Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Friends & Neighbors
‹The Earth is #›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Earth is #
Wykonawca / KompozytorFriends & Neighbors
Data wydania15 października 2021
Wydawca Clean Feed
NośnikCD
Czas trwania50:46
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
André Roligheten, Thomas Johansson, Oscar Grönberg, Jon Rune Strøm, Tollef Østvang
Utwory
CD1
1) Halifax09:02
2) Untitled06:35
3) Salad Days02:52
4) The Earth is #09:26
5) Father’s Birthday08:37
6) Sidelinja03:58
7) Brother Joseph10:15
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Co następne? Ziemia!
[Friends & Neighbors „The Earth is #” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Obojętnie gdzie mieszkamy, powinniśmy czuć się tak samo odpowiedzialni za planetę, która udzieliła nam gościny. To starają się przekazać na swoim nowym albumie skandynawscy jazzmani z Friends & Neighbors. Ich piąty w dyskografii album – „The Earth is #” – ukazał się nakładem lizbońskiej wytwórni Clean Feed, która tym samym uczciła dwudziestolecie swojej działalności.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Co następne? Ziemia!
[Friends & Neighbors „The Earth is #” - recenzja]

Obojętnie gdzie mieszkamy, powinniśmy czuć się tak samo odpowiedzialni za planetę, która udzieliła nam gościny. To starają się przekazać na swoim nowym albumie skandynawscy jazzmani z Friends & Neighbors. Ich piąty w dyskografii album – „The Earth is #” – ukazał się nakładem lizbońskiej wytwórni Clean Feed, która tym samym uczciła dwudziestolecie swojej działalności.

Friends & Neighbors
‹The Earth is #›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Earth is #
Wykonawca / KompozytorFriends & Neighbors
Data wydania15 października 2021
Wydawca Clean Feed
NośnikCD
Czas trwania50:46
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
André Roligheten, Thomas Johansson, Oscar Grönberg, Jon Rune Strøm, Tollef Østvang
Utwory
CD1
1) Halifax09:02
2) Untitled06:35
3) Salad Days02:52
4) The Earth is #09:26
5) Father’s Birthday08:37
6) Sidelinja03:58
7) Brother Joseph10:15
Wyszukaj / Kup
Recenzję poprzedniego albumu skandynawskiego kwintetu freejazzowego Friends & Neighbors – „What’s Next?” – zakończyłem stwierdzeniem, że na jego następcę „czekać przyjdzie (prawdopodobnie) dwa lata”. Pomyliłem się! Tym razem muzycy zafundowali nam dłuższą przerwę, choć oczywiście nie oznacza to, że w tym czasie próżnowali. Angażowali się, tradycyjnie, w inne projekty; do tego doszła też pandemia, która zmusiła artystów do zmiany wielu planów. Najważniejsze jednak, że piąty krążek grupy – po „No Beat Policy” (2011), „Hymn for a Hungry Nation” (2014), „What’s Wrong?” (2016) oraz wspomnianym już „What’s Next?” (2018) – ukazał się w połowie października ubiegłego roku, a nadano mu tytuł „The Earth is #”.
Pewną rekompensatą dłuższego niż zwykle oczekiwania mógł być fakt, że materiał, który trafił do rąk słuchaczy, był wciąż jeszcze „gorący”. Zarejestrowano go zaledwie sześć miesięcy wcześniej, w ciągu trzydniowej sesji (od 9 do 11 kwietnia), która miała miejsce w chętnie odwiedzanym przez skandynawskich jazzmanów (i nie tylko) studiu Athletic Sound w Halden (na południu kraju). Skład grupy nie uległ w tym czasie zmianie, co oznacza, że na „The Earth is #” ponownie możemy usłyszeć: saksofonistę, flecistę i klarnecistę Andrégo Rolighetena (Acoustic Unity, Rune Your Day), trębacza Thomasa Johanssona (All Included, Cortex), pianistę – jedynego Szweda w składzie, ale od lat rezydującego w Norwegii – Oscara Grönberga, kontrabasistę Jona Runego Strøma (Universal Indians, Frode Gjerstad Trio) oraz perkusistę Tollefa Østvanga (The Way Ahead).
Na album wydany tradycyjnie przez Clean Feed trafiło siedem kompozycji, które w sumie wyszły spod ręki czterech muzyków; jedynym, który nie dostarczył żadnego utworu, a przynajmniej nie trafił on na płytę, był Johansson. Wcześniej jednak też już tak bywało. Widocznie Thomas woli to, co tworzy, zostawiać na swoje solowe produkcje (vide „Revolution Before Lunch”, „As We See It…”), a we Friends & Neighbors daje szanse wykazania się chociażby Oscarowi i Tollefowi. Od strony stylistycznej nie należy spodziewać się wielkich zmian: „The Earth is #” zawiera jazz improwizowany mocno zakorzeniony w klasyce gatunku, odwołujący się do lat 60. ubiegłego wieku, ale zahaczający także, chociaż w ograniczonej formule, o awangardę.
W efekcie powstała kolejna zróżnicowana stylistycznie płyta, która jest w stanie zaspokoić gusta każdego wielbiciela jazzu (może poza tym z Nowego Orleanu). Otwierający krążek „Halifax”, którego autorem jest Østvang, ujmuje delikatnością – zwiewną introdukcją na flecie, który wspomagany jest przez taktownie brzmiący fortepian i równie subtelną partię trąbki. Nawet kiedy kwintet zaczyna się rozkręcać, dynamicznej sekcji rytmicznej przeciwstawiony zostaje nastrojowy dialog fletu z trąbką. Inaczej wygląda to w przypadku… „Untitled” – pierwszej z dwóch kompozycji Grönberga, gdzie na przemian pojawiają się wstawki fortepianu i grających unisono powłóczystych dęciaków (saksofony plus trąbki). Ale i tu po energetycznej części pierwszej (z improwizacją fortepianu) przychodzi pora na znacznie lżejszą część drugą, której kwintesencją staje się – niosący optymistyczny przekaz – solowy popis Rolighetena.
Co ciekawe, André „dostarczył” na nową płytę kwintetu tylko jeden numer i to na dodatek najkrótszy. „Salad Days” trwa niecałe trzy minuty i sprawia wrażenie, jakby powstał… od niechcenia (bo stwierdzenie, że „na kolanie” było jednak krzywdzące). Leniwe tempo narzucone przez Strøma i Østvanga sprawia, że i soliści donikąd się nie spieszą, snują swoją opowieść ospale, rozglądając się za możliwością ucieczki na dalszy plan. To oczywiście efekt zamierzony, mający podkreślić kontrast przed kolejnym punktem repertuaru – kompozycją tytułową (autorstwa Grönberga). To z kolei ponad dziewięć minut freejazzowej jazdy (z przebojowym mimo wszystko wtrętem sekcji dętej później powtórzonym przez flet), podczas której pojawia się tylko jedna chwila wytchnienia (za sprawą Johanssona). Trębacz zwalnia tempo, ale głównie po to, aby sobie niespiesznie poeksperymentować, a kiedy dochodzi do wniosku, że pomysł został wyczerpany, zaprasza do „rozmowy” i Andrégo kwintet wraca na swoje normalne tory.
Dwa spośród trzech wieńczących album utworów wyszły spod ręki Jona Runego Strøma; rozdziela je natomiast drugi z utworów Østvanga – tym razem znacznie krótszy i minimalistyczny. Bo choć „Sidelinja” jest dziełem perkusisty, to jednak instrumentem wiodącym okazuje się w niej fortepian, wsparty awangardowymi dźwiękami generowanymi przez pozostałych muzyków. A co zaoferował słuchaczom, będący chyba najbardziej doświadczonym członkiem Friends & Neighbors, kontrabasista? „Father’s Birthday” to podróż w lata 60. XX wieku, do źródeł free jazzu (z doskonałymi partiami saksofonu i trąbki), a najdłuższy w całym zestawie „Brother Joseph” spokojnie mógłby znaleźć się na jednej ze spokojniejszych płyt Johna Coltrane’a. Balladowy początek jest jednak odrobinę mylący, z czasem bowiem zespół nabiera mocy i konsekwentnie zmierza w stronę energetycznego free. Najwięcej do powiedzenia ma tutaj Roligheten, na którego barkach przede wszystkim spoczywa odpowiedzialność za urokliwy klimat tej kompozycji.
Tym razem nie odważę się stwierdzić, że kolejny album czterech Norwegów i Szweda ukaże się jesienią 2023 roku. Mam w końcu nauczkę. Ale nawet jeżeli będziemy czekać na niego dłużej, to i tak możemy mieć pewność, że każdy z muzyków dostarczy nam do tego momentu sporo dobrego jazzu – tyle że po innymi szyldami.
koniec
11 stycznia 2022
Skład:
André Roligheten – saksofon tenorowy, saksofon basowy, flet, klarnet basowy
Thomas Johansson – trąbka, skrzydłówka, instrumenty perkusyjne
Oscar Grönberg – fortepian
Jon Rune Strøm – kontrabas
Tollef Østvang – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Świętość zgrzytliwa i awangardowa
Sebastian Chosiński

