Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Józef Bilski
‹O patrzeniu na Pogórza›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorJózef Bilski
TytułO patrzeniu na Pogórza
OpisHistoryk, włóczęga, animator kultury. Bywa poetą. W ramach owego jest laureatem kilkunastu nagród w konkursach literackich oraz autorem 5 tomików wierszy.
Gatunekpoezja

O patrzeniu na Pogórza

mgła się rozsnuwa powoli
nad nieco zdziwionym światem
smutną zadumą brzóz
z nagła postarzałym latem

Józef Bilski

O patrzeniu na Pogórza

mgła się rozsnuwa powoli
nad nieco zdziwionym światem
smutną zadumą brzóz
z nagła postarzałym latem

Józef Bilski
‹O patrzeniu na Pogórza›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorJózef Bilski
TytułO patrzeniu na Pogórza
OpisHistoryk, włóczęga, animator kultury. Bywa poetą. W ramach owego jest laureatem kilkunastu nagród w konkursach literackich oraz autorem 5 tomików wierszy.
Gatunekpoezja
O patrzeniu
patrzymy sobie w oczy
szeroko otwarte moje zielone
na wschody Wetlińskiej
oddechy wrzosów
pustkę poboczy jesienią
patrzymy sobie w oczy
nieco zmrużone Twoje niebieskie
na zachód za Okrąglikiem
wędrówki obłoków
trzepot knajpy nad ranem
patrzymy sobie w oczy
ja wierszokleta
i Ty – Pan Bieszczad

Jesień (horyzont się ściele…)
horyzont się ściele daleki
za który odchodzą obłoki
i liście cicho szeleszczą
jesieni złociste kroki
wiatr latem babim się bawi
pasikonik coś świerka coś chrzęści
w pożółkłej brzezinie kos śpiewa
czuć zapach dymu i śmierci
deszczu kropla cierpliwie
bruździ wędrowca oblicze
wsączając się w duszę zmokniętą
nie ogrzaną przez znicze
mgła się rozsnuwa powoli
nad nieco zdziwionym światem
smutną zadumą brzóz
z nagła postarzałym latem

Samotny
(do obrazu Roberta Myszkala)
Anioły
o rusińskich twarzach
obsiadły
Samotnego
słuchają jego pieśni
podmuchem wiatru wylewają
wino z kubka
potargany płomień świecy
wije się wśród mgieł
tęskni do gwiazd
Anioł Stróż Samotnego
tłumaczy jego smutek
z łaciny na starocerkiewny
Anioły o rusińskich twarzach
odnalazły w Samotnym brata
obejmą go opieką
wśród ścieżek skał i mgły

Górna Wetlina całkiem pod wieczór
z dedykacją dla załogi Baru Pod Puchatkiem
sierpień w Górnej Wetlinie
deszczem szarpie łopiany
po teatrze cisza się chwieje
ostatni akord ma w planie
mgła schodzi krajem połoniny
choć nie ma już do kogo
kończą się nasze ucieczki
nad pełną zakrętów drogą
płyta przerywa rytm legendy
zapętla czas którego nie ma
odchodzą Anioły z doliny
w niepewność księżyca
w nieznane prowadzą wciąż
słowa tory ścieżki jeleni
w błoto wdeptując wspomnienia
wychodzimy – naprzeciw Jesieni

* * *
zbudowałem dom
wędrówek swoich
otwierający się na sam dźwięk
kluczy
żurawich
zbudowałem dom
ze słów otrzymanych
po drodze
z widoków zastanych
w oknach zarośli
zbudowałem
dom
i teraz
ogień rozpalam
na wiatru cztery ściany

