Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Maria Soroczyńska
‹Za muszki bezskrzydłe›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorMaria Soroczyńska
TytułZa muszki bezskrzydłe
OpisPoetka, urodzona w 1989 roku na Podlasiu, obecnie mieszka i studiuje w Gdańsku. Słaba ciałem, silna sercem. Obserwatorka. Lubi analizować i zagłębiać się w szczegóły. Zawsze szuka piękna, szczególnie tam, gdzie inni go nie widzą.
Gatunekpoezja

Za muszki bezskrzydłe

Złe dzieci nie zasługują na sen
A może się mylę
Za muszki bezskrzydłe
Za lalki bez nóg
Za uduszone pluszowe misie

Maria Soroczyńska

Za muszki bezskrzydłe

Złe dzieci nie zasługują na sen
A może się mylę
Za muszki bezskrzydłe
Za lalki bez nóg
Za uduszone pluszowe misie

Maria Soroczyńska
‹Za muszki bezskrzydłe›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorMaria Soroczyńska
TytułZa muszki bezskrzydłe
OpisPoetka, urodzona w 1989 roku na Podlasiu, obecnie mieszka i studiuje w Gdańsku. Słaba ciałem, silna sercem. Obserwatorka. Lubi analizować i zagłębiać się w szczegóły. Zawsze szuka piękna, szczególnie tam, gdzie inni go nie widzą.
Gatunekpoezja
Drzwi
W zamku obrócił się klucz rzeźbiony
Laserem szczęknęły na raz wszystkie
Mechaniczne zapadki za czołem
Zamknęły oczy
Skrzyp
Skrzyp
Jęczy podłoga uciskana w deski
Zagrzebana w lepkiej głębinie pościeli
Nerwostrada brzęczy synaptycznym
Piskiem
Ciii cichutko
Zamknięte przecież
Peron
Trzewiczki do samych kosteczek
Rozmoknięte i związane tylko pamięcią
Troskliwej dłoni zaciśniętej na kilku słowach
Jedynym bagażu tonącym w mleku
A ’un train’ zniknął
W nabożnej ciszy wilgotnych spojrzeń
Toną w burym błocie metropolie
’Monsieur, qui chemin du retour?’
’Aucun moyen’
Pod powiekami
słyszysz słyszysz drzwi jęknęły
mdłe światełko świadkiem
zbrodnia napaść ciemną nocą
gwałt na pustostanie
(domku z kart dlaczego się chyboczesz?)
ratuj ratuj lekkość bytu
wyrzuć z siebie wszystko
niech zostanie sama dusza
- materia jest chwilą
(dlaczego dygoczesz wieżyczko z zapałek?)
topić topić smutki ciężkie
niech znikną w kanale
quod me nutrit me destruit
myśl zarządza szałem
(po równi pochyłej toczą się kosteczki)
stuk
stuk
stuk
stuka
kostucha
na raty
Pour Monsieur Guillotin
gdy się toczy po podłodze
podskakując na łączeniu desek
z tłumionym turkotem jakoś tak
radośnie lub raczej figlarnie
zastanawiam się co robić
gonić łapać czy patrzeć
a kiedy już się zatrzyma
niezmiennie tym samym odruchem
chcę się odwrócić żeby nie widzieć
żeby nie czuć jak mnie przebija
moimi (och!) oczami
znowu – cóż – leży tuż pod oknem
można by zakryć zasłoną
niech zgnije i się rozpadnie
albo po prostu wyjść
choć
bez głowy
to może być
trudne zadanie
Za muszki bezskrzydłe
Noce bywają jaśniejsze od dni
Wypełnionych bezsensem uśmiechów
Przez łzy wysyłanych obcym
Idącym tą samą ulicą
*
Złe dzieci nie zasługują na sen
A może się mylę
Za muszki bezskrzydłe
Za lalki bez nóg
Za uduszone pluszowe misie
Jednak ich oczy zamknięte
A równe oddechy brzmią
Jedną melodią dziecięcych
Westchnień i furkotem snów
Ale są tacy co nie śpią bo słyszą
Ślepo świszczącą ciszę
Tych muszek bezskrzydłych
Tych lalek bez nóg
Tych uduszonych pluszowych misiów
koniec
17 kwietnia 2010

Komentarze

26 IV 2010   16:03:29

Genialne! Świetne! I takie błyskotliwe. Brawo.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Z datą w tle
Józef Bilski, Andrzej Samborski, Agata Lalik

27 XI 2021

Błękitne oczy jak lnu kwiaty
winni polskości, krzyżowa ich droga
nadzieja tylko na sprawiedliwość
i myśl, że poszli prosto do Boga.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Dlatego Miserere mei
Michał Witold Gajda, Jan Stanisław Kiczor, Ryszard Szociński

13 XI 2021

I znów zapłonęły zaduszkowe żalniki, znów minął kolejny rok, twarze naszych przyjaciół płowieją w pamięci… ich światy odchodzą a ból łagodzi czas… Po artystach zostaje jednak coś ponad wspomnienia… zostają ich role, teksty, obrazy, zostaje epoka, którą tworzyli swoim byciem…. Po poetach zostaje trwanie ich słów w wierszach… Powróćmy więc do Wrześni, Warszawy i Bieszczadów w wierszach Michała Witolda Gajdy, Jana Stanisława Kiczora i Ryszarda Szocińskiego…

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Na progu jesieni
Józef Bilski, Andrzej Samborski, Tomasz Kowalczyk

23 X 2021

Lata mijają.
Przychodzą jesienie.
Deszcz. W deszczu nie widać łez.

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.