Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Plaindrifter
‹Echo Therapy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEcho Therapy
Wykonawca / KompozytorPlaindrifter
Data wydania24 października 2021
NośnikCD
Czas trwania42:29
Gatunekmetal, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Marcel „Uwe” Kloβ, Nils „Schnils” Stecker, André „Andi” Tinibel
Utwory
CD1
1) M.N.S.N.05:37
2) New World07:46
3) Proto Surfer Boy08:07
4) Prisma12:10
5) Digital Dreamcatcher08:49
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
[Plaindrifter „Echo Therapy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
[Plaindrifter „Echo Therapy” - recenzja]

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

Plaindrifter
‹Echo Therapy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEcho Therapy
Wykonawca / KompozytorPlaindrifter
Data wydania24 października 2021
NośnikCD
Czas trwania42:29
Gatunekmetal, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Marcel „Uwe” Kloβ, Nils „Schnils” Stecker, André „Andi” Tinibel
Utwory
CD1
1) M.N.S.N.05:37
2) New World07:46
3) Proto Surfer Boy08:07
4) Prisma12:10
5) Digital Dreamcatcher08:49
Wyszukaj / Kup
To w pełni zrozumiałe, że znacznie chętniej sięgamy po nagrania zespołów, które istnieją już na rynku od dłuższego czasu. Znamy bowiem (i zakładam, że lubimy) ich wcześniejszą twórczości, w naturalny sposób chcemy więc poznać ich nowe płyty. Ale są takie chwile, kiedy warto się przemóc – i sięgnąć po dzieło debiutantów, wykonawcy, który stawia dopiero pierwsze kroki na artystycznej scenie. Jak w przypadku niemieckiego tria Plaindrifter, które powstało zaledwie dwa lata temu. Bazą wypadową muzyków jest położone w zachodniej części kraju miasto Gelsenkirchen. Od początku działalności skład formacji nie uległ zmianie, a tworzą ją: gitarzysta Nils Stecker (używający pseudonimu „Schnils”), basista André Tinibel (czyli „Andi”) oraz – co nie jest wcale takie częste – śpiewający bębniarz Marcel Kloβ (którego koledzy nazywają… „Uwe”).
Zespół zadebiutował w sierpniu 2019 roku wydaną własnym sumptem EP-ką „Discovery”. Miała ona posłużyć muzykom jako okno wystawowe na świat, ale tej funkcji jej przeznaczonej chyba jednak nie spełniła, skoro w ciągu kolejnych dwudziestu czterech miesięcy triu nie udało się podpisać profesjonalnego kontraktu. W efekcie pierwszy pełnowymiarowy w swym dorobku materiał – zatytułowany „Echo Therapy” – także musieli opublikować za własne pieniądze. Chyba że teraz, już po jego premierze, znajdzie się ktoś, kto zainwestuje w promocję Plaindrifter – na pewno na to zasługują. Od strony stylistycznej nie są wprawdzie szczególnie odkrywczy, ale za to grają – i to fachowo! – muzykę, jaka w ostatnich latach przeżywa swój renesans: od psychodelicznego rocka progresywnego po metalowy stoner. Na pytanie o swoje inspiracje odpowiadają, wskazując takich wykonawców, jak szwedzki Truckfighters czy amerykańskie Kyuss i Elder.
W poprzednich tygodniach mogliście w tej rubryce przeczytać o produkcjach grup Wooden Fields („Wooden Fields”), Gondhawa („Käampâla”), Jointhugger („Surrounded by Vultures”) czy Monolord („Your Time to Shine”). Jeżeli przypadły Wam do gustu, to i z płytą „Echo Therapy” nie będziecie mieć najmniejszego problemu, by uznać ją za „swoją”. Zwłaszcza jeżeli hodujecie w swoich sercach wielbiciela pełnych rozmachu metalowych riffów. Dobrą próbką tego, co niesie ze sobą całe wydawnictwo jest już otwierający je utwór „M.N.S.N.”, w którym od pierwszych sekund dziurę w głowie wierci zapętlony motyw sprzężonej gitary, a mocy przydaje potężna sekcja rytmiczna. Głos Marcela z kolei – wzorem wielu formacji psychodelicznych – bywa rozmyty bądź schowany na drugim planie, ale kiedy zachodzi taka konieczność – bez trudu wybija się przed gitary.
Mocy nie brakuje również drugiemu w kolejności „New World”, który ponownie otwiera zadziorna gitara Steckera. Pierwsze jego minuty to zresztą czysta stonerowa psychodelia, z której – w spokojniejszej części środkowej – wyrasta powtarzany parokrotnie melodyjny motyw gitary. Nils tworzy tym samym nastrojowy podkład pod melodeklamację Kloβa, a jego powtarzalność staje się punktem wyjścia do energetycznego transu, który sprawia, że utwór ten mógłby – zamiast niespełna ośmiu minut – trwać drugie tyle, a i tak pewnie nikt nie wpadłby na pomysł, aby się z tego powodu pożalić. W „Proto Surfer Boy” trio z Gelsenkirchen ponownie umiejętnie miesza różne rockowe gatunki: psychodelicznemu wokalowi towarzyszy progresywna forma wypełniona metalową treścią. Granice stylistyczne ulegają zatarciu, a muzyka pochłania słuchacza bez reszty. Aż do wyciszenia…
Najdłuższa w całym zestawie „Prisma” jest też, co nie zawsze musi być normą, najbardziej zróżnicowana. Czymś interesującym trzeba w końcu wypełnić te dwanaście minut. Po nastrojowym, wręcz nieco rozleniwiającym wstępie (za co w dużym stopniu odpowiada Nils) – ma miejsce potężne heavymetalowe uderzenie, po którym pozostaje stonerowy riff gitary, wokół którego, sukcesywnie podkręcając tempo, swoją narrację budują André i Marcel. W pewnym momencie Stecker zahacza wręcz o stylistykę post-rocka, by jednak w finale powrócić do dynamicznego stonera. Rozmachu nie brakuje także finałowemu „Digital Dreamcatcher”, w którym rockowa moc nie przeszkadza wprowadzeniu do opowieści miłej uchu melodii. Mamy tu też do czynienia z klasyczną gitarową solówką, która – jakkolwiek dziwne może to się wydawać – jest na „Echo Therapy” rzadkością. Plaindrifter jest dopiero na początku swej artystycznej odysei – jak długo ona potrwa i dokąd doprowadzi muzyków, dowiemy się dopiero w przyszłości. Jednego na pewno im odmówić nie można: zaliczyli dobry start i obrali właściwy kierunek.
koniec
11 listopada 2021
Skład:
Marcel „Uwe” Kloβ – śpiew, perkusja
Nils „Schnils” Stecker – gitara elektryczna, chórki
André „Andi” Tinibel – gitara basowa, harmonijka ustna

