Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Pavel Blatný, Gustav Brom Orchestra, Jazzový Orchestr Československého Rozhlasu
‹Dialogy – Studie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDialogy – Studie
Wykonawca / KompozytorPavel Blatný, Gustav Brom Orchestra, Jazzový Orchestr Československého Rozhlasu
Data wydania1978
Wydawca Panton
NośnikWinyl
Czas trwania40:55
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Jiří Kaniak, Mojmir Bártek, Karel Růžička, Felix Slováček, Josef Audes, Pavel Blatný, Gustav Brom
Utwory
Winyl1
1) D-E-F-G-A-H-C06:21
2) Dialog [Concertino pro Felixe Slováčka]07:33
3) In modo archaico pro klavír a jazzový orchestra06:05
4) Dedikace03:53
5) Studie pro Jiřího Kaniaka06:05
6) In modo classico pro smyčcový kvartet a jazzový orchestra10:58
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Jak to jest płynąć „trzecim nurtem”…

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album z „trzecionurtowymi” kompozycjami Pavla Blatnego w wykonaniu Orkiestry Gustava Broma.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Jak to jest płynąć „trzecim nurtem”…

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album z „trzecionurtowymi” kompozycjami Pavla Blatnego w wykonaniu Orkiestry Gustava Broma.

Pavel Blatný, Gustav Brom Orchestra, Jazzový Orchestr Československého Rozhlasu
‹Dialogy – Studie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDialogy – Studie
Wykonawca / KompozytorPavel Blatný, Gustav Brom Orchestra, Jazzový Orchestr Československého Rozhlasu
Data wydania1978
Wydawca Panton
NośnikWinyl
Czas trwania40:55
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Jiří Kaniak, Mojmir Bártek, Karel Růžička, Felix Slováček, Josef Audes, Pavel Blatný, Gustav Brom
Utwory
Winyl1
1) D-E-F-G-A-H-C06:21
2) Dialog [Concertino pro Felixe Slováčka]07:33
3) In modo archaico pro klavír a jazzový orchestra06:05
4) Dedikace03:53
5) Studie pro Jiřího Kaniaka06:05
6) In modo classico pro smyčcový kvartet a jazzový orchestra10:58
Wyszukaj / Kup
W 1978 roku ukazały się dwie płyty sygnowane przez Orkiestrę Gustava Broma. Dwie płyty tak od siebie różne, że nie sposób uwierzyć, iż w ich nagraniu wzięli udział ci sami muzycy, a dyrygował nimi ten sam maestro. To jak muzyczne wcielenie doktora Jekylla i pana Hyde’a. Jeden z tych albumów ukazał się pierwotnie jedynie w Polsce (niedawno wznowił go GAD Records) pod tytułem „W tanecznych rytmach” i zawierał orkiestrowe opracowania utworów stricte rozrywkowych (skomponowanych również przez członków big bandu), na drugi natomiast, opublikowany przez praską wytwórnię Panton, a zatytułowany „Dialogy – Studie”, trafiły dzieła stworzone przez pochodzącego z Brna pianistę, muzykologa i wykładowcę Pavela Blatnego (1931-2021). Dodam, że są to klasyczne kompozycje „trzecionurtowe”, a więc łączące w sobie elementy muzyki klasycznej, jazzu i awangardy. Orkiestra Broma już wcześniej sięgała to tego typu repertuar, a jego głównym dostarczycielem był przez lata trębacz Jaromír Hnilička (najwyraźniej słychać to na wydanym w 1969 roku longplayu „Missa Jazz (Jazz in the Church)”).
Blatný jako kompozytor skupiał się głównie na muzyce klasycznej, na boku tworzył też jednak utwory, które bliskie były zainteresowaniom wielu instrumentalistów współtworzących Orkiestrę Gustava Broma. Nie dziwi więc, że to właśnie do nich zwrócił się on z propozycją rejestracji tych dzieł. Wpływ na to zapewne miał także fakt, że przez długie lata siedzibą big bandu było rodzinne miasto Pavela, czyli Brno. Na sześć kompozycji zespół Broma słyszymy w pięciu, jedną – „In modo archaico pro klavír a jazzový orchestra” – nagrała natomiast praska Orkiestra Jazzowa Radia Czechosłowackiego (czyli Jazzový Orchestr Československého Rozhlasu), którą dyrygował sam Blatný. Z kolei do pracy nad zamykającym longplay „In modo classico pro smyčcový kvartet a jazzový orchestra” artyści zaprosili jeszcze, specjalizujący się głównie w muzyce klasycznej, brneński kwartet smyczkowy (Kvarteto Města Brna).
Niestety, jak to często bywało, w opisie płyty nie wymieniono wszystkich uczestniczących w sesji muzyków. Nie wiadomo więc, w jakich dokładnie składach pojawiły się w studiach w Brnie i Pradze obie orkiestry. Znane są jedynie nazwiska głównych solistów. Nazwiska, nie ma co ukrywać, wielkie! Na początek krążka Blatný i Brom wybrali utwór zatytułowany „D-E-F-G-A-H-C” (dla muzykologa ten rozkład skali durowej nie będzie żadną wiedzą tajemną), który otwiera partia fletu z towarzyszącymi mu w tle unisono pozostałymi dęciakami. Półtoraminutowa introdukcja kończy się wraz z wejściem do gry sekcji rytmicznej, co staje się sygnałem do rozpostarcia skrzydeł dla całego big bandu. Wówczas na plan pierwszy wybija się saksofon barytonowy Josefa Audesa, wytrwale wspierany przez pianistę. Muzycy zataczają szeroki krąg i wracają do punktu wyjścia, albowiem całość spinają klamrą stonowane dźwięki fletu.
Pavel Blatný
Pavel Blatný
Sądząc po tytule drugiej kompozycji, czyli „Dialog (Concertino pro Felixe Slováčka)”, Pavel Blatný pisał ją od razu z myślą o wymienionym w nim klarneciście Felixie Slováčku, który przez lata wspierał swym talentem Orkiestrę Ladislava Štaidla (1969-1986) oraz wspomnianą już i obecną na tej płycie, choć jeszcze bez jego udziału, Orkiestrę Jazzową Radia Czechosłowackiego (1983-2001). To typowy przykład awangardowego minimalizmu: początkowo klarnetowi towarzyszą głównie pozostające w tle organy bądź fortepian, intensywniej robi się dopiero w momencie, kiedy Slováček płynnie przechodzi do freejazzowej improwizacji, zwieńczonej dynamicznym crescendo. Po nim na placu boju pozostają głównie klarnet i fortepian, aczkolwiek za ich plecami sekcja dęta stopniowo buduje potężny mur. Stronę A zamyka jedyny utwór, którego nie nagrał big band Broma – to „In modo archaico pro klavír a jazzový orchestra”, którego szkieletem staje się solowy popis pianisty Karela Růžički, idący zresztą na przekór utartemu schematowi, czyli tym razem od awangardowej improwizacji do klasycznej partii. Na drugim planie towarzyszy mu sekcja dęta, która z kolei przechodzi drogę odwrotną – od klasyki do jazzu.
Wybrany na początek strony B „Dedikace” to najkrótszy fragment płyty, w którym Blatný udowadnia, że świetnie radzi sobie także w bardziej skondensowanych i bogatszych aranżacyjnie formach. Po stonowanym, awangardowym otwarciu, w którym do głosu dochodzi puzonista Mojmir Bártek, rozbrzmiewają znacznie intensywniejsze dęciaki, wchodzące w interakcję z puzonem i kontrujące jego delikatne tony. Głównym bohaterem „Studie pro Jiřího Kaniaka” jest z kolei oboista Jiří Kaniak. Obój nie jest dla jazzmana instrumentem pierwszego, a pewnie nawet i drugiego wyboru. Tym większym zaskoczeniem może być fakt, że Blatný postanowił wykorzystać go do skomponowania utworu, w którym z powodzeniem zastępuje on trąbkę, saksofon czy klarnet. Wyobraźcie sobie jazzową improwizację na oboju! Trudno, prawda? Ale tutaj właśnie ją usłyszycie.
Zamykający wydawnictwo dwuczęściowy „In modo classico pro smyčcový kvartet a jazzový orchestra” (z udziałem kwartetu smyczkowego) to najmniej jazzowe i jednocześnie najbardziej klasyczne dzieło na płycie. Oparte zostało ono na dialogach smyczków i dęciaków, które raz toczone są w tonacji durowej, to znów molowej, co zapewnia słuchaczom nadzwyczaj różnorodne doznania estetyczne. I jest gwarancją tego, że nie popadną w nazbyt depresyjne nastroje. Jak wiele innych albumów Orkiestry Gustava Broma, także i ten przykuł uwagę zachodnioeuropejskich wielbicieli awangardowego jazzu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 1980 roku frankfurcka wytwórnia L+R Records wydała longplay „Jazz – In Modo Classico”, na który trafiło pięć kompozycji Pavela Blatnego w interpretacji big bandu Broma (oryginalnie nagrano je w Brnie w latach 1972-1975). Trzy znane już z omawianego dzisiaj albumu („Studie pro Jiřího Kaniaka”, „D-E-F-G-A-H-C” i „In modo classico pro smyčcový kvartet a jazzový orchestra”) oraz dwie premierowe: „Suite for Gustav Brom” i „Per Orchestra Sintetica”.
YT:
koniec
11 maja 2024
Skład:

