Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Osiemset lat w 4½ godziny

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew tytułowi, do porządnego zwiedzenia Muzeum Historii Żydów Polskich potrzeba byłoby godzin co najmniej sześciu. Tylko kto tyle wytrzyma?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Osiemset lat w 4½ godziny

Wbrew tytułowi, do porządnego zwiedzenia Muzeum Historii Żydów Polskich potrzeba byłoby godzin co najmniej sześciu. Tylko kto tyle wytrzyma?
Plakat wystawy
Plakat wystawy
Po przejściu przez ogromny, ascetycznie kamienny hall trafiamy do strefy muzeum właściwego, która na pierwszy rzut oka wydaje się istnym labiryntem. Jednak malowane na podłodze strzałki zręcznie prowadzą widza przez kolejne epoki. Ciemne korytarzyki z podświetlonymi we wnękach eksponatami otwierają się na hale zastawione makietami, mapami, symulacjami i tablicami lub na rozmaite wnętrza: biblioteki rabina, komnaty pałacu fabrykanta albo nawet poczekalni dziewiętnastowiecznego dworca kolejowego. Jest też szkoła z autentycznymi zeszytami w gablotach ukrytych pod pulpitami ławek i targowisko w małym miasteczku. Wyrzeźbione z drewna warzywa, owoce i drób wystawione na straganach kryją w sobie niewielkie tabliczki z informacjami, do jakich potraw i z jakich okazji najczęściej były używane. Najefektowniejszym miejscem jest nieco pomniejszona replika niedużej, ale przepięknie zdobionej synagogi z Gwoźdźca. Jej kopuła przebija się przez strop, wystając ponad podłogę sali piętro wyżej (gdzie otaczają ją gabloty zawierające fotorelację z malowania wnętrza oraz zdjęcia innych przedwojennych drewnianych synagog).
Wczesne średniowiecze<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Wczesne średniowiecze
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Na pewno łatwiej jest zwiedzać słuchając nagrania ze słuchawek, bo jeśli ktoś wybierze czytanie wszystkich tabliczek, reprintów i podpisów, dostanie bólu głowy mniej więcej w połowie osiemnastego wieku. Wiele informacji napisano tak drobnym drukiem, że ledwie je widać, a w dodatku wzrok wciąż musi radzić sobie z ostrymi kontrastami światła i ciemności. Na szczęście jest nieco zakątków, gdzie można przysiąść i wysłuchać wykładu lub fragmentu kroniki z głośnika, często z dodatkowymi efektami dźwiękowymi, jak stukot kopyt czy szczęk broni. Często-gęsto można trafić na tabliczki po angielsku, objaśniające wybrane elementy polskiej historii, na przykład powstanie kozackie czy insurekcję kościuszkowską. Aczkolwiek nie mam pojęcia, ile z tak krótkich notek zrozumie przeciętny cudzoziemiec.
Synagoga<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Synagoga
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Co ciekawe, w muzeum nie ma zbyt wielu autentycznych przedmiotów – raptem kilka monet i ozdób ze średniowiecza, gazety i plakaty z okresu międzywojennego – za to wszystkiego innego można dotknąć, otworzyć, pokręcić, wyświetlić i posłuchać. Na prostej prasie drukarskiej wydrukujemy sobie kopię starej ryciny, na symulacji komputerowej zaprojektujemy monetę, wytyczymy drogę kupca z Chin do Wenecji, a po otworzeniu nie rzucającej się w oczy szafki znajdziemy postać, na której z każdej strony narysowany jest inny rodzaj ubrania: tradycyjny lub XVIII-wieczny, kiedy to zaborcy zaczęli wymuszać europeizację strojów.
Szczególnie podobały mi się wyłożone tu i ówdzie książki, wyglądające z daleka na prawdziwe starodruki. Dopiero dokładniejsza inspekcja wykazała, że większość grubej księgi to monolit i tylko kilka stronic wydrukowano na cienkim plastiku. Za to informacje tam zawarte bywają niezwykle ciekawe, na przykład rady dotyczące właściwego wychowywania synów i córek.
Przedwojenna ulica<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Przedwojenna ulica
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Od dziewiętnastego wieku zaczynają się lepiej oświetlone pomieszczenia, jednak kiedy tam dotarłam, na większość informacji już tylko rzucałam okiem ze zmęczenia. Znane z książek i filmów międzywojnie przeszłam spacerkiem: Tuwim, kabarety, emigracja do Ameryki, założenie Izraela, żydowskie partie polityczne… Ściany wyklejone były plakatami i stronicami gazet, ale nie miałam sił się wczytywać. Zainteresowały mnie tylko informacje o istnieniu żydowskiej organizacji sportowej i zdjęcia z zawodów oraz obozów młodzieżowych przez nią prowadzonych. Drugą wojnę i dość lakonicznie zaprezentowane czasy po niej minęłam bez specjalnych kontemplacji, niemal padając z nóg. Utkwiły mi w pamięci tylko tory kolejowe znikające w ścianie – prosty, a przejmujący symbol.
Lata najnowsze<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Lata najnowsze
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Wyszedłszy do holu trafiłam na miejsce, skąd można wziąć karty z dwujęzycznie wydrukowanym pytaniem, czemu się przyszło do muzeum. Wrzuciłam kartkę do urny i poszłam szukać wyjścia – a tu patrzę, na ścianie wyświetlane są wpisy z tych kart! W tym również rozbrajająco szczere, na przykład „Dziewczyna mi kazała”.
koniec
10 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wschód słońca znad pasma Skrzycznego, widziany spod schroniska na Stożku<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 21: Stożek - Ustroń
Marcin Grabiński

26 II 2021

Każdy z 21 etapów mojego Głównego Szlaku Beskidzkiego ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu 21go jest nią K jak KONIEC.

więcej »
Fragment szlaku pod Baranią Górą<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 20: Węgierska Górka – Stożek
Marcin Grabiński

19 II 2021

Każdy z 21 etapów mojego Głównego Szlaku Beskidzkiego ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu #20 jest nią Ś jak Śląski Beskid.

więcej »
Łańcuchy pod Romanką<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 19: Hala Miziowa – Węgierska Górka
Marcin Grabiński

12 II 2021

Każdy z 21 etapów mojego Głównego Szlaku Beskidzkiego ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu 19-go jest nią Ż jak Żywiecki Beskid. Wszystko co ważne ma w sobie „ż”, Beskid też :)

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Domek mały, Górki Wielke, serce ogromne
— Wojciech Gołąbowski

Roosevelt jest królem, a czołg skoczkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jaka jest różnica między dzwonem a fajką?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wieś, która odpływa w przeszłość
— Beatrycze Nowicka

Bliskie spotkania krowiego stopnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A z jakiego to filmu?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zamek, choć nie zamek
— Wojciech Gołąbowski

Mieszkać na swoim
— Wojciech Gołąbowski

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Kadr, który…: Nieślubny półhobbit
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Vader kiwa giczołami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dwie postaci w oszukiwaniu autora
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Kot dachowiec bez ogona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Ona sprawnie fechtuje miotłą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Od gór do morza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Telewizor w technologii bezlampowej i bezwszystkoinnej
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Google search: katana rapier co lepsze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.