Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Piotr Schmidt Quartet
‹Dark Forecast›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDark Forecast
Wykonawca / KompozytorPiotr Schmidt Quartet
Data wydania27 listopada 2020
Wydawca SJ Records
NośnikCD
Czas trwania63:01
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Piotr Schmidt, Wojciech Niedziela, Maciej Garbowski, Krzysztof Gradziuk, Matthew Stevens, Walter Smith III
Utwory
CD1
1) Ballad [from Knife in the Water]05:58
2) Don’t Know What You Got [Till It’s Gone]04:50
3) A Melancholy Time06:38
4) Dark Forecast05:54
5) Floating in the Wind06:22
6) Little Leo06:34
7) Psychkinetic Time05:04
8) Sharks, Fat Cats and Other Whales05:01
9) Shadows of Darkness05:43
10) Ballad for Bernt05:44
11) A Place of Hope05:07
Wyszukaj / Kup

Ballady i impro-romanse
[Piotr Schmidt Quartet „Dark Forecast” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Choć swoje kolejne płyty trębacz Piotr Schmidt nagrywa pod szyldem Kwartetu, to jednak chętnie zaprasza do współpracy gości, za sprawą których zespół przeistacza się z cztero- w pięcioosobowy. Na „Dark Forecast" są to gitarzysta i saksofonista „sprowadzeni” z drugiej strony Atlantyku. Można podejrzewać, że za ich sprawą lider formacji będzie chciał dokonać – na razie ograniczonego z powodu pandemii – desantu na Amerykę Północną.

Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
[Piotr Schmidt Quartet „Dark Forecast” - recenzja]

Choć swoje kolejne płyty trębacz Piotr Schmidt nagrywa pod szyldem Kwartetu, to jednak chętnie zaprasza do współpracy gości, za sprawą których zespół przeistacza się z cztero- w pięcioosobowy. Na „Dark Forecast" są to gitarzysta i saksofonista „sprowadzeni” z drugiej strony Atlantyku. Można podejrzewać, że za ich sprawą lider formacji będzie chciał dokonać – na razie ograniczonego z powodu pandemii – desantu na Amerykę Północną.

