Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 stycznia 2023
w Esensji w Esensjopedii

Józef Bilski
‹Początek zimy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorJózef Bilski
TytułPoczątek zimy
OpisJózef Bilski – historyk, poeta, animator kultury. Członek Związku Literatów Polskich oraz Wspólnoty Literackiej „Verba Orientis”. Autor 5 tomików poezji. Pisze przeważnie o Bieszczadach zaś jego poetyckim Mistrzem jest Ryszard Szociński (1944-2018).
Gatunekpoezja

Początek zimy

ja utrwalam smutki
dyktowane wiatrem
cienkim pędzelkiem dymu
rozpisane na ścierniska

Józef Bilski

Początek zimy

ja utrwalam smutki
dyktowane wiatrem
cienkim pędzelkiem dymu
rozpisane na ścierniska

Józef Bilski
‹Początek zimy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorJózef Bilski
TytułPoczątek zimy
OpisJózef Bilski – historyk, poeta, animator kultury. Członek Związku Literatów Polskich oraz Wspólnoty Literackiej „Verba Orientis”. Autor 5 tomików poezji. Pisze przeważnie o Bieszczadach zaś jego poetyckim Mistrzem jest Ryszard Szociński (1944-2018).
Gatunekpoezja
* * *
kruk drzwi Jesieni otworzył
nieszczęścia i wiatru śląc nić
– pustą drogą nie zdążył
został trwać kochać pić
mrok Listopad po kątach
mgła skrzętnie doliny zasnuwa
odległa Nadzieja zbyt mądra
wie – teraz się tu nie bywa
grudnia dwadzieścia i cztery godziny
w drogę pełną śniegiem
błądzi niepewne czy jutro
cerkwią i świec przebaczeniem

Początek zimy
przychodzi tu
później
według prawosławnego kalendarza
nie ma
do czego się śpieszyć
nie przejdzie nikt
drogą do cerkwi
– milczy
złote krzyże tną
mroźny błękit
wilki schodzą z gór
omijają
całkiem odruchowo
bojkowskie wsie

Opowieść z witraża
smętny diabeł
rozparł się na witrażu
stół przed nim pusty
znowu nikt z Biesem
napić się nie chciał
Anioły pióra czyszczą na połoninach.
Na Wigilię.
Bies smutnieje. Kiedyś stanął po złej stronie.
Wspomina. Praczasy.
I świeższe historie.
skrzypnęły drzwi.
kapelusz plecak trochę śniegu na barkach
styczniowy człowiek
usiadł naprzeciw smutnego Biesa
grzanym winem
i herbatą z prądem
oswajają sobie
Samotność

* * * – Mistrzowi
patrzysz w moją jesień
zza skrzydeł żurawi
Twój uśmiech już marzy o wiośnie
ja utrwalam smutki
dyktowane wiatrem
cienkim pędzelkiem dymu
rozpisane na ścierniska
pod przymkniętą powieką
śmieją wspomnienia
gra gitara
pamięć recytuje wiersze
a rozmowy są w czas
otwieram oczy
pustka knajpy
pustka cmentarza
gdy nie wiadomo
dokąd wracać
koniec
10 grudnia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Kolejka do nieba
Jarosław Błysk

21 I 2023

Stoimy w kolumnie nieskończonej
Myślami błądząc w codzienności
Zachowujemy tylko pozory

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

W końcu odnajdę słowa
Artur Dudziński

7 I 2023

W końcu odnajdę znaki,
których smak
przekażą sobie pokolenia.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Stać się ogarkiem
Dominik Ćwik

24 XII 2022

Czarny welon nocy
dziś przejrzysty
oprószony światłem
słońc wszechświata

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.