Pogórza
mało kto je widział
i mało kto tam mieszka
nawet dróg ubywa
pominięci przez główne szlaki
istnieją dzięki wspomnieniom
i notatkom konserwatorów zabytków
w nich ludzie
zarażeni bezczynnością
życiem na pamięć
w nich ludzie
o twardych oczach i dłoniach
serdecznie otwartych
mało kto je widział
i mało kto tam mieszka
nawet dróg ubywa
trwają
czekając na kolejny
listopad
koniec
27 lutego 2021
Józef Bilski – rocznik 1984, z wykształcenia historyk, w kręgu jego zainteresowań leżą również historia sztuki, filozofia i archeologia. Miłośnik gór a także podróży, w których uznaje tylko jeden środek lokomocji – autostop. Okazjonalnie fotografik. Animator kultury, pomysłodawca i założyciel Fundacji Kulturalno-Artystycznej „Testudo”, poprzez którą organizuje koncerty, wieczory autorskie, spektakle, wystawy malarstwa i fotografii a także 2 festiwale – Lubelski Przeglądu Poetycki „Strojne w biel” (od 2012 r.) oraz Trombita. Folk – poezja – blues (od 2018, jesienią w Bieszczadach). Współorganizator m.in. OTPPS Bazuna. Pomysłodawca i założyciel Wspólnoty Literackiej „Verba Orientis” (2019), programowo mającej konsolidować środowisko poetyckie tzw. Ściany wschodniej.
Autor 5 tomików wierszy: „niebobieszczadzkość” (2013), „Trzy wieczory w Siekierezadzie” (2016), „Kroki w mroku” (2017), „Miejsce” (2019), „Listopady” (2020). W przygotowaniu kolejne 3 tomy wierszy oraz zbiór opowiadań.
Tomik „Miejsce” uzyskał znakomite recenzje m.in. Adama Ziemianina oraz został objęty patronatem Radio Rzeszów, TVP Rzeszów oraz Kwartalnika Literackiego Fraza Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Publikował również w antologiach i almanachach: „Dźwiękosłowa” (fest. Natchnieni Bieszczadem), „Nałęczowskie Spotkania z Minerwą”, „Doroczne Spotkania Poetów Podkarpacia” (Przemyśl), „Ogrodowe Iluzje i Ogrodowe Spojrzenia” (forum literackie Ogród Ciszy), „Haiku o Lublinie”. „Lublin w wierszach i fotografiach”, „Fraza”, „Epea”, „Akcent”, „Kozirynek”.
Jego wiersze miały też swe epizody radiowe – we Wrocławiu, Lublinie, Rzeszowie i Koszalinie.
Laureat konkursów poetyckich i fotograficznych („Rozsypane strofy” – przy festiwalu Rozsypaniec, dawnych Bieszczadzkich Aniołach, „Dźwiękosłowa” – przy festiwalu Natchnieni Bieszczadem, „Konkurs Krótkich Form Literackich «Bookowisko»”).
Jego wiersze doczekały się oprawy muzycznej – śpiewają je: Zawiani (Rzeszów – Wrocław), Gwiazdy z zagranicy (Lublin), Załoga Kiosku (Warszawa), przemyska poetka Małgorzata Stankiewicz a także bieszczadzki zakapior Roman „Łabi” Dobrowolski czy kraśnicki bard Jacek Kadis.
Grupa „Zawiani” jest autorskim projektem JB działającym od 2010 roku, była kilkakrotnie nagradzana w konkursach piosenki poetyckiej.
Józef Bilski 16 lat temu dotarł po raz pierwszy w Bieszczady zaś 8 lat temu zdecydował się tam pozostać. Tam też spotkał swego poetyckiego Mistrza – Barda Bieszczadu, Ryszarda Szocińskiego (zm. 25.03.2018). Obecnie w sezonie najłatwiej spotkać go gdzieś między Cisną a Ustrzykami, zaś jesienią i zimą wyrusza w Polskę wraz z muzykami „Zawianych” i nową porcją bieszczadzkich opowieści.
Prowadzi 2 strony autorskie – www.czarnypoeta.bieszczady.pl oraz na fb.com/CzarnyPoetaJozef gdzie prócz własnej twórczości prezentuje i promuje innych artystów.
Jego poezja wynika z Drogi – z przebytych kilometrów, czasem nocy spędzonych na przystanku lub przy ognisku, noclegu w stodole. Ze spotkań z ludźmi, zasłyszanych historii. Z poszukiwań miejsc – tych istniejących tylko na mapach, płowiejących w pamięci. W jego twórczości „przytrafiało się” Roztocze, Polesie, klimaty żydowskie oraz oczywiście Lublin. Obecnie pisze prawie wyłącznie o Bieszczadach. Jest to efekt „miłości od pierwszego spojrzenia”, tego sprzed 16 lat nie zaś obecnie panującej mody na te góry. Za swym Mistrzem powtarza, że to nie są Bieszczady lecz Bieszczad, to nie góry to istota, jakiś rodzaj bytu, który ma realny wpływ na ludzi, na to jakimi się stają po Spotkaniu. Józef jest czujnym obserwatorem bieszczadzkiego, beskidzkiego świata, który nieuchronnie się kończy. Owe obserwacje prowadzi chodząc nocami po górach, przechodząc zimą szlak graniczny przy -20 czy też siedząc w knajpie lub pod sklepem. Pisze również do twórczości innych – poetycko opisuje rzeźby Zdzisława Pękalskiego czy obrazy i ikony Roberta Myszkala (do tych ostatnich powstała już ponad setka wierszy). Często historia regionu czy też legendy splatają się ze współczesną rzeczywistością – jak np. w wierszu Hnatowe Berdo. Jest to twórczość o tyle specyficzna, że wymaga pewnej znajomości zarówno historii, wyznań jak i realiów opisywanych miejsc, sposobu życia i bycia ich mieszkańców.
Niespokojna dusza, człowiek drogi. Towarzyszą mu w niej słowa wierszy Norwida, Harasymowicza i Szocińskiego; dźwięki pieśni Okudżawy, Kaczmarskiego, Nohavicy; a pod powieką obrazy Kossaków i Maxa Ernesta. Lubi Wschód z jego sennością, wielokulturowością, nostalgizmem. I w tym kierunku biegną najczęściej jego wędrówki – bo jak mawia: „im dalej na wschód tym lepiej”. Przyciągają go Pogranicza, to, że tam wciąż jeszcze można się zagubić – bo „gubienie pomaga odnaleźć siebie”. Pisze natchnieniowo, najczęściej nocą – potem rano nie pamięta, że napisał wiersz…

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:rafal.wokacz@gmail.com'>Rafał Wokacz</a>

Wybrałem księżyc
Andrzej Samborski

20 III 2021

Należę do generacji, o której właściwie niewiele
umiem powiedzieć – O czym śni?
Ja sam… czuję, jakbym po prostu nie potrafił
marzyć. A włosy ściąłem.

więcej »

Żart i kara
Paweł Micnas

26 IX 2013

Rosjanie, pełni powagi, jak u Dostojewskiego, potrafią godzinami rozmawiać przy wódce o Bogu i sprawach najważniejszych. Ale to także naród niezwykle dowcipny i właśnie tę żartobliwą część rosyjskiej duszy mamy okazję poznać, czytając translatorski tom Jerzego Czecha.

więcej »

Tęskne wariacje w tonacji bliżej nieokreślonej
Kasia Florkowska

17 IX 2010

Drżącą ręką sięgnęłam za pazuchę umysłu,
Wyłowiłam zakurzone pudełko zapałek.
O kant duszy potarte, migotliwie rozbłysły.
Bladym ciepłem ogrzały me dłonie.

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.