Piotr Schmidt Quartet
‹Dark Forecast›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDark Forecast
Wykonawca / KompozytorPiotr Schmidt Quartet
Data wydania27 listopada 2020
Wydawca SJ Records
NośnikCD
Czas trwania63:01
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Piotr Schmidt, Wojciech Niedziela, Maciej Garbowski, Krzysztof Gradziuk, Matthew Stevens, Walter Smith III
Utwory
CD1
1) Ballad [from Knife in the Water]05:58
2) Don’t Know What You Got [Till It’s Gone]04:50
3) A Melancholy Time06:38
4) Dark Forecast05:54
5) Floating in the Wind06:22
6) Little Leo06:34
7) Psychkinetic Time05:04
8) Sharks, Fat Cats and Other Whales05:01
9) Shadows of Darkness05:43
10) Ballad for Bernt05:44
11) A Place of Hope05:07
Wyszukaj / Kup
Piotr Schmidt to nie tylko ceniony muzyk (jeden ze współczesnych mistrzów polskiej trąbki), ale także wykładowca oraz wydawca i promotor młodych wykonawców jazzowych. Od dziesięciu lat prowadzi wytwórnię SJ Records, która ma już na swoim koncie kilkadziesiąt albumów. W tym również płyty jego Kwartetu. O dwóch z nich pisaliśmy już wcześniej: to zarejestrowany z gościnnym udziałem wybitnych saksofonistów znad Wisły krążek „Saxesful” (2018), który parę miesięcy temu doczekał się doskonałej kontynuacji, oraz dedykowany gigantowi światowego jazzu „Tribute to Tomasz Stańko” (2018). Zespół od początku istnienia występuje w tym samym składzie: obok lidera i głównego dostarczyciela muzyki Kwartet tworzą jeszcze: pianista Wojciech Niedziela („Dark Morning”, 2017) oraz kontrabasista Maciej Garbowski i perkusista Krzysztof Gradziuk (związani na co dzień z triem RGG).
Choć w przypadku omawianego wydawnictwa w sześciu utworach zespół rozrósł się do kwintetu. Do współpracy zaproszono bowiem dwóch gości zza Atlantyku: kanadyjskiego gitarzystę Matthew Stevensa (który zagrał w „Don’t Know What You Got (Till It’s Gone)”, „Little Leo” i „Sharks, Fat Cats and Other Whales”) oraz amerykańskiego saksofonistę tenorowego Waltera Smitha III (który z kolei swoją grą uświetnił tytułowy „Dark Forecast”, „Floating in the Wind” i „Ballad for Bernt” z repertuaru Krzysztofa Komedy). Obaj przybysze z Ameryki Północnej znają się od lat; ich drogi po raz pierwszy skrzyżowały się mniej więcej dekadę temu, gdy znaleźli się w składzie formacji NEXT Collective („Cover Art.”, 2013). Sesja do „Dark Forecast” odbyła się w październiku ubiegłego roku w studiu MAQ Records w podkatowickich Wojkowicach, w których Schmidt jest stałym gościem (tam pracował również nad poprzednimi płytami Kwartetu). Do sprzedaży wydawnictwo trafiło w ekspresowym tempie, ponieważ jego premiera miała miejsce już pod koniec listopada.
I choć od tego momentu minie niebawem prawie rok (w tym czasie zdążył ukazać się kolejny longplay grupy – „Saxesful, Vol. 2”), warto mimo wszystko wrócić do „Dark Forecast”, bo ta płyta to idealna emanacja współczesnego europejsko-amerykańskiego jazzu. Doskonała pod każdym względem – wykonawczym i edytorskim. Trafiły na nią głównie kompozycje Schmidta, ale są również trzy improwizacje zespołowe („A Melancholy Time”, „Psychkinetic Time” i „Shadows of Darkness”) oraz dwa nieśmiertelne standardy Krzysztofa Komedy wyjęte ze ścieżki dźwiękowej do „Noża w wodzie” Romana Polańskiego („Ballad (from Knife in the Water)” i „Ballad for Bernt”). Sięganie po Komedę to w ostatnich latach z jednej strony niemal patriotyczny obowiązek polskich jazzmanów (zwłaszcza jeżeli w składzie mają pianistę – i to tak dobrego, jak Niedziela), z drugiej – kryje się za tym wielkie zagrożenie, bo przecież Komedę gra każdy. Trudno więc wymyśleć proch (chyba że się jest braćmi Olesiami bądź EABS).
Kwartet Schmidta zresztą nawet tego nie próbował. Oba utwory są odpowiednio nastrojowe i kontemplacyjne; dużo w nich przestrzeni do improwizacji – głównie fortepianowych; instrumenty dęte pełnią natomiast rolę wspomagającą, pojawiają się w introdukcjach i kodach. Ortodoksyjni wielbiciele Komedy będą na pewno tymi wersjami zachwyceni. Kompozycje własne lidera utrzymane są z kolei w stylu lat 60. i 70. XX wieku; z pietyzmem odnoszą się do jazzowej (modalnej, post- i hardbopowej) klasyki. Warto podkreślić również, że to właśnie w nich Schmidt postanowił zrobić miejsce dla dodatkowych instrumentów – gitary i saksofonu. Stevens pod wieloma względami przypomina swoim stylem zmarłego przed czterema laty Johna Abercrombiego, ale zahacza też o Pata Metheny’ego z płyt wydanych w latach 80. (przede wszystkim w najbardziej zróżnicowanym i optymistycznie dynamicznym „Don’t Know What You Got (Till It’s Gone)”). Smith III też dostaje szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności, choć jednak jego instrument pozostaje w cieniu trąbki.
Najbardziej nieoczywiste i intrygujące są jednak trzy wspomniane powyżej zespołowe improwizacje Kwartetu, w których – to na pewno nie jest przypadek – nie ma żadnych gości. W nich poziom intensywności jest największy, a poszczególni muzycy pozwalają sobie na dalekie odejście od standardu: Garbowski sięga po smyczek („A Melancholy Time”, „Shadows of Darkness”), Gradziuk wybija szamański rytm („Psychkinetic Time”), a Niedziela narzuca samemu Schmidtowi awangardowo minimalistyczną formę narracji („Shadows of Darkness”). Swoją drogą ciekawe, jak brzmiałaby cała płyta zespołu wypełniona taką właśnie muzyką – wymykającą się wszelkim szufladkom. Może kiedyś Piotr Schmidt zdecyduje się i na taki eksperyment. Zwłaszcza że ma w grupie wirtuozów, którzy bez najmniejszych trudności udźwignęliby temat.
koniec
7 października 2021
Skład:
Piotr Schmidt – trąbka
Wojciech Niedziela – fortepian
Maciej Garbowski – kontrabas
Krzysztof Gradziuk – perkusja

gościnnie:
Matthew Stevens – gitara solowa (2,6,8)
Walter Smith III – saksofon tenorowy (4,5,10)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

W hołdzie Mistrzowi nad mistrze
— Sebastian Chosiński

Standardy, które nie chcą się zestarzeć
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

W samym sercu Czarnego Lądu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.