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Z odległych krain… z zamierzchłych czasów…
Sebastian Chosiński

31 I 2023

W tym roku John Zorn będzie obchodził siedemdziesiąte urodziny. Nieprawdopodobne, co? Kiedy ten czas minął? Nie ma się jednak co obawiać, wiek raczej nie stanie na przeszkodzie aktywności artystycznej szefa Tzadik Records, o czym przekonuje wydana właśnie druga płyta projektu New Masada Quartet. Tak samo doskonała jak jego debiut z jesieni 2021 roku.

więcej »

Romantycy muzyki jazzowej
Sebastian Chosiński

26 I 2023

Mam wrażenie, że do starego powiedzenia, iż w życiu człowieka pewne są tylko dwie rzeczy: podatki i śmierć – należałoby dodać jeszcze trzeci element: ukazujący się co roku nowy album duńskiego tria jazzowego Little North. Zespół konsekwentnie buduje swoją renomę i rozpoznawalność w Europie. Nie rezygnuje przy tym także z prób zaistnienia na polskim rynku. Na szczęście, bo w przeciwnym wypadku dużo trudniej byłoby nam dotrzeć do tak doskonałej płyty, jak „Wide Open”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Gdyby Lemmy trafił do Black Sabbath…
Sebastian Chosiński

24 I 2023

Chyba wszyscy czekamy niecierpliwie na nowy album norweskiego Spidergawd, którego premiera, jak można sądzić, zbliża się wielkimi krokami. Żeby ulżyć naszej niecierpliwości, Hallvard Gaardløs – wokalista i basista tej formacji – najpierw podarował nam debiutancką płytę kwartetu WIZRD, a teraz dorzucił jeszcze drugi krążek tria Draken – „Book of Black”. Wie, skubany, jak podsycać apetyt!

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.