Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Złe wychowanie (La Mala educación)

Pedro Almodóvar
‹Złe wychowanie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłe wychowanie
Tytuł oryginalnyLa Mala educación
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery3 września 2004
ReżyseriaPedro Almodóvar
ZdjęciaJosé Luis Alcaine
Scenariusz
ObsadaGael García Bernal, Leonor Watling, Fele Martínez
MuzykaAlberto Iglesias
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiHiszpania
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Opowieść o życiu dwóch chłopców wychowujących się w szkole katolickiej. Pewien ksiądz spotyka po latach swojego byłego wychowanka, chłopaka, którego molestował seksualnie.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Bartosz Sztybor ‹Złe Wy...Konanie›

Utwory powiązane
Filmy (19)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [5.20]

PD – Piotr Dobry [2]
Dowód na to, że wysilona kontrowersyjność może przynieść odwrotny do zamierzonego skutek: film miał być zdaje się gejowskim peanem, a w efekcie powstał produkt niemalże homofobiczny. Wynika z niego bowiem, że geje to bez wyjątku wyrachowani nudziarze, którzy mają w życiu jeden tylko cel (tak w sensie przenośnym, jak i dosłownym): wyruchać bliźniego. Od strony formalnej też cieniutko, jak nigdy dotąd u Almodovara. Doprawdy, nie trzeba być elektorem LPR-u, by zauważyć, że „Złe wychowanie” to po prostu zły film.

TK – Tomasz Kujawski [5]
Najsłabszy film Almodóvara, jaki widziałem. Reżyser zawsze zapełniał kadry przeróżnymi dziwolągami, ale potrafił je uwiarygodnić – sfera emocjonalna i motywy postępowania były zrozumiałe dla widza. Tutaj nie są. Dlaczego postacie zachowują się tak, a nie inaczej? Nie wiem i co gorsza najwyraźniej nie wiedzą tego również aktorzy, którzy grają bardzo nierówno. Po półtorej godzinie robi jest już śmiertelnie nudno, a efekt ogólnego chaosu niepotrzebnie pogłębia zakręcona, achronologiczna narracja. Diagnoza jest taka: Almodóvar nakręcił najbardziej osobisty film, ale nie zdołał zdystansować się i odpowiednio przetworzyć własnych emocjonalnych zagwozdek – a to prawie zawsze kończy się artystyczną porażką...

WO – Wojciech Orliński [6]
Im mniej kobiet w filmach Almodovara tym gorzej. Zawsze tak mi się wydawało, a kiedy zobaczyłem w tym filmie scenę, w której gejowski reżyser rozpoczyna "próby" z gejowskim aktorem, chyba już rozumiem, dlaczego. Męscy aktorzy u Almodovara przeważnie są tragicznie kiepscy, zapewne ze względu na to, że wybiera się ich według innych kryteriów niż taką na przykład Victorię Abril. Ja się chyba nie nadaję do takiego kina. Tematyka gejowsko - transwestycka nie przeszkadzała mi we wczesnych filmach Almodovara typu "Pepe, Luci i Bom", w których po prostu wszyscy radośnie ryćkali wszystkich. Od pewnego czasu jednak Almodovar traktuje te tematy śmiertelnie serio i serwuje nam jedno po drugim, transwestyckie, nekrofilne lub gejowskie Wielkie Dramaty Miłosne. Mnie to jakoś nie wzrusza - nie zapłaczę nad Wielką Nieszczęśliwą Miłością polegającą na wspólnym grzaniu gruchy przez dwóch chłopaków rozdzielonych przez Nietolerancyjny System. Jak ktoś może płakać nad takim czymś, to zużyje na tym filmie całą paczkę chusteczek, reszta będzie chwilami dyskretnie ziewać.

KS – Kamila Sławińska [7]
Zdeklarowana jako “straight” większość populacji (zwłaszcza panowie) może mieć problem z homoseksualnymi „momentami”, których agresywna bezpośredniość w pewnym stopniu może determinować odbiór filmu jako historii z innego, obcego świata. Bez względu jednak na to, czy się na to krzywić, czy nie – trudno odmówić Almodovarovi mistrzostwa w konstruowaniu opowieści, której szkatułkowa struktura naprawdę wciąga. A kiedy przyjrzeć się bliżej – to żaden tam gejowski kryminałek, tylko cholernie gorzki i wstrząsająco bolesny film o zdradzie. Opowieść o dziecku, które zostało zdradzone, a przez to odarte z wiary nie tylko w dobre intencje innych ludzi, ale i we własną dobroć i niewinność. Nie ogląda się tego łatwo, ale emocjonalny kop pozostaje - a formalna maestria Pedra budzi szacunek i podziw.

KW – Konrad Wągrowski [6]
"Złe wychowanie" to najzimniejszy i najmniej budzący emocje film Almodovara. Dziwne, bo miało być odwrotnie. Film jest przecież oparty na motywach biografii reżysera. Ale chyba na tym właśnie polega problem - dzięki temu jest tylko w pełni rozumiany przez twórcę, reszcie pozostaje jedynie gejowski melodramat, w którym bohaterowie są raczej antypatyczni. Gdyby nie rozmyślania, co z tej historii wydarzyło się naprawdę, prawdopodobnie seans byłby jeszcze trudniejszy do zniesienia. Ale przynajmniej ładnie to wszystko sfilmowane, a i zawiła konstrukcja opowieści (opowiadanie wewnątrz opowiadania, film wewnątrz filmu, przeplatanie się płaszczyzn realności) intrygująca.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2024 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.