Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Motorpsycho
‹Ancient Astronauts›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAncient Astronauts
Wykonawca / KompozytorMotorpsycho
Data wydania19 sierpnia 2022
Wydawca Rune Grammofon
NośnikCD
Czas trwania43:31
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Bent Sæther, Hans Magnus Ryan, Tomas Järmyr, Helge Sten
Utwory
CD1
1) The Ladder06:41
2) The Flower of Awareness02:14
3) Mona Lisa / Azrael12:15
4) Chariot of the Sun / To Phaeton on the Occasion of Sunrise [Theme from an Imagined Movie]22:22
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Soundtrack do filmu, który trzeba sobie wymyślić
[Motorpsycho „Ancient Astronauts” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Rok bez nowej płyty skandynawskiego tria Motorpsycho można by uznać rokiem straconym. Ten na szczęście takim nie będzie. W szesnaście miesięcy po „Kingdom of Oblivion” do sprzedaży trafił bowiem album „Ancient Astronauts”, który na tle poprzedników prezentuje się jako dzieło zaskakująco nastrojowe. Choć i tutaj nie brakuje oczywiście momentów energetycznych.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Soundtrack do filmu, który trzeba sobie wymyślić
[Motorpsycho „Ancient Astronauts” - recenzja]

Rok bez nowej płyty skandynawskiego tria Motorpsycho można by uznać rokiem straconym. Ten na szczęście takim nie będzie. W szesnaście miesięcy po „Kingdom of Oblivion” do sprzedaży trafił bowiem album „Ancient Astronauts”, który na tle poprzedników prezentuje się jako dzieło zaskakująco nastrojowe. Choć i tutaj nie brakuje oczywiście momentów energetycznych.

Motorpsycho
‹Ancient Astronauts›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAncient Astronauts
Wykonawca / KompozytorMotorpsycho
Data wydania19 sierpnia 2022
Wydawca Rune Grammofon
NośnikCD
Czas trwania43:31
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Bent Sæther, Hans Magnus Ryan, Tomas Järmyr, Helge Sten
Utwory
CD1
1) The Ladder06:41
2) The Flower of Awareness02:14
3) Mona Lisa / Azrael12:15
4) Chariot of the Sun / To Phaeton on the Occasion of Sunrise [Theme from an Imagined Movie]22:22
Wyszukaj / Kup
Gwoli ścisłości: to nie jest tak, że zespół Motorpsycho nabrał rozpędu i rozmachu dopiero wtedy, gdy do dwóch Norwegów – Hansa Magnusa Ryana (głównie gitara solowa i klawisze) oraz Benta Sæthera (śpiew, bas i kilka innych instrumentów) – dołączył szwedzki perkusista Tomas Järmyr. Grupa już wcześniej wykazywała się nadzwyczajną pracowitością. Ale nie da się ukryć, że po zmianie składu rozkręciła się jeszcze bardziej. Po wyśmienitej tak zwanej „trylogii Gullvåga” (od nazwiska autora obrazów, jakie uświetniły okładki), na którą złożyły się krążki „The Tower” (2017), „The Crucible” (2019) i „The All is One” (2020), zespół nie zrobił sobie – jak wielu się spodziewało – dłuższego odpoczynku, lecz niemal z biegu nagrał jedną z najlepszych w swej przebogatej dyskografii płyt – „Kingdom of Oblivion” (2021). Ucieszywszy nią fanów, muzycy… zamiast udać się na urlop, po paru miesiącach ponownie weszli do studia, choć tym razem na upublicznienie owocu ich pracy kazali czekać przez rok.
Album zatytułowany „Ancient Astronauts” powstał w czasie kolejnego lockdownu. Nagrany został (przynajmniej jeśli chodzi o ścieżki instrumentalne) w ciągu zaledwie pięciu dni – pomiędzy 9 a 13 sierpnia ubiegłego roku – w studiu Amper Tone w Oslo. W sesji wziął udział tylko podstawowy skład Motorpsycho, co oznacza, że z powodu ograniczeń w podróżowaniu nie mógł przybyć do stolicy Norwegii szwedzki gitarzysta Reine Fiske, którego można było usłyszeć na kilku wcześniejszych albumach tria (między innymi „Behind the Sun” i „The Motorpnakotic Fragments”, ale również „The All is One” i „Kingdom of Oblivion”). We wrześniu i październiku natomiast, już w innym miejscu (studiu Cheese Factory Kommun’), Bent, Hans Magnus i Tomas dograli wokale. A potem odłożyli gotowy już materiał na półkę na prawie rok. Do sprzedaży trafił on bowiem– tradycyjnie za sprawą Rune Grammofon – dopiero 19 sierpnia tego roku.
W porównaniu z poprzednikami „Ancient Astronauts” to zaskakująco krótka płyta, w zasadzie przycięta do wymiaru longplayów sprzed czterech dekad. Trafiły na to wydawnictwo zaledwie cztery utwory; całą stronę B, jeśli oczywiście ktoś zdecyduje się na zakup wersji winylowej, zajmuje dwudziestodwuminutowa suita „Chariot of the Sun / To Phaeton on the Occasion of Sunrise (Theme from an Imagined Movie)”, będąca, jak twierdzą znawcy, najdłuższym instrumentalnym numerem w dorobku Motorpsycho. Przyznam, że nie sprawdzałem, wierząc tym sensacyjnym doniesieniom na słowo. Można się tylko zastanawiać, czy teorii tej nie psuje fakt, że pojawia się tam jednak wokaliza. Uznajmy jednak, że byłoby to zwykłe czepialstwo, wszak rzecz nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Liczy się, że to po prostu świetny numer. Ale za nim do niego dotrzemy, czekają nas trzy kolejne, które dla niektórych z wielbicieli norwesko-szwedzkiego tria mogą być pewnym zaskoczeniem.
Cała opowieść zaczyna się od niemal siedmiominutowego „The Ladder”. I nie jest to wcale wesoły wstęp. Moment, w którym Motorpsycho pracowało nad „Ancient Astronauts” nie nastrajał optymizmem, trudno się więc dziwić, że smutek i niepokój przeniknęły do ich muzyki. Często zmienia się tu forma narracji; zespół płynnie przechodzi od fragmentów nastrojowych (kiedy do głosu dochodzi śpiewający Sæther) do mocno energetycznych (podkreślanych partiami gitary Ryana). Najkrótszy w zestawieniu ambientowo-industrialny, oparty głównie na elektronice „The Flower of Awareness” jest de facto wstępem do rozbudowanego „Mona Lisa / Azrael”. Przyznam, że to właśnie ten utwór zrobił na mnie największe wrażenie, również z tego powodu, że za jego sprawą trio wkracza na zupełnie nowe dla siebie terytorium. Otwarcie brzmi, jakbyśmy mieli do czynienia z kompozycją klasyczną (w znaczeniu muzyki poważnej), w czym dodatkowo utwierdzają słuchacza dobiegające z głośników dźwięki skrzypiec, na których gra Hans Magnus.
Po tak nietypowej introdukcji Skandynawowie serwują, kojarzący się z latami 70. XX wieku, fragment stricte rockowo-symfoniczny, by dojść do momentu, w którym „Mona Lisa / Azrael” w warstwie melodycznej zaczyna przypominać… „Epitaph” King Crimson. Grubo, prawda? A to dopiero początek. Dalej także nie brakuje atrakcji: od powłóczystych smyczków i majestatycznej gitary, aż po elektroniczne pogłosy, które zresztą wieńczą całość. Kiedy już otrząśnięcie się po tych sensacyjnych niespodziankach, weźcie głęboki oddech, ponieważ teraz czeka Was podróż najdłuższa, czyli wspomniany już wcześniej soundtrack do „wyimaginowanego filmu” pod postacią „Chariot of the Sun / To Phaeton on the Occasion of Sunrise (Theme from an Imagined Movie)”. To suita skomponowana według podstawowych zasad gatunku. Najpierw mamy więc kilkuminutowe nastrojowe wprowadzenie (z subtelnymi syntezatorami i gitarą akustyczną oraz eteryczną wokalizą), następnie część dynamiczniejszą (z nałożonymi na siebie partiami gitar) przechodzącą w pełen smaczków psychodeliczny trans, wreszcie zakończoną powrotem do idyllicznego punktu wyjścia. Co najważniejsze: w każdej minucie tego numeru słychać przede wszystkim ogromną radość wspólnego grania. I to jest chyba – od wielu już lat – główny komponent sukcesu artystycznego Motorpsycho. I gwarant tego, że kolejne płyty tria będą równie udane (a niektóre pewnie i lepsze), jak „Ancient Astronauts”.
koniec
23 sierpnia 2022
Skład:
Hans Magnus Ryan – gitara elektryczna (solowa), gitara akustyczna, gitara basowa, instrumenty klawiszowe, mandolina, skrzypce, chórki
Bent Sæther – śpiew, gitara basowa, gitara elektryczna (rytmiczna), instrumenty klawiszowe, mellotron
Tomas Järmyr – perkusja, instrumenty perkusyjne

