Orkiestry Gustava Broma, na którym połączyła ona post-bop z „trzecim nurtem”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

10 największych rozczarowań muzycznych 2017
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych płyt muzycznych 2017 roku
— Esensja

Z tego cyklu

Boże Narodzenie 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacje 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czerwiec 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maj 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kwiecień 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marzec 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Luty 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Styczeń 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grudzień 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Listopad 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Wyznania człowieka spełnionego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wypełnić pustkę
— Przemysław Pietruszewski

Esensja słucha: Listopad 2012
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Dawid Josz, Michał Perzyna, Przemysław Pietruszewski

Uzależniający od basu i emocji
— Michał Perzyna

Usta po ciemnej stronie
— Jakub Stępień

Pot i Kreff – Made in Poland: Polskie dzwony rurowe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzwony rurowe IV
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Idź do krateru wulkanu Snæfellsjökull…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Marzec 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Kwiecień 2024
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Luty 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.