Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Antigama
‹Warning›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarning
Wykonawca / KompozytorAntigama
Data wydania9 marca 2009
Wydawca Relapse Records
NośnikCD
Czas trwania35:52
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Disconnected
2) Jealousy
3) City
4) Another
5) Not True
6) War
7) Heartbeat
8) Preachers Pray
9) Sequenzia Dellamorte
10) You Have Right To Remain Violent
11) Lost Skull
12) Nightmare
13) Paganini Meets Barbapapex
14) Empty Room
15) Orange Pills
16) Black Planet
Wyszukaj / Kup

Ostrożnie! Tylko dla osób otwartych
[Antigama „Warning” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Obok żadnej z płyt Antigamy nie sposób przejść obojętnie. Warszawiacy od lat nagrywają albumy, dzięki którym udowadniają, że prymitywny w swoich założeniach grindcore można ubarwić pokręconymi czy wręcz szalonymi aranżacjami. Podobnie jest z ich ostatnim wydawnictwem – „Warning”.

Jacek Walewski

Ostrożnie! Tylko dla osób otwartych
[Antigama „Warning” - recenzja]

Obok żadnej z płyt Antigamy nie sposób przejść obojętnie. Warszawiacy od lat nagrywają albumy, dzięki którym udowadniają, że prymitywny w swoich założeniach grindcore można ubarwić pokręconymi czy wręcz szalonymi aranżacjami. Podobnie jest z ich ostatnim wydawnictwem – „Warning”.

Antigama
‹Warning›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarning
Wykonawca / KompozytorAntigama
Data wydania9 marca 2009
Wydawca Relapse Records
NośnikCD
Czas trwania35:52
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Disconnected
2) Jealousy
3) City
4) Another
5) Not True
6) War
7) Heartbeat
8) Preachers Pray
9) Sequenzia Dellamorte
10) You Have Right To Remain Violent
11) Lost Skull
12) Nightmare
13) Paganini Meets Barbapapex
14) Empty Room
15) Orange Pills
16) Black Planet
Wyszukaj / Kup
Poprzedni krążek grupy, „Resonance” był pierwszym wydanym przez niezależną wytwórnię Relapse Records – największą markę promującą najbardziej ekscentryczne odłamy rocka. Album, pomimo że wydaje się najłatwiej przyswajalnym spośród całej, pokaźnej dyskografii zespołu, nie zyskał należnego rozgłosu. Od tamtego czasu w Antigamie zaszły spore zmiany. Niemałe emocje wywołał nowy wokalista. Dotychczasowego frontmana Lucasa zastąpił, znany z Blindead, Nick. Nie było to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę staż poprzednika, do którego publiczność zdążyła się przyzwyczaić. Krążęk „Warning” miał być sprawdzianem głównie dla Nicka.
Na początku płyty zespół sprawdza wytrzymałość słuchacza na ekstremalne dźwięki. Odstrasza nieprzyzwyczajonych do grindcore’owej formy ekspresji i nomen omen ostrzega przed brnięciem w dalszą część. Osiem pierwszych utworów pokazuje, jak dziś gra się ten styl muzyki, ubrany dodatkowo w inteligentne aranże. Podstawą pozostają brutalność i agresja, które są podbudowane intrygującą techniką. Zwłaszcza perkusista Siwy pokazuje, że jego instrument nie służy wyłącznie do wybijania prostych rytmów i budowania szkieletu kompozycji. Bawi się brzmieniem bębnów i talerzy, a prawdziwe mistrzostwo prezentuje w „Heartbeat” i „Lost Skull”. Licznymi przejściami potrafi wprawić w kompleksy nawet starych wyjadaczy.
Kiedy przebrniemy przez osiem pierwszych numerów, spotka nas niemałe zaskoczenie. „Sequenzia Dellamorte” to bowiem ambientowa introdukcja z przetworzonymi, dziwnymi krzykami. Po niej następuje „You Have the Right to Remain Violent”, kolejne półtoraminutowe, szybkie cięcie riffem, brzmiące jak Meshuggah na przyspieszonych obrotach. Najciekawiej robi się jednak we wspomnianym już „Lost Skull”, w którym nie dość, że mamy kojarzący się z Panterą riff, melodyjny, zapadający pamięć refren to jeszcze krótką solówkę, elementy dotychczas rzadko występujące w twórczości Antigamy. W pozostałych utworach grupa także pozwala sobie na zabawy dźwiękiem. „Nightmare” i „Empty Room” to na przemian wolniejsze momenty i wybuchy agresji. „Paganini Meets Barbapapex” to chaos i szaleństwo w czystej postaci, zaś „Black Planet” jest, jak sami członkowie zespołu przyznają, wyrazem ich inspiracji muzyką filmową. Jak pisałem już wcześniej, przed wydaniem albumu sporo kontrowersji wywołała zmiana wokalisty. Na koncertach Nick radzi sobie ponoć całkiem dobrze, na albumie zdał egzamin w sposób zadowalający. Liczyłem, że pokaże, podobnie jak w Blindead, więcej możliwości, jakie daje mu potężny głos. Tymczasem chcąc wpasować się w konwencję gatunku, ograniczył się tylko do growli i krzyków. Niepotrzebnie, ponieważ już na wcześniejszym albumie Lucas wprowadził do twórczości grupy czystsze partie. Inna sprawa, że charakter większości utworów nie pozwala na zbytnie eksperymentowanie z wokalem. Miejmy nadzieję, że w przyszłości udowodni, na co go naprawdę stać. Najprawdopodobniej niedługo będzie miał szansę się wykazać, ze względu na zamiłowanie Antigamy do wydawania EP-ek, którymi urozmaicają oczekiwanie na kolejne pełnowymiarowe wydawnictwo.
„Warning” z pewnością wywoła sporo kontrowersji. Zespół sprawia wrażenie jakby był na rozdrożu. Z jednej strony nadal pozostaje wierny swoim korzeniom, mimo że coraz bardziej ciągnie go w bardziej eksperymentalne rejony. Nie wiem, w którym kierunku podążą, nie mam tylko wątpliwości, że ich najnowsza propozycja to rzecz dla ludzi o otwartych głowach.
koniec
14 czerwca 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W królestwie zapomnienia
Sebastian Chosiński