gościnnie:
Helge Sten – elektronika, produkcja, mastering

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: „Drewniani” muzykanci z Bremy
Sebastian Chosiński

1 XII 2022

Pół wieku po nagraniu koncertowe nagrania Kwintetu Tomasza Stańki wreszcie trafiają „pod strzechy”. Na dwóch albumach zatytułowanych „Wooden Music” znajduje się muzyka dokumentująca najbardziej rozimprowizowany, freejazzowy okres w twórczości polskiego trębacza. Pierwsza płyta zawiera występ z Bremy; druga, która ukaże się za kilka miesięcy, z Hamburga. Stańce towarzyszą legendy polskiego jazzu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Tomasz Stańko byłby – jak sądzę – usatysfakcjonowany
Sebastian Chosiński

29 XI 2022

Ta płyta Was zaskoczy! Może nawet na początku wprawi w zdziwienie lub wręcz osłupienie. Liczę się z tym, że niektórzy wyłączą ją po dziesięciu bądź dwudziestu minutach i nigdy więcej już do niej nie wrócą. Tyle że stracą wtedy mnóstwo niezwykłych doznań artystycznych i estetycznych. Dlatego warto dać duńskiej trębaczce Anne Efternøler szansę i ze spokojem – od pierwszej do ostatniej nuty – wysłuchać jej debiutanckiego albumu „Anne Efternøler & Lige Børn”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Jak Turcja długa i szeroka…
Sebastian Chosiński

24 XI 2022

Od dawna już żaden turecki artysta nie podbił światowych rynków muzycznych. Deryi Yıldırım – Turczynce, ale urodzonej w Niemczech – też prawdopodobnie to się nie uda. Nie dlatego, że jest kiepską wokalistką. Po prostu: muzyka, jaką wykonuje (z towarzyszącą jej Grup Şimşek), liczyć może jedynie na zainteresowanie niszowej publiczności. Jeśli jednak sięgniecie po „Dost 2”, jest duża szansa, że poczujecie się urzeczeni.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.