GUSTAV BROM ORCHESTRA (1,2,4-6)
Gustav Brom – dyrygent

JAZZOVÝ ORCHESTR ČESKOSLOVENSKÉHO ROZHLASU (3)
Pavel Blatný – dyrygent, muzyka (1-6)
soliści:
Josef Audes – saksofon barytonowy (1)
Felix Slováček – klarnet (2)
Karel Růžička – fortepian (3)
Mojmir Bártek – puzon (4)
Jiří Kaniak – obój (5)
Kvarteto Města Brna – Kwartet smyczkowy (6)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie taki krautrock straszny: Odlicz jeszcze raz: Eins, zwei, drei, vier, fünf…
Sebastian Chosiński

27 V 2024

Przed tygodniem zachwycałem się w tym miejscu koncertowym albumem Can „Live in Brighton 1975”. Dzisiaj chronologicznie przyszła kolej na zarejestrowany mniej więcej pół roku później „Live in Stuttgart 1975”. Niestety, tym razem zachwytów nie będzie. Zwłaszcza nad drugim dyskiem w tym dwupłytowym zestawie.

więcej »

Non omnis moriar: „Praska Wiosna”, praska jesień
Sebastian Chosiński

25 V 2024

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album z „trzecionurtowymi” kompozycjami Pavela Blatnego w wykonaniu Orkiestra Jazzowa Radia Czechosłowackiego.

więcej »

Nie taki krautrock straszny: Eins, zwei, drei, vier, fünf, sechs, sieben…
Sebastian Chosiński

20 V 2024

Gdybym w połowie lat 70. ubiegłego wieku mieszkał w Republice Federalnej Niemiec i był fanem krautrocka, nie omieszkałbym wybrać się na koncert Can. Może nawet pojechałbym (i częściowo popłynął promem) do Brighton, choć pewnie nie byłoby to tanie. Po występnie musiałbym jednak uznać, że opłacało się. „Live in Brighton 1975” to najlepszy koncertowy zapis, jaki pozostawił po sobie zespół z Kolonii.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.