20 IV 2021

Lata 2017-2020 były dla norweskiego tria Motorpsycho bardzo pracowitymi. Mogło się więc wydawać, że po publikacji albumu „The All is One” zespół z Trondheim zrobi sobie dłuższą przerwę. Ale nic z tego! Jeszcze przed pandemią muzycy zaczęli przygotowywać nowy materiał, nad którym popracowali dodatkowo po ogłoszeniu lockdownu – i, proszę, w kwietniu tego roku oddali w ręce swoich wielbicieli kolejne wielkie dzieło – „Kingdom of Oblivion”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: W tej „wojnie” warto wziąć udział
Sebastian Chosiński

15 IV 2021

Dzisiaj kraje skandynawskie są potentatami na rynku rockowym i jazzowym. A jak to wyglądało w przeszłości? Chociażby w latach 70. ubiegłego wieku… Dokładnie tak samo. Muzyka takich formacji, jak Träd, Gräs och Stenar, Saga, November czy Berits Halsband (a to jedynie wierzchołek góry lodowej) – wciąż potrafi zachwycić. Podobnie jest w przypadku zespołu Trettioåriga Kriget, który wciąż ma się świetnie i właśnie wydał nowy album – „Till horisonten”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Nie gaście tego pożaru!
Sebastian Chosiński

13 IV 2021

Trochę to trwało! Dwa i pół roku bowiem duńska formacja Mythic Sunship kazała czekać fanom na nowy album studyjny. Na szczęście po drodze była jeszcze płyta koncertowa, która nieco osłodziła zwłokę. Dzisiaj możemy już cieszyć się wydawnictwem zatytułowanym „Wildfire”, które jest pierwszym zrealizowanym dla nowej wytwórni – amerykańskiego Tee Pee Records.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Wielki ranking płyt Slayera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

Porażki i sukcesy 2014
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Jarosław Robak, Grzegorz Fortuna, Jacek Walewski, Konrad Wągrowski, Krystian Fred, Kamil Witek, Miłosz Cybowski, Adam Kordaś

30 utworów na Halloween
— Jacek Walewski, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Diabeł z jasełek pokazuje rogi
— Jacek Walewski

Boska cząstka
— Jacek Walewski

Niechęć do nieśmiertelności i lęk przed śmiercią
— Jacek Walewski

Iluminacja… czyli znalazłem debiut roku!
— Jacek Walewski

Nieoszlifowany diament
— Jacek Walewski

Matematyczny łamaniec głowy
— Jacek Walewski

Bękarty wydawnicze
— Jacek Walewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.