19 V 2022

Pięć lat temu, gdy ukazała się pierwsza płyta Weserbergland, zastanawiałem się, czy będzie to jedynie efemeryczny projekt Ketila Vestruma Einarsena i Mattiasa Olssona, czy też zespół zagości na scenie na dłużej. Trzy lata później światło dzienne ujrzał kolejny album, a przed paroma miesiącami trzeci. Jego tytuł – „Sacrae Symphoniae Nr. 1” – sugeruje, że za jakiś czas możemy spodziewać się następnych.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Częstotliwość ma znaczenie!
Sebastian Chosiński

17 V 2022

Nie ma wątpliwości, że pochodzący z Częstochowy Krzysztof Majchrzak to jeden z najbardziej konsekwentnych polskich artystów. Chociaż zaczynał jako jazzman, jego obecne zainteresowania artystycznej wykraczają daleko poza jazz improwizowany. Aczkolwiek nie odżegnują się od niego. Najnowszy album muzyka – „432 Hz” – może zainteresować zarówno wielbicieli free jazzu, jak i elektroniki.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Niepisane prawo do nagrywania świetnych płyt
Sebastian Chosiński

12 V 2022

Nie licząc wydanej w 2018 roku płyty koncertowej, kwintet Niechęć kazał nam czekać na nowy album studyjny sześć lat. Cieszy zatem bardzo, że czas ten nie został zmarnowany. Najnowsze dzieło kwintetu – „Unsubscribe” – to wydawnictwo jeszcze dojrzalsze i ciekawsze, bo bardziej różnorodne. Aczkolwiek wciąż mamy do czynienia ze swoiście pojętym jazz-rockiem.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Świętość zgrzytliwa i awangardowa
— Sebastian Chosiński

Częstotliwość ma znaczenie!
— Sebastian Chosiński

Niepisane prawo do nagrywania świetnych płyt
— Sebastian Chosiński

Piękna nasza Ziemia cała
— Sebastian Chosiński

Pomarzyć warto
— Sebastian Chosiński

Balsam na skołataną duszę
— Sebastian Chosiński

Rewolucja bez rewolucji
— Sebastian Chosiński

Trzej przyjaciele ze studiów
— Sebastian Chosiński

Immanentnie i nieskończenie
— Sebastian Chosiński

Giganci wciąż nie śpią
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.